Kolumbia osłabiona. Koniec mundialu dla ważnego zawodnika

Marcin Ziółkowski

05 lipca 2026, 18:05 • 3 min czytania 0

Reklama
Kolumbia osłabiona. Koniec mundialu dla ważnego zawodnika

Kolumbia jest już pośród szesnastu najlepszych drużyn mundialu. Jeszcze ani razu nie zaznała porażki i straciła tylko jednego gola, a w grupie wyprzedziła Portugalię. Wiadomo już jednak, że Los Cafeteros do końca turnieju będą mogli liczyć wyłącznie na 25 piłkarzy. Uraz okazał się zbyt poważny dla zawodnika, który w minionym sezonie ligowym był gwarancją wielu bramek.

Reklama

Jhon Cordoba nie zagra już na mundialu

Kolumbia nie zaliczy do udanych początku spotkania 1/16 finału mistrzostw świata z Ghaną. Wtedy to Jhon Cordoba ruszył do jednego z podań i po chwili poczuł mocny ból w lewej nodze. Już w tamtym momencie wydawało się, że sprawa jest poważna i rzeczywistość nie jest w tym przypadku inna.

Napastnik grający na co dzień w lidze rosyjskiej musiał zejść z boiska. W jego miejsce Nestor Lorenzo postawił na Luisa Suareza. Piłkarz Sportingu CP był autorem asysty przy jedynej bramce tego spotkania, już kilka minut po zejściu Cordoby.

Reklama

Według dziennikarza Pipe Sierry z kolumbijskiego oddziału AS sprawa jest dość poważna. Badania wykazały uszkodzenie mięśnia – Jhon Cordoba wypada więc na cztery tygodnie. To spora strata dla Los Cafeteros, bowiem w minionym sezonie dla FK Krasnodar w lidze rosyjskiej trafił aż 17 razy.

Nestor Lorenzo dwukrotnie wykorzystał piłkarza od pierwszej minuty na turnieju. Jhon Cordoba wyszedł w pierwszej jedenastce na Portugalię, gdzie Kolumbijczycy zaprezentowali się lepiej i byli aktywniejsi w ataku, tworząc więcej szans. Cordoba w jednej z nich przebił się skrzydłem i pokazał wielką siłę, gdy odbił się od niego Bruno Fernandes. Oddał strzał, który z trudem odbił Diogo Costa. Potem zagrał też w pierwszej jedenastce z Ghaną.

Walczył z czasem, bo doskwierały mu też problemy mięśniowe po sezonie. W obydwu meczach towarzyskich i pierwszej kolejce przeciwko Uzbekistanowi, Cordoba oglądał poczynania kolegów z ławki rezerwowych.

Reklama

Uraz odniesiony na mundialu utrudni 33-latkowi przygotowania do nowego sezonu. Lorenzo musi więc teraz liczyć na „jedynie” 25 zawodników. Opcjami na pozycji numer dziewięć są jedynie Luis Diaz oraz Cucho Hernandez. Zdrowy Cordoba to gwarant siły i dynamiki, więc strata ta będzie odczuwalna.

7 lipca reprezentacja Kolumbii zagra przeciwko Szwajcarii na stadionie w Vancouver. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, w ewentualnym ćwierćfinale 12 lipca w Kansas City, Los Cafeteros mogą zmierzyć się z aktualnymi mistrzami świata, czyli Argentyną.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama