Dekadę można podsumować na różne sposoby, ale podstawowy wydaje się jeden: ten pod kątem meczów. W futbolu – mimo wszystko – wciąż chodzi o 90 minut na boisku, wszystko wokół to ważne, natomiast jednak dodatki. Dlatego wybraliśmy 25 najważniejszych polskich spotkań minionej dekady (więc nie tylko kadra i kluby, ale też stranieri).

25 najważniejszych polskich meczów minionej dekady

Wiadomo, trudno to zmierzyć, ale staraliśmy się dawać wyżej te mecze, za którymi coś szło, które dawały fundamenty pod inne historie, które zapamiętamy. Zawsze można się spierać, tak pewnie będzie, jednak futbol to też dyskusja. I wspomnienia. A tych z minionej dekady mamy trochę. Zapraszamy.

25. Legia Warszawa – Dundalk 1:1, 2016

Mecz, który warto zmieścić w rankingu, ale tylko na ostatnim miejscu. Warto, bo jednak dzięki temu starciu odczarowaliśmy Ligę Mistrzów, w końcu po 100 latach prób, próśb i czarnej rozpaczy, dostaliśmy się do europejskiej elity. Ale sami pisaliśmy o „awansie wstydu” i „gówno, nie meczu”, więc trudno pokazywać się z tym starciem wyżej. Legia się męczyła, przegrywała z Irlandczykami, ale w końcu trafił Kucharczyk, bo kto inny. Tyle.

24. Polska – Anglia 1:1, 2012

Może samo spotkanie nie jest aż tak pamiętane, skoro dwie bramki padły po rzutach rożnych i w gruncie rzeczy nic ciekawego się nie działo, ale cała otoczka jest jednak kojarzona. Przecież z Anglią mieliśmy grać dzień wcześniej, tyle że deszcz zalał nam boisko. Można byłoby to zrozumieć dziesięć lat wcześniej, gdy najnowocześniejszy stadion miał po prostu ciepłą wodę w kiblu, ale nie w 2013 roku, ze Stadionem Narodowym  i – tak, tak – zasuwanym dachem. No, była to organizacyjna kompromitacja.

Po drugie ten mecz mógł być ważny dla Fornalika, gdyż na jego podstawie miał okazję zbudować coś ciekawszego. To jednak wciąż remis z Anglią. Tyle że z tej szansy nie skorzystał.

23. Włochy U21 – Polska U21 0:1, 2019

Z jednej strony to tylko piłka młodzieżowa, z drugiej – turniej, na którym by się znaleźć, musieliśmy go sami organizować, bo wcześniej nikt nas nie chciał wpuścić. Reprezentacja Michniewicza to wszystko odczarowała, pojechała na te zawody i nie przyniosła wstydu, ba, do końca miała szansę na awans, mimo naprawdę trudnego regulaminu. Symbolem musi być mecz z Włochami, który wygraliśmy – owszem – dość szczęśliwie, ale jednak. Brzęczek tyle szczęścia nie ma.

22. Dnipro – Sevilla 2:3, 2015

A co tu robi starcie ukraińskiej drużyny z hiszpańską? Ano to, że był to mecz finałowy w Lidze Europy, rozgrywany w Polsce na Stadionie Narodowym, a poza tym gola strzelił Polak, Grzegorz Krychowiak, który wraz z Sevillą triumfował w rozgrywkach. Nie zdarza się to mimo wszystko codziennie, by nasz rodak odnosił taki sukces w europejskiej piłce, więc symbolicznie, bo symbolicznie, ale warto go tu zmieścić.

21. Dudelange – Legia Warszawa 2:2, 2018

Mecz-symbol eurowpierdoli tej dekady. Legia odpadała już wcześniej, z Sheriffem, ale odpaść z Dudelange to jednak inny kaliber wstydu. Zawsze znajdą się obrońcy, którzy stwierdzą, że oni ograli potem Cluj, ale my mamy prawo mieć to w dupie, niech sobie Rumuni odpadają nawet z Dziećmi z Bullerbyn, my nie chcemy odpadać z Luksemburgiem. Z LUKSEMBURGIEM. Klub, który wówczas nie tak dawno grywał regularnie w grupie Ligi Europy, był w Lidze Mistrzów, gdzie zremisował z Realem i wygrał ze Sportingiem, odpadł z Luksemburgiem. To była prawdziwa miara tamtej kompromitacji i idealna definicja Legii pod wodzą Mioduskiego.

20. Włochy – Polska 2:0, 2020

Jeszcze tak naprawdę nie wiemy, ile ten mecz znaczy, dlatego jest dość nisko w rankingu, ale można mieć obawy, że za parę lat będziemy na niego patrzeć inaczej. Bo tak: oto nasza najlepsza generacja od lat jedzie na mecz z Włochami i nie jest w stanie pierdnąć. To nie jest hiperbola, przecież „najgroźniejszą” sytuacją była próba Lewandowskiego z połowy boiska. Widać, że temu zespołowi nie idzie, nie klei się, a Brzęczek nie daje rady. Mimo tego nie ma decyzji o zmianie selekcjonera, Boniek pozostawia „ogień w oczach” w kominku. A być może to była ostatnia szansa na odważną decyzję. Mądrzejsi będziemy po marcowych meczach eliminacyjnych do mundialu i po Euro, ale jeśli mamy rację, w rankingu – załóżmy – ćwierćwiecza, to spotkanie będzie wyżej niż na 20. miejscu.

19. Spartak Moskwa – Legia Warszawa 2:3, 2011

Mecz ważny z dwóch powodów. Po pierwsze zawsze to dla nas miło dziabnąć w nos rosyjski zespół, szczególnie na ich terenie, szczególnie w momencie, gdy przegrywa się szybko 0:2. Od tamtego momentu zagrało Legii wszystko, bo skoro Rybus strzelił bramkę prawą nogą z dystansu, to wiadomo, że futbolowi bogowie byli z nami. Po drugie, być może ważniejsze, to właśnie wtedy Wojskowi zaczęli odbudowywać swój współczynnik, dzięki czemu mogli rosnąć w Europie. Dlatego ten mecz jest według nas istotniejszy niż bezpośredni awans do Ligi Mistrzów po dwumeczu z Dundalk. To był stempel, zresztą – jak zostało wspomniane – niezbyt ładny, a droga zaczęła się gdzieś indziej.

18. APOEL – Wisła Kraków 3:1, 2011

Koniec Wisły, jaką znaliśmy. Bogusław Cupiał wówczas po raz ostatni marzył o Lidze Mistrzów, zaufał duetowi Maaskant – Valckx, dorzucił więcej pieniędzy i chciał oglądać Białą Gwiazdę w elicie. Jak zwykle: nie wyszło. Jak zwykle: można wspominać, ile brakowało, bo ledwie kilka minut, ale prawda o tym meczu jest jednak inna. Owszem, z czysto statystycznego spojrzenia jest to fakt, chwila-moment i Wisła byłaby w Lidze Mistrzów, ale też była od APOEL-u zdecydowanie gorsza i przyznawali to sami piłkarze tuż po meczu. Natomiast można się zastanawiać, czy choćby z lepszym bramkarzem nie wyglądałoby to solidniej, bo Pareiko pierwszą bramkę wrzucił sobie sam, przy decydującej też się nie popisał, ale to są typowo polskie i „wiślackie” rozważania. Gdyby nie bramkarz, gdyby nie sędzia, gdyby nie czerwona Sobolewskiego w Atenach…

Wisła napisała potem jeszcze przyjemną historię w Lidze Europy, ale od tego sezonu do Europy już nie wróciła i wygląda na to, że jeszcze długo nie wróci. Może byłoby inaczej, gdyby nie te kilka minut?

17. Polska – Irlandia Północna 1:0, 2016

Z jednej strony gówno-mecz, bo pewnie nikt z was nie odpala sobie tych wspomnień do rosołu. Nudne 1:0, nieco wymęczone, z rywalem, który z piłką raczej nie jest na „ty”, chyba że trzeba ją wrzucić i powalczyć o głowę. Natomiast było to jednak niezwykle ważne zwycięstwo, ponieważ w końcu wygraliśmy mecz otwarcia. Mieliśmy czyste głowy przed spotkaniem z Niemcami, nie musieliśmy się bawić w matematykę, zastanawiać, czy remis będzie dobry, czy nie, czy musimy wygrać i tak dalej. Wiadomo, w najgorszym razie wyszlibyśmy z trzeciego miejsca, ale zawsze lepiej otworzyć turniej trzema punktami i to nam się wówczas udało. Z trudem, bo z trudem, natomiast prezentowaliśmy się korzystniej niż rywal i w końcu musiało nam wpaść.

16. Borussia Dortmund – Bayern Monachium 1:2, 2013

Finał Ligi Mistrzów z trzema Polakami na boisku. No, to musi robić wrażenie, tym bardziej że nie tak dawno przed tym jaraliśmy się jakimiś ogryzkami, bo gdzieś Lewandowski w Szachtarze, a gdzie indziej Żewłakowem z Olympiakosem albo Boruc z Celtikiem. Docenialiśmy to, że doszli tak wysoko, ale wiadomo – ich zespoły nie miały prawa marzyć o finale LM. Borussia z Polakami na mecie się zameldowała, miała trochę szczęścia (dwumecz z Malagą), ale tak czy tak czuliśmy się jak na jakimś filmie sci-fi, bo kto to widział, by tylu naszych zaproszono na podobną imprezę. Szkoda, patrząc z tej perspektywy, że ostatecznie wygrał Bayern, ale cóż, jeszcze wtedy wszystkiego mieć nie mogliśmy.

15. Polska – Rosja, 1:1, 2012

Ze sportowego punktu widzenia nie był to specjalnie istotny mecz i wynik, bo mogliśmy przegrać z Rosją, a i tak mielibyśmy przy tamtych rezultatach szansę na wyjście z grupy. Natomiast otoczka tych wydarzeń jest istotna. Na ulicach regularna wojna, polscy i rosyjscy kibole mieli – niestety – używanie. Z kolei przed telewizorami w to spotkanie w szczycie oglądało 16 milionów widzów, co była największą taką liczbą w historii. Mniej nas, kibiców, interesowało otwarcie z Grecją, mniej mecz o wszystko z Czechami. No, ale Rosjanie to Rosjanie, wiadomo jakie są uwarunkowanie historyczne.

14. Polska – Ukraina 1:3, 2013

Początek końca Fornalika. Do tego spotkania przystępowaliśmy jeszcze w miarę sympatycznych nastrojach, bo wygrana z Mołdawią oraz remisy z Anglią i Czarnogórą na wyjeździe jeszcze jakoś wyglądały, ale 90 minut przekreśliło wszystko. Wyglądaliśmy dramatycznie, szybko przegrywaliśmy 0:2 i nie mieliśmy żadnego pomysłu, jak się z tego podnieść. Mentalnie ten zespół leżał. Wasilewski mówił, że brakowało zaangażowania (!), Fornalik obruszał się, że cały świat wie o świetnej lewej nodze Messiego, więc lewą Yarmolenki też trudno wybronić (!!).

Zresztą widać, jak kuriozalny z perspektywy czasu wystawił wówczas skład selekcjoner. Na kierownicy Majewski, który potem nic już u niego nie grał, na szóstce Łukasik, na lewej obronie ten absolutnie dramatyczny Boenisch. Fornalik nie miał wtedy pomysłu na reprezentację, a to spotkanie na dobre ugościło nas w ciemnych czasach polskiego futbolu.

13. Dania – Polska 4:0, 2017

Był początek końca Fornalika, to musi być początek końca Nawałki. Pewny siebie selekcjoner dostał lekcję – nie mieliśmy nic do powiedzenia. Cóż, zdarza się, lepiej przegrać raz 0-4 niż cztery razy po 0-1, co nie? Tyle że była jeszcze konferencja prasowa, na której Age Hareide stwierdził, że Polska jest łatwa do przeczytania. Nawałka dostał białej gorączki, wziął te słowa do siebie o wiele za bardzo, niż powinien. Zaczął kombinować z ustawieniem, stracił wiarę w swoją czutkę, nie był już tym samym selekcjonerem. I wszystko się rozsypało. Oczywiście, po drodze były jeszcze choćby kontuzje Glika i Milika, ale być może gdyby starszy pan z reprezentacji Danii nie wbił tej szpili, nasz mundial wyglądałby nieco inaczej.

12. Legia Warszawa – Real Madryt 3:3, 2016

Po pierwszych sekundach tego starcia wydawało się, że nie będzie co zbierać, Real walnie czwórkę i wróci do domu. Ale Legia się postawiła, zagrała naprawdę dobrze i wykorzystała moment, w którym Królewskim odpuścili, myśląc, że nic się im nie może stać. Mogliśmy być wówczas naprawdę dumni z polskiego zespołu na arenie europejskiej, to przerastało – mimo tylko punktu – uczucia związane z Lechem, City i Juventusem. Bo jednak to była Liga Mistrzów.

No, ale nie bylibyśmy sobą, gdyby nie polskie dziwactwo. To spotkanie grano przy pustych trybunach, a o pandemii koronawirusa nikt w tych szczęśliwych czasach jeszcze nie mógł myśleć.

11. Polska – Niemcy 0:0, 2016

Spotkanie, które pokazało, że jesteśmy na Euro 2016 w stanie ugrać coś więcej. Brzęczek dziś za 0:0 z tak mocnym rywalem dałby się wręcz pociąć, ale o ile inny był to remis niż ten, który proponuje obecna reprezentacja? Różnica klas. Tam, owszem, byliśmy w defensywie, natomiast broniliśmy się bardzo mądrze i co więcej, potrafiliśmy sobie skonstruować świetne okazje. Lepsze niż Niemcy. Brakowało skuteczności Milikowi, który albo nie trafiał w piłkę, albo nie trafiał z trzech metrów. Jednak to nie była obrona Częstochowy, jaką znamy obecnie. Postawiliśmy się mistrzom świata. Uwierzyliśmy w siebie. No i na tym gruncie urosła „legenda” Pazdana.

10. Celtic – Legia Warszawa 0:2, walkower, 2014

Katastrofa organizacyjna. Legia była zdecydowanie lepsza od Szkotów, co było dość szokujące, bo spodziewano się raczej łatwej przeprawy dla Celtiku, tymczasem banda Berga zrobiła z nich papkę, a Scott Brown musiał mówić, że radość Legii „sypała sól na jego rany”. 4:1 w Warszawie, a mogło być wyżej, 2:0 w Szkocji, bez zbędnych ceregieli i nic już z tego, że rewanżu nie grano na Celtic Park. Sportowo Legia zrobiła wszystko, co trzeba.

Tyle że zawiodły gabinety. Przegapiono kartki Bereszyńskiego. Niebywałe: w końcu nadawaliśmy się do Ligi Mistrzów sportowo, ale akurat zawiodło co innego. Natomiast chyba trzeba włożyć w między bajki rozważania, co by było, gdyby Legia jednak dostała się do elity, jak mocno odjechałaby reszcie polskiej stawki. Zrobiła to później i nic specjalnie sensownego z tego nie wynikło. Naturalnie głównie za sprawą Mioduskiego, ale panowie właściciele przy awansie mogli się pokłócić przecież wcześniej.

9. Polska – Czechy 0:1, 2012

Optymiści cieszyli się przed tym starciem, że w końcu trzeci mecz grupowy na wielkim turnieju gramy o coś więcej niż o honor, pesymistom (i realistom) trudno było wierzyć w coś sensownego. Smuda pytany, czy wyjdzie na Czechów ofensywnie, skoro potrzebuje zwycięstwa, odpowiadał, że nie, bo Włosi też nie grają ofensywnie, a wygrywają. Taki to był selekcjoner. Trzy lata trenował inne ustawienie, ale że z Rosją w miarę zagrało mu trio Dudka-Polański-Murawski, to wyszedł nim i na Czechy. Początek był jeszcze niezły, bo mieliśmy swoje okazje, między innymi Lewandowski zmarnował patelnię, ale im dalej w las, tym gorzej, a gdy Czesi nagle potrzebowali bramki, to sobie ją po prostu strzelili. Po stracie Murawskiego. Smutny mecz, smutna puenta beznadziejnego w naszym wykonaniu turnieju. Stracona pokoleniowa szansa.

8. Bayern Monachium – VfL Wolfsburg 5:1, 2015

Wiadomo, to niby tylko Wolfsburg, tylko zwykły mecz ligowy, ale cholera… Niektórzy na pięć bramek czekają cały sezon – nawet napastnicy – a Lewandowski strzelił sobie tyle sztuk w dziewięć minut. Przecież to się rzadko zdarza na orliku, jeśli wszyscy jeszcze mają chęć do grania i jeszcze nie myślą o browarze po spotkaniu, a co dopiero na profesjonalnym poziomie. Robertowi wychodziło wówczas wszystko, nawet jak w jednej akcji się pomylił, to piłka zaraz do niego wróciła i miał okazję na powtórkę, już skuteczną. Do tego to śliczne ostatnie uderzenie z powietrza. Coś kapitalnego, coś, do czego chce się wracać. I ta mina Guardioli. Jesteśmy pewni, że akurat ten filmik sobie odtworzycie.

7. Polska – Portugalia 1:1 (3:5 – k.), 2016

Do dzisiaj perspektywa tego spotkania robi wrażenie. Gdyby rzuty karne ułożyły nam się lepiej, bylibyśmy w PÓŁFINALE mistrzostw Europy, tam czekała Walia, już mocno zmęczona i nie taka mocna… Ach. Szkoda. Chyba można żałować, że w pewnym momencie nie siedliśmy na Portugalczykach mocniej, oni naprawdę nie grali nic wielkiego, po szybkim ciosie byli zamroczeni, pozwalaliśmy sobie na wiele (pamiętacie tę akcję z pierwszej piłki?). W końcu jednak odpowiedzieli, dość szczęśliwie, bo po rykoszecie, mecz się wyrównał i skończył w jedenastkach. Tym razem przegranych. Zapamiętamy zapłakanego Fabiańskiego i dość irytujące pytanie, czy Nawałka powinien wpuścić Boruca.

6. Borussia Dortmund – Real Madryt 4:1, 2012

Mit założycielski Roberta Lewandowskiego. Do tamtej pory mogliśmy się głównie jarać pojedynczymi wystrzałami, owszem, Robert strzelał w Lidze Mistrzów już wcześniej, Realowi zresztą też, ale to były skromne sztuki. Solidne, ale nie mówiło się o nich specjalnie dużo. Wcześniej, jeśli Polak w ostatnich latach miał grać główną rolę w europejskiej elicie, to raczej musiał być bramkarzem. A tutaj zobaczyliśmy coś takiego. Cztery ciosy zadane Realowi, ten masakrowany na różne sposoby Pepe, bezradność Królewskich. A wszystko to nie w meczu o pietruchę, tylko w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. Za sprawą Lewandowskiego doskoczyliśmy wówczas – chociaż na chwilę – do wystawnego stołu, nie musieliśmy się jarać jakimiś resztkami, bo Saganowski trafił dla Aalborga. Być może to właśnie tej nocy zaczęła się ta wielka i piękna przygoda napastnika.

5. Polska – Senegal 1:2, 2018

Skoro kadra Nawałki zagrała naprawdę porządne Euro, liczyliśmy, że odczaruje również mundial. Że odejdziemy od klasycznego schematu meczów otwarcia, o wszystko, o honor, przeżyjemy emocje trwające dłużej niż 180 minut. Gówno. Trudno silić się na inne słowa – nasraliśmy w tym meczu na dywan. Nie wychodziło nam nic, byliśmy bezzębni, wolni, nudni, schematyczni. Tragiczni. Traciliśmy kuriozalne bramki. Najpierw Cionek prawie się połamał przy swojej interwencji, a co gorsza zaliczył samobója, potem Szczęsny wyszedł na jagody w środku meczu, jakby to było zupełnie naturalne – gram mundial, idę na jagody. Wszystko, co można było spieprzyć, to spieprzyliśmy. Zaczęliśmy czwórką z tyłu, w przerwie przeszliśmy na trzech, przy złym wyniku w przerwie Bednarek zmieniał Błaszczykowskiego. Absurd gonił absurd. A Senegal nie prezentował nic wielkiego, tyle że na ten objazdowy cyrk to wystarczyło. Trudno wybaczyć i zapomnieć to spotkanie.

4. Polska – Szwajcaria 1:1 (5:4 – k.), 2016

Tak naprawdę to dopiero wyrzucając Szwajcarię z Euro, zrobiliśmy coś więcej na dużym turnieju w XXI wieku. Przedtem byliśmy na poziomie Beenhakkera – w szesnastce najlepszych zespołów, z grupy, gdzie mieliśmy rozbitą Ukrainę i słabą Irlandię Północną musieliśmy wyjść (tym bardziej przy tak sympatycznym regulaminie). Owszem, graliśmy dobrze, nie potrzebowaliśmy szukać kruczków i trzeciego miejsca, ale to właśnie starcie ze Szwajcarią było kluczowe. Póki sił wystarczało, znów byliśmy konkretni – mocni z tyłu, sensowni z przodu, choć Milik i w pierwszej minucie potrafił zmarnować patelnię. Ale potem słabliśmy, koniec końców Szwajcarzy mieli dwa dni odpoczynku więcej i to było widać. Natomiast bramka, jaką nam strzelili… No, tego się nie można było spodziewać. Cudo. W dogrywce fantastycznie uratował nas Fabiański, w karnych nie musiał, bo przestrzelił Xhaka, decydującą jedenastkę wsadził Krychowiak i mieliśmy to. Chyba właśnie wtedy poczuliśmy się jak reprezentacja z innego, lepszego świata. Poczuliśmy to, co czuli przez lata inni – emocje, radość, przyjemność z uczestnictwa w takim turnieju. Ten mecz musi być i będzie pamiętany.

3. Bayern Monachium – PSG 1:0, 2020

Polak z Ligą Mistrzów to jedno, ale Polak grający w tym osiągnięciu absolutnie pierwszoplanową rolę to jeszcze coś innego, zapewne ważniejszego. Wiadomo, ile zrobił choćby Dudek w stambulskich rzutach karnych, ale Lewandowski ciągnął swój zespół przez całą kampanię. Strzelał w każdym meczu, owszem, miał łatwiej, bo przez pandemię grano tylko jedno spotkanie od ćwierćfinału, natomiast to był sezon, kiedy Robert doskoczył do bogów Messiego i Ronaldo, albo i w tamtym czasie najzwyczajniej ich przeskoczył. Zdobył to, czego pragnął, wydawało się przecież, że Bayern na Ligę Mistrzów będzie za krótki, a triumf w tych zawodach Polak przegrał, gdy nie przeszedł do Realu. No, ale to cały on – nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, jak coś chce, to sobie weźmie.

2. Polska – Grecja 1:1, 2012

Mecz otwarcia turnieju, jaki zapewne nie wydarzy się za naszego życia. Najlepsze drużyny kontynentu przyjechały do Polski i do Ukrainy, przez co nasz kraj rósł – powstawały stadiony, hotele, państwo dokładało kolejne kilometry dróg. Turystyka w trakcie zawodów kwitła, bo kibice przyjezdnych zespołów zostawiali tu i tam pieniądze. Wszystko wokół boiska było ZAJEBISTE. Czuliśmy się centrum Europy, my, ledwie osiem lat w Unii Europejskiej. Wszystko, co chcieliśmy do tego dołożyć, to porządny wynik. I znów się ułożyło, bo wylosowano nam grupę śmiechu, a w pierwszym meczu wyszliśmy na prowadzenie, graliśmy z przewagą. Przerwa i… dupa. Dupa z majonezem. Nie było nas. Straciliśmy bramkę, straciliśmy Szczęsnego, tylko czutka Tytonia uratowała ten zespół przed kompletnym blamażem. Smuda zamroził się przy linii bocznej i nie raczył zrobić innej zmiany, niż wpuszczenie rezerwowego golkipera. Już wtedy rozsądni widzieli – Franz nic nie przygotował. Przebimbał trzy lata. Do dzisiaj upiera się, że nie, że nie miał tak mocnego składu i zostawił rozsądne fundamenty. Szkoda te bzdury już komentować.

1. Polska – Niemcy 2:0, 2014

Niekwestionowane pierwsze miejsce. Może i ta wygrana paradoksalnie obnażyła nasze kompleksy, bo kto widział płakać po zwycięstwie na początku eliminacji, ale pieprzyć to. Niemcy przez lata rozstawiali nas po kątach, nie dawali się ogrywać nawet, gdy prowadziliśmy do ostatnich sekund (Gdańsk). Chcieliśmy tej wygranej i w końcu ją dostaliśmy. Mieliśmy szczęście? Tak, ale po prawdzie to Boruc na mundialu musiał się sprężać bardziej niż Szczęsny w Warszawie. Remis tam byłby niezasłużony, tutaj nasze zwycięstwo oni musieli przełknąć, bo zagraliśmy rozsądnie, a szczęście też sprzyja lepszym.

Po drugie – ten mecz był tak ważny, gdyż okazał się fundamentem kadry Nawałki, w którą nie bardzo chciano wierzyć przed pierwszym gwizdkiem. Być może gdyby nie to zwycięstwo, nie byłoby Euro, zwycięstwa ze Szwajcarią, dyskusji o karnych z Portugalią, potem awansu na mundial (co dla nas nie jest oczywistością). Zresztą dziś widać, jak takiego mitu założycielskiego brakuje Brzęczkowi, który nikogo poważniejszego ograć nie potrafi.

PAWEŁ PACZUL

Fot. FotoPyk

Suche Info
05.07.2022

Inaki Williams będzie reprezentował Ghanę

Inaki Williams stracił nadzieję na występy w reprezentacji Hiszpanii. 27-letni napastnik Athleticu Bilbao podjął zatem decyzję, że zaakceptuje zaproszenie na zgrupowanie kadry Ghany. Williams w hiszpańskiej drużynie narodowej już wprawdzie zadebiutował, lecz tylko w spotkaniu towarzyskim. Z tego względu wciąż może sobie pozwolić na zmianę barw. Rodzice napastnika pochodzą z Ghany, a tamtejsza federacja mocno zabiegała o pozyskania gracza Athleticu. No i w końcu się udało. – Dzisiaj zaczyna się nowe […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. „Na zawsze zostaniesz w sercach”

Na swoim koncie twitterowym Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. 20-krotny reprezentant Polski wczoraj nieoczekiwanie  zmarł. – Niespodziewanie odszedł do boskiej drużyny medalista mistrzostw świata, Janusz Kupcewicz. Znakomity technik i taktyk, imponował kreowaniem gry w klubach i reprezentacji oraz kolejnym pokoleniom młodzieży. Na zawsze zostaniesz, Janusz, w sercach nie tylko sportowej społeczności – napisał Strejlau. Żal po stracie przyjaciela wyraził też w rozmowie z „Faktem” Grzegorz Lato. – Cały […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Trzymajmy się tego, że liczy się wynik, a Lech go ma

Najgorszy możliwy rywal do wylosowania. Przewaga w jakości i doświadczeniu międzynarodowym. Faworyt dwumeczu. Prawie każdy zgadzał się z tymi komentarzami przed starciem Lecha Poznań z Karabachem Agdam. Dawno minęły czasy, w których na przeciwnika z Azerbejdżanu mogliśmy patrzeć lekceważąco i z poczuciem wyższości. To już nie wróci. Boisko potwierdziło, że Karabach jest naprawdę dobrą drużyną, którą trudno będzie wyeliminować. Jest to jednak do zrobienia. Lech Poznań – Karabach 1:0. Jakość piłkarska po stronie […]
05.07.2022
Ekstraklasa
05.07.2022

Radomiak otrzymał ofertę za Karola Angielskiego. Sprzedaż coraz bliżej

Karol Angielski w przyszłym sezonie nie zagra w Ekstraklasie. Radomiak Radom otrzymał właśnie konkretną ofertę transferową za swojego napastnika, który wkrótce przeniesie się do ligi tureckiej. Polski klub pobije dzięki temu rekord, jeśli chodzi o kwotę ze sprzedaży zawodnika. Zgodnie z tym, o czym informowaliśmy kilka dni temu, Karol Angielski jest coraz bliższy odejścia z Radomiaka Radom. Tureckie media przekazały, że zawodnik jest już dogadany z tamtejszym Sivassporem. […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Oficjalnie: Jasur Jakszibojew odchodzi z Legii Warszawa

Jasur Jakszibojew odchodzi z Legii Warszawa. „Wojskowi” oficjalnie poinformowali o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron. 25-letni reprezentant Uzbekistanu to jeden z największych niewypałów transferowych Legii w ostatnich latach. Ekipa z Łazienkowskiej zapłaciła za niego zimą 2021 roku około 300 tysięcy euro, ale piłkarz rozegrał dla warszawskiej ekipy zaledwie jeden mecz. Szybko dorobił się łatki zawodnika-widmo. Odżył dopiero po wypożyczeniu do Sheriffa Tyraspol, w barwach którego z powodzeniem występował nawet […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Ależ asysta! Lech prowadzi 1:0 z Karabachem [WIDEO]

Lech Poznań długo był tylko tłem dla Karabachu Agdam, ale to piłkarze „Kolejorza” schodzą na przerwę z prowadzeniem! W 41. minucie gry futbolówkę do siatki wpakował Mikael Ishak po znakomitym dograniu Joela Pereiry. Spójrzcie tylko: Asysta – ciasteczko. Oby w drugiej połowie lechici poszli za ciosem. CZYTAJ WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ: Ucieczka z cienia. Afonso Sousa w pogoni za dziadkiem i ojcem Jak grały zespoły van den Broma? Analiza taktyczna […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Trzymajmy się tego, że liczy się wynik, a Lech go ma

Najgorszy możliwy rywal do wylosowania. Przewaga w jakości i doświadczeniu międzynarodowym. Faworyt dwumeczu. Prawie każdy zgadzał się z tymi komentarzami przed starciem Lecha Poznań z Karabachem Agdam. Dawno minęły czasy, w których na przeciwnika z Azerbejdżanu mogliśmy patrzeć lekceważąco i z poczuciem wyższości. To już nie wróci. Boisko potwierdziło, że Karabach jest naprawdę dobrą drużyną, którą trudno będzie wyeliminować. Jest to jednak do zrobienia. Lech Poznań – Karabach 1:0. Jakość piłkarska po stronie […]
05.07.2022
Ekstraklasa
05.07.2022

Radomiak otrzymał ofertę za Karola Angielskiego. Sprzedaż coraz bliżej

Karol Angielski w przyszłym sezonie nie zagra w Ekstraklasie. Radomiak Radom otrzymał właśnie konkretną ofertę transferową za swojego napastnika, który wkrótce przeniesie się do ligi tureckiej. Polski klub pobije dzięki temu rekord, jeśli chodzi o kwotę ze sprzedaży zawodnika. Zgodnie z tym, o czym informowaliśmy kilka dni temu, Karol Angielski jest coraz bliższy odejścia z Radomiaka Radom. Tureckie media przekazały, że zawodnik jest już dogadany z tamtejszym Sivassporem. […]
05.07.2022
Tenis
05.07.2022

Navratilova, Graf i Świątek. O wielkich tenisowych seriach zwycięstw

Iga Świątek w sobotę przegrała z Alize Cornet w III rundzie Wimbledonu i zakończyła swoją serię wygranych meczów z rzędu na 37. To wielkie osiągnięcie, najlepsze w XXI wieku. Nie łapie się jednak nawet do… dziesięciu najlepszych serii w historii ery open (od 1968 roku). W dodatku Martina Navratilova, przewodząca tej klasyfikacji, zaliczyła kiedyś 74 wygrane spotkania z rzędu. Dwa razy więcej od Igi. Druga Steffi Graf – chronologicznie „najnowsza” […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Czy Lech musi obawiać się o obsadę bramki?

Jedynym z komponentów ostatniego udanego rajdu Lecha Poznań w eliminacjach do europejskich pucharów była niespodziewanie wyśmienita postawa Filipa Bednarka. Dwa lata później obsada bramki Kolejorza przed dwumeczem z Karabachem Agdam budzi mnóstwo wątpliwości.  18 czerwca. Jeden z trzech letnich sparingów Lecha Poznań. Ekipa Johna van den Broma mierzy się z Widzewem Łódź. W pierwszej połowie bramki mistrza Polski strzeże Artur Rudko, w drugiej zmienia […]
05.07.2022
Premier League
05.07.2022

Czas na nowe otwarcie w karierze Gabriela Jesusa

Nazywany był „małym Neymarem”, Ronaldo namaścił go na swojego następcę, a Pep Guardiola porównywał go do… arbuza. Gabriel Jesus zrobił furorę na początku swojej przygody z futbolem, ale balon szybko pękł. Nie spełnił do końca pokładanych w nim nadziei, ale wszystko jeszcze przed nim. Przyszedł bowiem czas na nowe otwarcie w karierze utalentowanego Brazylijczyka, który spróbuje stać się legendą Arsenalu.  Neymar i mały Neymar Kiedy Gabriel Jesus robił furorę na brazylijskich boiskach, […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Afonso Sousa – jak gra diamencik Lecha Poznań?

Jeśli podpytać o to, co w Lechu Poznań sądzą o Afonso Sousie, to słychać głównie cmokanie i zachwyty. W Kolejorzu są bardzo zadowoleni z tego, że udało się pozyskać 22-letniego Portugalczyka. Lechici kupują nie tylko potencjał, ale i jakość na dziś. Pooglądaliśmy nowego pomocnika w akcji i gdybyśmy mieli go do kogoś porównać, to ma coś w sobie i z Luquinhasa, i z Andre Martinsa w formie. Czas przyjrzeć się panu Sousie nieco bliżej. Wielu kibiców mogą dziwić zachwyty nad Sousą, gdy przeanalizują dogłębnie […]
05.07.2022
Liczba komentarzy: 24
Subscribe
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dghhxv
dghhxv
1 rok temu

A gdzie jest któryś z meczów Kolejorza?

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski(@tomek-jankowski)
1 rok temu
Reply to  dghhxv

W gablocie?

PS1948
PS1948
1 rok temu
Reply to  dghhxv

Nie ma ani waszych meczów, ani Wisły tych najlepszych, Za to są mecze Legii nic nie znaczące. Przecież to są żarty. Weźcie redaktorki w Dupe jedne się ogarnijcie.

bari
bari
1 rok temu
Reply to  PS1948

bo Lech i Wisła w tej dekadzie nie istnieli w europejskich pucharach.dekada = 10 ostatnich lat!!!!!!!!!!!!!

Adi z kropką
Adi z kropką
1 rok temu

Mecz na, wodzie z Anglia był w 2012r. a, nie 2013 jak piszecie.

Sheliga tzveliga
Sheliga tzveliga
1 rok temu

Zapomnieliście chyba o Legia – Dudelange 1:2.

Michu
Michu
1 rok temu

A co z remisem Legii na Gibraltarze na lotnisku?

