post Michał Kołkowski

Opublikowane 06.06.2020 18:35 przez

Michał Kołkowski

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, to niewiele się ryzykuje typując, że bierze w nim udział właśnie Mario. Tym razem snajper został wyrzucony z Brescii. Według doniesień włoskich mediów klub rozstał się z zawodnikiem, ponieważ ten przestał pojawiać się na treningach.

Balotelli związał się z Brescią w sierpniu 2019 roku. Oczywiście klub z Lombardii zatrudnił go za darmo – to już niejako reguła, że kolejni pracodawcy Włocha nie muszą za niego wpłacać sumy odstępnego. Tym samym Mario powrócił do ojczyzny po latach gry we francuskiej Ligue 1, gdzie – jak mogło się wydawać – odzyskał strzelecką regularność. W Serie A jednak jej nie potwierdził. W sezonie 2019/20 rozegrał dla Brescii 19 spotkań, zdobył 5 goli. Wynik może nie tragiczny, ale też nie jest to rezultat rzucający na kolana.

Niespełna 30-letni napastnik rozpoczął rozgrywki od czterech meczów pauzy za czerwoną kartkę, którą otrzymał w swoim ostatnim występie w barwach Olympique’u Marsylia za bestialski atak na nogi rywala. Przyszłość widział jednak w optymistycznych barwach. Twierdził, że przedłużony okres przygotowawczy mu się przyda, ponieważ będzie mógł dłużej popracować nad formą fizyczną. – Moim celem jest występ na mistrzostwach Europy – twierdził. I nie było to wcale twierdzenie godne marzyciela chodzącego z głową w chmurach. Selekcjonerem kadry Italii jest bowiem Roberto Mancini, a zatem człowiek, który zawsze mocno w talent Balotellego wierzył. Postawił nawet na niego w pierwszym meczu Ligi Narodów przeciwko Polsce w 2018 roku. Gdyby napastnik rzeczywiście odbudował dyspozycję i nastrzelał trochę goli w Serie A, bez wątpienia Mancini nie przeoczyłby jego dobrej formy.

– Mario ma 29 lat, drugi rok z rzędu na dziesięć dni przed startem rozgrywek nie znalazł sobie klubu. Jego przyszłość jest niepewna. Nie przygotowuje się z drużyną, nieregularnie trenuje. To nie jest normalne – komentował Mancini. Czy Brescia to dla niego dobre miejsce? To nie zależy od klubu, tylko od niego. Może gra bliżej domu sprawi, że poczuje się bardziej komfortowo. Ale gwarancji nie ma. Kocham go. Nie mogę już jednak nic więcej dla niego zrobić. Wiem, że ma jeszcze wiele do zaoferowania. Jest dopiero na półmetku kariery.

No i w Brescii ostatecznie nic się Balotellemu nie poukładało. Wręcz przeciwnie.

Mario Balotelli – skandalista

Skandalistą był od zawsze. Często szybciej działał niż myślał. Na boisku miało to swoje dobre i złe strony. Z jednej strony jego instynktowne, przepotężne strzały często zaskakiwały bezradnych golkiperów. Z drugiej zaś, jego bezmyślne faule często skutkowały koniecznością odbębniania zawieszeń. Jednak skłonność do podejmowania działań niepopartych namysłem sporo problemów sprawiała mu poza murawą. W 2012 roku został ukarany gigantyczną grzywną za wizytę w klubie ze striptizem tuż przed ważnym meczem Manchesteru City. Wcześniej narobił gigantycznego rabanu, gdy urządził pokaz fajerwerków we własnej łazience. Podczas pobytu w Anglii łącznie naprodukował tyle mandatów za złe parkowanie, że ich łączna wartość przekroczyła 10 tysięcy funtów. Wpadł też z niezapowiedzianą wizytą do więzienia dla kobiet, skąd musiała go usunąć straż.

Jeżeli natomiast chodzi o głupstwa popełniane na murawie, można je wyliczać wręcz w nieskończoność.

Próba nadepnięcia rywalowi na twarz? Odhaczona. Zaatakowanie przeciwnika ciosem karate? Również. Bijatyka z kolegą z zespołu podczas treningu? Jasne, Mario i takiej idiotycznej akcji nie mógł sobie darować. Opuszczenie boiska za lekceważenie przeciwnika? Pewnie. Mancini kiedyś wywalił go z pola gry, gdy Balotelli zmarnował stuprocentową sytuację, bo zamarzył mu się gol zdobyty piętką. – Nie mam do niego słów. Po prostu nie mam – gderał Mancini. – Nie jest złym chłopakiem i jest fantastycznym piłkarzem. Ale jest mi smutno. Trwoni swój talent i swoją jakość. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie, jak rujnuje swoją przyszłość. Mam nadzieję, że kiedyś zmieni swoje zachowanie. Jednak ja nie mam już do niego sił.

Mario Balotelli w akcji.

Przypomnieć można również wyskok Włocha z czasów jego gry w Milanie. Gdy Zvonimir Boban ocenił jego występ jako skandaliczny, Mario wpadł w furię, przechwycił mikrofon i zaczął atakować wszystkich wkoło: – Ty nic nie rozumiesz i nie wiesz o futbolu. Zaufaj mi, nie wiesz nic – pieklił się. – Zawsze mówicie tylko o mnie. Gdy Milan wygrywa to jestem wielki, jak przegrywa to wyłącznie moja wina Nie potrzebuję Twojej krytyki (…) Nigdy nie mówiłem, że jestem zawodnikiem światowego formatu. Jestem całkowicie zwyczajnym piłkarzem. To Wy mówicie, że jestem nie wiadomo jaki, oczekujecie, że zawsze strzelę pięć goli.

Już od dawna jest jasne, że Balotelli – wyróżniony tytułem Złotego Chłopca w 2010 roku – nie zrobi kariery na miarę oczekiwań, bo po prostu brak mu do tego dostatecznej ilości oleju w głowie. Fenomenalny występ w półfinale Euro 2012 z Niemcami i szalone lata spędzone w Manchesterze City pozostaną jego znakiem rozpoznawczym, już tych dokonań nie przebije. Ale, mimo wszystko, po przenosinach do Ligue 1 jego forma była w miarę stabilna. 15 goli w w 23 meczach sezonu 2016/17. W kolejnych rozgrywkach: 18 trafień w 28 spotkaniach. Lucien Favre, który prowadził wówczas ekipę OCG Nice, potrafił odpowiednio wykorzystać umiejętności napastnika.

Choć na linii Balotelli – reszta drużyny często iskrzyło.

– Szkoda, że ​​Balotelli spuszcza głowę, widzę to na treningach każdego dnia. Jest wielkim piłkarzem, ale jego zachowanie wskazuje, że nie chce mieć z nami nic wspólnego. To frustrujące. Jego pomoc by nam nie zaszkodziła. Wiemy, że trener drużyny wymaga ogromnego wysiłku i nie pozwala nikomu grać beztrosko, co tyczy się również Mario – mówił Valentin Eysseric, skrzydłowy Nicei.

Drugą połowę sezonu 2018/19 Balotelli spędził, jako się rzekło, w Olympique’u Marsylia. Niceę puścił po kompletnie nieudanej rundzie jesiennej, gdy pokłócił się z nowym trenerem zespołu, słynnym Patrickiem Vieirą. – Jeśli zaczynamy trening o 10, to musisz być na boisku minimum pięć minut wcześniej. Nie możesz przychodzić na ostatnią chwilę, wykonujesz jeden z najpiękniejszych zawodów świata. To nie kara – pouczał Włocha szkoleniowiec. W rozmowach z mediami wyznał: – Czasem chciałbym go przyprzeć do ściany, siłą zmusić do poprawy. Ale nie jestem już zawodnikiem i muszę się dwa razy zastanowić, zanim powiem coś, co mogłoby mieć negatywny wpływ na drużynę. Dlatego mówię mu: „Nie jestem trenerem Mario Balotellego, tylko całej drużyny”.

Napastnik nie potrafił tego zrozumieć. Wyraźnie przybrał na wadze i kompletnie zatracił formę strzelecką, lecz niezmiennie winą za swoje nieudane występy obarczał kolegów w zespołu. Vieira postanowił się go pozbyć.

Vieira o Balotellim.

Wiosną, już po zmianie barw klubowych, Balotelli strzelał natomiast całkiem sporo. Nawet w debiucie w barwach nowego klubu odnalazł drogę do siatki. Pożegnano go jednak po zaledwie pięciu miesiącach. Sportowo spisał się dobrze, polubiły go trybuny, a on odwzajemnił tę sympatię. Jak to zwykle bywa w jego przypadku, dość luźno podchodził do wszelkich rygorów, lecz nie słyszało się o żadnych poważniejszych skandalach z jego udziałem. Dlaczego został zatem odpalony? Cóż, można się tylko domyślać, że władze klubu doszły do wniosku, iż budowanie zespołu wokół tak chwiejnego psychicznie napastnika to spacer po polu minowym.

Andre Villas-Boas, który objął posadę trenera l’OM wiosną 2019 roku, był dokładnie tego samego zdania. Ani przez moment nie uwzględniał Włocha w swoich planach na zespół.

Balotelli znowu na zakręcie

Przenosiny do Brescii stanowiły dla Balotellego naprawdę konkretny sportowy zjazd. Mówimy o beniaminku Serie A. Zespole, którego podstawowym celem na sezon jest walka o utrzymanie. Mario chciał jednak grać w piłkę w Lombardii, bliżej domu. Choć urodził się w Palermo, to wychowywał właśnie w Brescii, pierwsze piłkarskie kroki stawiając tam w parafialnej drużynie Mompiano. Miał też świadomość, że w klubie tak małego kalibru stanie się z miejsca postacią numer jeden, a w gruncie rzeczy tego zawsze najbardziej pragnął.

No i marzył o wyjeździe na Euro.

Szybko zrobiło się o nim głośno, lecz na pewno nie z takich przyczyn, o jakich Włoch mógłby marzyć. Wielokrotnie padł on bowiem ofiarą rasistowskich ataków ze strony kibiców. Choćby podczas styczniowego spotkania Brescii z Lazio, które zostało przerwane ze względu na skandaliczne zachowanie sympatyków gości. W listopadzie w podobny sposób Balotellego zaatakowali kibice Hellasu Werona. Napastnik bardzo osobiście odbiera tego rodzaju chamskie zaczepki, co jeszcze bardziej napędza rasistów.

Balotelli traci nad sobą panowanie podczas meczu z Hellasem.

– Zrobiłem mnóstwo głupot w życiu. Wielu z nich żałuję – tak Balotelli wyjaśniał swoje reakcje na rasistowskie ataki na łamach magazynu Time (tłumaczenie: 2AngyMen). – Chciałbym, by wszyscy, którzy mnie krytykują, choć raz przeżyli to, co stało się moją piłkarską codziennością w pierwszych latach zawodowstwa. W 2009 roku podczas meczu Juve – Inter cały stadion krzyczał: „jeśli podskoczymy, umrze Balotelli”. Zrobiono festiwal nienawiści, wyzywano mnie od „czarnych gówien”, nie oszczędzano nawet na minutę. Prezydent Interu Massimo Moratti zagroził, że wycofa drużynę z rozgrywek, bo nie mógł znieść tych obelg. Powód był jeden. JESTEM CZARNY!

Z kolei Luca Castellini, lider ultrasów Hellasu, tak tłumaczył całą sytuację: – Nasza kultura ma jasną tożsamość, to wulgarne hobby. Wyśmiewamy łysych, długowłosych, piłkarzy z południa i czarnych. Nie robimy tego jednak z politycznych czy rasistowskich pobudek. Obrażamy Balotellego, bo jest pajacem.

Tak czy owak, od dawna było dość oczywiste, że Balotelli w Brescii jednak nie odnalazł szczęścia, a jedynie dodatkowe zgryzoty. W czterech ostatnich spotkaniach przed pandemią koronawirusa wychodził na boisko jako kapitan zespołu, ale z opaską na ramieniu nie strzelił ani jednej bramki. Jego klub znajduje się na ostatniej pozycji w tabeli i ma już dziewięć punktów straty do bezpiecznego miejsca. Mario chyba uznał, że szans na utrzymanie już nie ma, ponieważ postanowił nie wracać do treningów z zespołem. Usprawiedliwiał się chorobą, lecz jego wyjaśnieniom nie dano wiary w klubie. Już w trakcie kwarantanny relacje piłkarza z przełożonymi były bardzo napięte. Eksplozja była w tym przypadku po prostu kwestią czasu. Tym bardziej że kontrakt piłkarza i tak wygasał w przypadku degradacji.

