Za nami pierwszy dzień mundialu! Na start dostaliśmy tylko dwa mecze, ale dzięki temu przynajmniej można się było trochę przespać, bo w najbliższych dniach snu będzie, oj będzie nam brakowało. Mistrzostwa zaczęły się starciem Meksyku z RPA i o ile gracze z Afryki rozczarowali, o tyle jedni z gospodarzy turniej zdecydowanie nie. Potem z kolei dostaliśmy spotkanie Korei Południowej z Czechami, w którym to Azjaci – choć potrzebowali do tego wiadra zimnej wody – ostatecznie okazali się lepsi. Ale co konkretnie działo się meksykańskich boiskach, gdy w Polsce była noc?
Spis treści
- Meksyk - Republika Południowej Afryki 2:0
- Kozak i badziewiak meczu Meksyk - RPA
- Co się działo w meczu Meksyk - RPA?
- Ciekawe statystyki meczu Meksyk - RPA
- Korea Południowa - Czechy 2:1
- Kozak i badziewiak meczu Korea Południowa - Czechy
- Co się działo w meczu Korea Południowa - Czechy?
- Ciekawe statystyki meczu Korea Południowa - Czechy
Meksyk – Republika Południowej Afryki 2:0
Niby mecz otwarcia, ale mieliśmy po nim szczerą nadzieję, że prawdziwe emocje na tym mundialu to dopiero się zaczną. Wynik może na to nie wskazywać, ale to naprawdę było spotkanie gołej dupy z batem. Gdyby tylko Meksykanie chcieli mocniej podkręcić tempo, rozjechaliby ekipę RPA znacznie wyżej. No ale gospodarze woleli – i pewnie jest w tym słuszność – oszczędzać siły na potyczki z bardziej wymagającymi oponentami. Tych ogóreczków rozpykali, choć długimi fragmentami sami grali na stojąco.
Oczywiście futbol zna przypadki cudownych odrodzeń zespołów w trakcie turnieju, ale bylibyśmy szczerze zdumieni, gdyby reprezentacja RPA zdobyła na tym mundialu jakiś punkt. Jeżeli strzelą gola, to już będzie cud. Na tle Meksyku wyglądali jak zgraja amatorów.
Kozak i badziewiak meczu Meksyk – RPA
Zaczniemy od badziewiaka, bo tutaj kandydatura jest oczywista. Yaya Sithole faktycznie robił sobie w tym meczu jaja z nadziei kibiców z RPA na dobry wynik podczas tego mundialu. Skompromitował się przy golu na 0:1, zaraz po przerwie obejrzał czerwoną kartkę, a to w sumie dla niego i tak najniższy wymiar kary, bo miał jeszcze kilka kuriozalnych wybryków, które nie zostały przez gospodarzy wykorzystane. Goncalo Feio wiedział co robi, gdy sadzał go na ławie na finiszu sezonu w Tondeli.
A kozak? Julián Quiñones, autor bramki na 1:0 dla Meksyku. Łzy Raula Jimeneza po golu były ujmujące, ale Quiñones miał jednak dużo więcej do zaoferowania w dryblingu.
Co się działo w meczu Meksyk – RPA?
35-letni Raul Jimenez zdobył premierową bramkę w swoim siódmym występie na mistrzostwach świata.
𝐑𝐚𝐮𝐥 𝐉𝐢𝐦𝐞𝐧𝐞𝐳 𝐦𝐚 𝐰𝐫𝐞𝐬𝐳𝐜𝐢𝐞 𝐠𝐨𝐥𝐚 𝐧𝐚 𝐦𝐮𝐧𝐝𝐢𝐚𝐥𝐮!
🔴📲 Transmisja online meczu Meksyk vs RPA ▶️ https://t.co/2cKEfWNs59 pic.twitter.com/TZSxLED9XF
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 11, 2026
Natomiast ceremonią otwarcia zawładnęła Shakira.
🎥 COMPLETO: Assista à performance de Shakira e Burna Boy cantando “Dai Dai” na cerimônia de abertura da Copa do Mundo FIFA 2026! pic.twitter.com/ZRmltKr9oH
— Central Shakira Brasil 🇧🇷 (@CentralShakira) June 11, 2026
Ciekawe statystyki meczu Meksyk – RPA
Trzech piłkarzy wyleciało z boiska z czerwonymi kartkami na koncie.
Trzech piłkarzy wykluczonych w jednym meczu MŚ:
Trzy razy przed 1970, kiedy nie dawano za to jeszcze czerwonych kartek
RPA-Dania 1998
Włochy-USA 2006
Chorwacja-Australia 2006 (trzy żólte kartki Simunicia)
Portugalia-Holandia – słynna bitwa o Norymbergę (4 czerwone kartki)
DZIŚ🆕 pic.twitter.com/OhS3agf7O3— AbsurDB (@DbAbsur) June 11, 2026
Quiñones rozpoczął strzelanie na mistrzostwach świata najszybciej od czasu Philippa Lahma i jego bramki z Kostaryką na MŚ 2006.
⚡️🇲🇽 Julián Quiñones scores the opening goal of the 2026 World Cup for Mexico!
His strike after just 9 minutes is the 𝐅𝐀𝐒𝐓𝐄𝐒𝐓 goal in a World Cup opener since 2006. pic.twitter.com/JTNytqki2b
— CentreGoals. (@centregoals) June 11, 2026
Korea Południowa – Czechy 2:1
Przez pierwszych 45 minut zadawaliśmy sobie pytanie, czy aby na pewno warto było dla tego meczu spać tylko nieco ponad trzy godziny i podnosić się, gdy nawet większość ptaków smacznie spała jeszcze w gniazdach i dopiero szykowała się do ćwierkania. Koreańczycy coś tam niby próbowali kreować, ale wychodziło im to średnio, Czesi za to nie mieli argumentów w ogóle. Druga połowa wynagrodziła jednak wory pod oczami, bo najpierw to gracze z Dalekiego Wschodu kilka razy zaatakowali, ale radził sobie w bramce Matej Kovar.
A potem nagle – po wyrzucie z autu! – bramkę wsadzili Czesi. I to finalnie obudziło Koreańczyków. Ci podkręcili tempo, kilkoma prostopadłymi podaniami rozmontowali obronę rywali, a dwa z nich zakończyły się bramkami. Paradoksalnie jednak – nasi południowi sąsiedzi byli bliscy prowadzenia (zadecydowało jakieś pół metra, bo o tyle na spalonym był Tomas Soucek), a najlepszy fragment meczu zagrali w końcówce, gdy wydawało się, że Koreańczycy już ich rozłożyli.
Bramki na wagę remisu jednak nie zdobyli.
Kozak i badziewiak meczu Korea Południowa – Czechy
Kozaków było w sumie dwóch. Świetnie rozgrywał i kreował Kang-In Lee, ale ostatecznie decydujący był jego kolega – Hwang In-Beom. I to właśnie temu drugiemu trzeba przyznać miano największego kozaka. Najpierw wykorzystał podanie Lee właśnie, zwodem wywiódł w pole i obrońcę, i bramkarza, po czym celnym strzałem wyrównał stan meczu. Potem ruszył po prawej stronie do kolejnego podania, zagrał idealnie do środka i do gola dołożył asystę. Był kluczowy dla obu akcji bramkowych Korei, a co za tym idzie – dla jej wygranej.
Badziewiak? Nie było tu tak oczywistego kandydata jak w meczu Meksyku z RPA, ale trzeba było jednak ostatecznie wyróżnić kogoś z czeskiej obrony, bo im dalej w mecz, tym bardziej ta przeciekała. Owszem, Czesi mieli więcej słabych ogniw, ale ostatecznie postawiliśmy na Robina Hranaca, który ani nie trzymał najlepiej linii spalonego, ani nie był w stanie upilnować mobilnych rywali. Duża część akcji Korei to właśnie sytuacje kreowane jego sektorami boiska.
Co się działo w meczu Korea Południowa – Czechy?
Pavel Sulc, jeden z liderów Czechów, wielkiego meczu nie rozegrał, ale to moment z jego udziałem pewnie obiegnie światowe media. Walki w spotkaniu nie wytrzymała bowiem – i to zadziwiająco łatwo – jego koszulka.
Na boisku 𝐖𝐀𝐋𝐊𝐀 ❗️
I tylko goli brak… Do przerwy bezbramkowy remis.
🔴 📲 OGLĄDAJ #KORCZE ▶️ https://t.co/OIuBjx5AO8 pic.twitter.com/6Sk94Ufu8Y
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 12, 2026
Son Heung-min wielkiego meczu dziś nie rozegrał, zresztą został zmieniony przy 1:1 (a Oh, który wszedł za niego, dał Korei zwycięstwo), ale przede wszystkim – nie mógł się wstrzelić. To znaczy w bramkę. Ustrzelił bowiem, i to solidnie, jedną z… osób na trybunach.
— football catalyst (@footcatalyst) June 12, 2026
Do bramki trafili za to – dwukrotnie, ale raz ze spalonego – Czesi i trzeba przyznać, że chyba zaglądali w ostatnich latach do Niepołomic. Zresztą – z Czech tam stosunkowo niedaleko, a jak widać, najlepsze tradycje Puszczy odżyły właśnie na mundialu, bo nasi południowi sąsiedzi gola zdobyli bezpośrednio z autu.
NIE MA TO JAK WYRZUT PIŁKI Z AUTU 🫡
Tak Czesi wyszli na prowadzenie… Nie cieszyli się jednak długo. Osiem minut później Korea Południowa wyrównała.
Robi nam się meczycho 😍
🔴 📲 OGLĄDAJ #KORCZE ▶️ https://t.co/OIuBjx5AO8 pic.twitter.com/cIFGVaNSf7
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 12, 2026
Ciekawe statystyki meczu Korea Południowa – Czechy
Rekord mundialu ustanowił w tym spotkaniu selekcjoner Czechów, Miroslav Koubek. Pobił rekord… ustanowiony kilka godzin wcześniej przez Hugo Broosa, trenera RPA. A sam swój straci, gdy do gry wejdzie Curacao i 78-letni Dick Advocaat.
👨🦳 After two games at the 2026 World Cup, the record for the oldest coach in the 96-year history of the competition has already been broken twice!
South Africa’s Hugo Broos (74y 62d) broke the record held by Otto Rehhagel, who was 71 when he led Greece in 2010, before Czechia’s… pic.twitter.com/AdaY2FeuZ5
— The Sweeper (@SweeperPod) June 12, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix