Bruno Fernandes rozegrał kapitalny sezon w Premier League, ale na mundialu zawiódł, podobnie jak cała reprezentacja Portugalii. Gwiazdor Manchesteru United spróbował wytłumaczyć słabą postawę zespołu po porażce z Hiszpanią.
Fernandes zapewnił dziennikarzy RTP, że zespół wierzył w możliwość wywalczenia mistrzostwa globu.
Bruno Fernandes podsumował porażkę z Hiszpanią. „Nie zagraliśmy na miarę potencjału”
– Przyjechaliśmy tu z myślą o tytule. Niestety, nie zaprezentowaliśmy się na miarę naszego potencjału – ocenił 31-latek, cytowany w serwisie Maisfutebol. – W dzisiejszym spotkaniu przeważaliśmy w pierwszej połowie, ale po przerwie powtórzyliśmy stary błąd: za głęboko się cofnęliśmy, oddając rywalom kontrolę nad piłką. Gdy tak się dzieje, prędzej czy później traci się bramkę. Oczywiście doceniamy Hiszpanów, to zespół o ogromnej jakości. Ale wierzę, że gdybyśmy utrzymali poziom gry z pierwszej połowy spotkania, to wynik końcowy byłby zupełnie inny.
– Nie możemy uznać tego mundialu za udany. Byłoby tak jedynie w przypadku zdobycia mistrzostwa. A tak się nie stało. Wiem, że nigdy w historii Portugalia tego nie zrobiła, ale stawiamy sobie bardzo wysokie cele. Ten zespół miał potencjał, by wygrać turniej.
Można odnieść wrażenie, że Fernandes nie do końca rozumiał taktyczne decyzje Roberto Martineza.
– Przegraliśmy z jednym z kandydatów do mistrzostwa, z jednym z faworytów. Ale nie możemy tracić wiary w siebie. Teraz musimy patrzeć w przyszłość z innym nastawieniem. Powinniśmy stać się bardziej wierni własnemu stylowi, skupić się na naszych atutach i bardziej konsekwentnie grać swój futbol. Musimy znaleźć sposób, aby inne drużyny podchodziły do nas z większym szacunkiem – zaznaczył gracz Czerwonych Diabłów.
Portugalia przegrała z Hiszpanią 0:1 i zakończyła udział w mistrzostwach świata na 1/8 finału.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl