Choć Egipt ex aequo z Nigerią jest najbardziej utytułowaną afrykańską reprezentacją w historii, na mistrzostwach świata zagra dopiero po raz czwarty. Poprzedni występ Faraonów na mundialu miał miejsce w Rosji, a tamta kwalifikacja na mistrzostwa świata była ich pierwszą od 28 lat. Egipt nie ma na koncie ani jednego wygranego meczu mistrzostw świata. W 1934 roku, gdy turniej rozegrano w formacie fazy pucharowej, od razu odpadli. W 1990 roku zaś zremisowali dwa mecze, a ostatnio wszystko przegrali. Na mundialu w Rosji gorzej wypadła tylko Panama.
Egipt – 29. miejsce w rankingu FIFA

Choć Egipt ex aequo z Nigerią jest najbardziej utytułowaną afrykańską reprezentacją w historii, na mistrzostwach świata zagra dopiero po raz czwarty. Poprzedni występ Faraonów na mundialu miał miejsce w Rosji, a tamta kwalifikacja na mistrzostwa świata była ich pierwszą od 28 lat. Egipt nie ma na koncie ani jednego wygranego meczu mistrzostw świata. W 1934 roku, gdy turniej rozegrano w formacie fazy pucharowej, od razu odpadli. W 1990 roku zaś zremisowali dwa mecze, a ostatnio wszystko przegrali. Na mundialu w Rosji gorzej wypadła tylko Panama.
A propos Rosji, to właśnie meczem z tą reprezentacją piłkarze Hossama Hassana żegnali się z egipskimi kibicami przed wylotem za Atlantyk. Gospodarze wygrali ten mecz hańby 1:0. Zwycięskiego gola już w debiucie strzelił wicemistrz kraju z Pyramids – Mostafa Ziko. Tego wieczora debiut w kadrze zaliczył też sensacyjnie powołany 18-letni Hamza Abdelkarim z rezerw Barcelony, które występują na poziomie czwartej ligi. Po przylocie do Ameryki Północnej półfinalistów ostatniego Pucharu Narodów Afryki czeka jeszcze spotkanie z Brazylijczykami w Cleveland.
Droga na mundial
Egipt przez eliminacje przeszedł niepokonany, wygrywając osiem z dziesięciu meczów. Biorąc pod uwagę drużyny, które rozegrały komplet spotkań, lepiej zapunktowała jedynie Tunezja. Z kolei tylko Tunezyjczycy i Iworyjczycy lepiej zaprezentowali się z tyłu. Piłkarze Hossama Hassana raptem dwukrotnie musieli wyciągać piłkę z siatki. Bramek zdobyli zaś dwadzieścia, a autorem niemal połowy z nich, konkretnie dziewięciu, był Mohamed Salah. Skuteczniejszy był tylko Mohamed Amoura z Algierii, który na listę strzelców wpisał się dziesięć razy.
- vs Dżibuti – 6:0 (dom), 3:0 (wyjazd)
- vs Sierra Leone – 2:0 (wyjazd), 1:0 (dom)
- vs Burkina Faso – 2:1 (dom), 0:0 (wyjazd)
- vs Gwinea Bissau – 1:1 (wyjazd), 1:0 (dom)
- vs Etiopia – 2:0 (wyjazd), 2:0 (dom)
Największa gwiazda – Mohamed Salah

Przed najlepszym piłkarzem w historii egipskiej piłki prawdopodobnie ostatni mundial w karierze. 15 czerwca, a więc w dniu meczu otwarcia z Belgami, kapitan Faraonów obchodzić będzie już 34. urodziny. Na mistrzostwa świata były już gwiazdor Liverpoolu pojedzie po najgorszym sezonie od jedenastu lat. Strzelił dwanaście goli, co było jego najgorszym wynikiem od sezonu, w trakcie którego musiał szukać wypożyczenia we Fiorentinie (wówczas dziewięć goli). Do tego Anfield po dziewięciu latach opuszczał w cieniu konfliktu z trenerem The Reds, Arne Slotem.
Punktem zapalnym były słowa o „poczuciu wrzucenia pod autobus” po meczu z Leeds. Salah trzeci raz z rzędu znalazł się wśród rezerwowych, a drugi raz w tym czasie nie podniósł się z ławki. Liverpool znajdował się wtedy w pierwszym od lat kryzysie. Wygrał tylko cztery z piętnastu ostatnich meczów, a aż dziewięć przegrał. Salah mówił, że czuje się, jakby to na niego zrzucono winę za ten kryzys. W reakcji na te słowa Slot odsunął Salaha na mecz z Interem. Po niedawnej porażce z Aston Villą Salah pisał zaś, że „chciałby znów widzieć heavymetalowy Liverpool”.
Do drugiego mundialu w życiu Salah przystępuje jako najlepszy strzelec dla afrykańskiej reprezentacji w XXI wieku. Podczas tegorocznego Pucharu Narodów Afryki wyprzedził Didiera Drogbę, który dla Wybrzeża Kości Słoniowej zdobył 63 bramki. Salah zaś na koncie ma już 65 trafień. Obecnie najbliżej dogonienia go jest jego były kolega z Liverpoolu – Sadio Mane. Po niedawnym dublecie przeciwko USA Senegalczyk zbliżył się do swojego dawnego zespołowego partnera na dystans dziesięciu goli. Między nimi jest jeszcze Samuel Eto’o, który strzelił 56 goli.
fot. Newspix