post
Jakub Białek

Opublikowane 05.02.2021 11:54 przez

Jakub Białek

– Nie wiem, ile pan zarabia, ale musi pan, za przeproszeniem, zapieprzać cały miesiąc, żeby zarobić któryś tysiąc. A tu chłopak jeszcze dobrze piłki nie kopnie, a już ma żądania na poziomie kilkunastu tysięcy. To nie jest normalne. To wychowywanie młodych ludzi? – mówi Waldemar Fornalik o przepisie o młodzieżowcu. Dlaczego młodzi paradoksalnie cierpią na tej regulacji? Czy Dominik Steczyk dostałby 980 minut, gdyby nie przepis? Dlaczego zmieniał Parzyszka w praktycznie każdym meczu? Jakim klubem ma być Piast? Dlaczego nie warto siedzieć w klubie od świtu do nocy? Wywiad z Waldemarem Fornalikiem. Zapraszamy.

Podczas meczu z Wisłą, przy stanie 0:3, kamera pokazała pana zszokowaną, bezradną, bezsilną twarz. Co się czuje, gdy zespół zaczyna rundę w ten sposób?

Kotłują się różne myśli. Człowiek zastanawia się, gdzie tkwi problem, gdzie jest przyczyna takiej a nie innej postawy drużyny. Krąży po głowie, że może być bardzo źle, skoro po 20 minutach jest już 0:3. Zdawaliśmy sobie sprawę, że na Wiśle nie będzie łatwo, ale to, co się wydarzyło, kilkukrotnie przerosło nasze wyobrażenia. Wisła zaprezentowała się bardzo dobrze, ale też my nie byliśmy taką drużyną, jak w grach kontrolnych. Zimą dobrze funkcjonowaliśmy. Losy meczu na szczęście się odwróciły i wszystko wróciło do normy.

Różne, najczarniejsze myśli krążą po głowie. Włącznie z tym, czy to czasem nie będzie nasza najwyższa wyjazdowa porażka?

Co było momentem kluczowym tego meczu? Nieuznany karny na Forbesie? Indywidualny zryw Świerczoka? Kiedy przestawiła się wajcha?

I jedno, i drugie było istotne, choć ważniejsza była na pewno indywidualna akcja Świerczoka. Gdyby nie zainicjowanie takiej akcji, wciąż byłoby 0:3 czy 1:3 do przerwy. Wtedy wypadałoby nam grać tylko o honor. Dwa szybko strzelone gole – to też ważne, strzeliliśmy je szybko – spowodowały, że przewaga psychiczna była po naszej stronie. Po 0:3 nagle jest 2:3, doszliśmy na jedną bramkę.

Nawet było to widać w wywiadach w przerwie. Patryk Sokołowski – rozluźniony, optymistyczny. Łukasz Burliga – zaskoczony, poirytowany.

Też byłbym zirytowany, gdyby po 3:0 zrobiło mi się 3:2. Tym bardziej, że mieli jeszcze swoje sytuacje – była poprzeczka, wcześniej stuprocentowa sytuacja. Nie dziwię się, że były różne postawy zawodników.

Rozumie pan rozgoryczenie Wisły Kraków, która uważa, że sędzia odebrał jej zwycięstwo?

Przede wszystkim zawsze trzeba zaczynać od siebie. Wie pan, my też przegraliśmy u siebie z Lechem Poznań, gdzie przy 1:0 dla Lecha był ewidentny rzut karny dla nas. Media przeszły nad tą sytuacją do porządku dziennego, ktoś tylko wspomniał. Też mógłbym powiedzieć, że gdyby był karny na 1:1, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Takie rzeczy są wkomponowane w piłkę. Natomiast, jak mówię – należy zacząć od siebie. Prowadząc 3:0, nie wypadałoby zrzucać całej winy na sędziego.

Jakim klubem docelowo ma być Piast Gliwice? Walczącym co roku o mistrzostwo? Dobijającym do czołówki? Dobrym średniakiem, który raz na jakiś czas napisze fajną historię?

Ostatnie pięć lat i zdobyte medale pokazały, że Piast jest drużyną ze ścisłej czołówki. Po zdobyciu mistrzostwa Polski powiedziałem, że chcielibyśmy być drużyną nie gorszą niż ta, która sięgała po złoty medal. Jeśli weszliśmy na jakiś poziom, chciałbym, by ten poziom był utrzymany. Mam na myśli zarówno funkcjonowanie drużyny jak i pozyskiwanie zawodników o takich umiejętnościach.

Nie zawsze jest to takie proste. W międzyczasie dochodzi do różnych transferów, zmian na poszczególnych pozycjach. Nie zawsze da się tak zrobić, by rok po roku walczyć o mistrzostwo. Udało nam się przez dwa lata namieszać w tej lidze. Teraz mieliśmy słaby początek sezonu – patrząc na wyniki, a nie grę zespołu. Na razie póki co musimy się oglądać za siebie, a nie patrzeć do góry. Chcemy być drużyną, która systematycznie będzie włączać się w grę o europejskie puchary.

Trochę może przeszkodzić w tym fakt, że piłkarze chcą odchodzić z Piasta. Sukces, który udało się tutaj zbudować, chcą przekuć na własne kontrakty w innych krajach. To boli pana jako trenera, że większość kadry mistrzowskiej od razu po sukcesie chciała odejść?

I odeszła, po części. Nie jesteśmy klubem, który ma budżet na poziomie Legii Warszawa. Gdybyśmy mieli większe środki, ci zawodnicy prawdopodobnie nie chcieliby tak chętnie odchodzić. Gdy ktoś dostaje kilkukrotną podwyżkę, możliwość zarobienia przez 2-3 sezony naprawdę dużych pieniędzy, trudno się dziwić. My mamy określony budżet i wokół niego możemy operować. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Zawodnikowi kończy się kontrakt, ma lukratywną propozycję i odchodzi.

Po mistrzowskim sezonie ustawiła się kolejka do odejścia.

Sedlar, Dziczek, Valencia, którzy odeszli. Jeszcze dwóch-trzech na pewno.

Podejście piłkarza, który może gdzieś zarabiać dwa razy więcej, lecz klub nie chce go puścić, zmienia się?

Na pewno nie jest to łatwa sytuacja dla zawodnika i drużyny. Niby, można powiedzieć, zawodnik wykonuje swoje obowiązki, ale z tyłu głowy, podejrzewam, zawsze jest to rozgoryczenie, taka myśl, że “klub nie chciał mnie puścić”.

Widział pan to po swoich piłkarzach?

Zostawmy to. Mam swoje przemyślenia. Pewne rzeczy człowiek spotyka po raz pierwszy, to też jest jakaś nauka dla mnie czy klubu. Nie ukrywam, że były problemy. Ale nie będziemy się z tym obnosić ani wyciągać tego na zewnątrz.

Pociągnę za język – mam wrażenie, że Mikkel Kirkeskov zaliczył jesienią swoją najgorszą rundą w Ekstraklasie. Zastanawiam się, czy myślami był już w nowym klubie i tylko wyczekiwał do końca umowy.

Można dyskutować. Większości kibiców zostanie przed oczami ten Mikkel z bardzo dobrego grania, z tego, co dał temu klubowi.

To na pewno.

Uważam, że w tych dwóch sezonach był jednym z najlepszych lewych obrońców w naszej Ekstraklasie. Mikkel miał dwie propozycje – pierwszą po mistrzostwie, drugą później. Natomiast miał wpisaną w kontrakt klauzulę odstępnego i zainteresowane kluby nie chciały jej zapłacić, więc wypełnił kontrakt, a w końcówce złapał kontuzję i już nie grał. Nie była to komfortowa sytuacja – i dla niego, i dla nas.

Co pan sobie pomyślał, gdy zobaczył wywiad Gerarda Badii dla Canal+?

Gerard to szalenie emocjonalny człowiek, bardzo oddany Piastowi. Zawodnik, który ma w sercu klub, społeczność. Dla mnie to nie było nic nadzwyczajnego. Znam go i wiem, że jak coś mówi, to mówi coś szczerze i autentycznie.

A same słowa jak pan ocenia? Pomyślał pan sobie “to prawda o Piaście”?

Nie dziwię się tej wypowiedzi. Z drugiej strony zawodnicy też grają po to, żeby zarabiać, bo przecież każdy chce być dobrze wynagradzany za swoją pracę. To się odbyło w trudnym dla nas okresie. Nie wygrywaliśmy, a graliśmy dobrze. Każdy w takiej sytuacji szuka przyczyn, więc być może to było takie wyrzucenie z siebie tej żółci, która siedziała w Gerardzie. Nie dziwię się, dla mnie to idealnie pasująca wypowiedź do Gerarda.

Stawia pan w Piaście na piłkarzy, których trzeba odbudować, jak niechciany w Koronie Malarczyk, długo wracający do formy Żyro czy bezbarwny ostatnio Lipski. To świadome działanie, bo wie pan, że ma rękę do takich zawodników czy takie są dzisiaj realia Piasta?

Nie chodzi o realia. Przede wszystkim widzę w tych zawodnikach potencjał. Jeśli chodzi o wymienione przykłady – to, że na daną chwilę im się nie układało, niekoniecznie znaczy, że przy systematycznej pracy nie są w stanie pokazać, na co ich tak naprawdę stać. Tym się kieruję. Kiedyś można było powiedzieć, że w Ruchu byliśmy zmuszeni do odbudowywania piłkarzy, bo takie były tam realia. I to się udawało z wieloma zawodnikami. Natomiast teraz takiej potrzeby nie ma. Widzimy możliwości tych zawodników.

Czuje się pan ekspertem od przywracania zawodników na dobre tory?

Nie, choć możemy wspomnieć czasy ruchowskie, gdzie taki Marcin Malinowski grał bardzo długo na wysokim poziomie, Marek Zieńczuk, który praktycznie był już u schyłku, zdobył jeszcze z Ruchem wicemistrzostwo, bo pracował w określony sposób. Można wymieniać i wymieniać. Zauważamy potencjał u zawodnika i pracujemy z nim. To przynosi efekty.

Zimą do Piasta – poza Wincierszem, młodzieżowcem – nie przyszedł nikt. To świadome działanie czy tak wyszło?

Jednym transferem było przedłużenie kontraktu z Kubą Czerwińskim. To bardzo ważny ruch ze strony klubu. Wiemy, kim jest dla drużyny i swojej formacji Kuba.

Czerwiński mówił, że jeszcze przed świętami, dawał sobie 95% szans, że odejdzie z Piasta.

Działania pana Zbigniewa Kałuży, jednego z współwłaścicieli klubu, doprowadziły do tego, że jednak przedłużył kontrakt. Oszacowaliśmy, że nasza kadra nie potrzebuje na tę chwilę spektakularnych ruchów. Okienko jest oczywiście otwarte do końca lutego i mamy jedno miejsce, gdzie jak znajdziemy zawodnika, to tego ruchu dokonamy. Poza tym uznaliśmy, że w miarę jesteśmy zabezpieczeni.

Środek obrony?

Nie, dlaczego?

Wydaje się, że jest tam pewna luka, jeśli chodzi o głębię.

Widzę ją gdzie indziej. Nie ukrywam, że mamy tylko jednego lewego obrońcę, Kubę Holubka. Odpukać, trzeba się zabezpieczyć. Jeśli uda nam się znaleźć wartościowego piłkarza, będziemy się zastanawiać.

Mam wrażenie, że Jakub Świerczok to piłkarz bardzo specyficzny, których bardzo brakuje. Ma ogromną pewność siebie i o ile ona być może kiedyś mu przeszkadzała, tak teraz wykorzystuje ją w odpowiedni sposób.

Kuba wyłamuje się z ram charakterów, które wszyscy znają. Trzeba go dobrze poznać, wtedy można go dobrze go ocenić. Ma mocny charakter. Jest odporny psychicznie. Ma boiskową bezczelność, a to bardzo cenna cecha. A przy tym posiada wysokie umiejętności piłkarskie.

To piłkarz, któremu powinno dać się na boisku luz, nie zamykać w sztywnych ramach? Nawet, jeśli czasem zachowa się nonszalancko, trzeba przymknąć na to oko wiedząc, ile może dać?

Nie pacyfikujemy go, że musi biegać tu i tu, zachować się tak a nie inaczej. Ale musi współpracować z drużyną, jeśli chodzi o zachowania w defensywie i pracujemy nad tym. W ofensywie ma dużo więcej swobody w rozwiązywaniu pewnych sytuacji. Jeżeli to jest nonszalancja, która w efekcie przynosi bramki i punkty – przyjmuję ją.

Od razu pan złapał wspólny język z Kubą?

Tak. Przy pierwszej rozmowie telefonicznej, jeszcze jak był w Bułgarii. Rozmawialiśmy bardzo długo, znałem Kubę o wiele wcześniej. Czułem się, jakbym rozmawiał nagle z zupełnie innym człowiekiem. Bardziej dojrzałym, znającym życie, mówiącym bardzo ciekawie o piłce.

Jaki był wcześniej?

Zostawmy jego przeszłość, bo nigdy nie miałem okazji pracować z Kubą wcześniej. Dochodziły do mnie sygnały, że młody, że zbuntowany.

Kristopher Vida to znaczący transfer Piasta, największy historii.

Ale też przeszacowany w mediach.

To ile on wynosił?

Nie odpowiem. Mówię tylko, że ktoś podał za wysoką kwotę.

Ale to największy w historii Piasta, prawda?

Według mojej wiedzy, chyba tak, ale nie jestem pewien.

Mając wiedzę, jak toczą się jego losy, dokonałby pan tego ruchu ponownie? Średnio odnalazł się w Ekstraklasie.

Ale gdy pojawił się na naszych boiskach, wszyscy piali z zachwytu.

Bo ma dobre CV.

Mówili, że to super ruch Piasta Gliwice. Nie pomogło mu to, że ktoś powiedział, ile ten transfer kosztował. To tak, jakby mu ktoś nagle na plecy wrzucił kilkadziesiąt kilogramów. Czuł się odpowiedzialny, myślał, że “skoro za mnie zapłacono, muszę dać o wiele więcej, niż jestem w stanie”. Mogło go to trochę zdeprymować. Musiał też poznać nową drużynę. Ciągle zapominamy, że ciągle funkcjonujemy w okresie koronawirusa. Gdy zaczął nieźle funkcjonować w drużynie, najpierw złapał kontuzję, pauzował ponad miesiąc, a potem zachorował. Całą jesień miał pod górkę. Liczę, że ta wiosna pokaże, na co go stać. Początek w Krakowie miał bardzo ciekawy.

Ma pan na niego pomysł taki, jak na Valencię i Felixa? Ze skrzydła do środka?

Próbowaliśmy tego wariantu w grach kontrolnych. Na tę chwilę czegoś takiego nie robimy.

W jaki sposób próbuje pan dotrzeć do tego piłkarza, mając na myśli to, że kwota go deprymuje?

Rozmawialiśmy na ten temat tuż przed przerwą zimową, żeby po prostu się zresetował, zapomniał o tym wszystkim, skupił się na tym, co robi dzień po dniu – pracy, treningu. Żeby nie myślał, że wszystkie oczy są skierowane na niego, a dobrze grał w piłkę.

Doskonale zna pan Patryka Lipskiego. Dlaczego jego kariera wyhamowała?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

Jeszcze w Ruchu mówiło się, że to piłkarz grający w hiszpańskim stylu, może pierwszy od dawna, który z Ekstraklasy mógłby przejść do La Liga. Bardzo sprzeciętniał.

Patryk miał bardzo dobry początek w Piaście – bramka z Dynamem Mińsk, nieźle wyglądał w lidze. Duża liczba meczów, krótki okres przygotowawczy, wpadł w koronawirusa, którego przeszedł bardzo mocno. Od tego momentu coś się zachwiało. W końcówce wracał do jakiejś dyspozycji, ale to nie było to. Teraz jest po okresie przygotowawczym, też niepełnym, dla niego to będzie weryfikacja.

Jak bardzo zmienił się jako piłkarz?

Trudno powiedzieć. Trochę już mi się zamazują obrazki z Ruchu. Wydaje mi się, że zmężniał, stał się mocniejszym piłkarzem.

To też transfer gotówkowy.

Środek pola nam się rozsypywał. Najpierw odszedł Patryk Dziczek, który dobrze współpracował z Tomem Hateleyem. Później zanosiło się, że odejdzie Hateley, więc szukaliśmy rozwiązań do środka pola. Stąd ta decyzja. Temat nam się opóźnił. Patryk powinien być w Piaście o pół roku wcześniej. I myślę, że gdyby to się wydarzyło, dziś byłby w innym miejscu.

Czy w trakcie tego sezonu poznał pan odpowiedź na pytanie, na które żaden trener nie jest w stanie odpowiedzieć – jak pogodzić grę na trzech frontach? Najgorszy okres Piasta w lidze zbiegł się z pucharami.

Trzeba mieć bardzo szeroką kadrę. Taką, że można bez uszczerbku na jakości wymieniać zawodników. Próbowaliśmy rotować i nie zawsze nam to wychodziło. Dziś, z perspektywy czasu, możemy powiedzieć, że nawet mimo iż nie zdobywaliśmy punktów, graliśmy bardzo dobre mecze. Z Pogonią Szczecin u siebie powinniśmy wygrać. Z Jagiellonią też. Jagiellonia oddała dwa strzały, my mieliśmy słupki, poprzeczki… Nie wpadało. Dyskutowałbym, czy udało nam się pogodzić, czy nie. Patrząc na wynik w lidze – nie udało się.

Natomiast przeszliśmy do trzeciej rundy w eliminacjach Ligi Europy. Zabrakło już wtedy Kuby Świerczoka. Gdybyśmy byli wszyscy zdrowi, nawet z tą Kopenhagą byliśmy w stanie wygrać. Mieliśmy tam sytuacje, między innymi słupek. Tak to jest, czasami brakuje detalu, niuansu, snajpera, który – jak Kuba z Wisłą – zrobi tę jedną akcję, która pociągnie drużynę za sobą.

Piast pozostawił po sobie na pewno dobre wrażenie.

Tak uważam. Zagraliśmy na miarę naszych możliwości.

Czy po 1,5 roku przepisu o młodzieżowcu zweryfikował pan na niego pogląd czy dalej jest pan przeciwnikiem?

Dalej uważam, że nie powinno go być. Niech mi pan pokaże którąś zawodową ligę w Europie, gdzie jest przepis o młodzieżowcu.

Nie ma.

My ciągle chcemy się wzorować na najlepszych, a tu akurat mamy swój pomysł. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, ilu młodych zawodników na tym przepisie wręcz ucierpiało. Ktoś się wypromował, oczywiście, bo taka jest prawda. Ale normalnie w pierwszej drużynie byłoby dwóch, może trzech najbardziej utalentowanych zawodników, a ci trzeciego czy czwartego wyboru graliby w pierwszej albo drugiej lidze. Jeśli klub nie ma rezerw na poziomie drugiej ligi, ci zawodnicy cierpią. A trzeba mieć ich pięciu-sześciu. W treningu też różnie to bywa. Nie może grać gier 14 na 14. Wielu z młodych ludzi, którzy rozwinęliby się przez ligę, przepadną. Jestem o tym święcie przekonany. Bez tego przepisu wielu młodych ludzi, w sposób naturalny, potrafiło się wypromować i zrobić karierę.

Chodzi też o aspekt moralny. Zawodnik, który dobrze trenuje, trzyma odpowiedni poziom, musi ustąpić miejsca tylko dlatego, że ktoś jest młodszy. I wcale nie gra lepszy niż ten, który jest na ławce. Jestem zwolennikiem tego, że na wszystko trzeba zapracować systematycznie i w naturalny sposób. A już nie mówię o aspektach kontraktowych, transferowych. W tej chwili to kosmos.

Przepis wywraca rynek. Młodzi są jeszcze bardziej w cenie.

Wywraca. Nie wiem, ile pan zarabia, ale musi pan, za przeproszeniem, zapieprzać cały miesiąc, żeby zarobić któryś tysiąc. A tu chłopak jeszcze dobrze piłki nie kopnie, a już ma żądania na poziomie kilkunastu tysięcy. To nie jest normalne. To wychowywanie młodych ludzi?

Czy Dominik Steczyk dostałby 980 minut w lidze, gdyby nie był młodzieżowcem?

Miałby problem. Mówię teraz z pełnym przekonaniem. Natomiast patrząc na Dominika przez pryzmat jesieni i meczu z Wisłą, to w tej dyspozycji mógłby dostać szansę.

Zaczął dyskusyjnie, ale widać u niego progres.

Tak. Ktoś powie – zrobił progres dlatego, że grał. Może. Pytanie, czy jakby grał o połowę mniej, to czy nie byłby jeszcze lepszy? Dzisiaj ma problem. Na Wiśle doznał kontuzji i nie wiem dokładnie, kiedy wróci do gry. Lekarze na razie mówią o dwóch-trzech tygodniach. Może są to za duże obciążenia dla tych młodych ludzi.

Skąd się wziął pomysł na Sebastiana Milewskiego na skrzydle? Opowiadał nam, że wyszło to spontanicznie, z dnia na dzień. Był zaskoczony, bo nigdy wcześniej na skrzydle nie grał.

Była duża konkurencja w środku pola – Tom Hateley, Tomek Jodłowiec, Patryk Sokołowski i jeszcze Seba. Musielibyśmy pozbyć się jednego z tych zawodników. Patrząc od strony piłkarskiej, wydaje mi się, że najłatwiej jest młodemu człowiekowi odnaleźć się tam, gdzie ma prostsze zadania. Środek pola to strategiczne miejsce dla drużyny. Tam muszą grać zawodnicy, którzy potrafią uregulować tempo gry. Seba jest bardzo, jakby to powiedzieć, spontaniczny, energetyczny. Miał parę meczów na środku, ale uznaliśmy, że łatwiej będzie mu znaleźć miejsce na boku. I to się sprawdziło.

Jeśli już trzeba wstawić gdzieś młodzieżowca, to w miejsce, gdzie mniej rzeczy można zepsuć?

Może nie tyle mniej można zepsuć, co od pozycji środka pola bardzo dużo zależy. Choć można to też tak ubrać w słowa – błąd na skrzydle będzie najmniej bolesny dla drużyny.

Dzięki panu Piotr Parzyszek stał się w czymś najlepszy na świecie. Jak wyliczył dziennikarz Manu Heredia, był najczęściej zmienianym piłkarzem na świecie. Dlaczego niemalże nigdy nie dawał pan mu zagrać 90 minut?

Miałem w kadrze też innych napastników, których też chciałem wpuszczać, dawać im szanse. Ja i moi współpracownicy znaliśmy parametry Piotrka, jego predyspozycje. Wiedzieliśmy, że to dobre rozwiązanie dla niego. Życie też to pokazało – w sezonie mistrzowskim czy kolejnym. Ktoś może powiedzieć, że głupio ze mną dyskutować, bo gdyby grał więcej, to miałby więcej bramek na koncie. Być może. A może też w następnym meczu byłby gotowy tylko na 45 minut.

Najłatwiejsze łupy są w końcówkach, wtedy pada najwięcej bramek.

No tak, ale jeśli utrzymuje się odpowiednią dyspozycję przez cały mecz. Różnie z tym bywało.

Wyglądało to tak, jakby te zmiany były zaplanowane już przed meczem.

Nie. Wie pan, jak miałem Michala Papaopulosa, który w końcówce potrafił zaskoczyć przeciwnika, dać dobrą zmianę, a później Patryka Tuszyńskiego, to wydaje mi się to naturalne.

A czy sam Piotrek miał do pana pretensje?

Nie miał. Natomiast na jego miejscu też byłbym pewnie zły, to jest normalne. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, że zawodnik jest niezadowolony, gdy schodzi. Też bym taki był.

Czyli ta zła chemia, która była w wywiadach, została już załagodzona.

Piotrek wszystko wyjaśnił, ja to przyjmuję. To nie tak, że jestem na niego obrażony, bo coś tam powiedział. Być może się zachłysnął nowym miejscem. Mówi, że jego intencją było coś zupełnie innego i ja to przyjmuję. Nie mam problemu z tym, by się z nim spotkać, usiąść, porozmawiać. To normalne.

Parzyszek Parzyszkiem, natomiast krąży opinia, że u pana trenuje się lekko. Krąży po środowisku anegdota – jeden z piłkarzy spytał pana, czy obciążenia nie są zbyt niskie, bo nigdy z takimi treningami się jeszcze nie spotkał. Pan miał odpowiedzieć: – A ile ty masz medali na szyi?

Widzi pan, jak się rozsiewa plotki. Wziąłem kiedyś Bartka, usiadłem z nim, bo widziałem, że wchodzi w nowe środowisko. Zacząłem z nim rozmawiać na dzień dobry, że to miejsce, gdzie można coś fajnego zrobić. A byliśmy po mistrzostwie.

Masz jakiś medal? – zapytałem.
– No nie mam.
– A widzisz, a tu jest możliwość zdobycia medalu.

To nie miało nic wspólnego z treningiem. Ktoś puszcza w obieg bzdury. To, że Piotrek powiedział, że we Włoszech więcej biega niż w Piaście, nie znaczy, że u nas się lżej trenuje. Spotkałem się też z opiniami wielu zawodników, że u Fornalika trenuje się bardzo ciężko. Po prostu jest inaczej.

Kibice często biją w ten bęben: jak ciężko trenują, biegają to dobrze, jak mało trenują, nie biegają, to bardzo źle.

Trzeba określić, co to znaczy “biegają”. Biegać bez piłki a z piłką to różnica – i tu, i tu się biega. Nie ma dziś klubu, który nie ma catapult i nie sprawdza dystansów, zakresów, intensywności. To jest ważne. Mogę się z tego dzisiaj tylko śmiać, bo wiem, pod jakim kątem pracujemy i jakie nam to przyniosło efekty.

Jest pan trenerem, który ufa zdobytemu warsztatowi i na nim bazuje czy wciąż pan poszukuje?

My wszyscy poszukujemy. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Nie wierzę, by trener na poziomie Ekstraklasy nie zastanawiał się. Ciągle są jakieś wątpliwości. Ktoś mądry powiedział, że dopóki masz wątpliwości, to znaczy, że się rozwijasz. Jeżeli uznasz, że nie masz wątpliwości, to znaczy, że trzeba wtedy usiąść i się zastanowić. W pewnych momentach zmienialiśmy systemy gry. Przechodziliśmy na trzech obrońców, później na czwórkę. Nie mamy gotowców. Nie ma tak, że wszystko jest przygotowane i lecimy na tym przez kilka sezonów.

