Reklama

Felietony i blogi

Felietony i blogi

Jak co wtorek: Krzysztof Stanowski

Dzisiaj będzie o polityce, więc jeśli ktoś od polityki dostaje wysypki, biegunki albo robią mu się haluksy, to niech da sobie spokój w tym właśnie miejscu. Zaskoczonych powinno być jednak niewielu, bo przecież teksty polityczne pisywałem już w przeszłości, zazwyczaj dając upust frustracji. Zaletą tamtych artykułów – w których obrywało się nie tylko posłom, ale też np. dziennikarzom TVN – była ich emocjonalność. Zbigniew Hołdys doradził mi raz, bym w emocjach nie pisał, odczekał ze dwa […]
redakcja
8 min czytania
3
Jak co wtorek: Krzysztof Stanowski
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

No więc jestem po lekturze „Szamo”. Od razu powiem – jestem zarazem pod wielkim wrażeniem, kawał pierwszorzędnej literatury, dla mnie tym ciekawszy, iż znam 90 procent jej bohaterów i nie wyczułem ani cienia blagi. Ha, trochę może tylko żal, że Grzegorza próba literacka okazała się lepsza niż jakikolwiek z jego meczów. Jak na faceta który na boisko wybiegał całe życie – zadziwiający wynik. Oczywiście do każdej strony mógłbym dopisać z pół […]
redakcja
5 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Metoda CR13

Paradoksalnie nie ma znaczenia czy jest dziś najlepszy na świecie, czy zasługuje na zwycięstwo w jakimkolwiek plebiscycie, w którym bierze udział Messi. Portugalczyka, co sezon, dzielą od Argentyńczyka: metry, centymetry, szczebel, pół szczebla – nierozstrzygalne spory konsumenckie. Cristiano, po latach prężenia muskuł, wytrysków ego i chronicznej obsesji bycia numerem 1, pokazał światu ludzką twarz. Rozpłakał się. Na purpurowej, oblepionej straganowymi świecidełkami i hollywoodzką tandetą Gali Złotej Pilki, Ronaldo zdobył się […]
redakcja
5 min czytania
7
Życie jak w Madrycie. Metoda CR13
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Zacznę z grubej dwurury. Mianowicie o gejach. Jakiś niemiecki piłkarz (kompletnie mi nieznany) objawił światu, iż jest gejem. No, niemieccy piłkarze słyną z ekstrawagancji – jeden z nich, też reprezentant, wszedł pod pociąg, choć miał milionowy kontrakt, żonę i dwójkę małych dzieci. Tam również nie powołuje się do kadry tego fajnego Weidenfellera, bo rzekł o selekcjonerze, że pedał. I powołuje kochanka. No, nic wielkiego, tam minister spraw zagranicznych wziął […]
redakcja
6 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

فatwo jest pisać o piłce, trudniej pisać z sensem. No więc ja troszkę też o transferze Lewandowskiego. Tak, stawiałem na Real, nie bez powodu Królewski, a nie na Niemców, których nie lubię chyba od czasów Czterech Pancernych (choć moja rodzona siostra mieszka w Wiesbaden, ładnie nawet). Ale za późno skojarzyłem jedno. Iż to banki niemieckie (zwłaszcza ulokowany tam Bank Centralny) pożyczają „chwilówki” i „tlenówki” bankom hiszpańskim. Ł»e jednak potęga przemysłu niemieckiego w zasadzie deklasuje konkurencję. A futbol to również […]
redakcja
5 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

No więc zacznę tak. Nudziłem się w Święta. I odpaliłem dla rozrywki najlepszy mecz jaki w życiu widziałem. Anglia – Polska na Wembley, 1973, 17 października. Do tej pory myślałem, widziałem, pamiętałem, iż była to obrona Częstochowy, a Anglicy grali Tomaszewskiemu za plecami. Sorki, na pierwszą interwencję Janka czekałem z pół godziny. A co widziałem? Otóż nasi grali zajebisty futbol. Fakt, w obronie. Gdyż Angole do awansu potrzebowali zwycięstwa i atakowali w 10. Kompletem! I akcji […]
redakcja
3 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Reklama
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. ¡Feliz Navidad y Prospero Año 2014!

Skłamałbym, gdybym powiedział, że Święta Bożego Narodzenia w Hiszpanii są wyjątkowe. Są szare, jakieś takie sztuczne, nie mają w sobie nic, co przeżywacie w tej chwili w Waszych polskich domach. W Wigilię zamiast dwunastu dań, na stole z talerzy wysypują się krewetki, małże, ludziom ślinka cieknie na widok ciasta z… przepięknej skorpeny (pastel de cabracho). Tu nikt nie czeka na pierwszą gwiazdkę, Świętego Mikołaja w saniach, Kevina w Polsacie, tu choinka przy 10°C wygląda komicznie. Nawet drugiego […]
redakcja
8 min czytania
4
Życie jak w Madrycie. ¡Feliz Navidad y Prospero Año 2014!
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Wigilia. Właściwie wigilia wigilii, więc jesteście zabiegani, spłukani i nie macie czasu na czytanie. Wesołych Świąt, na tym powinienem zakończyć. Ale nie, bo futbol gra na okrągło. Na przykład w Święta, w Boxing Day (to będzie chyba środa) grają najbardziej pijane drużyny świata. I w czwartek też. I oglądają to najbardziej nawaleni kibice. Nie ma co wybrzydzać – Pan Bóg (a to jego Syna Narodzenie) kazał dzień święty święcić. No przecież nie pracą w polu, tylko biesiadą. Mecz to najlepsza okazja. […]
redakcja
4 min czytania
7
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Rosell, oddaj moje 40 mln

Choć ogrodzono ją grubym, betonowym murem klauzuli poufności, sprawa cuchnie na odległość. O okolicznościach przejścia Neymara do Barcelony mogłem napisać w lipcu, mogę zrobić to teraz, ale równie dobrze mógłbym wrócić do tematu za rok, dwa i pięć lat. Śmiem bowiem twierdzić, że już nigdy nie poznamy kulis prawdy najbardziej szemranego transferu w historii futbolu. Na jaw wyjdą wkrótce nazwiska kolejnych zamieszanych, poznamy nowe wątki i cyfry. W międzyczasie Rosella wywiozą […]
redakcja
6 min czytania
3
Życie jak w Madrycie. Rosell, oddaj moje 40 mln
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Gdybym miał analizować najważniejsze futbolowe wydarzenia tygodnia – nie zauważyłem. Albo gdybym miał wybrać Piłkarza Roku w Ekstraklasie – nie zauważyłem również. Uwagę moją skupiło jedynie radosne wycie, że oto kończy karierę, a zarazem nasze mordęgi, Szpakowski Dariusz. Otóżâ€¦ nie byłbym taki pewien. Już go przynajmniej dwa razy chowano, a on zawsze zmartwychwstawał, czyli cały raz więcej od Chrystusa. I wcale bym się nie zdziwił, gdyby Darek – po udanym mundialu który oczywiście skomentuje […]
redakcja
5 min czytania
3
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Krecia robota

Czy piłkę nożną można w ogóle porównywać do Zimnej Wojny? Jaki związek z dzisiejszym futbolem ma książka „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg” Johna le Carrego? Czy piłkarza, który wynosi na zewnątrz tajemnice szatni, należy w trybie natychmiastowym zlikwidować? Odszukać, napiętnować i usunąć niczym najgorszego wroga. Mourinho i Guardiola, dwaj najbardziej znani trenerzy-paranoicy, którzy zabrali się do wykrajania ze swoich drużyn złośliwego nowotworu – kapusiów na usługach mediów. Obaj wypowiedzieli im publicznie wojnę. […]
redakcja
5 min czytania
2
Życie jak w Madrycie. Krecia robota
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

TYLKO U NAS JAK W KAŁ»DY PONIEDZIAفEK – PAWEف ZARZECZNY: Mundial w Brazylii. Już po losowaniu grup właściwie się zaczął. Tytuły biją, iż będzie najwspanialszy w dziejach. Śmiem wątpić, bo najwspanialszego w tym, że jest murowany faworyt, który może wystawić ze trzy jedenastki? Często zastanawiałem się czemu akurat tam są najlepsi piłkarze (poza tym, moim ściągniętym lata temu żartem rosyjskiego trenera – u nas noc, a u nich dzień, my śpimy, a oni […]
redakcja
4 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Reklama
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Więcej niż porażka

Najlepsze Atletico w historii, najlepszy Real w sezonie i… najgorszy tydzień Barcy. Bez Messiego. Bez idei i zaskoczenia. Bez wiary, że pierwsze potknięcie zamiast pogrążyć musi przecież wzmocnić. Zza rogu niebezpiecznie zagląda historia z poprzedniego sezonu – im więcej punktów, tym mniej gry – w piłkę, a nie w chodzonego. Przed Gerardo Martino właśnie najtrudniejsze zadanie w jego krótkiej, 4-miesięcznej karierze w Barcelonie. Niech patrzy przed siebie, podejmuje odważne decyzje, odcina się od przeszłość. […]
redakcja
6 min czytania
2
Życie jak w Madrycie. Więcej niż porażka
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

W zasadzie pisanie o klęskach Legii staje się zajęciem monotonnym, tak jak moje „nieustanne gratulacje”dla prezesa. Uprzedzałem go szczegółowo co dziać się będzie już jakieś dziewięć porażek temu, czyli ledwie przed trzema miesiącami, ale nie tyle nie chciał słuchać, co nie dowierzał. A jednak, wystarczy by się gdzieś skrzyknąć w jedenastu, by ograć najbogatszą ekipę w kraju, a i to jeszcze nie koniec. Janek Urban żali się kolegom, iż ma słaby materiał. A tu po prostu krawiec jest do bani. No i reszta, hm, […]
redakcja
3 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Cristianizacja

Skacze najwyższej. Biega najszybciej. Strzela najmocniej. Nawet zarabia w tym zawodzie najlepiej. Pod koszulką ukrywa dowody na najprofesjonalniej prowadzącego się piłkarza świata. Naj, naj, naj… Pan „Naj” jest być może jedynym obok LeBrona James sportowcem globu, którego współczynnik egocentryzmu jest porównywalny do tych od efektywności i pracowitości. Ze statystyk wynika, że od 2009 roku zdobywa w Realu 1,09 bramki na mecz. Nikt jednak nigdy nie porównał Cristiano do Pelego […]
redakcja
7 min czytania
2
Życie jak w Madrycie. Cristianizacja
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Znowu zaczyna się sezon w skokach narciarskich. I jest nowy talent – Biegun. Nawet fajnie, po angielsku biegun to pole (Biegun to Pole, Polak), będzie ładnie reklamował piecyki gazowe, albo coś w tym rodzaju, w weekendy. Po to ktoś to w ogóle zorganizował, dla debili nudzących się w domu w przedpołudnia. O skokach mam zdanie takie: gdyby zrzucić worek kartofli z góry, wylądowałby w okolicach stu metrów, jak Eddie Edwards mniej więcej. […]
redakcja
3 min czytania
4
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Jak każdy z was, nie lubię poniedziałku, ale ja akurat nie lubię żadnego z dni tygodnia. Nie, nie dlatego że trzeba pracować, można się przyzwyczaić. Raczej tego, że trzeba katować się piłką nożną. A dobry mecz gramy raz na cztery lata, albo i raz na całe życie. Wszystko dlatego, że każdy wyobraża sobie jakąś drużynę. W dzieciństwie to oczywiście ze sobą w składzie, w ataku. A tu zamiast ze Sobą, to dostaje ekipę z Sobotąâ€¦ No, musi to powodować frustrację. Podobnie […]
redakcja
5 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Messiemu mówimy STOP!

Psychoza, psychosomatyka, pech 2013, pośpiech? A może jednak niezaleczone urazy, błędy klubu, stres? A co ze 122 tysiącami kilometrów przesiedzianymi w samolocie i odstawieniem osobistego fizjoterapeuty? Labirynt pytań i wątpliwości. Odpowiedzi na rzeczywisty powód kolejnej – już czwartej w tym roku – kontuzji mięśnia dwugłowego uda Messiego nie znam ani ja, ani Tata Martino, ani sam… Leo. Pozostaje gdybać i na czas globalnej debaty wcielić się w lekarza, […]
redakcja
9 min czytania
2
Życie jak w Madrycie. Messiemu mówimy STOP!
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Listopad, dla Polaków niebezpieczna pora. To klasyka. Jak dla mnie zawsze niebezpieczny jest poniedziałek – robota! Świątek piątek! Nawet w państwowe Święto. Ponieważ zawsze jednak chciałbym zasłużyć na przywilej pracy (coś jak ten koń w Folwarku zwierzęcym), coś trzepnę pozytywnego. W obliczu tych wszystkich marszy niepodległościowych, konkurencja jak na chińskim bazarze mniej więcej… Otóż ostatnie dwie wygrane polskie wojny, no to tak: 2013 […]
redakcja
3 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY
Felietony i blogi

Życie jak w Madrycie. Bezcenne cojones

Kiedy grasz z ostatnią, w dodatku najbiedniejszą, drużyną w lidze i wbijasz jej kilka goli, wypada zauważyć, że budżet rywala jest 65 razy mniejszy niż twój. Kiedy jednak pozwalasz temu samemu zespołowi oddać w meczu aż 23 strzały, snując się przez 45 minut po boisku, zaczynasz nerwowo się zastanawiać: Do diabla z tym! Im więcej kasy wydajemy na transfery i pensje, tym paskudniej to wygląda. „Menos millones, mas cojones!” – […]
redakcja
8 min czytania
2
Życie jak w Madrycie. Bezcenne cojones
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Dzisiaj będzie o Nieboszczykach. Nieboszczykach, czyli tych którzy dostąpili Nieba. Ale zarazem Piekła. Kogo wolicie pierwszego? Niech będzie Tadeusz Mazowiecki, którego kibice Lechii Gdańsk i Śląska Wrocław pożegnali gwizdami. I hasłami – precz z komuną, a na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści… Jak to usłyszałem, pomyślałem, że chamstwo i tyle. Ale zaraz refleksja – jak kibice Lechii skandowali w czasie sławnego meczu z Juventusem „Solidarnośc!”, „Lech Wałęsa!”, no to wtedy byli patrioci, […]
redakcja
5 min czytania
5
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY