Ronaldo sabotowany przez kolegów? Tak uważa mistrz świata

Marcin Ziółkowski

10 lipca 2026, 11:48 • 3 min czytania 4

Reklama
Ronaldo sabotowany przez kolegów? Tak uważa mistrz świata

Mundial 2026 to impreza, którą Cristiano Ronaldo i jego koledzy mają już za sobą. Portugalia odpadła w 1/8 finału po porażce z Hiszpanią w ostatnich minutach meczu. Oznacza to, że za oceanem kadra mistrzów Europy z 2016 roku zagrała pięć spotkań. To duży niedosyt, patrząc na to, jakim gwiazdozbiorem dysponował na turnieju Roberto Martinez. Jeden z mistrzów świata jest zdania, że Cristiano Ronaldo, autor trzech trafień na tegorocznym mundialu, był sabotowany przez swoich kolegów.

Reklama

Cristiano Ronaldo ofiarą bierności kolegów

Trudno mieć wrażenie, że występ Portugalii na mistrzostwach świata w Ameryce Północnej był udany. Mało co się tam zgadzało. Choć Roberto Martinez miał do dyspozycji Bruno Fernandesa (po sezonie z 20 asystami w Premier League), a także duet z PSG, a więc Vitinhę i Joao Nevesa – okazało się, że środek pola pozostawia wiele do życzenia. Według wielu kibiców i ekspertów pomoc Portugalii „nie dojechała” na turniej.

Postawę prawdopodobnie najlepiej zestawionej personalnie formacji pomocy na turnieju skrytykował Youri Djorkaeff. Francuski mistrz świata z 1998 roku dosadnie wyraził opinię na temat słabego występu trójki gwiazd z Półwyspu Iberyjskiego.

Reklama

– Jeśli masz Cristiano Ronaldo, to zespół musi grać dla Cristiano Ronaldo. A tego w ogóle nie było. To dla mnie oczywiste, że był on sabotowany przez swój własny zespół. Nie miał wsparcia, nie były mu stwarzane najlepsze możliwe okazje. Musisz mieć pewność, że zespół gra dla takiego zawodnika, a tego nie było. W rzeczywistości wydarzyło się coś innego.

Djorkaeff zwrócił też uwagę na to, że Cristiano Ronaldo gra na boisku tak samo od lat i trudno oczekiwać, że jego styl się nagle zmieni. To nie pierwsza tego typu zdecydowana opinia byłego pomocnika Les Bleus. Podczas turnieju przyznał m.in., że chce mu się wymiotować, widząc taką reprezentację Brazylii.

Reklama

Trzeba przyznać, że opinia Djorkaeffa o Portugalczyku jest bardzo interesująca. Cristiano Ronaldo nie był według niego największym problemem reprezentacji Portugalii, choć wielu ekspertów broni tej narracji. Jeżeli tak złożona pomoc nie jest w stanie pomóc swojej ofensywie, to coś jest nie tak.

Trudno jednak podejrzewać piłkarzy tej klasy o świadomy sabotaż, bo gra dla kadry narodowej to zaszczyt, a tego rodzaju przypuszczenia kojarzą się raczej z teoriami spiskowymi kibiców. Cristiano Ronaldo strzelił trzy gole na turnieju, z czego dwa z gry. Turniej w Ameryce Północnej Portugalczycy zapamiętają na lata jako wielkie rozczarowanie, ale największa gwiazda w historii tej reprezentacji nie powinna być tego powodem.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama