Martinez wytłumaczył, dlaczego zdjął Ronaldo

Maciej Piętak

03 lipca 2026, 13:25 • 3 min czytania 1

Reklama
Martinez wytłumaczył, dlaczego zdjął Ronaldo

Portugalia wygrała 2:1 z Chorwacją i awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego zdołał wyrwać zwycięstwo dzięki bramce zdobytej w doliczonym czasie gry, czyli w momencie, gdy na boisku nie znajdował się już Cristiano Ronaldo. To właśnie z tej zmiany, jak i z wcześniejszej poczwórnej roszady, musiał tłumaczyć się selekcjoner Roberto Martinez.

Reklama

Mało kto spodziewał się chyba takich emocji w spotkaniu Portugalii z Chorwacją – szczególnie po bezbramkowej pierwszej połowie. W drugiej części spotkanie jednak nabrało tempa. Strzelanie rozpoczął Ivan Perisić, a do wyrównania mógł doprowadzić Cristiano Ronaldo, ale jego gol został anulowany.

Portugalia wciąż przegrywała, zatem Roberto Martinez zdecydował się na odważny ruch. Za jednym zamachem zdjął z boiska Vitinhę, Pedro Neto, Bruno Fernandesa i Joao Cancelo. Zmiany się opłaciły, bo chwilę po nich bramkę z rzutu karnego zdobył Ronaldo.

Roberto Martinez wytłumaczył, dlaczego zdjął Cristiano Ronaldo

41-latek strzelił swojego pierwszego gola w fazie pucharowej mundialu, ale na tym poprzestał. Hiszpański selekcjoner zdjął go bowiem w 81. minucie, czym zaskoczył niejednego sympatyka portugalskiej reprezentacji. W miejsce Ronaldo wszedł Ruben Neves, a sam zawodnik Al-Nassr był rozczarowany zmianą.

Podczas pomeczowej konferencji prasowej Martinez usłyszał pytania w związku ze zmianami.

Reklama

– To ważne, aby móc wykorzystać różne profile naszych zawodników, którymi dysponujemy. Był moment w meczu, w którym mieliśmy problem, by dotrzeć do ostatniej tercji boiska. Wejście Goncalo Ramosa, gdy Cristiano był w polu karnym, mogło znacząco wpłynąć na działania środkowych obrońców i to był właściwy moment. Po strzeleniu gola na 1:1 sytuacja się zmieniła. Chorwacja musiała podejmować większe ryzyko, a Modrić i Kovacić lepiej ze sobą współpracowali. To był moment, aby wprowadzić dodatkowego pomocnika i przeciwstawić się najmocniejszemu punktowi Chorwatów – powiedział.

– Mieliśmy dwóch napastników, gdy tego potrzebowaliśmy, ale potem, gdy Chorwacja próbowała atakować, potrzebowaliśmy innej struktury w obronie. Ważne jest, żeby dobrze zacząć i jeszcze lepiej skończyć. Podjęliśmy duże ryzyko, wystawiając dwóch napastników, ale potem potrzebowaliśmy pomocnika, więc zdjąłem jednego napastnika – dodał.

Zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę, bowiem wprowadzony z ławki Ramos w 94. minucie zapewnił Portugalczykom awans. Ze swoich zmian nie może być w pełni zadowolony Zlatko Dalić. W końcówce wpuścił Josko Gvardiola, który chwilę później był zamieszany w utratę bramki.

„Technologia nie zawiodła przy nieuznanym golu dla Chorwacji”

Martinez odniósł się także do nieuznanej bramki Chorwatów w samej końcówce meczu.

Reklama

– Tu nie ma subiektywnej opinii. To jest spalony. Dlaczego? Chip w piłce udowodnił, że Matanović dotknął piłki. Decyzje i technologia nie zawiodły w tamtym momencie – ocenił.

Roberto Martinez jest selekcjonerem reprezentacji Portugalii od stycznia 2023 roku. W tym czasie poprowadził kadrę w 44 meczach, z których aż 32 wygrał. Sięgnął również z zespołem po Ligę Narodów.

W 1/8 finału Portugalia zmierzy się z Hiszpanią w amerykańskim Dallas. Mecz odbędzie się 6 lipca o godzinie 21:00.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Bramkarz pobił rekord Guinnessa. Przerwać serię może Ronaldo

AbsurDB
0
Bramkarz pobił rekord Guinnessa. Przerwać serię może Ronaldo

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Bramkarz pobił rekord Guinnessa. Przerwać serię może Ronaldo

AbsurDB
0
Bramkarz pobił rekord Guinnessa. Przerwać serię może Ronaldo