post
Damian Smyk

Opublikowane 30.01.2021 08:24 przez

Damian Smyk

Transfery to prawdopodobnie najseksowniejszy temat dla kibiców śledzących futbol. Newsy transferowe klikają się najlepiej, a podpisywaniu kontraktu z nowym zawodnikiem towarzyszy niekiedy ekscytacja równa tej, którą wywołuje zdobycie trofeum na koniec sezonu. Praca skautów, agentów czy dyrektorów  sportowych spowita jest natomiast tajemnicą porównywalną z pracą lobbystów politycznych czy agentów tajnych służb. Czas zatem zajrzeć za kulisy polskich transferów. Jak wygląda proces wybierania piłkarza? Dlaczego tylko niewielki odsetek plotek transferowych kończy się podpisaniem kontraktu? Ile stron liczy umowa transferowa i co różni ofertę od zwykłego SMS-a z zapytaniem? Czy transferowy Tinder wyprze z rynku agentów? Agenci są pijawkami, a może jednak niezbędnym elementem tego ekosystemu?

Mistrzostwo zdobywa jeden klub w Polsce. Do europejskich pucharów kwalifikują się cztery drużyny. Jedna ekipa zdobywa Puchar Polski. Ale transfery robi każdy – ekstraklasowicze, pierwszoligowcy, kluby spoza poziomu centralnego.

Kibiców w całym kraju kręcą plotki transferowe – te dotyczące Legii Warszawa, ale i pogłoski o sprowadzeniu nowego napastnika do ekipy z ligi okręgowej. Można czasami dojść do wniosku, że piłkarz wzbudza największe emocje wtedy, gdy podpisuje kontrakt. W pewien sposób magiczny jest ten czas między przyjściem do nowej drużyny, a rozegraniem w jej barwach pierwszego meczu. Zawodnik jest najciekawszy wtedy, gdy po raz pierwszy widzimy go na ściance sponsorskiej, ściskającego rękę prezesa, z wystudiowanych uśmiechem na twarzy.

Później przychodzi proza życia. Zawodnik okazuje się pudłem transferowym lub – wręcz przeciwnie – staje się czołowym piłkarzem ligi. Ale nigdy nie jest już tak ekscytujący jak wtedy, gdy klub na swój facebookowym fanpage wrzuca jego zdjęcie z emotikonami ognia i wykrzyknika. Za każdym z tych transferów stoi inna historia. Kibic dostaje gotowy produkt – piłkarza w barwach ich ukochanego klubu.

A jak tak naprawdę przeprowadza się transfery?

Trzy typy transferów

W środowisku krążą różne teorie na temat typów transferów. Ale ta najpopularniejsza dzieli je na trzy kategorie. Pierwszym typem transferów, jest transfer w pełni przygotowany. Klub uznał, że ma deficyt na skrzydle. Skauci najpierw przewertowali InStata i WyScouta, później ruszyli w obserwacje na żywo, spodobał im się pewien piłkarz. Zrobiono wywiad środowiskowy, zapytano byłych trenerów tego zawodnika o zdanie, prześledzono jego media społecznościowe. Wreszcie doszło do negocjacji – ostatecznie udanych. Piłkarz melduje się w klubie.

Ich jest zdecydowanie najmniej. – Taki model fajnie sprzedaje się medialnie. Można rzucić znajomemu dziennikarzowi historię o tym, jak to się oglądało mecze danego piłkarza, jak pasował pod każdym względem do filozofii klubu. Ale ich jest mało. Dlaczego? Bo rynek jest dynamiczny. A polskie drużyny nie są priorytetem dla zawodników z zagranicy. Rzadko kiedy możesz sobie pozwolić na spokojnie skautowanie zawodnika, a później spokojne negocjacje. Jeśli przez ten cały czas zawodnik ma propozycję tylko od twojego klubu, to też znak, że coś jest nie tak, skoro tylko tobie wpadł w oko – słyszymy od jednego z byłych dyrektorów sportowych Ekstraklasy.

Oczywiście kluby lubią opowiadać o tym, że właściwie każdy ich transfer tak wygląda. Chcą być wiarygodni. Lech Poznań robi to przy niemal każdym transferze. Mówi, jak to oglądał danego piłkarza przez wiele miesięcy, że w bazie znalazły się raporty sprzed pięciu lat. To często przewijający się slogan przy oficjalnych prezentacjach zawodników. – Śledziliśmy go od dwóch sezonów, by mieć pewność co do jego zatrudnienia – mówią prezesi.

Kevin Kampl był oglądany przez polskie kluby zanim trafił do Bundesligi, ale zrezygnowano z jego kupna / fot. FotoPyk

Ale tak naprawdę to często historia typu drugiego – czyli okazja mniejszego ryzyka.

Ta kategoria transferów polega na wracaniu do piłkarzy, których już się znało wcześniej, ale w przeszłości ich pozyskanie nie było możliwe. Bo piłkarz był za drogi, bo wybrał lepszą ligę, bo dostał korzystniejszą ofertę. – Tutaj tak naprawdę liczą się kontakty i rozeznanie w terenie. To nie jest tak, że polskie kluby nie potrafią ocenić umiejętności piłkarza. Potrafią, skauci nie są ślepi, nie mamy gorszy skautów niż w Belgii, Holandii czy Austrii. Ale jesteśmy mniej atrakcyjną ligą dla piłkarzy, dajmy na to, z Bałkanów czy Skandynawii – uważa szef skautingu dużego polskiego klubu. – Podam przykład: Bardzo podobał nam się w pewnym momencie Andraż Sporar. Strzelał mnóstwo goli dla Olimpiji Lublana. Rozmawialiśmy z nim, zresztą dwa inne polskie kluby też. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrą stronę, a tu wszedł FC Basel. Szwajcarzy położyli na stole trzy lub cztery miliony euro i tyle Sporara widzieliśmy. 

Takich zawodników, którzy do Polski trafili dopiero po skorzystaniu wcześniej z innej oferty, jest bardzo wielu. Ale wciąż największą grupę transferów do Ekstraklasy stanowi ten trzeci typ transferu – okazja na pełnym ryzyku. Czyli – nie znaliśmy gościa wcześniej, ale mamy deficyt na danej pozycji, trener domaga się wzmocnień, więc działamy.

I tu przechodzimy do prawdopodobnie najważniejszego aspektu okna transferowego – czyli przepływu informacji.