Przecwe(L)ony Sieliga Cwieliga
Przecwe(L)ony Sieliga Cwieliga
1 rok temu

Gdzie wpierdol z Bvb 8:4? Gol średnio tracony co 16 min

Wacek
Wacek
1 rok temu

Gol strzelonych co 22,5 minuty. Ciekawe ile polskich drużyn ma taki bilans z drużynami niemieckimi? I ciekawe kiedy jakąś polska drużyna strzeliła 4 (albo niech tylko 2 gole) w Lidze Mistrzow

Placzul
Placzul
1 rok temu

Mocni musimy być skoro mecz o wejście do pułfinału Mistrzostw Europy z późniejszym zwycięscą dopiero na 7 miejscu. Z dupy ranking.

Placzul
Placzul(@placzul)
1 rok temu
Reply to  Placzul

*półfinału

sceptyk
sceptyk(@sceptyk)
1 rok temu
Reply to  Placzul

Z dupy to było to euro. Bo co niby osiągnęli? Wygrana z Irlandią Płn i Ukrainą, która nie strzeliła ani jednego gola na całym turnieju.
Reszta to remis z Niemcami, który całkowicie satysfakcjonował Niemców i pozostawiał ich na pierwszym miejscu w grupie, bardzo szczęśliwy remis ze Szwajcarią i remis z Portugalią, gdzie Brzęczek też potrafił to osiągnąć na wyjeździe.

Ziom
Ziom
1 rok temu
Reply to  sceptyk

Matko co za pierdolenie XD osiągnęliśmy to że graliśmy dobrze i zaszliśmy daleko – pierwszy raz od 34 lat. Odpal sobie jeszcze raz te mecze i przestań mendzić, bo Polska piłka daje multum okazji do narzekania, ale akurat euro 2016 nią nie jest.

sceptyk
sceptyk(@sceptyk)
1 rok temu

Gdzie być może najlpeszy mecz tej kadry Niemcy – Polska 3:1 z 2015 roku?

z ziemi wloskiej do polski - na tarczy
z ziemi wloskiej do polski - na tarczy
1 rok temu

nie zgodze sie ze mecz polska- iemcy byl najawaniejszym – najwazniejszy w dekadzie byl mecz polska portugalia na euro potem mecze z senegalem i kolumbia.

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
1 rok temu

nikomu niepotrzebny artykul

Baku
Baku
1 rok temu

Lech : Sporting Braga 1:0 2011, ostatnie zwycięstwo polskiego klubu na wiosnę w europejskich pucharach, Fiorentina : Lech 1:2 2015, pierwsze zwycięstwo (i ostatnie) polskiego klubu w europejskich pucharach na włoskiej ziemii (I to w fazie grupowej europejskich rozgrywek), Charleroi : Lech 1:2 2020, zwycięstwo na wagę awansu, po trzech latach przerwy, polskiej drużyny klubowej do fazy grupowej pucharów. Autor chyba miał mgłę w mózgu jak tworzył ten ranking, no ok tylko Legia, ukochana Legia…

KingOfJamaica
KingOfJamaica
1 rok temu

Piękna klasyfikacja. Brakuje jednak Hutnik II Warszawa vs KS Weszło 2:0. Gdyby nie ta porażka historia polskiej piłki potoczyłaby się zupełnie inaczej. Koniec z eurowpierdolem, koniec z amatorszczyzną! Wreszcie Legia miałaby z kim się ścigać…

WhiteStarPower
WhiteStarPower
1 rok temu

Nie czaje do konca kryteriów. Bayern – PSG nad Polska – Portugalia hmm no ok… Lewy wygrał LM choc ten mecz kiepsko raczej ale na pewno tak?

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola
1 rok temu

Mnie jakoś nie może wyjść z bani ten mecz ze Szkocją na wyjeździe, w eliminacjach ME 2016. Niekorzystny wynik 1:2, ostatnie minuty, sędzia patrzy już na cyferblat, a potem pamiętne uderzenie z wolnego przez Turbo, które Kowal określił mianem „podziemnego”, i dziki wjazd na sankach przez lewego z piłą do bramki. I ten wrzask Borka: co tu się stało! w Glasgow! Szok! – potem Hajto dopowiada: i tak się kończy udział Szkocji w elimnacjach. Chłopaki biegną do wznowienia, Lewego któryś z naszych musi uspokajać, bo tak jest nabuzowany. Gdyby nie ten zwycięski remisik, moglibyśmy mieć jeszcze kłopoty w tych eliminacjach w meczu z Irlandią, i nie wiadomo czy odbyło by sie kilka meczów tutaj ujętych. Jeszcze potem pijany Zarzeczny z Karolem w pomeczowej relacji z domu. Może to nie był jakiś super-ekstra mecz, ale w sumie był dość istotny i tam też przejawiła się siła jaką miała ta kadra w piku Nawałkowym.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu

Brak jednej z największych szopek w historii mundiali – meczu z Japonią na turnieju w Rosji.

zwd
zwd
1 rok temu

Nie wierzę, że w takim rankingu nie ma meczu z Kolumbią, który no jednak był o wyjście z grupy na MŚ….

Synek
Synek
1 rok temu

Podbeskidze -Lech 0-4

Boban
Boban
1 rok temu

Lewy obił Real 4 razy w 2013, a nie 2012.