post Michał Kołkowski

Opublikowane 06.06.2020 18:35 przez

Michał Kołkowski

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, to niewiele się ryzykuje typując, że bierze w nim udział właśnie Mario. Tym razem snajper został wyrzucony z Brescii. Według doniesień włoskich mediów klub rozstał się z zawodnikiem, ponieważ ten przestał pojawiać się na treningach.

Balotelli związał się z Brescią w sierpniu 2019 roku. Oczywiście klub z Lombardii zatrudnił go za darmo – to już niejako reguła, że kolejni pracodawcy Włocha nie muszą za niego wpłacać sumy odstępnego. Tym samym Mario powrócił do ojczyzny po latach gry we francuskiej Ligue 1, gdzie – jak mogło się wydawać – odzyskał strzelecką regularność. W Serie A jednak jej nie potwierdził. W sezonie 2019/20 rozegrał dla Brescii 19 spotkań, zdobył 5 goli. Wynik może nie tragiczny, ale też nie jest to rezultat rzucający na kolana.

Niespełna 30-letni napastnik rozpoczął rozgrywki od czterech meczów pauzy za czerwoną kartkę, którą otrzymał w swoim ostatnim występie w barwach Olympique’u Marsylia za bestialski atak na nogi rywala. Przyszłość widział jednak w optymistycznych barwach. Twierdził, że przedłużony okres przygotowawczy mu się przyda, ponieważ będzie mógł dłużej popracować nad formą fizyczną. – Moim celem jest występ na mistrzostwach Europy – twierdził. I nie było to wcale twierdzenie godne marzyciela chodzącego z głową w chmurach. Selekcjonerem kadry Italii jest bowiem Roberto Mancini, a zatem człowiek, który zawsze mocno w talent Balotellego wierzył. Postawił nawet na niego w pierwszym meczu Ligi Narodów przeciwko Polsce w 2018 roku. Gdyby napastnik rzeczywiście odbudował dyspozycję i nastrzelał trochę goli w Serie A, bez wątpienia Mancini nie przeoczyłby jego dobrej formy.

– Mario ma 29 lat, drugi rok z rzędu na dziesięć dni przed startem rozgrywek nie znalazł sobie klubu. Jego przyszłość jest niepewna. Nie przygotowuje się z drużyną, nieregularnie trenuje. To nie jest normalne – komentował Mancini. Czy Brescia to dla niego dobre miejsce? To nie zależy od klubu, tylko od niego. Może gra bliżej domu sprawi, że poczuje się bardziej komfortowo. Ale gwarancji nie ma. Kocham go. Nie mogę już jednak nic więcej dla niego zrobić. Wiem, że ma jeszcze wiele do zaoferowania. Jest dopiero na półmetku kariery.

No i w Brescii ostatecznie nic się Balotellemu nie poukładało. Wręcz przeciwnie.

Mario Balotelli – skandalista

Skandalistą był od zawsze. Często szybciej działał niż myślał. Na boisku miało to swoje dobre i złe strony. Z jednej strony jego instynktowne, przepotężne strzały często zaskakiwały bezradnych golkiperów. Z drugiej zaś, jego bezmyślne faule często skutkowały koniecznością odbębniania zawieszeń. Jednak skłonność do podejmowania działań niepopartych namysłem sporo problemów sprawiała mu poza murawą. W 2012 roku został ukarany gigantyczną grzywną za wizytę w klubie ze striptizem tuż przed ważnym meczem Manchesteru City. Wcześniej narobił gigantycznego rabanu, gdy urządził pokaz fajerwerków we własnej łazience. Podczas pobytu w Anglii łącznie naprodukował tyle mandatów za złe parkowanie, że ich łączna wartość przekroczyła 10 tysięcy funtów. Wpadł też z niezapowiedzianą wizytą do więzienia dla kobiet, skąd musiała go usunąć straż.

Jeżeli natomiast chodzi o głupstwa popełniane na murawie, można je wyliczać wręcz w nieskończoność.