Rezygnacja Michała Probierza z ostatnich dni to, myślę, znacząca sprawa dla całego środowiska trenerów. Rozumie pan taką reakcję? Po tylu latach w zawodzie można się wypalić?

Nie odpowiem panu dokładnie na to pytanie. Znam się z Michałem bardzo dobrze, już ze 30 lat. Na pewno było to zaskakujące dla wielu, tak jak to, co wydarzyło się po 2-3 dniach. Myślę, że w tym oświadczeniu, które Michał wydał, jest powiedziane bardzo dużo. I przy tym bym został.

Nie chcę pytać konkretnie o trenera Probierza, bardziej o to, czy wypalenie to pewien problem tego zawodu? W dobrym tonie jest powiedzieć, że trener przyjeżdża do klubu o 8, cały dzień trenuje i analizuje, a potem ostatni gasi światło. Trenerzy jadą często na drugi koniec Polski, opuszczają rodzinę, wiszą na telefonach ze swoimi dziećmi.

Na pewno trudniej jest wtedy, kiedy drużyna nie funkcjonuje tak, jakby trener tego chciał. Tak jak my na początku sezonu – siedem meczów, jeden punkt. Gramy, gramy, a punktów nie przybywa. Bardzo ważne jest to, by znaleźć w sobie wtedy siłę i pokonać te przeciwności, pociągnąć za sobą drużynę. Nie jest proste tłumaczyć drużynie, że wszystko robimy dobrze, gdy nie przybywa punktów. Ktoś zawsze powie – no tak, trenerze, ale dlaczego nie wygrywamy?

W takich sytuacjach, jak w tych dwóch dobrych sezonach Piasta, nie ma raczej moim zdaniem zagrożenia, choć wtedy też są ogromne stres czy emocje. Być może coś takiego jak wypalenie istnieje. Są trudne momenty, gdy człowiek mówi, że pojechałby już na jakiś urlop. W moim wypadku to bardzo szybko mija.

Pracoholizm to problem tego zawodu?

Trzeba byłoby wejść z ukrytą kamerą i sprawdzić, czy faktycznie tyle czasu trenerzy spędzają w klubach i czy w ogóle tyle potrzeba. Ja nie uważam, żeby trener musiał spędzić kilkanaście godzin w klubie. Też jesteśmy ludźmi, mamy swoje rodziny, czas pracy, czas odpoczynku. Poza tym to, że ktoś siedzi w klubie pięć-sześć godzin, nie znaczy, że drugie pięć-sześć nie pracuje w domu. Można usiąść, rozpalić w kominku i też robić analizę. Jest to czasami o wiele przyjemniejsze niż praca w biurze. Tym bardziej, jeśli ma się takie warunki – nie mam już małych dzieci i mogę sobie pozwolić na spokojną pracę w domu. To dla mnie bardzo istotne.

Ile pan pracuje dziennie godzin?

Różnie. Dzisiaj przyjechałem do klubu o godzinie 9. Jest 15. Wyjadę pewnie za godzinę. Czyli siedem godzin.

Zwykły etat.

Samej pracy boiskowej jest czasem raptem dwie godziny. W domu też przygotowanie się do jednej odprawy, do drugiej. Zbierze się tego kilka godzin dziennie.

Ale bez maniakalnego podejścia.

To chyba bardziej może zaszkodzić niż pomóc. Też jesteśmy ludźmi. Każdy lubi przeczytać dobrą książkę, zobaczyć film, posłuchać muzyki. To naturalne. Pracując od 8 do 22 nie ma czasu na nic. Tak jak z zawodnikami – jest czas pracy, jest czas odpoczynku. Żeby móc wykonać pracę w stu procentach, też muszę być odpowiednio wypoczęty, chętny. Czasem po prostu siedzę i myślę o piłce. Albo oglądam dobry mecz w telewizji. To też w pewnym sensie odpoczynek. Lubię popatrzeć na mecz nie jako trener, lecz jako kibic.

Da się tak w tej pracy?

Rzadko. Ale próbuję. Faktycznie, oczy od razu uciekają w inną stronę. Jako kibic patrzę tylko na piłkę, co się dzieje wokół niej, a jako trener mam szersze widzenie. Łapię się na tym, że wolałbym patrzeć tylko na piłkę, lecz nie jest to możliwe.

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. FotoPyK

Jakub Białek

Ogląda osiem meczów w kolejce Ekstraklasy, studiował germanistykę, wykonuje najmniej potrzebny zawód świata. Mimo to wciąż utrzymuje, że wszystko z nim w porządku. Robi wywiady w cyklu „Cały na biało”, można obejrzeć go w Lidze Minus, a posłuchać w Weszłopolskich.

Opublikowane 05.02.2021 11:54 przez

Jakub Białek

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło Extra
19.02.2021

Mogłem grać jeszcze dwa lata. I zniszczyć sobie życie…

Mateusz Szczepaniak rozegrał cztery sezony w PKO Bank Polski Ekstraklasie, kilka w pierwszej lidze, wyjechał na Cypr, szkolił się w Auxerre. Jesienią stanął przed dylematem – czy warto ryzykować zdrowie, by pograć jeszcze sezon-dwa? – Ból w poprzednim roku był bardzo duży. Gdybym grał dalej, za dwa lata mógłbym być pół inwalidą i kompletnie popsuć […]
19.02.2021
Weszło Extra
15.02.2021

Gol sezonu? Strzeliłem, żeby nie było kontry

Miroslav Stoch to największe nazwisko, które trafiło tej zimy do PKO Bank Polski Ekstraklasy. – Ćwiczyliśmy, to był jeden z wariantów, ale na treningu nigdy mi się nie udało strzelić w ten sposób. Gdy już spróbowaliśmy na meczu, musiałem uderzać. Trzech piłkarzy biegło w moim kierunku – gdybym próbował przyjmować, mógłbym stracić piłkę i spowodować […]
15.02.2021
Weszło Extra
05.02.2021

Wielu młodych ucierpiało na przepisie o młodzieżowcu

– Nie wiem, ile pan zarabia, ale musi pan, za przeproszeniem, zapieprzać cały miesiąc, żeby zarobić któryś tysiąc. A tu chłopak jeszcze dobrze piłki nie kopnie, a już ma żądania na poziomie kilkunastu tysięcy. To nie jest normalne. To wychowywanie młodych ludzi? – mówi Waldemar Fornalik o przepisie o młodzieżowcu. Dlaczego młodzi paradoksalnie cierpią na […]
05.02.2021
Premier League
13.05.2021

Komu puchary, komu rozczarowanie? Emocje na finiszu Premier League

Manchester City zaklepał już sobie mistrzostwo Anglii, ale to wcale nie oznacza, że emocje w Premier League się skończyły. Wręcz przeciwnie – zapowiada się ostra rywalizacja o awans do europejskich pucharów. Kto ma na nie największe szanse? Jak wygląda terminarz zainteresowanych ekip Standardowy układ kwalifikacji do międzynarodowych rozgrywek przedstawia się w Premier League następująco. Cztery […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

Ja, najlepszy piłkarz Serie B? Musisz zmienić adres!

Czy jest najlepszym piłkarzem Serie B? Dlaczego Serie B jest silniejsza od Ekstraklasy? Czym zaimponowali mu Kevin-Prince Boateng i Mario Balotelli? Dlaczego trochę żałuje, że nie został w Rakowie i jak to możliwe, że przewidywał sukces częstochowskiego klubu? Co sprawiło, że nie mógł zakochać się we Włoszech? Dlaczego włoscy trenerzy lubią sobie pogadać? Czy polskiej […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

Jedenastka największych niewypałów transferowych w XXI wieku

Pomocnik, dla którego sir Alex Ferguson pobił krajowy rekord transferowy, ponieważ chciał wokół niego skonstruować nowy Manchester United. Skończyło się klapą. Obrońca, w którym nieoczekiwanie zakochał się Pep Guardiola, więc ściągnięto go do FC Barcelony nie licząc się z kosztami. Skończyło się klapą. Napastnik, za którego Chelsea zapłaciła fortunę, nie zdając sobie sprawy, że nie […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

PRASA. “Małecki próbował się przebić przez Perdijicia i uderzyć trenera Matusiaka”

W czwartkowej prasie szału nie ma, ale kilka ciekawych rzeczy znajdziemy. Głos w sprawie afery Małecki-Matusiak zabrał wreszcie prezes Zagłębia Sosnowiec, Marcin Jaroszewski. Jest też rozmowa z dyrektorem sportowym GKS-u Tychy, Krzysztofem Bizackim oraz kilka “bieżączek” z Ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kilku piłkarzy zanotowało udany finisz sezonu i zgłosiło akces do kadry. Brakiem powołania na eliminacje […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

Sus Atletico w stronę mistrzostwa. Oblak? Kozak i tyle

Atletico Madryt wykonało dzisiaj kluczowy krok w stronę mistrzostwa. Wykorzystało potknięcie Barcelony, w spokoju poczeka na występ Realu z Granadą i przygotuje się do finiszu sezonu. Dzisiaj pyknęli 2:1 Real Sociedad. I możemy się silić na to, że to był wyrachowany występ ekipy Simeone. Ale nie. Były nerwy. Ponadto były marnowane sytuacje, był fantastyczny Oblak […]
13.05.2021
Anglia
12.05.2021

Krótka rzecz o sabotowaniu derbów Londynu

Pewnie będą tacy, którzy powiedzą, że Thomas Tuchel stosuje jakąś enigmatyczną zasłonę dymną przed finałem Ligi Mistrzów, który naturalnie będzie najważniejszym meczem Chelsea w tym sezonie, ale nie sposób podważyć tego, że The Blues dalej walczą o jak najwyższą lokatę w Premier League i nie mogą mieć totalnie wywalone na ligę, żeby zaraz, po ewentualnej […]
12.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło Extra
27.02.2021

“To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w “rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Liczba komentarzy: 36
Subscribe
Powiadom o
guest
36 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michał
Michał
3 miesięcy temu

Praktyczne działanie przepisu o młodzieżowcu, i przy okazji jego bezsens, można zauważyć grając w Football Manager. Czasem trzeba wstawiać do składu jakiegoś młodzieżowego kasztana kosztem dużo lepszego gracza, choć przecież to nie wina klubu ani trenera, że akurat nie trafił się ktoś utalentowany. Zostaje jeszcze opcja kupowania młodzieżowców z innych klubów, ale tu też nie ma jakiegoś wielkiego wyboru. Koniec końców, jeśli nie ma się młodzieżowych kozaków, to trzeba grać gorszymi, choć ma się lepszych. A jeden młodzieżowiec musi być też jeszcze na ławce, co blokuje kolejne miejsce. To niby tylko gra, ale przecież tak też wygląda to w rzeczywistości. Jest to tym bardziej głupie, że dobrego młodzieżowca i tak każdy rozsądny trener będzie wstawiał do składu bez tego przepisu.

Gmoch
Gmoch
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

No jak się gra polską ligą i nie ma w składzie zdolnych, to robi się problem. Chcesz jakiegoś kupić, a ceny lecą od 5mln euro:) A że nie mam ulubionego klubu to grywałem Legią, Lechem, Zagłębiem Lubin, Widzewem, Wisłą Kraków. Różne kwiatki wychodziły.

Swego czasu nawet w Legii miałem problem, bo odmłodziłem skład, a po 3-4 sezonach przestali być młodzieżowcami. Na rynku nie było nikogo ciekawego w zasięgu (czyli 1-2mln euro).

Próbuj odkupować Polaków z podwójnym obywatelstwem wykreowanych przez grę. Czasem dało się niedrogo podebrać juniora z klubów niemieckich czy francuskich. Jednego tak pozyskałem z potencjałem ponad 160. Tylko najczęściej nie są zainteresowani. Realizm:)

Michał
Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Ja grałem Lechią i tam był taki myk, że Lechia była klubem partnerskim Benfiki. W związku z czym mogłem brać jej młodych graczy na wypożyczenia bez żadnych opłat, na ile lat chciałem. A juniorzy Benfiki byli kozakami przerastającymi ligę. Tylko właśnie tu pojawia się ten durny przepis o młodzieżowcu. Nie miało się swoich zdolnych Polaków to trzeba było kupować, a zdarzało się, że nawet jakaś Pogoń Siedlce żądała za gracza 20 mln zł.

Na razie mi się trochę grać odechciało. Grałem w FM 20, ta wersja jest niestety skopana. Załatwię sobie 21 i wrócę.

Last edited 3 miesięcy temu by Michal Sz
Gmoch
Gmoch
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Plus w nowych edycjach (nie pamiętam od której jest taki), że możesz łatwo wypożyczyć młodych graczy za granicę, a szrot odsprzedać lub oddać za grosze. Zdarzało mi się wywalać rezerwowych bez potencjału za 10-20 tys euro do Kuwejtu, 3 ligi norweskiej czy Trynidadu i Tobago:) Kasy z tego wielkiej nie ma (na kontraktach też mało), ale lepiej mieć 100 tys. euro oszczędności z kilku zawodników) niż graczy z kontraktami, z których i tak nic nie będzie.

Już nie napiszę ci, czym różni się 21 od 20, bo zapomniałem starej edycji, ale pamiętam, że pierwsze wrażenie po zmianie było megapozytywne. Wydaje się bardziej grywalna, 20 rzuciłem po 5-6 miesiącach.

Michał
Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

FM 20 ma skopany silnik meczowy. Co mecz zmarnowanych kilkanaście setek, choć graczy miałem konkretnych, znaczenie lepszych niż rywale. Z Lechii odszedłem do Lazio i było dokładnie to samo. Raz na jakiś czas może się tak zdarzyć, w życiu też tak jest, ale nie w każdym meczu, bez przesady.

Gmoch
Gmoch
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Tutaj nie zwróciłem uwagi, żeby mnie to aż tak irytowało. Z początku obrońcy cuda robili, ale to było w tej wersji testowej. Gram taką taktyką, że mam sporo okazji, ale głównie przez schodzenie skrzydłowych – strzały, i strzały ofensywnego pomocnika z dystansu. To nabija statystyki strzelania, co nie zawsze przekłada się na gole. Natomiast w polu karnym wydaje mi się, że nieźle wykorzystują karne. Dużo karnych jest, zazwyczaj dla mnie.

Fajne jest to, że jak gracz zagra słabo, to możesz go ukarać (np. jedniodniowa pensja). Jak przyjmie karę, to jest szansa, że determinacja lub pracowitość skoczy mu o 1pnk.

W FM20 miałem fajną dłuższą karierę:
Zagłębie Lubin (z 5 sezonów). Potem Dinamo Moskwa (sezon) i reprezentacja Kostaryki. Później Ajax Amsterdam (ze 3 sezony). Rozmawiałem z klubami angielskimi. Odmówiłem Liverpoolowi, bo chcieli mnie w trakcie sezonu, a później po sezonie najmocniejszy klub, który mnie chciał to West Ham:)

robi2009
robi2009
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Mnie w FM20 wkurza, że nijak bocznym zawodnikom (czy to skrzydłowy czy boczny obrońca) nie mogę wbić do łba wrzutek w pole karne po ziemi. Próbowałem chyba każdej opcji i jak czasem nawet dobrze zagra, to zaraz pójdzie dośrodkowanie górą na główkę napastnika co ma 1.75 m w kapeluszu…

F91-DudeLange
F91-DudeLange (@f91-dudelange)
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Ten wpis idealnie pokazuje miejsce polskiej piłki w Europie i czemu szrotomierz jest wiecznie na wykończeniu nerwowym i już milion razy głosił, że pierdoli tą ligę i chce wyjechać w ciepłe kraje.

Tylko w tym smutnym kraju są problemy z młodzieżą piłkarską. I JEDNYM obowiązkowym bolkiem. Pisałem to już – pluńmy na to bagno i przerzućmy pieniądze na ręczna czy siatkę.

floro flores
floro flores
3 miesięcy temu
Reply to  F91-DudeLange

to sie przerzucaj broni ci ktoś

Tadam
Tadam
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Nie wina klubu????? A czyja k***a? moja??? Właśnie to że nie ma zdolnej młodzieży w Gliwicach to jest 110%wina klubu. Jakos w Lechu Zagłębiu czy Pogoni nie płaczą ze musza stawiać na młodzieżowców, ciekawe czemu co?? Jak się przez lata zaniedbało szkolenie młodzieży to potem takie Piasty czy inne Cracovię są w czarnej dupie. I bardzo dobrze. Nie jestem i nie byłem zwolennikiem tego przepisu bo faktycznie słabo jak lepszy pilkarz siedzi żeby młody mógł grać, ale prawda jest taka że gdyby nie zmuszać klubow to dalej by ściągali wagony szrotu. Gdyby wszyscy podążali droga Lecha czy zagłębia to nikt by nie wymyślił tego przepisu, bo nie było by takiej potrzeby. W tamtej kolejce w Lechu w wyjsciowym składzie było 5 młodzieżowców. I oni mają w dupie czy jest ten przepis czy nie, grają młodzi nie dlatego że są młodzi tylko dlatego że są lepsi od tych na ławce.

Buczacu
Buczacu
3 miesięcy temu
Reply to  Tadam

Ale odpowiedzmy sobie szczerze… to że lepszy musi grzać ławę bo musi grać młodzieżowiec to jes jeb!##$ana wina sztabu. Czy na prawdę nie da się wytrenować w klubie łebka, który wygryzie ze składu wyjadacza? Czy tak ciężko, kur#$$wa pojąć że nie byłoby postępu, gdyby “uczeń nie przerósł mistrza”? No ale u nas nie ma parcia na postęp. Jest natomiast parcie na święty spokój za publiczne pieniądze z TVP, samorządu, KGHM, Orlenu, PGNIG itd. Uwielbiam ten przepis… Tak bardzo ryje beret leśnym dziadom, że aż miło…

Thiago
Thiago
3 miesięcy temu

Uwazam, że Fornalik ma rację co do przepisu o młodziezowcu.Fakt – wielu nowych młodych graczy się pojawiło, a za tym poszły tez ich transfery ich na zachod za dobrą kasę, ale zauwazmy, że dzieje się to przewaznie w klubach gdzie i tak stawiają na młodzieć ( np. Zagłębie czy Lech ). I zgadzam się, ze wielu młodym to mogło i moze zaszkodzić.

A co do meczu z Wisłą, to tezp dozielam zdanie trenera. Prowadziszz 3:0, przegrywasz 3:4 i wszystko zwalasz na sędziego. Klasowej drużynie to nei wypada. A gdybanie typy, ze Wisła by strzeliła z karnego na 4:0 jest bezsensu bo podobnie jak mogę sobie pogdybac, ze Wisłą i ta by tego karnego nie strzeliła, a gdyby strzeliła to by Piast wygrał 4:5.

Szkoda, że zabrakło pytania o Tiago Alvesa bo uwazam, że to zawodnik o bardzo duzym potencjale, który marnuje się na ławce w Piascie.

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda
3 miesięcy temu

Ten przepis o młodzieżowcach jest taki… taki polski. W każdym jednym, normalnym klubie na świecie szkolą juniorów, bo po pierwsze jest to jedna z podstawowych funkcji które taka organizacja jak klub sportowy powinna spełniać. Po drugie wiedzą że im się to zwyczajnie opłaci. Tylko u nas trzeba przepisami wymuszać racjonalne zachowania. A to niekoniecznie musi dać dobry efekt.

theark
theark
3 miesięcy temu

Przepis o młodzieżowcu w Ekstraklasie to najgłupszy przepis/regulacja w polskiej piłce jaki pamiętam.

sep
sep
3 miesięcy temu

nawet mi się nie chce czytać tego wywiadu, wystarczy mi tytuł i wiem, że mam do czynienia z typowym przedstawicielem polskiej myśli szkoleniowej wybetonowanej przez prof Majewskiego z Białej Podlaskiej. najlepiej naściągać szrotu i się murować! to jest esencja tej szkoły! niech ktoś podliczy mu ilu młodzieżowców wybiło się w ostatnich dwóch latach i pokazało, że było warto. może to mu da do myślenia i w Gliwicach jest z tym tragedia! właśnie z myślą o takich zarzynaczach polskiej piłki powstał ten przepis!

sep
sep
3 miesięcy temu

facet nie potrafi wprowadzać młodzieżowców i żali się, że ktoś tego od niego wymaga

Mroczny Mariusz
Mroczny Mariusz
3 miesięcy temu

Waldkowi trzeba pokazać połówkę banknotu kolumbijskiego i wtedy wyda kontener z niewyobrażalną ilością pierdolonych dolarów.

Bartek
Bartek
3 miesięcy temu

Najlepszy trener w ekstraklasie. Według mnie jedyny, o którym można użyć określenia “fachowiec”.

k ro
k ro
3 miesięcy temu
Reply to  Bartek

Swój wybitny kunszt pokazał w kadrze.

Fiedja
Fiedja
3 miesięcy temu
Reply to  k ro

Już wiele razy było o tym mówione że Fornalik to trener, który potrzebuje czas i spokoju, wtedy robi wynik ponad stan. W kadrze takich warunków nie ma, pomijam już, że Nawałka miał dużo lepszą kadrę niż on

XxX
XxX
3 miesięcy temu
Reply to  k ro

i w europejskich pucharach

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
3 miesięcy temu

Tylko nie byłoby potrzeby tworzenia przepisu o młodzieżowcu, gdyby nasi trenerzy umieli młodych wprowadzać.

Teraz się to i tak nieco zmienia, bo zarządy klubów widzą, że warto jednego czy drugiego głąba wpuścić na boisko, bo przy dobrych wiatrach może im nawet podwoić budżet.

Niemniej nasza liga jest tak strasznie słaba, że może i lepiej, że wymuszamy granie młodzieży, bo przynajmniej zyskuje na tym w dłuższym okresie reprezentacja. Szybciej wchodzą i szybciej uciekają do poważnego grania.

A co do pieniędzy nie do końca się zgodzę. Jakoś niespecjalnie widzę, aby chłopaki wychowane w biedzie i zasuwające za psi grosz odnajdywali się w życiu lepiej, niż takie piłkarskie Oskarki. Wychowanie to coś więcej. Wszak jak są mądrzy rodzice, to niezależnie od tego, czy jest to bogata, czy biedna rodzina – wychowają albo ogarniętego człowieka, albo frajera. Patologia toczy wszystkie grupy ludzi i nie sądzę, aby dużo zmieniał ten jeden aspekt finansowy. Dobrze wychowany młody chłopak wręcz tylko skorzysta na tym, że pieniądze nie stanowią dla niego już problemu i może się skupić na sporcie. A głąb będzie głąbem, niezależnie czy ma pieniądze, czy ich nie ma. Drażni mnie ta kultura upodlenia, która wmawia nam, że jak jest przejebane to jest fajnie, bo kształtują się charaktery. A ja obserwuję raczej to, że coraz więcej chłopaków wali samobóje, niż to sławetne “kształtowanie”. Jak chłopak odbiera dobre lekcje i ma odpowiednie wzory, to może i mieć 100 milionów na koncie, a da sobie w życiu doskonale radę i hajs będzie dla niego tym czym powinien być – narzędziem, a nie zepsuciem. Patrzę po tych wszystkich swoich kolegach, którzy mieli biedne życie i nie widzę ani jednego, któremu to tak wypracowało “charakter”, aby cokolwiek z niego było. Raczej pozostają w syfie i biedzie. Oskarki też się często wyhuśtają i spadną z rowerka, ale tak wygląda rzeczywistość. Niemniej ostatecznie w tej grupie dużo więcej jest tych, którzy ostatecznie się ogarną. Nie twórzmy Panie Fornalik takich mitów. Ja wiem, że boli dupa, iż 18 letni chłopaczek zarabia kupę hajsu i ma lepszy kontrakt od Pana. Wiem, że wkurza ta jego uśmiechnięta mordka gnojka, który nic jeszcze nie zrobił, a już jest ustawiony. Ja to doskonale rozumiem. Niemniej nie wmawiaj Pan, że lepiej jak wszyscy będą zasuwać za psie gówno i sobie “wypracują charaktery”. Kto ma zniknąć to i tak zniknie, a ci bez głowy i tak przepuszczą hajs. Wychowanie to znacznie głębszy temat.

Gmoch
Gmoch
3 miesięcy temu

U nas zauważa się coś takiego jak gloryfikacja ubóstwa. Bo bieda kształtuje. …uja kształtuje, tylko pogłębia problem. Czasem ktoś z niej wyjdzie, ale tak jak piszesz, to kwestia innych czynników. Osoba z “ulicy” może mieć większe zaangażowanie i wtedy ma większą szansę na karierę, ale równie dobrze może być fatalistą i minimalistą.

Znam kilka takich względnie biednych rodzin. Są biedni przede wszystkim dlatego, że są życiowo nieogarnięci. I nie chodzi tu o to, czy są dobrzy lub źli. Często to dobrzy, ale prości ludzie. Niestety brak zaangażowania w dążeniu, aby było lepiej i jednocześnie obrotności, by umieć to uskutecznić, czyni z nich tym, kim są.

Pomijam sytuacje, gdy ten sprzyjający osobom pracującym kraj zniszczy czyjś biznes czy karierę. To już inna sprawa, bo ktoś w miarę lub dobrze prosperujący nagle musi odnaleźć się w całkiem nowym środowisku.

Marek
Marek
3 miesięcy temu

Dawniej w siermiężnych czasach lat 90tych małolat nawet w takiej Legii ,Lechu czy Widzewie był zmuszony zapierdalać na wysokości lamperii i może po żmudnych latach wysiłku dostał wreszcie szansę w pierwszym składzie.Wyjątki się zdarzały jak nie przymierzając Kowal czy Citko ale summa summarum młodzi piłkarze nie mieli lekko.Moim zdaniem przepis działałby dużo lepiej gdyby wprowadzanie młodzieży było dobrowolne.A tak Piast zagra z Legią najsilniejszym,dostępnym składem i przegra walkowerem ?! Kompletny nonsens,może jeszcze budujmy skład alfabetycznie ,bo tak będzie uczciwie .Trener Fornalik olbrzymi szacunek bo wprowadził Piasta do czołówki Ekstraklasy ,z reprezentacją miał podobne przygody jak Brzęczęk ,zbyt szybko wrzucony na zbyt głęboką wodę ,totalna klęska .Jednak Pan Waldemar potrafił się podnieść i zaimponować całej Polsce toteż uważam że i Brzęczyk mógłby podążyć jego śladami

sep
sep
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

dobrowolny przepis 😀 grubo

Gmoch
Gmoch
3 miesięcy temu
Reply to  sep

Takie abstrakcyjne?
A noszenie maseczek i inne “zalecenia”? 🙂

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
3 miesięcy temu

Najlepsze jest to że sam przepis został wprowadzony mniej więcej w momencie kiedy w kwestii stawiania na młodych zaczęło się coś zmieniać i co raz chętniej polskie kluby dawały im szansę

jacek
jacek
3 miesięcy temu

Trzeba jeszcze wprowadzić przepis o młodzieżowym trenerze, co najmniej jeden na ligę musi być i uczyć się zawodu…

Rafm
Rafm
3 miesięcy temu

Co to za pytanie: jakim klubem ma być Piast? Tabela z 4lat, od kiedy Fornalik jest trenerem mówi chyba wszystko
1. Legia 223pkt
2. Jaga 185pkt
3. Lech 182pkt
4. Piast 179pkt
Tabela za 90minut, po za Legia, która odjechała różnice 3pkt, więc co ma powiedzieć Fornalik, że o spadek będą walczyć. Drużyna w ścisłym topie naszej extraklapy od dłuższego czasu

Peki
Peki
3 miesięcy temu

„chcielibyśmy być drużyną nie gorszą niż ta, która sięgała po złoty medal” – typowe polactwo. Bez jasnego celu i ambicji. Albo bowiem gram o mistrza albo pogrywam sobie w piłkę. Fornalik i Piast mają wszystko by wygrać tę ligę, ale bez mentalności mistrzowskiej będą dalej prze-cięt-ni.

Maks
Maks
3 miesięcy temu
Reply to  Peki

To nie jest polactwo, tylko świadomy pogląd na możliwości drużyny. Budżet nie jest z gumy, Piast jako klub nie jest miejscem o którym piłkarze marzą, liczba kibiców niewielka. Cel aby być drużyną na poziomie mistrzowskim jest bardzo wyśrubowany.

Peki
Peki
3 miesięcy temu
Reply to  Maks

No co ty. Wyśrubowanym by było mistrzostwo ligi angielskiej. Trochę przeceniasz naszą ogórkową ligę.
Uważam że w sporcie najważniejsza jest ambicja i praca. W wypadku fornalika brakuje mi mistrzowskiej ambicji. Przez to piłkarze nie będą robić maksymalnych postępów, a Piast to maks co może z fornalika być. Szkoda bo to naprawdę dobry fachowiec, który mógłby coś osiągnąć za granicą.

Buczacu
Buczacu
3 miesięcy temu

Za to, że młody na dzień dobry dostaje dziesiątki tysięcy, to w pierwszej kolejności odpowiedzialni są zarządzający klubem, a nie PZPN. Skoro w tym kraju przepisami trzeba zmuszać aby w zawodową piłkę grali dorośli w wieku 21 lat to coś jest z pewnością nie tak. Ale nie na pierwszym miejscu z samym przepisem. [email protected]$%wa jego mać. Jak nie potrafią inaczej to niech cierpią. Każdy [email protected]$%any klub ekstraklasy prowadzi szkółkę. Jeżeli nie jest w stanie wychować sobie ze trzech łebków na sezon, których bez wstydu można wstawić do składu, to zaorajmy ten grajdół w [email protected]$$du i chodźmy oglądać żużel. Nie, zaraz… tam też mają przepis o młodzieżowcach.

Pecewu
Pecewu
3 miesięcy temu

Złej baletnicy… Moim zdaniem przepis o młodzieżowcu był genialnym pomysłem Bońka. Jednym z niewielu ostatnimi czasy. Wystarczy spojrzeć na tabelę topowych transferów Ekstraklasy i tak naprawdę każdy argument malkontentów w tym momencie upada. Moder sprzedany za 2 razy tyle, co Lewandowski. To mówi samo za siebie. Również rzut oka na skład reprezentacji seniorskiej i U-21 potwierdza mnie w przekonaniu, że to był strzał w dziesiątkę (Walukiewicz, Jóźwiak, Karbownik, Moder).

Jeżeli jakiś trener lub dyrektor sportowy narzeka na to, cóż, powinien wtedy pomyśleć o zmianie zawodu.

celtu
celtu
3 miesięcy temu

Typowe gadanie człowieka klubu, który funkcjonuje w rzeczywistości 30 ligi rankingu Uefa. Zastanawiam się jakim nieudacznikiem trzeba być, żeby mając pokaźne środki finansowe, wspaniałe stadiony, całkiem dobrą ilość sprzedanych biletów, spore nakłady państwowe na infrastrukturę, oraz ludny i w miarę bogaty kraj wyprzedzać jedynie kraje typu Litwa, Luksemburg, Finlandia czy Armenia? I wychodzi jeden z drugim na mównicę, elita sportowo finansowa tego narodu i pierdoli takie kocopoły że ma słabych oraz nieprzygotowanych młodzieżowców, a na ławce siedzi środkowy napastnik, 28 letni boski Ricardo Szrotaldo. Bramek w profesjonalnej karierze według transfermarkt 10, z czego dwie niesłusznie nieuznane. Wielka gwiazda Argentyńskiej prerii spod La Paz. Ten wielki gladiator musi siedzieć na ławce, a biedny trenerski top Europejski nie może z dwoma skrzydłowymi Marko Szrotićiem oraz Dario Szrotanoviciem stworzyć ataku marzeń który zadziwi piłkarską Europę, bo musi grać brzydki, NIEPRZYGOTOWANY PRZEZ ZANIECHANIE KLUBU młodzieżowiec. Różnicy kwiatowi trenerskiemu i jego w pełni profesjonalnemu klubowi nie robi to że Szrotaldo przyjdzie, najprawdopodobniej strzeli jednego gola w 24 meczach i szybko zniknie, albo co mało prawdopodobne strzeli 15 bramek w 30 meczach i też szybko zniknie, najczęściej na zasadzie wolnego transferu, rzadziej za 500tys Poważnej waluty, podczas gdy brzydki młody bardzo możliwe że jednak szybko się rozwinie, pogra ze 2,3 lata i też zniknie, ale za 5mln. O potencjalnym pożytku dla reprezentacji, budowaniu marki swojego klubu macierzystego, czy zwykłej uciechy kibiców którzy trzymają kciuki za młodych Polskich pomocników w La Liga czy innym SerieA nie wspomnę. Naprawdę straszne rzeczy się w tym kraju dzieją, że ktoś niejako zmusza te nasze światowe potęgi futbolu do zdroworozsądkowego podejścia, oraz stara się w perspektywie przyszłości ratować cokolwiek, co jeszcze teoretycznie można uratować. To oburzające, a kibice solidarnie powinni wyjść na ulicę że zamiast Szrotaldo muszą grać Dziczki, Zurkowskie, Modery, Karbowniki, Jóźwiaki czy Płachety.

RawAirek
RawAirek
3 miesięcy temu

Zawsze uważałem Fornalika za mądrego szkoleniowca, który umie mówić wiele wyważonych rzeczy i jest bardzo dobrym teoretykiem wśród trenerów. Ma swój styl, nawet przy prowadzeniu drużyny. U niego liczy się odbudowa, praca od podstaw, dlatego posada selekcjonera dla niego była w pewnym sensie nietrafiona.

Suche Info
13.05.2021

Robert Lewandowski opuścił trening Bayernu. Możliwa kontuzja

Chcemy, żeby to było jakieś przeinaczenie, pomyłka, cokolwiek. Wiele jednak wskazuje na to, że Robert Lewandowski znowu doznał urazu. Jak informuje Bild, Polak musiał opuścić trening Bayernu Monachium.  Mistrz Niemiec trenował dzisiaj przed sobotnim starciem z Freiburgiem. Chociaż sytuacja w tabeli Bundesligi jest dla Bayernu już jasna, sam Lewandowski pewnie podchodziłby do tego meczu bardzo […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

OFICJALNIE: Finał Ligi Mistrzów nie zostanie rozegrany na Wembley. Kierunek: Portugalia

Spekulacje trwały od dłuższego czasu, ale teraz wszystko jawi się jako jasne. Finał Ligi Mistrzów nie zostanie rozegrany w Stambule. Konkurencją miało być Wembley, lecz UEFA ostatecznie postawiła na Portugalię.  Finał odbędzie się na stadionie FC Porto – Estádio do Dragão – które może pomieścić 50000 tysięcy widzów. Oczywiście w normalnych warunkach, bo w obecnej […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Deportes Cuatro: Cristiano Ronaldo pakuje się i wraca do Sportingu!

Póki co grzmią o tym portugalskie media, ale warto odnotować. Zdaniem Deportes Cuatro, Cristiano Ronaldo jest o krok opuszczenia od Juventusu. Portugalczyk jest rozgoryczony wynikami drużyny, krytyką ze strony kibiców i chce wrócić do Sportingu.  Deportes Cuatro twierdzi, że 36-latek jest gotów wyjechać z Włoch, mimo tego, że jego kontrakt ze Starą Damą obowiązuje jeszcze […]
13.05.2021
Premier League
13.05.2021

Komu puchary, komu rozczarowanie? Emocje na finiszu Premier League

Manchester City zaklepał już sobie mistrzostwo Anglii, ale to wcale nie oznacza, że emocje w Premier League się skończyły. Wręcz przeciwnie – zapowiada się ostra rywalizacja o awans do europejskich pucharów. Kto ma na nie największe szanse? Jak wygląda terminarz zainteresowanych ekip Standardowy układ kwalifikacji do międzynarodowych rozgrywek przedstawia się w Premier League następująco. Cztery […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Piotr Tworek zrezygnował z premii

Warta Poznań to rewelacja tego sezonu Ekstraklasy. Beniaminek ma nawet szansę zakończyć rozgrywki na miejscu umożliwiającym udział w eliminacjach. Cele zostały przekroczone, ale to od początku nie był projekt obliczony na walkę o utrzymanie w lidze.  Tak przynajmniej twierdzi trener Piotr Tworek, który jest jednym z architektów sukcesu Warty. Szkoleniowiec, w rozmowie z portalem Interia, […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

Ja, najlepszy piłkarz Serie B? Musisz zmienić adres!

Czy jest najlepszym piłkarzem Serie B? Dlaczego Serie B jest silniejsza od Ekstraklasy? Czym zaimponowali mu Kevin-Prince Boateng i Mario Balotelli? Dlaczego trochę żałuje, że nie został w Rakowie i jak to możliwe, że przewidywał sukces częstochowskiego klubu? Co sprawiło, że nie mógł zakochać się we Włoszech? Dlaczego włoscy trenerzy lubią sobie pogadać? Czy polskiej […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Nowy klubowy kolega Kacpra Przybyłki

Philadelphia Union sfinalizowała nowy transfer. Do zespołu z USA dołączy reprezentant Węgier, Daniel Gazdag. 25-latek jest wychowankiem Honvédu, w którym spędził całą dotychczasową karierę. Klub z MLS zapłacił za niego 1.5 miliona dolarów, co wydaje się dość promocyjną kwotą, jak na ostatnie wyniki ofensywnego pomocnika. W ostatnim sezonie zaliczył 34 występy, w których strzelił bagatela […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Trzech zawodników odejdzie z Pogoni Szczecin. Klub opuści legenda

Jak poinformowała Pogoń Szczecin, Adam Frączczak opuści klub wraz z końcem tego sezonu. 33-letni zawodnik był związany z Portowcami przez ponad 10 lat. Zadebiutował w Pogoni 4 marca 2011 roku. Przez ponad 10 lat rozegrał 287 oficjalnych spotkań, w których zdobył 69 goli, co jest jednym z najlepszych wyników w historii klubu. Frączczak zapisał piękną […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Frank Lampard wróci do Premier League?

Od czasu zwolnienia przez Romana Abramowicza, Frank Lampard pozostaje na zwolnieniu. Dużo mówiło się o tym, że były szkoleniowiec Chelsea i Derby County obejmie Celtic. Inne zdanie na ten temat ma Daily Telegraph.  Brytyjskie źródło informuje o możliwym przejęciu Crystal Palace. Lampard miałby zastąpić na stanowisku 73-letniego Roya Hodgsona. Młodszy z Anglików byłby odpowiednim ruchem […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Tomasik niczym CJ z GTA: San Andreas. Świetna akcja marketingowa Wisły Płock.

Wczoraj zachwycaliśmy się tym, co zrobił Club Leon i Ajax. Dzisiaj rękawicę na ring wrzuciła Wisła Płock, która do marketingowej topki wchodzi razem z futryną. Sporo dobrego mówi się o działalności polskich klubów w social mediach, ale tym razem naprawdę jesteśmy powaleni. Zarząd Nafciarzy postanowił przedłużyć umowę z bocznym obrońcą, Piotrem Tomasikiem. 33-latek podpisał nowy […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Jurgen Klopp: Kibice nie powinni spodziewać się dużych transferów

Z racji odniesionych kontuzji, Liverpool uchodzi za jeden z najbardziej doświadczonych przez los zespołów. Mistrzom Anglii wypadł nie tylko Virgil van Dijk, ale także Joel Matip, Joe Gomez, Jordan Henderson i Fabinho. Dość powiedzieć, że w dzisiejszych Derbach Anglii na środku obrony ma wystąpić Nathaniel Phillips oraz Rhys Williams. Wydawać by się mogło, że skłoni […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

Jedenastka największych niewypałów transferowych w XXI wieku

Pomocnik, dla którego sir Alex Ferguson pobił krajowy rekord transferowy, ponieważ chciał wokół niego skonstruować nowy Manchester United. Skończyło się klapą. Obrońca, w którym nieoczekiwanie zakochał się Pep Guardiola, więc ściągnięto go do FC Barcelony nie licząc się z kosztami. Skończyło się klapą. Napastnik, za którego Chelsea zapłaciła fortunę, nie zdając sobie sprawy, że nie […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Kolejne trafienie Kacpra Przybyłki. Tym razem w MLS

Do tego, że Kacper Przybyłko trafia w 2021 roku, zdążyliśmy się już trochę przyzwyczaić. Polak trafiał głównie z rozgrywkach Ligi Mistrzów CONCACAF, ale tym razem przełamał się w MLS.  28-latek ma na swoim koncie już pięć trafień w międzynarodowym pucharze. Na jego rozkładzie znalazła się Atlanta United (USA) oraz Deportivo Saprissa (Kostaryka). Pierwszym wbił trzy […]
13.05.2021
Suche Info
13.05.2021

Dariusz Formella wraca na radary. Strzelił gola w Ameryce

Nie będziemy ukrywać, że trochę nam Dariusz Formella zniknął z oczu. Polak wyjechał do Ameryki, ale występuje na drugim poziomie rozgrywkowym. Mniej zatem słychać o nim, niż o Kacprze Przybyłce lub Przemysławie Frankowskim.  Minionej nocy Formella wrócił jednak na radary z dużym przytupem. Polak nie tylko po prostu wziął udział w meczu USL Championship, gdzie […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

PRASA. “Małecki próbował się przebić przez Perdijicia i uderzyć trenera Matusiaka”

W czwartkowej prasie szału nie ma, ale kilka ciekawych rzeczy znajdziemy. Głos w sprawie afery Małecki-Matusiak zabrał wreszcie prezes Zagłębia Sosnowiec, Marcin Jaroszewski. Jest też rozmowa z dyrektorem sportowym GKS-u Tychy, Krzysztofem Bizackim oraz kilka “bieżączek” z Ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kilku piłkarzy zanotowało udany finisz sezonu i zgłosiło akces do kadry. Brakiem powołania na eliminacje […]
13.05.2021
Weszło
13.05.2021

Sus Atletico w stronę mistrzostwa. Oblak? Kozak i tyle

Atletico Madryt wykonało dzisiaj kluczowy krok w stronę mistrzostwa. Wykorzystało potknięcie Barcelony, w spokoju poczeka na występ Realu z Granadą i przygotuje się do finiszu sezonu. Dzisiaj pyknęli 2:1 Real Sociedad. I możemy się silić na to, że to był wyrachowany występ ekipy Simeone. Ale nie. Były nerwy. Ponadto były marnowane sytuacje, był fantastyczny Oblak […]
13.05.2021
Anglia
12.05.2021

Krótka rzecz o sabotowaniu derbów Londynu

Pewnie będą tacy, którzy powiedzą, że Thomas Tuchel stosuje jakąś enigmatyczną zasłonę dymną przed finałem Ligi Mistrzów, który naturalnie będzie najważniejszym meczem Chelsea w tym sezonie, ale nie sposób podważyć tego, że The Blues dalej walczą o jak najwyższą lokatę w Premier League i nie mogą mieć totalnie wywalone na ligę, żeby zaraz, po ewentualnej […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Status quo na górze zachowane, czeka nas kozacki finisz!

O rany, nabiera rumieńców ta naparzanka o Ligę Mistrzów w Serie A. Już wczoraj Napoli dało wyraźny sygnał, że nie będzie brania jeńców, nie będzie półśrodków – za to można się spodziewać ofensywnych fajerwerków. Neapolitańczycy wygrali swój mecz 5:1 i przerzucili piłkę na środę, do Turynu, Mediolanu i Bergamo. Odpowiedź? Więcej niż satysfakcjonująca. Cała trójka […]
12.05.2021