Ślepa miłość do piłki usuwa stare grzechy
Odczuwam pierwsze trudy mundialu. Na Krakowskim Przedmieściu grupa Szkotów po porażce Anglików zaczyna stawiać rakiję, zaczepia pytaniami o piłkę, ale trzeba się wysypiać, więc wracam do domu. Na jednym kanale profesor Wilczur, na drugim mecz Japonii z Grecją. Nie oglądam. Po Urugwaj – Anglia i tak nic lepszego nie zobaczę. Napisałem kilka dni temu na Twitterze: mundial jak gumpowe pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co wyciągniesz. Czwartek znowu to potwierdził. Suarez, Suarez, Suarez. […]
redakcja
• 4 min czytania
0