Jagiellonia włożyła sobie kij w szprychy. Autodestrukcja na pełnej
Nawet najlepszy plan nic nie da, gdy postanawiasz sabotować własny mecz. Anderlecht równie dobrze mógł stać na murawie i czekać aż piłkarze Adriana Siemieńca stworzą mu dogodną okazję na gola. Zespół z Belgii bez dwóch zdań był lepszy, jednak ciężko powiedzieć, żeby stworzył sobie masę dobrych szans. W tym wyręczyli ich przeciwnicy. W pierwszej połowie Hampus Finndell, w drugiej Anders Klynge sprawili, że Jagiellonia nie mogła liczyć na nic więcej. Boleśnie […]