1. Kolejka

Uzbekistan

1
-
3
Zakończone

Kolumbia

Abbosbek Fayzullayev 60"
Daniel Munoz 40"
Luis Diaz 65"
Jaminton Campaz 90"

Uzbekistan postraszył Kolumbię. Na więcej nie było go stać

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

18 czerwca 2026, 06:22 • 4 min czytania 0

Reklama
Uzbekistan postraszył Kolumbię. Na więcej nie było go stać

Miał Uzbekistan swój piękny moment w historycznym, debiutanckim występie na mistrzostwach świata. Ekipa „Białych Wilków” w drugiej połowie spotkania napędziła trochę strachu reprezentacji Kolumbii, jednak wyrównujący gol Abbosbeka Fayzullayeva to było w zasadzie wszystko, co się Uzbekom udało w ofensywie, nie licząc może jeszcze paru mniej lub bardziej desperackich szarpnięć w doliczonym czasie gry. Co do zasady, Kolumbia była zespołem o klasę lepszym od Uzbekistanu. I zasłużenie rozpoczęła mistrzostwa świata od zwycięstwa 3:1. 

Reklama

Inna rzecz, że Kolumbijczycy wcale swoją postawą na Estadio Azteca nie zachwycili.

Strzał między oczy. Munoz zaskoczył Uzbeków

Pierwsza połowa spotkania – nie będziemy was tu czarować – była po prostu kiepska. Zaczęło się jeszcze w miarę obiecująco, bo obie drużyny – trzeba im to oddać – przystąpiły do rywalizacji z dużym impetem, na sporej intensywności. Tylko że cała ta dynamika kompletnie nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Zamiast nich, oglądaliśmy mnóstwo fauli i to niekiedy całkiem ostrych, a także notoryczne, proste straty piłki. Plan reprezentacji Uzbekistanu na ten mecz był oczywisty: kąsać, przeszkadzać, zagęszczać defensywę. I walczyć o przetrwanie. Podopieczni Fabio Cannavaro nawet nie udawali, że mają zamiar choć od czasu do czasu przejmować inicjatywę. Dość powiedzieć, że przed przerwą oddali tylko jeden strzał w kierunku kolumbijskiej bramki, zresztą zupełnie niegroźny.

A co na to wszystko Kolumbia?

Cóż, początkowo Los Cafeteros zaskakująco słabo radzili sobie rozmontowywaniem formacji obronnej Uzbekistanu. Rozgrywali piłkę spokojnie, przenosili ciężar gry z jednej strony boiska na drugą, ale jak trzeba było wprowadzić do ofensywy jakiś element improwizacji czy zaskoczenia, to nie za bardzo im się to udawało. I niby trudno się dziwić, skoro Uzbecy momentami gromadzili się praktycznie całym zespołem w okolicach własnej szesnastki, no ale reprezentacja Kolumbii ma jednak w swoich szeregach kilku zawodników znanych z kreatywności i błyskotliwości. Żadnemu z nich nie udało się rozwinąć skrzydeł w pierwszej fazie meczu.

Reklama

Na szczęście dla selekcjonera Nestora Lorenzo, plus-minus po trzydziestu minutach defensywa Uzbekistanu zaczęła się w końcu kruszyć. Najpierw zaowocowało to doskonałą szansą Luisa Diaza, zakończoną uderzeniem w słupek. Kolejną okazję strzelecką Kolumbijczycy zamienili już na otwierające trafienie.

Gwiazdor Bayernu Monachium tym razem wcielił się w rolę dogrywającego, a Daniel Munoz całkowicie zaskoczył uzbeckich obrońców śmiałą szarżą w pole karne. Prawy obrońca wykończył ten atak w stylu, jakiego nie powstydziłby się Radamel Falcao w primie.

Reklama

Uzbekistan postraszył Kolumbię po przerwie

Akcja bramkowa Los Cafeteros – sami przyznajcie: bardzo ładna – przynajmniej do pewnego stopnia uatrakcyjniła to przeciętne widowisko.

Zastanawialiśmy się jednak, jak na utratę gola zareaguje trener Cannavaro. Czy przesunie taktyczną wajchę w kierunku nieco bardziej odważnej gry swojego zespołu? A może będzie się twardo trzymał przedmeczowych założeń, licząc na jak najniższy wymiar kary w mundialowym debiucie Uzbekistanu? Wyglądało na to, że mistrz świata z 2006 roku postawił na wariant numer jeden, ponieważ już w przerwie dokonał dwóch zmian. Chciał zatem najwyraźniej wstrząsnąć drużyną.

Czy mu się to udało? Szczerze mówiąc, nie mieliśmy takiego poczucia. Uzbekistan dalej męczył się z piłką przy nodze, dalej grał chaotycznie, a Kolumbijczycy chyba to dostrzegli, bo po zmianie stron ewidentnie spowolnili – nie wyglądali na zainteresowanych szybkim podwyższeniem prowadzenia. No i zostali skarceni za lekceważące potraktowanie oponentów. W 60. minucie Uzbekom wreszcie udało się bowiem sklecić w miarę sensowny atak, który od razu zakończył się golem wyrównującym.

Historyczną, premierową bramkę dla Uzbekistanu na mundialu zapisał na swoim koncie Abbosbek Fayzullayev.

Reklama

Symboliczną „asystę” trzeba zaś przyznać kolumbijskiemu bramkarzowi. No widać, że chłop nie miał wcześniej w tym meczu nic do roboty i trochę zardzewiał.

Kolumbia zaczęła MŚ 2026 od wygranej

Był to jednak pierwszy i w zasadzie ostatni z chwalebnych momentów Uzbekistanu w tym spotkaniu. Kolumbia po utracie bramki przebudziła się momentalnie i już po pięciu minutach wróciła na prowadzenie – tym razem Luis Diaz nie zmarnował dogodnej okazji, choć Utkir Yusupov miał futbolówkę na rękawicy.

Reklama

Później większe emocje przyniósł jedynie doliczony czas gry. Nie tylko dlatego, że Jaminton Campaz w 99. minucie gry ustalił wynik rywalizacji na 3:1 dla Los Cafeteros. Sporo podziało się również w kolumbijskim polu karnym, Uzbecy ambitnie poszukiwali wyrównującego trafienia, a potem także bramki zmniejszającej rozmiary porażki. I trzeba ich wojowniczą postawę docenić. Momentami rażąco brakowało im jakości, środek pola oddali przeciwnikom właściwie za darmo, ale próbowali te deficyty zamaskować walecznością. W sumie to do pewnego stopnia im się to udało, bo Kolumbia nie zanotowała przecież gładkiego zwycięstwa.

To nie była deklasacją.

Postawą ekipy z Ameryki Południowej jesteśmy natomiast lekko rozczarowani. Wiadomo, pierwszy mecz turnieju trzeba przede wszystkim wygrać, styl schodzi tutaj na dalszy plan, ale jeżeli James Rodriguez (marny występ, tak swoją drogą) i jego koledzy mają zamiar mocniej zaznaczyć swoją obecność na tym mundialu, to będą musieli wznieść się na wyższy poziom. Bo to, co wystarczyło na Uzbekistan, na kolejnych przeciwników raczej nie wystarczy.

Atrakcyjność meczu: 2/6

4
Yusupov
4
Ashurmatov
3
Abdullaev
2 -
Khusanov
yellow-card
2
Nasrulloev
3
Shukurov
4
Mozgovoy
3
Karimov
3
Urunov
5
Fayzullayev
1
3
Shomurodov
Anthony Taylor 6

Zmiany:

icon-swap
Dostonbek Khamdamov
3
Oston Urunov
icon-swap
Farrukh Sayfiev
4
Sherzod Nasrulloev
icon-swap
Azizbek Amonov
Abbosbek Fayzullayev
icon-swap
Igor Sergeev
Eldor Shomurodov

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. NewsPix.pl

0 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
czwartek, 18 czerwca 2026 04:00
Sędzia:
Anthony Taylor

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Młody talent z Ghany uratował nas od tragedii. Mundialowy antyfutbol w Toronto

Kacper Korpak
2
Młody talent z Ghany uratował nas od tragedii. Mundialowy antyfutbol w Toronto