Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii
– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go nie mieć, skoro przemawiała za nim gablota, w której trzymał trofea za wygrane w Lidze Mistrzów, Pucharze Zdobywców Pucharów, Superpucharze Europy czy brąz […]
Szymon Janczyk
• 11 min czytania
5