Prezydent Brescii, Massimo Cellino, publicznie przyznał, że zatrudnienie Balotellego było błędem. – Obaj się pomyliliśmy. Ja sądziłem, że ściągnięcie go do jego rodzinnego miasta będzie dobrym pomysłem. On uważał, że posłuży mu powrót do Włoch. Teraz widzę, że Mario nie chce już dłużej grać we Włoszech. Daje znaki, że nie ma ochoty kontynuować kariery w naszym klubie. Trener zespołu, Diego Lopez, dodał: – Mario nas zawiódł. Nie pojawiał się nawet na spotkaniach, które umówiliśmy na Zoomie. Wierzyłem, że akurat w tym mieście będzie miał naprawdę wiele do zaoferowania, ale się zawiodłem. W życiu liczą się fakty, nie słowa. Cały zespół podążył jedną ścieżką, on wybrał inną. Rozczarowanie taką postawą jest naturalne.

Agentem Włocha jest słynny Mino Raiola, więc można zakładać, że znalezienie Balotellemu pracodawcy ponownie się powiedzie. Trudno jednak uwierzyć, by w możliwość poukładania drużyny z Balotellim w szatni nabrał się jeszcze jakikolwiek trener z którejś z topowych lig. Czas chyba na kierunek turecki, a może nawet szykuje się podróż za ocean lub do Chin.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 06.06.2020 18:35 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Niektórzy maja od początku nasrane pod kopułą i nigdy im się to nie zmieni…
Śmiać można się z kolejnych naiwniaków, którzy myślą, my damy radę u nas będzie inaczej.

Ciemny krysztal
Ciemny krysztal

Dokładnie jak z komunistyczną utopią. A my damy radę. U nas będzie inaczej hehehe. Tak mi się skojarzyło, a co do Ballo to tępy błazen z góra forsy i malutkim, czarniawym móżdżkiem. Ale szczytem tego wszystkiego jest to, że nawet nie przeczytałem o nim artykułu i nabiłem wyświetlenie. Po prostu o niektórych się nie czyta ale zwyzywać na necie zawsze można…No i stracić czas na napisanie tego nic nie wnoszącego komentarza. Tak jak kariera Ballo nic nie wniosła do piłki prócz jego debilizmu zerwanego z drzewa.

floro flores
floro flores

Ciemny krysztal to ty chyba wciągnąłeś

Ciemny krysztal
Ciemny krysztal

No oczywiście, że tak. Ciemny kryształ. Czas buntu na Netflix. Wciągnąłem w jeden wieczór. Bardzo fajny serial i prequel do filmu. Pozdrawiam i polecam.

Różowy Moet
Różowy Moet

Czy musisz polski,uprzedzony cebulaku nawiązywać do jego koloru skóry? Naprawdę tak ciężko jest krytykować czarnoskórych bez wjazdów na to jak wyglądają?

Bazyli Bułgarobójca
Bazyli Bułgarobójca

Czyli przyszły sezon w Lechii 🙂

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Dobre… ale Lechia odpada… on zawsze grubo kasuje… a w Lechii studnia z monetą wyschnięta od dawna.

Baba jaga
Baba jaga

Widziany na lotnisku w czikago.Będzie pewnie bral udzial w zamieszkach,ale to nie pewne info.Bede knformowal na bieżąco.

floro flores
floro flores

czekamy z niecierpliwością

Povilas Paczulis
Povilas Paczulis

to informuj a nie wymiekasz jak penis twojego starego

Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Śląsk znów gra słabo na wyjeździe. Tym razem prowadzi 0:2

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Gytkjaer: Nie żałuję odejścia z Lecha, Monza będzie wielka

W sobotniej prasie Christian Gytkjaer opowiada o swoim odejściu do Monzy, Gerard Badia mówi o meczach z Legią, jest też sylwetka Iwo Kaczmarskiego, a w Magazynie Lig Zagranicznych historia silnej relacji Franka Lamparda z Jose Mourinho. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia w poprzednim sezonie nie wygrała z Piastem żadnego z trzech meczów. Teraz chce się przełamać. Wygląda […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Simić: „U Giampaolo przez miesiąc trenowaliśmy bez piłki. Tak uczył taktyki”

– Wierzę, że w przyszłości zagram w reprezentacji Chorwacji razem z Duje Caleta-Carem – deklaruje Lorenco Simić, stoper Zagłębia Lubin. Dlaczego uważa, że jego marzenia mają prawo się spełnić? Jak to się stało, że grał w Serie A, a dziś jest na Dolnym Śląsku? Wychowanek Hajduka Split opowiedział nam o treningach u Marco Giampaolo, na których nie […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Futbol Totalny eWinner – 60 PLN bonusu na Ekstraklasę!

Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną promocję! Jeśli lubicie obstawiać Ekstraklasę, to jest ona wręcz stworzona dla was. W ramach „Futbolu Totalnego” zagramy bowiem freebety za obstawianie rozgrywek polskiej ligi. Jak dostać bonus? Sprawdzamy i odpowiadamy. Gracze bukmachera eWinner o promocji „Futbol Totalny” zapewne już słyszeli, jednak jej powrót wiąże się z małymi […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

50 PLN freebetów w TOTALbet na FEN 31!

Sobota dla fanów sportów walki stoi pod znakiem gali FEN 31! W jednej z największych polskich federacji sztuk walki czeka nas kilka bardzo ciekawych starć. Takim będzie choćby walka podwójnego mistrza, Daniela Rutkowskiego, który zmierzy się z Adrianem Zielińskim. Mimo że jego rywal nie zdołał zmieścić się w limicie wagowym na ten pojedynek, więc jego […]
28.11.2020
Weszło
27.11.2020

Nowak i Mata załatwili Pogoń, sędzia niemile widziany w Szczecinie

Górnik Zabrze nie pozwolił sobie na serię złych wyników i zdobył trzy punkty kosztem Pogoni Szczecin, ale trudno powiedzieć, że to ta sama gra, co na początku sezonu. Do tego kibice gości jeszcze długo będą uważali, że w piątkowy wieczór przekręcili ich sędziowie. Nam do tak radykalnych sądów bardzo daleko, lecz faktycznie: działo się. Gdyby […]
27.11.2020
Niemcy
27.11.2020

Maszyna ruszyła? Oby! Bartosz Białek strzela w Bundeslidze

Bartosz Białek zaliczył generalnie niezbyt spektakularne wejście do 1. Bundesligi. Albo przesiadywał na ławce, albo dostawał od trenera totalne ogony. Jeśli zliczyć wszystkie jego występy po przenosinach do nowego klubu, również te w Pucharze Niemiec i eliminacjach do Ligi Europy, to przed dzisiejszym spotkaniem Wolfsburga z Werderem młodzieżowy reprezentant Polski spędził na boisku w sumie […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Henriquez o Lechu i masa meczów. Sobota z WeszłoFM

Sobotę w Weszło FM zaczniemy od „Dwójki bez sternika”. Na pokładzie powitają Was Monika Wądołowska i Dariusz Urbanowicz. Następnie o 11:15 na naszej antenie pojawi się Stan Futbolu. Prowadzący Adam Kotleszka i jego goście w składzie Luis Henriquez, Dawid Dobrasz, Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski skupią się na czwartkowej porażce Lecha Poznań, całej pucharowej przygodzie […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Gdzie jest więcej piachu? Na budowie w Płocku czy w grze Wisły?

Ten piach, co leży na budowie za bandami w Płocku, równie dobrze można wystawić do grania, Wisła gra piach porównywalny. O niektórych drużynach mówi się, że brakuje im ostatniego podania – Wiśle brakowało podania ostatniego, przedostatniego, ale też pierwszego. Cracovia wygrała jadąc na trzecim biegu, a powinna wyżej, tylko marnowała okazje. Istotna rzecz zdarzyła się […]
27.11.2020