Próba nadepnięcia rywalowi na twarz? Odhaczona. Zaatakowanie przeciwnika ciosem karate? Również. Bijatyka z kolegą z zespołu podczas treningu? Jasne, Mario i takiej idiotycznej akcji nie mógł sobie darować. Opuszczenie boiska za lekceważenie przeciwnika? Pewnie. Mancini kiedyś wywalił go z pola gry, gdy Balotelli zmarnował stuprocentową sytuację, bo zamarzył mu się gol zdobyty piętką. – Nie mam do niego słów. Po prostu nie mam – gderał Mancini. – Nie jest złym chłopakiem i jest fantastycznym piłkarzem. Ale jest mi smutno. Trwoni swój talent i swoją jakość. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie, jak rujnuje swoją przyszłość. Mam nadzieję, że kiedyś zmieni swoje zachowanie. Jednak ja nie mam już do niego sił.

Mario Balotelli w akcji.

Przypomnieć można również wyskok Włocha z czasów jego gry w Milanie. Gdy Zvonimir Boban ocenił jego występ jako skandaliczny, Mario wpadł w furię, przechwycił mikrofon i zaczął atakować wszystkich wkoło: – Ty nic nie rozumiesz i nie wiesz o futbolu. Zaufaj mi, nie wiesz nic – pieklił się. – Zawsze mówicie tylko o mnie. Gdy Milan wygrywa to jestem wielki, jak przegrywa to wyłącznie moja wina Nie potrzebuję Twojej krytyki (…) Nigdy nie mówiłem, że jestem zawodnikiem światowego formatu. Jestem całkowicie zwyczajnym piłkarzem. To Wy mówicie, że jestem nie wiadomo jaki, oczekujecie, że zawsze strzelę pięć goli.

Już od dawna jest jasne, że Balotelli – wyróżniony tytułem Złotego Chłopca w 2010 roku – nie zrobi kariery na miarę oczekiwań, bo po prostu brak mu do tego dostatecznej ilości oleju w głowie. Fenomenalny występ w półfinale Euro 2012 z Niemcami i szalone lata spędzone w Manchesterze City pozostaną jego znakiem rozpoznawczym, już tych dokonań nie przebije. Ale, mimo wszystko, po przenosinach do Ligue 1 jego forma była w miarę stabilna. 15 goli w w 23 meczach sezonu 2016/17. W kolejnych rozgrywkach: 18 trafień w 28 spotkaniach. Lucien Favre, który prowadził wówczas ekipę OCG Nice, potrafił odpowiednio wykorzystać umiejętności napastnika.

Choć na linii Balotelli – reszta drużyny często iskrzyło.

– Szkoda, że ​​Balotelli spuszcza głowę, widzę to na treningach każdego dnia. Jest wielkim piłkarzem, ale jego zachowanie wskazuje, że nie chce mieć z nami nic wspólnego. To frustrujące. Jego pomoc by nam nie zaszkodziła. Wiemy, że trener drużyny wymaga ogromnego wysiłku i nie pozwala nikomu grać beztrosko, co tyczy się również Mario – mówił Valentin Eysseric, skrzydłowy Nicei.

Drugą połowę sezonu 2018/19 Balotelli spędził, jako się rzekło, w Olympique’u Marsylia. Niceę puścił po kompletnie nieudanej rundzie jesiennej, gdy pokłócił się z nowym trenerem zespołu, słynnym Patrickiem Vieirą. – Jeśli zaczynamy trening o 10, to musisz być na boisku minimum pięć minut wcześniej. Nie możesz przychodzić na ostatnią chwilę, wykonujesz jeden z najpiękniejszych zawodów świata. To nie kara – pouczał Włocha szkoleniowiec. W rozmowach z mediami wyznał: – Czasem chciałbym go przyprzeć do ściany, siłą zmusić do poprawy. Ale nie jestem już zawodnikiem i muszę się dwa razy zastanowić, zanim powiem coś, co mogłoby mieć negatywny wpływ na drużynę. Dlatego mówię mu: „Nie jestem trenerem Mario Balotellego, tylko całej drużyny”.

Napastnik nie potrafił tego zrozumieć. Wyraźnie przybrał na wadze i kompletnie zatracił formę strzelecką, lecz niezmiennie winą za swoje nieudane występy obarczał kolegów w zespołu. Vieira postanowił się go pozbyć.

Vieira o Balotellim.

Wiosną, już po zmianie barw klubowych, Balotelli strzelał natomiast całkiem sporo. Nawet w debiucie w barwach nowego klubu odnalazł drogę do siatki. Pożegnano go jednak po zaledwie pięciu miesiącach. Sportowo spisał się dobrze, polubiły go trybuny, a on odwzajemnił tę sympatię. Jak to zwykle bywa w jego przypadku, dość luźno podchodził do wszelkich rygorów, lecz nie słyszało się o żadnych poważniejszych skandalach z jego udziałem. Dlaczego został zatem odpalony? Cóż, można się tylko domyślać, że władze klubu doszły do wniosku, iż budowanie zespołu wokół tak chwiejnego psychicznie napastnika to spacer po polu minowym.

Andre Villas-Boas, który objął posadę trenera l’OM wiosną 2019 roku, był dokładnie tego samego zdania. Ani przez moment nie uwzględniał Włocha w swoich planach na zespół.

Balotelli znowu na zakręcie

Przenosiny do Brescii stanowiły dla Balotellego naprawdę konkretny sportowy zjazd. Mówimy o beniaminku Serie A. Zespole, którego podstawowym celem na sezon jest walka o utrzymanie. Mario chciał jednak grać w piłkę w Lombardii, bliżej domu. Choć urodził się w Palermo, to wychowywał właśnie w Brescii, pierwsze piłkarskie kroki stawiając tam w parafialnej drużynie Mompiano. Miał też świadomość, że w klubie tak małego kalibru stanie się z miejsca postacią numer jeden, a w gruncie rzeczy tego zawsze najbardziej pragnął.

No i marzył o wyjeździe na Euro.

Szybko zrobiło się o nim głośno, lecz na pewno nie z takich przyczyn, o jakich Włoch mógłby marzyć. Wielokrotnie padł on bowiem ofiarą rasistowskich ataków ze strony kibiców. Choćby podczas styczniowego spotkania Brescii z Lazio, które zostało przerwane ze względu na skandaliczne zachowanie sympatyków gości. W listopadzie w podobny sposób Balotellego zaatakowali kibice Hellasu Werona. Napastnik bardzo osobiście odbiera tego rodzaju chamskie zaczepki, co jeszcze bardziej napędza rasistów.

Balotelli traci nad sobą panowanie podczas meczu z Hellasem.

– Zrobiłem mnóstwo głupot w życiu. Wielu z nich żałuję – tak Balotelli wyjaśniał swoje reakcje na rasistowskie ataki na łamach magazynu Time (tłumaczenie: 2AngyMen). – Chciałbym, by wszyscy, którzy mnie krytykują, choć raz przeżyli to, co stało się moją piłkarską codziennością w pierwszych latach zawodowstwa. W 2009 roku podczas meczu Juve – Inter cały stadion krzyczał: „jeśli podskoczymy, umrze Balotelli”. Zrobiono festiwal nienawiści, wyzywano mnie od „czarnych gówien”, nie oszczędzano nawet na minutę. Prezydent Interu Massimo Moratti zagroził, że wycofa drużynę z rozgrywek, bo nie mógł znieść tych obelg. Powód był jeden. JESTEM CZARNY!

Z kolei Luca Castellini, lider ultrasów Hellasu, tak tłumaczył całą sytuację: – Nasza kultura ma jasną tożsamość, to wulgarne hobby. Wyśmiewamy łysych, długowłosych, piłkarzy z południa i czarnych. Nie robimy tego jednak z politycznych czy rasistowskich pobudek. Obrażamy Balotellego, bo jest pajacem.

Tak czy owak, od dawna było dość oczywiste, że Balotelli w Brescii jednak nie odnalazł szczęścia, a jedynie dodatkowe zgryzoty. W czterech ostatnich spotkaniach przed pandemią koronawirusa wychodził na boisko jako kapitan zespołu, ale z opaską na ramieniu nie strzelił ani jednej bramki. Jego klub znajduje się na ostatniej pozycji w tabeli i ma już dziewięć punktów straty do bezpiecznego miejsca. Mario chyba uznał, że szans na utrzymanie już nie ma, ponieważ postanowił nie wracać do treningów z zespołem. Usprawiedliwiał się chorobą, lecz jego wyjaśnieniom nie dano wiary w klubie. Już w trakcie kwarantanny relacje piłkarza z przełożonymi były bardzo napięte. Eksplozja była w tym przypadku po prostu kwestią czasu. Tym bardziej że kontrakt piłkarza i tak wygasał w przypadku degradacji.

Prezydent Brescii, Massimo Cellino, publicznie przyznał, że zatrudnienie Balotellego było błędem. – Obaj się pomyliliśmy. Ja sądziłem, że ściągnięcie go do jego rodzinnego miasta będzie dobrym pomysłem. On uważał, że posłuży mu powrót do Włoch. Teraz widzę, że Mario nie chce już dłużej grać we Włoszech. Daje znaki, że nie ma ochoty kontynuować kariery w naszym klubie. Trener zespołu, Diego Lopez, dodał: – Mario nas zawiódł. Nie pojawiał się nawet na spotkaniach, które umówiliśmy na Zoomie. Wierzyłem, że akurat w tym mieście będzie miał naprawdę wiele do zaoferowania, ale się zawiodłem. W życiu liczą się fakty, nie słowa. Cały zespół podążył jedną ścieżką, on wybrał inną. Rozczarowanie taką postawą jest naturalne.

Agentem Włocha jest słynny Mino Raiola, więc można zakładać, że znalezienie Balotellemu pracodawcy ponownie się powiedzie. Trudno jednak uwierzyć, by w możliwość poukładania drużyny z Balotellim w szatni nabrał się jeszcze jakikolwiek trener z którejś z topowych lig. Czas chyba na kierunek turecki, a może nawet szykuje się podróż za ocean lub do Chin.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 06.06.2020 18:35 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Niektórzy maja od początku nasrane pod kopułą i nigdy im się to nie zmieni…
Śmiać można się z kolejnych naiwniaków, którzy myślą, my damy radę u nas będzie inaczej.

Ciemny krysztal
Ciemny krysztal

Dokładnie jak z komunistyczną utopią. A my damy radę. U nas będzie inaczej hehehe. Tak mi się skojarzyło, a co do Ballo to tępy błazen z góra forsy i malutkim, czarniawym móżdżkiem. Ale szczytem tego wszystkiego jest to, że nawet nie przeczytałem o nim artykułu i nabiłem wyświetlenie. Po prostu o niektórych się nie czyta ale zwyzywać na necie zawsze można…No i stracić czas na napisanie tego nic nie wnoszącego komentarza. Tak jak kariera Ballo nic nie wniosła do piłki prócz jego debilizmu zerwanego z drzewa.

floro flores
floro flores

Ciemny krysztal to ty chyba wciągnąłeś

Ciemny krysztal
Ciemny krysztal

No oczywiście, że tak. Ciemny kryształ. Czas buntu na Netflix. Wciągnąłem w jeden wieczór. Bardzo fajny serial i prequel do filmu. Pozdrawiam i polecam.

Różowy Moet
Różowy Moet

Czy musisz polski,uprzedzony cebulaku nawiązywać do jego koloru skóry? Naprawdę tak ciężko jest krytykować czarnoskórych bez wjazdów na to jak wyglądają?

Bazyli Bułgarobójca
Bazyli Bułgarobójca

Czyli przyszły sezon w Lechii 🙂

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Dobre… ale Lechia odpada… on zawsze grubo kasuje… a w Lechii studnia z monetą wyschnięta od dawna.

Baba jaga
Baba jaga

Widziany na lotnisku w czikago.Będzie pewnie bral udzial w zamieszkach,ale to nie pewne info.Bede knformowal na bieżąco.

floro flores
floro flores

czekamy z niecierpliwością

Povilas Paczulis
Povilas Paczulis

to informuj a nie wymiekasz jak penis twojego starego

Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020