Reprezentacja RPA przegrała w spotkaniu otwarcia 0:2 z Meksykiem i, w zgodnej opinii ekspertów, zaprezentowała się beznadziejnie. Ale jej selekcjoner, Hugo Broos, najwidoczniej widzi to zupełnie inaczej. Słowa Belga po porażce mogą zaskakiwać. Bardzo zaskakiwać.
Zawodnicy RPA nie pokazali praktycznie nic. Długo mieli problemy z tym, by w ogóle oddać strzał na meksykańską bramkę. Pierwszą bramkę stracili na początku spotkania, ostatecznie ulegli Meksykowi 0:2, a mogli sporo przegrać wyżej. Z boiska wyleciało też dwóch ich reprezentantów. Wydawać by się mogło, że to jeden z najsłabszych występów jakiegoś zespołu w historii meczów otwarcia mundiali. Jednak selekcjoner RPA patrzy na to inaczej.
Hugo Broos po porażce RPA z Meksykiem: Zagraliśmy dobry mecz
– Według mnie mój zespół rozegrał dobre spotkanie. W niektórych momentach Meksyk był chaotyczny i miał problem ze znalezieniem sobie miejsca na boisku. Musimy natomiast popracować nad grą z piłką, bo to akurat nie wychodziło nam najlepiej. Przez 20 pierwszych minut czuliśmy presję, ale później graliśmy dobrze. Jeśli chodzi o drugą czerwoną kartkę, moim zdaniem to Meksykanin sfaulował mojego piłkarza – powiedział po spotkaniu trener reprezentacji RPA, Hugo Broos.
Ciężko pojąć te słowa po takim meczu.
Czyżby selekcjoner RPA oszalał? Zaszkodziło mu słońce? A może po prostu próbuje robić dobrą minę do fatalnej gry? RPA w drugim grupowym meczu zmierzy się z Czechami.
Fot. Newspix.pl