Portugalia wygrała 2:1 z Chorwacją i awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego zdołał wyrwać zwycięstwo dzięki bramce zdobytej w doliczonym czasie gry, czyli w momencie, gdy na boisku nie znajdował się już Cristiano Ronaldo. To właśnie z tej zmiany, jak i z wcześniejszej poczwórnej roszady, musiał tłumaczyć się selekcjoner Roberto Martinez.
Mało kto spodziewał się chyba takich emocji w spotkaniu Portugalii z Chorwacją – szczególnie po bezbramkowej pierwszej połowie. W drugiej części spotkanie jednak nabrało tempa. Strzelanie rozpoczął Ivan Perisić, a do wyrównania mógł doprowadzić Cristiano Ronaldo, ale jego gol został anulowany.
Portugalia wciąż przegrywała, zatem Roberto Martinez zdecydował się na odważny ruch. Za jednym zamachem zdjął z boiska Vitinhę, Pedro Neto, Bruno Fernandesa i Joao Cancelo. Zmiany się opłaciły, bo chwilę po nich bramkę z rzutu karnego zdobył Ronaldo.
Roberto Martinez wytłumaczył, dlaczego zdjął Cristiano Ronaldo
41-latek strzelił swojego pierwszego gola w fazie pucharowej mundialu, ale na tym poprzestał. Hiszpański selekcjoner zdjął go bowiem w 81. minucie, czym zaskoczył niejednego sympatyka portugalskiej reprezentacji. W miejsce Ronaldo wszedł Ruben Neves, a sam zawodnik Al-Nassr był rozczarowany zmianą.
Podczas pomeczowej konferencji prasowej Martinez usłyszał pytania w związku ze zmianami.
– To ważne, aby móc wykorzystać różne profile naszych zawodników, którymi dysponujemy. Był moment w meczu, w którym mieliśmy problem, by dotrzeć do ostatniej tercji boiska. Wejście Goncalo Ramosa, gdy Cristiano był w polu karnym, mogło znacząco wpłynąć na działania środkowych obrońców i to był właściwy moment. Po strzeleniu gola na 1:1 sytuacja się zmieniła. Chorwacja musiała podejmować większe ryzyko, a Modrić i Kovacić lepiej ze sobą współpracowali. To był moment, aby wprowadzić dodatkowego pomocnika i przeciwstawić się najmocniejszemu punktowi Chorwatów – powiedział.
– Mieliśmy dwóch napastników, gdy tego potrzebowaliśmy, ale potem, gdy Chorwacja próbowała atakować, potrzebowaliśmy innej struktury w obronie. Ważne jest, żeby dobrze zacząć i jeszcze lepiej skończyć. Podjęliśmy duże ryzyko, wystawiając dwóch napastników, ale potem potrzebowaliśmy pomocnika, więc zdjąłem jednego napastnika – dodał.
Zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę, bowiem wprowadzony z ławki Ramos w 94. minucie zapewnił Portugalczykom awans. Ze swoich zmian nie może być w pełni zadowolony Zlatko Dalić. W końcówce wpuścił Josko Gvardiola, który chwilę później był zamieszany w utratę bramki.
„Technologia nie zawiodła przy nieuznanym golu dla Chorwacji”
Martinez odniósł się także do nieuznanej bramki Chorwatów w samej końcówce meczu.
– Tu nie ma subiektywnej opinii. To jest spalony. Dlaczego? Chip w piłce udowodnił, że Matanović dotknął piłki. Decyzje i technologia nie zawiodły w tamtym momencie – ocenił.
Roberto Martinez jest selekcjonerem reprezentacji Portugalii od stycznia 2023 roku. W tym czasie poprowadził kadrę w 44 meczach, z których aż 32 wygrał. Sięgnął również z zespołem po Ligę Narodów.
W 1/8 finału Portugalia zmierzy się z Hiszpanią w amerykańskim Dallas. Mecz odbędzie się 6 lipca o godzinie 21:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix