Vozinha i internetowy szał. Znamy liczbę artykułów o bramkarzu

Patryk Idasiak

12 sierpnia 2026, 08:39 • 3 min czytania 0

Reklama
Vozinha i internetowy szał. Znamy liczbę artykułów o bramkarzu

Zastanawialiście się może, jakie zainteresowanie w trakcie mundialu wzbudził Vozinha? Nikt nie mógł zakładać, że jedną z największych gwiazd będzie 40-letni nieznany golkiper, który jednym meczem przeszedł do legendy. Jak wyliczył Instytut Monitorowania Mediów (IMM) w trakcie mistrzostw na temat Kabowerdeńczyka pojawiło się prawie 85 tysięcy publikacji. 

Reklama

W 2010 roku Siphiwe Thabalala strzelił gola otwarcia mundialu. Dzięki temu, że był on efektowny, świetnie skomentowany, w tle słychać było wuwuzele, a reprezentanci RPA jeszcze zatańczyli po tym golu – zawodnik stał się legendarny. Ten jeden moment, jedna chwila wystarczyła, żeby Tshabalala już na zawsze kojarzył nam się z afrykańskim mundialem. No i też nazywa się tak dostojnie, po prostu kozacko, że fajnie się to wymawia. Sukces gwarantowany.

Vozinha i jego mama to symbole mundialu 2026

Vozinha tę historię nawet przebija. Kiedy Republika Zielonego Przylądka sensacyjnie zremisowała z Hiszpanią w pierwszej kolejce, to 40-latek znalazł się na ustach wszystkich. W tamtym momencie był numerem jeden, o którym dyskutowano, że zatrzymał mistrzów Europy, broniąc siedem strzałów. A potem także dlatego, że do USA nie została wpuszczona jego matka. Wzruszającą chwilę, kiedy śledzi poczynania syna w drugim spotkaniu, także szeroko relacjonowały media.

Mama dopingowała go też w trzecim meczu grupowym.

Reklama

Mecz z Hiszpanią został rozegrany 15 czerwca. Dzień później cały świat poznawał historię Vozinhi. Instytut Monitorowania Mediów podaje, że o bramkarzu (wokół meczu Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka) pojawiło się w dwa dni ponad 19 500 artykułów, z czego 231 w Polsce. 

Vozinha wzbudzał też ogromne zainteresowanie, kiedy w szalony sposób rosła liczba jego obserwujących na Instagramie. To doprawdy szokujące, ale na dzisiaj jest on… uwaga – najpopularniejszym bramkarzem na tym medium społecznościowym. Ma ponad 29 mln obserwujących i do końca życia może już odcinać kupony na reklamach. Przeskoczył Ikera Casillasa (20 mln), kolejny jest Keylor Navas (19 mln), a z podium spadł Thibaut Courtois (18,3 mln).

Każdy klikał „follow” Kabowerdeńczykowi, czerpiąc frajdę z rosnących liczb. Ta kula śnieżna się napędzała, wykraczała daleko poza wyobraźnię, a Vozinha praktycznie przez cały mundial generował zainteresowanie, może nie licząc kilku pierwszych dni, aż do wspomnianego pierwszego spotkania. Oto 15 krajów, w których pisano o golkiperze najczęściej:

Reklama
Stany Zjednoczone 14410
Brazylia 8793
Niemcy 4841
Indie 4453
Włochy 4185
Argentyna 4130
Wietnam 3709
Indonezja 3633
Hiszpania 3061
Meksyk 2939
Francja 2539
Australia 1745
Wielka Brytania 1484
Kanada 1481
Polska 1015
Portugalia 1007

Co ciekawe, kiedy już powoli podsumowywano sobie mundial przed finałem, to oczywiście też Vozinha – mimo że przecież odpadł w 1/16 finału – pojawił się w liczbie ponad 1000 artykułów.

Jeśli zaś chodzi o Polskę, to artykułów o Vozinhi było 1549, natomiast jest jedno „ale”. 534 publikacje to multiplikacja jednego tworu na portalach Nasze Miasto, stąd wszystkie kopie wyłączamy z analizy, dlatego też wychodzi nam 1015.

Warto dodać, że analiza IMM obejmuje czas mundialu, a o Kabowerdeńczyku było też głośno, gdy dołączył do chilijskiego Colo Colo, podpisując na koniec kariery kontrakt życia. Wtedy też zalał się łzami, nie mogąc w to uwierzyć. A stadion zgotował mu takie pożegnanie, jakby był co najmniej piłkarzem za 150 milionów euro.

Reklama

Fot. Newspix 

0 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama