Kacper Tomasiak nie kłania się przewidywaniom. I dobrze [KOMENTARZ]
Siedziałem przed telewizorem. Patrzyłem na pierwszy skok Kacpra Tomasiaka. I już w momencie, gdy się wybił, pomyślałem: „będzie dobrze!”. A gdy wylądował, zacząłem się zastanawiać: „cholera, to może być medal, a co wtedy o nim jeszcze napisać?”. No właśnie – co tu napisać? Wydaje się, że wszystko było już po pierwszym medalu, srebrze ze skoczni normalnej. Tam była mała niespodzianka, tu już jest sensacja. Kacper nie miał stanąć na podium na skoczni dużej. A jednak to zrobił. Wiecie […]