Kto wie więcej, ten wygrywa

Na rynku transferowym kluczowa jest informacja. I to z każdej strony. Klub, który chce napastnika, musi wiedzieć o tym, którzy napastnicy są wolni. Agent piłkarza musi wiedzieć, który klub szuka napastnika. Klub posiadający niezłego napastnika chce wiedzieć, ile klub zainteresowany może za niego zapłacić. Dlatego na naszym relatywnie biednym rynku wiedza i przepływ informacji to kwestie najistotniejsze. A najwięcej wiedzą na ogół menadżerowie. Dlaczego? Bo mają najszersze kontakty. Piłkarze z ich stajni są rozsiani po całej lidze. Gdy dogadują transfery, to rozmawiają z obiema zainteresowanymi stronami. A i często pomagają też w prowadzeniu karier trenerów. Kluby – niestety dla siebie – często dostają tylko mały wycinek rzeczywistości. I czasami na tym cierpią, gdy prezes czy dyrektor sportowy daje sobie nawinąć na uszy kit wciskany przez agenta.

Ja codziennie mam kontakt z wieloma ludźmi, zawieram mnóstwo znajomości biznesowych, wiele wartościowych i nie zamierzam szargać swojej opinii w towarzystwie, które daje mi zarobić i pracować. Nikomu na siłę nikomu nie wpycham, nikogo nie chcę wykorzystywać dla celów własnego konta bankowego. Jeden słaby zawodnik umieszczony w jakimś zespole często może automatycznie przekreślić jakiekolwiek przyszłe interesy w tym miejscu – mówił na naszych łamach Mariusz Piekarski, jeden z najpoważniejszych polskich menadżerów.

I znów – agentów można podzielić na dwie kategorie.

Menadżerów oraz deal-makerów. Zresztą sami agenci mówią o tym, że widzą kto w branży działa długofalowo, a kto wskoczył na moment do branży, by nachapać się na kilku mocniejszych transferach. Dziś ugruntowaną pozycję na polskim rynku ma cztery-pięć agencji, do tego około trzech silnych agentów działających w pojedynkę. Oni odpowiadają za znaczną część ruchu w Ekstraklasie. Mówi się też, że agenci działają czasem skuteczniej niż niejeden dział skautingu. Dobrym przykładem jest tutaj chociażby Fabryka Futbolu. – Działamy jak duży klub. Ktoś wpada na listę naszych zainteresowań, z kogoś rezygnujemy, wypisane roczniki, liczby, opinie. Potężny i fachowy skauting – mówił Tomasz Magdziarz na naszych łamach.

Kontakty z agentami bardzo dużo rzeczy ułatwiają. Właściwie nie sam kontakt, a relacja. Bo zdobycie numeru do menadżera takiego czy tamtego to kwestia pięciu minut. Ale jeśli ten menadżer cię zna, to jest w stanie załatwić pewne rzeczy – słyszymy od wspomnianego wcześniej byłego dyrektora sportowego. Dobrym przykładem na to są chociażby transfery Legii Warszawa za ery Bogusława Leśnodorskiego, gdy w klubie pracował jeszcze Michał Żewłakow. Bez jego kontaktów nie udałoby się pewnie ściągnąć do klubu Vadisa, Ondreja Dudy, Thibault Moulina czy Aleksandara Prijovicia.

Czy negocjacje wyglądają jak w Football Managerze?

Każdy gracz Football Managera ma pewne wyobrażenie tego, jak wyglądają negocjacje transferowe. Klub X wysyła ofertę do klubu Y, klub Y wysyła kontr-ofertę, klub X próbuje wynegocjować niższą cenę i tak dalej, aż wreszcie dostajemy komunikat “oferta przyjęta”.

W prawdziwym świecie wygląda to trochę inaczej. Wysyłanie pism z ofertami coraz częściej przechodzi do lamusa. Faks z ofertą jest już właściwie ostatnim etapem rozmów.

Najpierw trzeba porozumieć się z piłkarzem. Choć to tak naprawdę… wbrew przepisom. Te zakładają bowiem, że najpierw klub pozyskujący powinien dostać zgodę od klubu posiadającego piłkarza, a dopiero później – po uzyskaniu tej zgody – przystąpić do negocjacji kontraktu z zawodnikiem. Ale to prawdopodobnie najbardziej archaiczny przepis regulujący rynek transferowy. Słowem – każdy ma go w nosie. Przykłady?

Dani Ramirez / fot. FotoPyk

Zimowe okienko zeszłego roku. Lech Poznań bez wiedzy ŁKS-u negocjował z Danim Ramirezem, rozmawiał z nim o warunkach, pracował nad kontraktem indywidualnym. Mówiąc wprost – grał kartą „najpierw dogadamy się z piłkarzem, a jeśli już z nim osiągniemy porozumienie, to będzie nam łatwiej wymusić na jego klubie niższą cenę”. W tym samym czasie rumuńskie media cytowały Ioana Niculae, prezesa Astry Giurgiu. Niculae narzekał, że Legia Warszawa negocjuje z Denisem Alibecem bez ich akceptacji. – Rozmawiali z nim osobiście bez naszej zgody. A Denisowi nie kończy się kontrakt, ma ważną umowę. Dyskutowałem z nim już o tym i powiedziałem wprost, że to jest nienormalne.

Dopiero gdy jest już jasne, że piłkarz w ogóle będzie chciał trafić do tego klubu, rozpoczynają się rozmowy między klubami. Załóżmy, że sprawy idą sprawnie: obie strony porozumiały się co do kwoty odstępnego, bonusów, klauzul i innych dodatków. Teraz trzeba to przelać na papier.

Przełożyć z polskiego na język prawniczy

Tutaj do gry wchodzą prawnicy. Na ogół umowę transferową konstruuje klub pozyskujący zawodnika. Ale jak to wygląda?

Opowiada dr Paweł Kokot z kancelarii “Masiota i Wspólnicy”, specjalista z zakresu prawa sportowego, od wielu lat świadczący usługi dla Lecha Poznań: – Nie ma dwóch takich samych umów transferowych. Nie ma gotowego arkusza czy szablonu, w który wystarczy wpisać nazwę klubu pozyskującego piłkarza, nazwę klubu sprzedającego, nazwisko zawodnika i kwotę transferową. Jest mnóstwo zmiennych. Klauzule, sposób rozliczenia się między klubami. Warto podkreślić też, że oferta i umowa transferowa to dwie różne sprawy. Taka oferta często jest tak naprawdę zapytaniem, wysondowaniem tego, za ile dany klub jest w stanie sprzedać swojego piłkarza. Dopiero umowa transferowa sankcjonuje ustalenia stron danej transakcji.

A umowy transferowe potrafią być obszerne.

Objętość takiej umowy jest zależna od wielu czynników. Przede wszystkim od tego, czyli czy zaangażowane strony chcą, aby absolutnie każdy aspekt transferu był doprecyzowany i prawnie zredagowany. Zdarzają się umowy kilkustronnicowe, a są i takie, które mają tych stron kilkadziesiąt. W obu przypadkach praca prawnika jest dość intensywna. Zwłaszcza, gdy mówimy o presji czasu – mówi Kokot. – Zdarzają się przecież transfery, gdzie obu stronom zależy na szybkiej finalizacji, a mamy końcówkę okna transferowego. Wówczas prawnik musi tak naprawdę pracować cały czas, bo klub pozyskujący ma swoją wersję, klub sprzedający chce coś zmienić, miesza się w to jeszcze agent… Kreślenia, poprawiania, zmieniania jest sporo, a czas ucieka. Trzeba mieć też na uwadze to, że działamy jednocześnie na kilku płaszczyznach prawnych. Obowiązują nas przepisy federacji, przepisy FIFA i UEFA. Dlatego to wymaga często sporego wysiłku.

Kluby często zlecają sporządzenie takich umów zewnętrznym kancelariom lub mają własnych prawników, którzy zajmują się takimi sprawami. Większość dyrektorów sportowych nie ma wykształcenia prawniczego. Wiedzą mniej więcej jak taki dokument sporządzić, ale ostatecznie nie chcą wyłożyć się na skomplikowanej literze prawa. Jeśli klub zleca sporządzenie umowy transferowej zewnętrznej kancelarii, to na ogół zastrzega też klauzulę poufności – prawnicy pod groźbą kary nie mogą przekazywać informacji na temat tego, co znalazło się w umowie.

– Przy redagowaniu umów, prawnik sportowy najpierw powinien dobrze odczytać intencje klienta co do tego, co ma się w umowie znaleźć. Czyli w dużym uproszczeniu – zarząd lub dyrektor sportowy mówi nam, czego oczekuje. A później my musimy przełożyć to, mówiąc nieco półżartem, z polskiego na język prawniczy. Z drugiej strony, nie jest to jakieś sensacyjne odkrycie. W podobny sposób działa się przecież w innych branżach, gdzie klient definiuje swoje wymagania, a prawnicy muszą je zredagować zgodnie z literą prawa. W tym przypadku ważne jest jednak jeszcze to, aby prawnik obsługujący klub rozumiał funkcjonowanie rynku piłkarskiego – wyjaśnia Kokot.

Wraz z biegiem czasu umowy – zdaniem mecenasa – wcale nie pęcznieją w coraz to nowszych klauzulach.

Obszerniejsze i bardziej precyzyjne są za to kontrakty samych piłkarzy. – Na przestrzeni lat nie obserwuję drastycznych zmian w liczbie lub charakterze klauzul w umowach transferowych. W większości przypadków dotyczą one takich zagadnień jak chociażby płatności w przypadku spełnienia się określonych warunków. Coraz więcej szczegółowych postanowień widzę natomiast w kontraktach piłkarzy. Kontrakty są coraz obszerniejsze, bo doradcy zawodników chcą w nich zawrzeć szereg zmiennych i warunków, związanych ściśle z profilem reprezentowanego przez siebie zawodnika. To z kolei przekłada się na kształt umowy i jej poszczególnych postanowień.

Obsesja tajności i szczelności

Okres transferowy to prawdziwa kuźnia wyświetleń. Kilka się każdy news – nawet ten mało prawdopodobny. Polskie media lubują się w przepisywaniu na ślepo zagranicznych mediów. Kwadrans pracy z translatorem, dobudowanie backgroundu, chwytliwy tytuł typu “Były piłkarz Interu trafi do Lechii?!”. To nic, że chodzi o Inter Baku, a o transferze do Lechii napisał tylko fanowski portal Pelisteru Bitola.

Najprostsze lajki, najprostsze wyświetlenia.

Zdecydowana większość doniesień o zainteresowaniu piłkarzem X przez polski klub nie kończy się transferem. Czasem to wrzutki klubów dla dziennikarzy. Innym razem to wrzutki agentów, którzy grają na podbicie zainteresowania ich zawodnikiem.

Czasem zainteresowanie jest, ale do transferu nie dochodzi, bo piłkarza bierze ktoś inny. Bywa, że to też plotki wyssane z palca podczas popołudniowego dyżuru w redakcji. Dlatego u dziennikarzy liczy się wiarygodność. Działa na rynku kilku newsmanów, którzy w swojej codziennej pracy bazują w dużej mierze na tym, by wyciągać informacje transferowe. Nie przepisują po innych, ale właśnie budują swoją wiarygodność na tym, że wyciągają informacje na temat zaawansowanych tematów transferowych.

Ja nie ukrywam, że zawsze chcę być pierwszy z informacją lub wywiadem. Najnormalniejsza w świecie rywalizacja – mówi Piotr Koźmiński, dziennikarz WP/SportoweFakty, jeden z najwiarygodniejszych polskich newsmanów. Jego zdaniem rynek obudowywania transferów w Polsce jest mało spektakularny i wynika to często z tego, że polska liga jest biedna. – Brakuje mi show w polskich transferach. Oczywiście piłkarsko stoimy na dość niskim poziomie jako liga, więc chciałbym, żeby chociaż te sagi transferowe byłyby spektaklem. Zazdroszczę trochę kolegom z Włoch czy Hiszpanii, dla których te okienka są wielkim wydarzeniem. Ale takim naprawdę wielkim. Ostatnio miałem okazję poznać trochę Di Marzio i widzę, jak to u niego działa. Tego spektaklu, w sensie wielkiego wydarzenia, nieco mi u nas brakuje.

Dlaczego polskie kluby mają taką obsesję szczelności? – Z biedy. Po prostu. Upraszczając – jeden klub ma pięć złotych na piłkarza, więc nie chce, żeby o tych negocjacjach dowiedział się inny klub, który ma sześć złotych, bo może ich przelicytować. Walka toczy się zatem o czasem niewielkie pieniądze w potencjalnej przebitce – uważa Koźmiński.

Piotr Koźmiński / fot. FotoPyk

Bywają historie w polskiej piłce, gdzie kluby nawet po złości podbijały stawki konkurencji z ligi, by ostatecznie zrezygnować z transferu. Czasem zamieszanie wokół transferu sprawia, że konkurencja intensyfikuje starania o danego piłkarza. Tak było chociażby z Carlitosem, do którego Ivan Djurdjević dzwonił kilkukrotnie i namawiał go na przyjście do Lecha. Gdy światło dzienne ujrzała informacja o determinacji Lecha, do gry z przytupem wkroczyła Legia i przejęła Hiszpana. Choć bywają też historie kuriozalne. Jak wtedy, gdy dziennikarz dzwonił do dyrektora sportowego klubu i pytał o transfer pewnego piłkarza. – Nie, nie znam faceta, nic w tym temacie się nie dzieje – zarzekał się dyrektor. A zawodnik siedział metr obok i podpisywał kontrakt. Albo gdy Lech dopinał transfer Barry’ego Douglasa, a Mariusz Rumak zapytany o tego gracza na konferencji prasowej odpowiadał, że z Douglasów zna tylko Kirka.

Słyszałem taką historię jeszcze sprzed ery internetu, gdy pewien polski agent sprzedawał piłkarza. Informacja o tym doszła do mediów i dowiedział się o tej sprzedaży inny menadżer. Wsiadł w pociąg, przejechał kilkaset kilometrów ze skarbem kibica w ręce tylko po to, by pokazać temu klubowi, że ten zawodnik wcale nie jest tak dobry, bo ma fatalne statystyki. Nie to, że miał do zaproponowania swojego piłkarza. Po prostu chciał uwalić transfer koledze z branży – opowiada dziennikarz WP/SportoweFakty.

Kluby zatem pilnują swojej szczelności na różne sposoby. Dla przykładu – w Legii puszczano kontrolowane przecieki do poszczególnych osób, by sprawdzić która z plotek wypłynie w mediach. Lech Poznań dopina transfery w bardzo ścisłym gronie osób, a do mediów klubowych przekazuje informacje niemal na samym finiszu rozmów.

Część klubów stara się też układać relacje z lokalnymi dziennikarzami. Podrzuca im informacje, ale prosi, by opublikowali je już po oficjalnym ogłoszeniu transferu. Chodzi tu na przykład o dodatkowe kulisy transferu. Albo klub poprosi, by nie wrzucać tekstu o tym piłkarzu do momentu oficjalnej prezentacji go przez media klubowe, ale daje cynk, że to na pewno chodzi o tego piłkarza. I na przykład – zaoferuje ekskluzywny wywiad temu dziennikarzowi.

Zatem: kto najczęściej sprzedaje informacje? – Na ogół w tym łańcuchu transferowym najsłabszym ogniwem są agenci, bo oni nie są aż tak zdeterminowani, by utrzymać informację w tajemnicy. Ale nie jest też tak, że to wyłącznie oni “sprzedają” informacje o transferach. Najczęściej to są po prostu… hm, osoby trzecie. Tak bym to nazwał. Czyli ludzie, które nie są bezpośrednio zaangażowane w samą transakcję transferową. Kluby starają się być maksymalnie szczelne – zdradza Koźmiński.

A co z tymi klauzulami?

Regułą umów transferowych i kontraktów jest też obwarowanie ich przeróżnymi klauzulami.

Te na ogół mają wymiar finansowy – klub sprzedający zaklepuje sobie udział w kwocie następnego transferu danego piłkarza. Albo zapisuje w umowie dodatkowe pieniądze, które dostanie, o ile piłkarz zadebiutuje w tym klubie w reprezentacji. Przy wypożyczeniach z kolei bardzo często pojawiają się klauzulę wymuszające na klubie pozyskującym danego piłkarza opłat, jeśli zawodnik w nowym zespole nie gra. Regularnie robią to Lech czy Legia przy wypożyczeniu swoich młodych zawodników do I ligi.

Ciekawą kwestią jest klauzula odstępnego. – To tak naprawdę walka o kontrolę nad przyszłością zawodnika ze strony agenta. Chcemy mieć po prostu wpływ na to, kiedy i za ile piłkarz odejdzie. Można oczywiście polegać na zaufaniu i dżentelmeńskiej umowie typu “nie będziemy robić wam problemu z odejściem”, ale… No, różnie z tym bywa – mówi nam jeden z menadżerów.

Dobrym przykładem na taką politykę agenta jest casus Przemysława Płachety. Śląsk Wrocław był wówczas właściwie jedynym klubem, który zgodził się na relatywnie niską sumę odstępnego zapisaną w kontrakcie. Menadżer Płachety – Jarosław Kołakowski – miał klarowny plan. Wiedział, że jego zawodnik ma na tyle wysokie umiejętności, że dość szybko stanie się wyróżniającą postacią w Ekstraklasie. Nie chciał zatem później toczyć bojów z klubem o moment sprzedaży – a słyszałby pewnie, że za pół roku Płacheta będzie warty więcej, że teraz jest potrzebny klubowi w walce o europejskie puchary. Wybrał zatem dla piłkarza klub, który zgodził się na oddanie części kontroli nad transferem w ręce agenta. I Płacheta po roku odszedł do Norwich. Śląsk nawet nie mógł zaprotestować, gdy Anglicy wyrównali kwotę zapisaną w klauzuli odejścia.

Przemysław Płacheta / fot. FotoPyk

Ale zdarzają się też historie, gdy agenci dzięki klauzulom odstępnego zarabiają spore pieniądze. Za przykład może tu uchodzić jeden z obecnych reprezentantów Polski sprzedanych kilka lat temu na zachód. Piłkarz miał dość niską kwotę odstępnego. Ale zainteresowany klub o tym nie wiedział. I agent wysondował, że kupiec jest w stanie zapłacić zdecydowanie więcej za tego piłkarza niż wynosi wspomniany zapis w kontrakcie. Ze swoimi informacjami pobiegł do prezesa zespołu, w którym ten piłkarz grał i postawił sprawę jasno. – Chłopak ma klauzulę dwóch baniek euro. Oni są w stanie dać prawie dwa razy tyle. Robimy tak – nie mówię im o klauzuli, ale nadwyżką od tych dwóch baniek dzielimy się tak, że ja dostaje połowę, wy połowę. A jak nie, to mówię im o klauzuli i nie zarobicie nic ponad nią.

Transfer został dopięty, kupiec o klauzuli się się nie dowiedział, agent i klub skasowali dodatkowe pieniądze.

Klauzule zapisują też piłkarze w swoich kontraktach – o ile klub się na nie zgodzi. Choć bywa, że są one kością niezgody między obiema stronami. Lech Poznań tak się raz pożarł z agentem Kamila Jóźwiaka o m.in. minuty, które miał dostawać piłkarz, że przestał z menadżerem rozmawiać. Wydawało się, że nie uda się porozumieć. Ostatecznie agent siedział na parterze w sali konferencyjnej, Jóźwiak dogadywał kontrakt na piętrze i biegał po schodach, by skonsultować, czy kontrakt można już zaakceptować.

A jakie klauzule są niecodzienne w polskiej piłce? – Nie przypominam sobie jakichś takich wymogów absurdalnych. Dwóch trenerów zagranicznych chciało mieć w kontrakcie zapis, że ich dzieci będą posyłane przez klub do prywatnej szkoły międzynarodowej – słyszymy.

Częstym zapisem jest też finansowanie mieszkania piłkarza przez klub. Choć i tu zdarzają się nieporozumienia. Jedna z byłych gwiazd Ekstraklasy była oburzona, gdy klub zaproponował popołudniowy przegląd mieszkań, w których mógłby zamieszkać. – “Mieszkania”? Weźcie zerknijcie w kontrakt. Tam jest wyraźnie napisane “dom” – prychnął. I faktycznie wraz z rodziną wprowadził się do domu wynajmowanego przez klub.

Jak opakować transfer?

Tajność klubów w trzymaniu informacji transferowej w głównej mierze wynika z tego, że te nie chcą, by coś skomplikowało się na ostatniej prostej. W Wiśle Kraków była taka sytuacja, gdy media poinformowały o przyjściu pewnego zawodnika do “Białej Gwiazdy”. Zawodnik już podpisywał umowę, więc nic ten przeciek nie zmienił. A jednak niemal równo z publikacjami rozdzwonił się telefon agenta. Dzwonili przedstawiciele dwóch innych klubów Ekstraklasy. Ale transfer został sfinalizowany już w Krakowie.

Klubom zależy, by to one najpierw zaprezentowali piłkarza. Po pierwsze – chcą dać kibicom ekskluzywne treści. Krótki wywiad, nawet zdjęcie – po prostu zadziałać efektem zaskoczenia. A po drugie – chcą mieć czas na odpowiednie obudowanie medialne nowego zawodnika.

Wciąż brakuje nam dużo do tego, jak nowych piłkarzy prezentuje zachód.

Ot, dajmy na to fantastyczne wideo promujące przyjście Alexisa Sancheza do Manchesteru United. Ale próbujemy nadrabiać kreatywnością. Rebusy, klipy tematyczne, zabawy z kibicami w mediach społecznościowych. Ograniczeniem przy prezentacjach najczęściej jest tylko głowa i… kasa. I nie chodzi o budżety na prezentację piłkarza w oryginalny sposób, ale o moce przerobowe w działach marketingowych klubów. Wciąż w wielu zespołach medialnych w Ekstraklasie mamy ludzi, którzy jednego dnia muszą pojechać na sparing, zrobić zdjęcia z meczu, przygotować brief dla prezesa, napisać newsa na stronę i na głowienie się “jak tu zaprezentować tego Serba” nie ma już czasu.

W oryginalne zabawy próbuje się bawić Legia Warszawa, czasem Lech Poznań i Cracovia. Okazyjnie w sprzedawanie podpowiedzi bawi się Michał Świerczewski, właściciel Rakowa, czy Jarosław Królewski, współwłaściciel Wisły Kraków. W przeszłości transferowym showmanem był Bogusław Leśnodorski. Ale i najświeższa historia ekstraklasowych transferów obfituje w prezentacyjne wpadki. Ot, żeby daleko nie szukać – przegląd mody męskiej podczas ogłoszenia transferów Śląska Wrocław:

Albo pozowanie Radosława Majewskiego do zdjęć z koszulką… Darko Jevticia.

Kluby często też nie ufają swoim ludziom z działów medialnych, bo obawiają się właśnie przecieków informacyjnych.

Była taka sytuacja, gdy pojechaliśmy z kamerą do współpracującej z nami kliniki, żeby nagrać testy medyczne zawodnika. Problem w tym, że… klub nie powiedział nam kogo będziemy nagrywać. Dowiedzieliśmy się dopiero na miejscu. Szybko sprawdzaliśmy gościa na Transfermarkcie, by sprawdzić z kim w ogóle mamy nagrać to wideo – mówi nam pracownik jednego z większych polskich klubów.

A na koniec liczy się to, co gość potrafi

Z tych wszystkich obszarów transferowych wyłania się obraz słodko-gorzki. Generalnie kluby się profesjonalizują – zwiększa się świadomość istoty skautingu, baz statystycznych, weryfikacji psychiki piłkarza. Natomiast wciąż nie brakuje ruchów pokroju “ura-bura, ciocia Agata”. Nie chodzi jednak o to, by analizować tutaj proces rozwoju komitetów transferowych w klubach Ekstraklasy. Bo – jak to mówią – po czynach ich poznacie.

Jednego jesteśmy pewni – świat transferów jak żaden inny segment futbolu nie ekscytuje kibiców. Prezentacja piłkarza powoduje przyjemne podniecenie, plotki transferowe podgrzewają atmosferę przed sezonem. Problem niestety często pojawia się wtedy, gdy fantastycznie zaprezentowany i prześwietlony od stóp do głów piłkarz musi wyjść na boisko. A jeśli kopie się po czole, to nikogo nie interesuje już kreatywna akcja prezentacji czy to, że skauting przejrzał całego jego Instagrama.

DAMIAN SMYK

fot. FotoPyk

Damian Smyk

Pochodzi z Poznania, choć nie z samego. Prowadzący audycję "Stacja Poznań". Lubujący się w tekstach analitycznych, problemowych. Sercem najbliżej mu rodzimej Ekstraklasie. Dwupunktowiec.

Opublikowane 30.01.2021 08:24 przez

Damian Smyk

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Ekstraklasa
08.05.2021

Nadzieja pomału gaśnie – Podbeskidzie coraz bliżej spadku

Starcie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Wisłą Płock w 29. kolejce Ekstraklasy zapowiadało się ciekawie ze względu na położenie obu ekip w ligowej tabeli. Bielszczanie to w tej chwili główni kandydaci do spadku. “Nafciarze” przed pierwszym gwizdkiem sędziego również nie mogli być w stu procentach pewni utrzymania. Spodziewaliśmy się zatem, że – biorąc pod uwagę ciężar gatunkowy […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Wisła Płock zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie [WIDEO]

Wisła Płock zdołała zremisować 1:1 na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała i tym samym zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie. “Górale” błyskawicznie objęli prowadzenie po wspaniałym – choć jednak trochę przypadkowym – golu Hory. Wisła dość szybko odpowiedziała po rzucie karnym. Baszłaj bezmyślnie sfaulował Kocyłę, a z rzutu karnego do siatki trafił Mateusz Szwoch. To była bramka […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Lechia da radę dojechać do europejskich pucharów?

Dwa mecze do końca, na rozkładzie Cracovia i Jagiellonia. W teorii zdobycie sześciu punktów nie powinno być problemem, a że Lechia wciąż gra o europejskie puchary – człowiekowi układającemu terminarz mogą w Gdańsku podziękować. Sęk w tym, że nawet jeśli ekipa trenera Stokowca będzie bezbłędna, w tej chwili pierwszeństwo do czwartego miejsca w tabeli dzierży […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło
07.05.2021

Dwóch rannych w Lubinie

Pogoń Szczecin walczy o wicemistrzostwo, a Zagłębie Lubin o czwarte miejsce, dające eliminacje w Lidze Konferencji Europy. Po piątkowym meczu żadna z drużyn nie zbliżyła się do swojego celu. Większy niedosyt mogą odczuwać “Portowcy”, którzy ponownie za mało wycisnęli z okresu, gdy w samej grze wszystko im się układało.  Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: fatalny […]
07.05.2021
Piłka nożna
06.05.2021

Kto skorzysta na braku Pekharta? W Legii rozstrzyga się przyszłość napastników

Jakie są plusy wywalczenia mistrzostwa w cuglach? Ano takie, że w ostatnich kolejkach sezonu możesz rozesłać najlepszych piłkarzy na urlopy i odpoczynek. Tomas Pekhart to kolejny po Luquinhasie lider Legii, który końcówkę ligi obejrzy z perspektywy kanapy. Z tego rozwiązania cieszy się jednak nie tylko Czech, który wypocznie i wyleczy się przed EURO, ale także […]
06.05.2021
Weszło
08.05.2021

Sceny w Krakowie. Lech gra w piłkę, a Kuba gra na nosie Hyballi

Odkąd Maciej Skorża został trenerem Lecha Poznań, w stolicy Wielkopolski w zasadzie wszystko szło nie tak, jak powinno. Poznańska seria niefortunnych zdarzeń, zaczęła się wtedy, gdy nowy trener Kolejorzam z tylko sobie wiadomych względówm siedział na trybunach w trakcie meczu z Legią, a później lepiej było tylko przez 20 minut spotkania z Lechią Gdańsk. W […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Wielki Lewandowski, wielki Bayern

ROBERT LEWANDOWSKI JEST PIŁKARZEM WIELKIM.  Nic nie zepsuło się nam na klawiaturze. Caps Lock działa normalnie. Po prostu musieliśmy to pogrubić. Zależało nam na tym, żeby to zdanie wybrzmiało, choć to przecież banał, bo w przypadku Polaka wszystkie epitety i określenia dawno wyblakły. Robert Lewandowski rozniósł Borussię Monchengladbach. Przed meczem dziennikarze Bilda informowali, że w […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Lechia oddala się od pucharów. Może to i lepiej

Lechia Gdańsk dość zaskakująco, obiektywnie patrząc na jej potencjał, miała przed spotkaniem z Cracovią duże szanse, żeby na dobre włączyć się do walki o czwarte miejsce i puchary. Terminarz jej sprzyjał, bo potrafimy sobie wyobrazić trudniejszą ścieżkę niż ta, która wiedzie do Europy przez starcia z ekipami Probierza i Grzyba. No, ale wygląda na to, […]
08.05.2021
Hiszpania
08.05.2021

Tylko Real może cieszyć się z takiego wyniku. Barca remisuje z Atltetico

Ten mecz szumnie zapowiadano jako starcie o mistrzostwo Hiszpanii. Barcelona wreszcie mogła wskoczyć na fotel lidera, a Atletico stanęło przed szansą wyeliminowania jednego z konkurentów do tytułu. I co? Ano to, że po wszystkim cieszyć mogli się tylko sympatycy Realu. Dwóch rannych, żadnego zabitego, żadnego wygranego. Wprawdzie dla żadnej z ekip nie jest to jeszcze […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Szalony mecz w Dortmundzie. Sancho kluczowy w walce o Ligę Mistrzów

Lubimy te niemieckie hiciory. Może nie zawsze, ale przeważnie dużo się dzieje w meczach na szczycie Bundesligi. I – tak jak Kowal powtarza – w Ekstraklasie nie ma hitów, tak starcie BVB z RB Lipsk śmiało można nazwać hitem. Od 2:0 do 2:2 i piękny gol na 3:2. Borussia przybliżyła się do zagwarantowania sobie miejsca […]
08.05.2021
Ekstraklasa
08.05.2021

Nadzieja pomału gaśnie – Podbeskidzie coraz bliżej spadku

Starcie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Wisłą Płock w 29. kolejce Ekstraklasy zapowiadało się ciekawie ze względu na położenie obu ekip w ligowej tabeli. Bielszczanie to w tej chwili główni kandydaci do spadku. “Nafciarze” przed pierwszym gwizdkiem sędziego również nie mogli być w stu procentach pewni utrzymania. Spodziewaliśmy się zatem, że – biorąc pod uwagę ciężar gatunkowy […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
30.01.2021

Jak w Polsce robi się transfery? Zaglądamy za kulisy negocjacji

Transfery to prawdopodobnie najseksowniejszy temat dla kibiców śledzących futbol. Newsy transferowe klikają się najlepiej, a podpisywaniu kontraktu z nowym zawodnikiem towarzyszy niekiedy ekscytacja równa tej, którą wywołuje zdobycie trofeum na koniec sezonu. Praca skautów, agentów czy dyrektorów  sportowych spowita jest natomiast tajemnicą porównywalną z pracą lobbystów politycznych czy agentów tajnych służb. Czas zatem zajrzeć za […]
30.01.2021
Weszło Extra
17.11.2020

Teraz na drawskiej Abisynii każdy chce być Moderem | KOPALNIE TALENTÓW

To historia jakich wiele. Chłopaczka z małej wsi na trening zaprowadził brat, szybko odnalazł w sobie smykałkę do futbolu. Ale ile z tych historii zakończyło się grą w reprezentacji Polski i rekordem transferowym Ekstraklasy? W ramach cyklu “Kopalnie Talentów” odszukaliśmy piłkarskie korzenie Jakuba Modera.  Do Drawska wybieramy się dzień po meczu Polski z Ukrainą. Ledwie […]
17.11.2020
Weszło Extra
26.08.2020

Z Damasławka do Serie A. Historia Karola Linettego | KOPALNIE TALENTÓW

Do Lecha przychodził jeszcze jako nieco wystraszony, straszliwie skromny, ale zarazem potwornie ambitny chłopiec. Do Włoch wyjeżdżał już z uznaną marką w Ekstraklasie, zdecydowanie bardziej dojrzały. Ale dopiero w Serie A jego talent eksplodował do tego stopnia, że w niektórych meczach Sampdorii zakładał opaskę kapitana. Jak to się stało, że chłopczyk z Sokoła Damasławek trafił […]
26.08.2020
Weszło Extra
30.06.2020

Jakub Moder, czyli miś koala i lepsza wersja Dembińskiego

Poza boiskiem jest niezwykle spokojny – niemal jak dokładne przeciwieństwo jego najlepszego przyjaciela w zespole. Ale to opanowanie może być mylące, bo w butach o rozmiarze 44 drzemie potężna moc. Piękne gole strzelał już w Drawsku. Na testach w Lechu Poznań przyłożył z dystansu tak, że aż trenerzy Kolejorza popatrzyli po sobie i pokiwali głowami. […]
30.06.2020
Weszło Extra
11.05.2020

Frytki pod liściem sałaty i snickers na obiad – dieta w piłkarskiej szatni

Ewolucja podejścia do diety przez piłkarzy szła pod rękę ze zmieniającą się rzeczywistością futbolową. Na kaszance i piwie przegryzionym papierosem bez filtra można było grać w latach, gdy tempo nie wymagało przygotowania atletycznego na poziomie dziesięcioboisty. Dziś zawodnicy są w pełni świadomi tego, że pożywienie to ich paliwo. Jak zaleją do baku po taniości i […]
11.05.2020
Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
3 miesięcy temu

Transfery to najseksowniejszy temat dla kibiców piłki nożnej?…. Co to za bełkot

Lukas
Lukas
3 miesięcy temu

Majewski a nie Murawski kur*a

słabiak
słabiak
3 miesięcy temu
Reply to  Lukas

słabiak to słabiak

rudy john
rudy john
3 miesięcy temu
Reply to  Lukas

i nie Radoslaw, a Radek XD

tolep
tolep (@tolep)
3 miesięcy temu

Chłopak ma klauzulę dwóch baniek euro. Oni są w stanie dać prawie dwa razy tyle. Robimy tak – nie mówię im o klauzuli, ale nadwyżką od tych dwóch baniek dzielimy się tak, że ja dostaje połowę, by połowę. “

A ile mógł wziąć zawodnik za podpis, gdyby go agent z klubem nie wydymali?

Lolek
Lolek
3 miesięcy temu
Reply to  tolep

Nic. Po pierwsze nikt go nie wydymał, poza tym klauzula powodowała to, że nie miał nic do gadania. Zero za podpis. Tyle mógł dostać. Za podpis sie bierze, jak sie ma karte na ręku i klub nie musi płacic za transfer.

Marcin
Marcin
3 miesięcy temu

Ciekawy artykuł.

ddt
ddt
3 miesięcy temu

To zdjęcie Śląska świetne 😀

A sama rzeczywistość. No cóż… jeśli kogoś faktycznie bardziej interesuje podpisanie kontraktu, nawet przez jakiegoś kozaka, niż sam mecz, to ja już kompletnie nie rozumiem tego świata.

Estragon
Estragon
3 miesięcy temu

komu chce sie czytac taki długi tekst ?
weź zeskanuj chłopie jakas umowe wymarz dane i wklej tutaj,
a nie jakies deliberacje z dupy

poznaniak
poznaniak
3 miesięcy temu

I znowu Smyk i znowu relacja Carlitos Lech Legia Muszisz byc zakompleksiony osiolku i to okrutnie Najbardziej boli cie fakt ze Salamon ojszczal Legie wybral Lecha ze Lech ma kase a Legii zaczyna wystawac z butow sloma Jezeli chodzi o ciebie naucz sie poprawnie wyslawiac po polsku a dopiero pozniej spinaj audycje audio Od komentujacego wymaga sie profesjonalizmu tzw ikry dziennikarskiej a ty nic nie potrafisz Dostales sie do redakcji za zaslugi i kaleczysz ze az przykro czytac i sluchac Czy nie przeszkadza ci ze wszyscy sie z ciebie smieja wykolejony pazdzierzu

Damian Smyk
Damian Smyk
3 miesięcy temu
Reply to  poznaniak

Tak, jako poznaniaka strasznie boli mnie fakt, że Salamon wybrał Lecha kosztem Legii XD

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
3 miesięcy temu
Reply to  Damian Smyk

Poza tym wiadomo ze Carlitos tylko udawał negocjacje z Lechem zeby podbić kontrakt od Legii, o grze w ktorej marzył od najmłodszych lat

Urbi59
Urbi59 (@urbi59)
3 miesięcy temu

Jakoś to ułożenie się Lecha z Ramirezem za plecami ŁKS-u nie pomogło w zejściu z ceny.

ŁukasZ
ŁukasZ
3 miesięcy temu

Sprzedany kilka lat temu reprezentant Polski z dużą prowizją to Arkadiusz Reca rzecz jasna.

To może ja
To może ja
3 miesięcy temu

Co ty pierdolisz człowieku!!

Suche Info
08.05.2021

Liverpool pokonał Southampton, 90 minut Jana Bednarka

Liverpool jeszcze nie rezygnuje z walki o czwarte miejsce w tabeli. Po wygranej 2:0 z Southampton “The Reds” tracą do niego sześć punktów, a mają mecz mniej niż zajmujące obecnie tę lokatę Leicester. W zespole gości pełny występ zaliczył Jan Bednarek. Przy straconych golach nie zawinił, natomiast statystyki miał bardzo przeciętne. 1/5 w pojedynkach na […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Hyballa: Moją misją było utrzymanie. Skorża: Dziś nie było słabego ogniwa

Po meczu przy Reymonta wreszcie większe powody do zadowolenia miał prowadzący Lecha Poznań Maciej Skorża. Trener Wisły Kraków, Peter Hyballa znów musiał się tłumaczyć z niepowodzenia.  – Gratulacje dla Lecha Poznań, zwycięstwo tej drużyny było zasłużone. Wyszliśmy w ustawieniu 3-4-3, założeniem było stosowanie pressingu, natomiast nie wychodziło nam to, byliśmy spóźnieni, zawsze krok za przeciwnikiem. […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Sceny w Krakowie. Lech gra w piłkę, a Kuba gra na nosie Hyballi

Odkąd Maciej Skorża został trenerem Lecha Poznań, w stolicy Wielkopolski w zasadzie wszystko szło nie tak, jak powinno. Poznańska seria niefortunnych zdarzeń, zaczęła się wtedy, gdy nowy trener Kolejorzam z tylko sobie wiadomych względówm siedział na trybunach w trakcie meczu z Legią, a później lepiej było tylko przez 20 minut spotkania z Lechią Gdańsk. W […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Stokowiec: Graliśmy, jakbyśmy pchali autobus pod górę

Lechia Gdańsk tylko zremisowała u siebie z Cracovią, przez co oddaliła się od niej perspektywa gry w pucharowych eliminacjach poprzez zajęcie czwartego miejsca w lidze. Trener biało-zielonych Piotr Stokowiec odczuwał duży niedosyt.  – Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz, ale nie zawsze chcieć znaczy móc. Na pewno pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Nie […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Rafał Boguski odejdzie z Wisły Kraków

Wiceprezes Wisły Kraków, Maciej Bałaziński poinformował przed kamerami Canal+, że Rafał Boguski wraz z końcem tego sezonu odejdzie z klubu. Jego kontrakt nie zostanie przedłużony. 36-letni Boguski piłkarzem Wisły jest od lata 2005 roku, gdy sprowadzono go z ŁKS-u Łomża. Początki miał trudne, więc na rok powędrował do GKS-u Bełchatów i po powrocie był już […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Wymowna radość Błaszczykowskiego po golu. Podbiegł do Kazimierza Kmiecika

Coraz głośniej mówi się o tym, że relacje Petera Hyballi z Jakubem Błaszczykowskim – de facto mocno przyczyniającym się do jego zatrudnienia – stały się napięte. Mimo że były kapitan reprezentacji Polski w ostatnim czasie jest zdrowy, nadal nie gra w pierwszym składzie. Radość Kuby po dzisiejszym golu z Lechem Poznań zdaje się potwierdzać, że […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Rekordowy sezon Piotra Zielińskiego

Piotr Zieliński w sobotnim meczu ze Spezią zdobył i zaliczył asystę, co oznacza, że pod względem indywidualnych liczb jest to rekordowy sezon dla pomocnika Napoli. Polak w tej edycji Serie A strzelił już 7 goli i zaliczył 9 asyst. W dotychczas najlepszym strzelecko sezonie włoskiej ekstraklasy (2018/19) miał na koncie sześć trafień, podobnie jeśli chodzi […]
08.05.2021
Anglia
08.05.2021

I oby finał Ligi Mistrzów był taki sam

Jeśli ktoś chciał wyciągnąć daleko idące wnioski na podstawie hitu tej kolejki Premier League, musiał się rozczarować. Kubeł zimnej głowy wylali już sami szkoleniowcy, którzy najpierw przestrzegli przed takimi praktykami, a chwilę później sami zamienili słowo w ciało. Po obu stronach brakowało bowiem kilku kluczowych piłkarzy. Przede wszystkim zaszalał Pep Guardiola, który w porównaniu do […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Wielki Lewandowski, wielki Bayern

ROBERT LEWANDOWSKI JEST PIŁKARZEM WIELKIM.  Nic nie zepsuło się nam na klawiaturze. Caps Lock działa normalnie. Po prostu musieliśmy to pogrubić. Zależało nam na tym, żeby to zdanie wybrzmiało, choć to przecież banał, bo w przypadku Polaka wszystkie epitety i określenia dawno wyblakły. Robert Lewandowski rozniósł Borussię Monchengladbach. Przed meczem dziennikarze Bilda informowali, że w […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Lechia oddala się od pucharów. Może to i lepiej

Lechia Gdańsk dość zaskakująco, obiektywnie patrząc na jej potencjał, miała przed spotkaniem z Cracovią duże szanse, żeby na dobre włączyć się do walki o czwarte miejsce i puchary. Terminarz jej sprzyjał, bo potrafimy sobie wyobrazić trudniejszą ścieżkę niż ta, która wiedzie do Europy przez starcia z ekipami Probierza i Grzyba. No, ale wygląda na to, […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Dwa gole Kurminowskiego, jeden Kiwiora. Żylina wygrywa 5:3

MSK Żylina pokonała dziś AS Trenczyn 5:3, a Polacy mieli w tym duży udział. Dwie bramki zdobył Dawid Kurminowski, a jedną Jakub Kiwior. Kurminowski łącznie w tym sezonie słowackiej ekstraklasy ma już na koncie 14 goli. Kiwior, który jest środkowym obrońcą, zanotował drugie trafienie. Żylina zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli grupy mistrzowskiej i raczej […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Cudowny gol Lewandowskiego w meczu Bayern – Borussia M’gladbach [WIDEO]

Bayern do przerwy prowadzi 4:0 z Borussią M’gladbach, a Robert Lewandowski po golu w 2. minucie dołożył kolejne trafienie. Polak po dośrodkowaniu Thomasa Muellera fenomenalnie uderzył z powietrza w ekwilibrystyczny sposób i zaskoczył Yanna Sommera. To jego 38. bramka w tym sezonie Bundesligi. Do wyrównania rekordu Gerda Muellera brakuje mu dwóch goli. ROBERT LEWANDOWSKI. WOWWWWW […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Konrad Poprawa raczej nie dla Legii

Jak informuje Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, Konrad Poprawa po namyśle prawdopodobnie odrzuci ofertę Legii Warszawa. Obrońca Śląska Wrocław na tym etapie kariery woli przedłużyć kontrakt ze Śląskiem Wrocław. Dotychczasowy wygasa mu w czerwcu. Poprawa zaczął wreszcie regularnie grać w Ekstraklasie po przyjściu trenera Jacka Magiery i wpadł w oko Legii. Jego dodatkowym atutem był […]
08.05.2021
Hiszpania
08.05.2021

Tylko Real może cieszyć się z takiego wyniku. Barca remisuje z Atltetico

Ten mecz szumnie zapowiadano jako starcie o mistrzostwo Hiszpanii. Barcelona wreszcie mogła wskoczyć na fotel lidera, a Atletico stanęło przed szansą wyeliminowania jednego z konkurentów do tytułu. I co? Ano to, że po wszystkim cieszyć mogli się tylko sympatycy Realu. Dwóch rannych, żadnego zabitego, żadnego wygranego. Wprawdzie dla żadnej z ekip nie jest to jeszcze […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Lewandowski strzela już w 2. minucie meczu Bayern – Borussia M’gladbach [WIDEO]

Bayern dzięki porażce RB Lipsk z Borussią Dortmund już przed pierwszym gwizdkiem meczu z Borussią M’gladbach miał zapewnione mistrzostwo Niemiec. Pół żartem, pół serio można więc stwierdzić, że teraz pozostaje skupić się rekordzie Roberta Lewandowskiego. I to spotkanie zaczęło się dla Polaka idealnie. Już w 2. minucie pozostał bez krycia w polu karnym i po […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

Kasperczyk: Do postawy zawodników absolutnie nie mam zastrzeżeń

Podbeskidzie Bielsko-Biała tylko zremisowało u siebie z Wisłą Płock i ma już niewielkie szanse na utrzymanie. Trener Robert Kasperczyk był mocno rozgoryczony po tym spotkaniu.  – Bardzo żal tego meczu. Wiedzieliśmy, że gramy z drużyną doświadczoną, wyrafinowaną, opartą na ligowcach. Gdyby zsumować ich występy w Ekstraklasie, wyszłaby naprawdę duża liczba. Mimo to uważam, że spokojnie […]
08.05.2021
Weszło
08.05.2021

Szalony mecz w Dortmundzie. Sancho kluczowy w walce o Ligę Mistrzów

Lubimy te niemieckie hiciory. Może nie zawsze, ale przeważnie dużo się dzieje w meczach na szczycie Bundesligi. I – tak jak Kowal powtarza – w Ekstraklasie nie ma hitów, tak starcie BVB z RB Lipsk śmiało można nazwać hitem. Od 2:0 do 2:2 i piękny gol na 3:2. Borussia przybliżyła się do zagwarantowania sobie miejsca […]
08.05.2021
Suche Info
08.05.2021

“Hyballa upokarza Błaszczykowskiego. Chyba nie wie, z kim ma do czynienia”

Marek Motyka bardzo krytycznie podchodzi do ostatnich poczynań Petera Hyballi w Wiśle Kraków. Były zawodnik “Białej Gwiazdy” uważa między innymi, że niemiecki szkoleniowiec nie zachowuje się w porządku wobec Jakuba Błaszczykowskiego.  – Ostatnie wypowiedzi nt. Błaszczykowskiego i wpuszczanie go na kilka minut to była kompromitacja trenera. On nie wie chyba z kim ma do czynienia. […]
08.05.2021