Trzeci najstarszy zespół na tegorocznych mistrzostw świata. W dniu rozpoczęciu turnieju średnia wieku reprezentantów Kolumbii wynosić będzie 30 lat i 32 dni. Starszy skład mają tylko Irańczycy oraz Panamczycy. Na mistrzostwa świata Trójkolorowi powracają po ośmiu latach przerwy. Wtedy jedyny raz w historii na drugim mundialu z rzędu awansowali do fazy pucharowej. Znów wygrali grupę, po drodze ogrywając 3:0 Polskę. Swojego najlepszego wyniku z 2014 roku jednak nie przebili, ponieważ w 1/8 finału odpadli po serii rzutów karnych z Anglią.
Kolumbia – 13. miejsce w rankingu FIFA

Trzeci najstarszy zespół na tegorocznych mistrzostw świata. W dniu rozpoczęciu turnieju średnia wieku reprezentantów Kolumbii wynosić będzie 30 lat i 32 dni. Starszy skład mają tylko Irańczycy oraz Panamczycy. Na mistrzostwa świata Trójkolorowi powracają po ośmiu latach przerwy. Wtedy jedyny raz w historii na drugim mundialu z rzędu awansowali do fazy pucharowej. Znów wygrali grupę, po drodze ogrywając 3:0 Polskę. Swojego najlepszego wyniku z 2014 roku jednak nie przebili, ponieważ w 1/8 finału odpadli po serii rzutów karnych z Anglią.
Przed historycznym dla Kolumbii turniejem w Brazylii aż 16 lat musiała czekać na ponowny występ na mistrzostwach świata. Z francuskim mundialem pożegnała się już po fazie grupowej, tak jak w 1994 roku w USA. Wszyscy dobrze znamy tragiczną historię Andresa Escobara, który w drugiej kolejce zaliczył trafienie samobójcze w meczu z gospodarzem mundialu, a tydzień po powrocie z turnieju został w odwecie zastrzelony. Cztery lata wcześniej dotarł z Kolumbią do 1/8 finału, co było wtedy najlepszym wynikiem w historii tej kadry na mundialu.
Droga na mundial
Kolumbia była jedną z aż czterech drużyn, która eliminacje skończyła z dorobkiem 28 punktów. Ze względu na bilans goli zajęła najwyższe miejsce spośród nich. Co prawda bilans +10 miał także Urugwaj, ale zdobył sześć bramek mniej od drużyny Nestora Lorenzo. Trójkolorowi piłkę do siatki wpakowali 28 razy. W międzyczasie po raz pierwszy od 23 lat, gdy jako gospodarz jedyny raz wygrali Copa America, doszli do finału tego turnieju. Musieli jednak zadowolić się drugim w historii srebrem. W dogrywce dali się złamać obrońcom trofeum z Argentyny.
- vs Wenezuela – 1:0 (dom), 6:3 (wyjazd)
- vs Chile – 0:0 (wyjazd), 4:0 (dom)
- vs Urugwaj – 2:2 (dom), 2:3 (wyjazd)
- vs Ekwador – 0:0 (wyjazd), 0:1 (dom)
- vs Brazylia – 2:1 (dom), 1:2 (wyjazd)
- vs Paragwaj – 1:0 (wyjazd), 2:2 (dom)
- vs Peru – 1:1 (wyjazd), 0:0 (dom)
- vs Argentyna – 2:1 (dom), 1:1 (wyjazd)
- vs Boliwia – 0:1 (wyjazd), 3:0 (dom)
Największa gwiazda – Luis Diaz

Niebawem wskoczy do pierwszej dziesiątki piłkarzy z największą liczbą występów w reprezentacji Kolumbii. Do przeskoczenia zamykającego TOP10 Luisa Carlosa Perei brakuje mu tylko sześciu występów. W kadrze zadebiutował na pierwszym zgrupowaniu po mistrzostwach świata w Rosji – jeszcze jako piłkarz Junior FC. Pół roku później strzelił premierowego gola dla Trójkolorowych, a w kolejnych latach dołożył ich 21. Już teraz ten dorobek daje mu miano trzeciego najlepszego strzelca w historii tej reprezentacji. Do liderującego Falcao brakuje mu 14 bramek.
Do pierwszego w swojej karierze mundialu przystępuje po sezonie życia. Już w debiucie dla Bayernu zdobył bramkę, a debiut w Bundeslidze okrasił golem i dwiema asystami. W lutym ustrzelił pierwszego hat-tricka w nowych barwach, a miesiąc wcześniej zgarnął nagrodę dla autora najpiękniejszej bramki, jaka w 2025 roku padła na niemieckich boiskach. Miała ona miejsce w ligowym spotkaniu z Unionem w Berlinie. W marcu strzelił czternastego gola w Lidze Mistrzów, stając się tym samym najskuteczniejszym Kolumbijczykiem w historii tych rozgrywek.
Sezon 2025/26 Bayern skończył ze 184 strzelonymi golami na koncie, a przy ponad 25% z nich bezpośredni udział miał Diaz. 29-latek zdobył 26 bramek i zanotował 19 asyst. Spośród zawodników Die Roten pod względem goli wyprzedził go jedynie Harry Kane, a pod względem asyst Michael Olise. Tylko tej dwójce Diaz musiał ustąpić w klubowej klasyfikacji kanadyjskiej. Anglik zdobył 68 punktów, Francuz natomiast 50.
fot. Newspix