Ladislav Krejci grzmi po porażce Czechów. „Jestem wkur*iony”

Maciej Piętak

12 czerwca 2026, 09:51 • 3 min czytania 9

Reklama
Ladislav Krejci grzmi po porażce Czechów. „Jestem wkur*iony”

Powrót reprezentacji Czech na mistrzostwa świata po dwóch dekadach przerwy zakończył się dla tamtejszych kibiców bolesnym rozczarowaniem. Nasi południowo-zachodni sąsiedzi przegrali w swoim pierwszym meczu 1:2 z Koreą Południową. Po końcowym gwizdku Ladislav Krejci nie ukrywał swojej frustracji. Kapitan kadry, choć strzelił gola, był zły ze względu na fatalną postawę zespołu w defensywie i roztrwonienie prowadzenia.

Reklama

Krejci: Jestem wkur*iony

W 59. minucie meczu to właśnie gracz Wolverhampton wyprowadził Czechów na prowadzenie, kierując piłkę do siatki strzałem głową po długim wrzucie z autu Vladimira Coufala. Radość z jednobramkowej zaliczki trwała jednak niecałe dziesięć minut, kiedy to do wyrównania doprowadził Hwang In-beom. Zwycięstwo Koreańczykom zapewnił ostatecznie Oh Hyeon-gyu.

Zapytany po spotkaniu przez dziennikarza Nova Action, jak smakuje jego pierwszy gol na mistrzostwach świata w karierze, Krejci odpowiedział bardzo dosadnie.

– Nijak, jestem wkur*iony. Sytuacje, w których straciliśmy dwa gole, zupełnie nam nie wyszły. Jestem wściekły. Dostaliśmy dwie bramki w podobny sposób. Dominuje rozczarowanie. (…) Wszyscy debiutujemy na mistrzostwach świata, więc jakaś nerwowość może się pojawić, to się może zdarzyć w grze do przodu. Ale waleczność, szczelność – to nie ma prawa szwankować. To są podstawy. To musi być nasz główny atut – powiedział, narzekając na łatwość Koreańczyków w dochodzeniu do szans bramkowych.

– Musimy być bardziej kompaktowi, nie możemy dopuszczać rywala do sytuacji. Musimy trzymać się razem, a tymczasem tracimy dwa gole w podobny sposób. Wiedzieliśmy, jak ważne jest, żeby utrzymać prowadzenie. Niestety, nie daliśmy rady. (…) Chcemy być odważni, chcemy każdego ogrywać. Wiemy jednak, w jakiej jesteśmy sytuacji. Wiemy, jaki mamy styl gry. Naszą bronią jest waleczność i kompaktowość. Piłkarsko się rozkręcimy, ale musimy wykorzystywać nasz atut – dodał Krejci.

Reklama

„Musimy wyciągnąć wnioski”

Kapitan Czechów poruszył również wątek trudnych warunków w Guadalajarze, przyznając, że na dużej wysokości nad poziomem morza piłka zachowywała się inaczej, niż zakładali.

– Jedynym problemem, którego nie dostrzegaliśmy na treningu, były długie piłki. Każda ich wcinka za naszą obronę, gdzie jesteśmy przyzwyczajeni, że piłka ledwo dolatuje do linii, okazywała się za długa. To samo w naszym przypadku, piłka już pięć metrów przed nami „pływała” w powietrzu. Muszę przyznać też, że pod koniec brakowało mi już sił – ocenił.

– Teraz przeważa rozczarowanie, ale to dopiero początek. Turniej jest długi. Teraz będzie złość, ale od jutra będziemy przygotowywać się do kolejnego meczu. Wiemy, jak będzie ważny. Musimy wyciągnąć wnioski i nie pokazywać czegoś takiego w kolejnych spotkaniach – zakończył.

Przed reprezentacją Czech jeszcze dwa spotkania w fazie grupowej. 18 czerwca zmierzy się z Republiką Południowej Afryki, a tydzień później zagra z Meksykiem. W drugim meczu pierwszej kolejki grupy A, El Tri pokonali Bafana Bafana 2:0.

Reklama

Fot. Newspix

9 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Grupa A

Reklama
Grupa A

Trzy czerwone kartki. RPA najbrutalniejszą drużyną wszech czasów

AbsurDB
4
Trzy czerwone kartki. RPA najbrutalniejszą drużyną wszech czasów
Grupa A

Pierwszy dzień MŚ za nami. Rekord został pobity dwukrotnie

Maciej Piętak
5
Pierwszy dzień MŚ za nami. Rekord został pobity dwukrotnie
Grupa A

Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Maciej Piętak
3
Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia