Inter gra po mediolańsku – czar, magia, dygotanie o wynik
Po przerwie Christian Eriksen bajecznym przyjęciem wychodzi na dogodną pozycję, kładzie bramkarza, obsługuje Lukaku podaniem – ten jednak fatalnie pudłuje. Mija kilkadziesiąt sekund i sam Duńczyk uderza z czystej pozycji, tym razem broni bramkarz. Pomyśleliśmy sobie, że Inter może tutaj strzelić nawet i pięć goli, a jeśli czarno-niebiescy nie zwolnią w końcówce, Sampdoria przyjmie jeszcze więcej. Ale przecież Inter nie byłby sobą, gdyby ot tak, po prostu, w przekonujący i niespecjalnie […]
redakcja
• 4 min czytania
0