W 1966 roku debiutowali na mundialu i od razu zgarnęli brąz. Przez następne 20 lat nie potrafili jednak zakwalifikować się na mistrzostwa świata. Polecieli do Meksyku, nie wyszli z grupy i musieli czekać kolejne 16 lat na występ w tym turnieju. Choć w Korei ograli „cztery zeiro” Polaków, do fazy pucharowej znów nie awansowali. Cztery lata później wreszcie drugi raz z rzędu udało im się dostać na mistrzostwa świata. Pierwszy raz od 40 lat dotarli do półfinału, ale ponownie go przegrali. Tym razem brązowych medali na pocieszenie nie udało im się zdobyć.
Portugalia – 5. miejsce w rankingu FIFA

W 1966 roku debiutowali na mundialu i od razu zgarnęli brąz. Przez następne 20 lat nie potrafili jednak zakwalifikować się na mistrzostwa świata. Polecieli do Meksyku, nie wyszli z grupy i musieli czekać kolejne 16 lat na występ w tym turnieju. Choć w Korei ograli „cztery zeiro” Polaków, do fazy pucharowej znów nie awansowali. Cztery lata później wreszcie drugi raz z rzędu udało im się dostać na mistrzostwa świata. Pierwszy raz od 40 lat dotarli do półfinału, ale ponownie go przegrali. Tym razem brązowych medali na pocieszenie nie udało im się zdobyć.
Po udanym mundialu pod wodzą Luiza Felipe Scolariego znów przyszły rozczarowania. Choć w 2010 roku przez fazę grupową przeszli bez straty bramki, nie zajęli w niej pierwszego miejsca. W grupie udało im się ograć jedynie Koreę Północną, a po wyjściu z niej wyłożyli się na późniejszych triumfatorach z Hiszpanii. 1/8 finału nie udało im się przejść także w 2018 roku, a w międzyczasie ponownie USA ich kosztem awansowało do fazy pucharowej. Ostatni mundial to zaś odpadnięcie w ćwierćfinale z debiutującym na tym etapie rozgrywek Marokiem.
Droga na mundial
Z racji na udział w fazie pucharowej Ligi Narodów – którą zresztą wygrali – w eliminacjach do mundialu Portugalczycy wystartowali dopiero jesienią. Zaczęli od kompletu punktów w trzech meczach, ale później w 90. minucie wypuścili z rąk prowadzenie z Węgrami, a w Dublinie przegrali 0:2. Pierwszą w reprezentacyjnej karierze czerwoną kartkę obejrzał w tym Cristiano Ronaldo. Kapitan nie mógł więc pomóc swojej drużynie w finałowej kolejce eliminacji, w której piłkarze Roberto Martineza teoretycznie mogli spaść z pierwszego miejsca do baraży.
Znów jednak w meczu z Armenią zaprezentowali prawdziwy pokaz siły. Zresztą, nawet gdyby jakimś ze słabeuszem przegrali, Węgrzy i tak sfrajerzyli się z Irlandią, wypuszczając w 96. minucie z rąk baraże. Armenia dostała w Porto oklep 1:9, a już do przerwy gospodarz prowadził 5:1, choć przez kilka minut utrzymywał się remis 1:1. Było to drugie najwyższe zwycięstwo w historii reprezentacji Portugalii. Wyżej wygrała tylko dwa lata wcześniej z Luksemburgiem w eliminacjach do Euro 2024. Też zapakowała rywalowi dziewięć bramek, ale żadnej nie straciła.
- vs Armenia – 5:0 (wyjazd), 9:1 (dom)
- vs Węgry – 3:2 (wyjazd), 2:2 (dom)
- vs Irlandia – 1:0 (dom), 0:2 (wyjazd)
Największa gwiazda – Cristiano Ronaldo

Kiedy 10 grudnia 2022 roku zapłakany schodził do szatni po kompromitacji z Marokiem, wydawało się, że po raz ostatni zobaczyliśmy go w meczu mistrzostw świata. Zagra jednak na mundialu po raz szósty, co uda się jeszcze tylko Leo Messiemu. Argentyńczyk nie może pochwalić się za to trafieniem na pięciu różnych mundialach. Ronaldo dokonał tego jako jedyny w historii. Choć bramek na mistrzostwach świata ma od niego aż o pięć mniej. Dorobek ośmiu goli na mundialu nie daje mu nawet miejsca w TOP25 klasyfikacji najlepszych strzelców tego turnieju.
Jest za to w pierwszej piątce zawodników z największą liczbą rozegranych meczów na mistrzostwach świata, a po fazie grupowej będzie na drugim miejscu. Teoretycznie może nawet zostać tego lata rekordzistą, jeśli Portugalia dotrze do półfinału, a Argentyna jakimś cudem już po fazie grupowej pożegna się z turniejem. Trzymajmy się jednak prawdopodobnych scenariuszy. Jednym z takich jest stanie się przez Ronaldo drugim najstarszym autorem gola w historii mundiali. Po 40-tce gola na mistrzostwach świata strzelił jedynie w 1994 roku Roger Milla.
Choć CR7 na mistrzostwach świata zagra już po raz szósty, dopiero pierwszy raz jedzie na mundial jako mistrz kraju. Ani przed MŚ 2006 i 2022 nie wygrał ligi z Manchesterem United, ani przed MŚ 2010, 2014 i 2018 z Realem Madryt. Mistrzostwo kraju, które zdobył z Al-Nassr, jest zresztą jego pierwszym od 2020 roku. Mógł mieć na koncie nawet pierwszy od pięciu lat dublet, ale jego drużyna przegrała z japońską Gambą Osaka w finale azjatyckiego odpowiednika Ligi Europy. Przynajmniej w międzyczasie drugi raz wygrał Ligę Narodów z Portugalią.
W kadrze zagrał 226 razy, co jest absolutnym rekordem w historii piłki reprezentacyjnej. Jest też absolutnym rekordzistą pod względem liczby strzelonych goli w dziejach futbolu reprezentacyjnego. W narodowych barwach strzelił 143 goli. W sierpniu tego roku od jego debiutu dla Portugalii miną już 23 lata. W kadrze Portugalii na mundial jest nawet zawodnik, którego nie było wówczas na świecie – Joao Neves.
fot. Newspix