post Avatar

Opublikowane 17.06.2020 17:29 przez

Szymon Janczyk

Grudzień 2019 roku. Piotr Zieliński strzela gola swojej byłej drużynie, Udinese. Bramka Polaka ratuje Napoli od bolesnej porażki, jednak mimo to jest to już szósty mecz Partenopei bez wygranej w Serie A. Kilka dni później ekipa z południa Włoch rozbije Genk, kończąc fazę grupową Ligi Mistrzów. Dla odmiany – kończąc bez porażki na koncie. Ale wygrana z Belgami będzie ostatnim sukcesem Carlo Ancelottiego w Neapolu. Niedługo potem Aurelio de Laurentiis zaprosi go na kolację. Przekaże mu na niej, że czas podać sobie dłonie i pójść w przeciwnych kierunkach. Passę sześciu meczów bez zwycięstwa w lidze spróbuje przerwać Gennaro Gattuso.

Gattuso, czyli były podopieczny Carletto z Mediolanu. Znają się jak łyse konie, w końcu miłośnik tortellini przyznał kiedyś, że to Gennaro darzył największym zaufaniem, jako piłkarza. Mimo że wiedział, jaka furia potrafi go ogarnąć. Mimo że bulterier środka pola niegdyś o mały Ancelottiego nie zabił, gdy postanowił go wyściskać podczas palenia fajki. Aurelio de Laurentiisa zauroczył równie szybko i równie mocno. Niedawno Mateusz Święcicki podzielił się tłumaczeniem jednego z wywiadów szefa Napoli. De Laurentiis stwierdza w nim, że Gattuso poznał podczas kolacji urodzinowej, właśnie u Carletto. Że kupił go, kiedy okazało się, że nie jest tylko brutalnym walczakiem, który wyznaje zasadę „wślizg, albo śmierć”, czasami wyglądającą z boku tak, jakby „albo” zastępowało „czyli”.

Filmowiec z południa powiedział wtedy Gennaro, żeby ten zaczekał z decyzją o powrocie do pracy, jeśli dostanie ofertę ze słabego klubu. Gattuso był świeżo po otrzymaniu kopniaka w Mediolanie. Z perspektywy czasu – zupełnie niezasłużonego. Bo to z nim za sterami Rossoneri wycisnęli z bryndzy maksimum. Ale o tym później. Być może to z tego powodu wciąż początkujący trener wykazał się półroczną cierpliwością. A być może dlatego, że były piłkarz Milanu jest ponoć bardzo majętnym człowiekiem. Pieniądze zarobione na boisku zainwestował w biznes, który przyniósł mu miliony. Podobno to właśnie dlatego zgodził się na relatywnie niską pensję pod Wezuwiuszem, co było ostatecznym argumentem dla de Laurentiisa, gdy ten powierzał mu zespół.

Zły człowiek w złym miejscu

Początkowo wielu ten ruch kwestionowało. Nic dziwnego, bo jakim wynikiem Gennaro nie mógłby się pochwalić w Mediolanie, pamiętano przede wszystkim jego pragmatyzm. Jego Milan nie miał czarować, przygniatać rywala ofensywnym stylem. Jego Milan miał prostą zasadę – garda, cios, garda, cios. Jak miało to pasować do Napoli, które przyznawało sobie moralne mistrzostwo Włoch, gdy finiszowało za Juventusem, ale za to grało najpiękniej i strzelało najwięcej goli?

Nijak.

Tyle że Partenopei nie mogli już liczyć nawet na moralne Scudetto. Takiego tytułu nie przyznaje się drużynie, która kończy sezon poza strefą dającą szansę na grę choćby w Lidze Europy. Potrzeba było impulsu, który pchnie drużynę do przodu. Pragmatyzmu, który poświęci ofensywę w imię wyników. No i nie zapominajmy – kogoś, kto chwyci szatnię za twarz po niedawnym buncie. Lidera, któremu zaufa szatnia, bo w Ancelottiego i jego sztab złożony z bliższych lub dalszych krewnych, piłkarze Napoli już zwątpili.

Początek pracy Gattuso pod Wezuwiuszem nie dawał jednak nadziei, że mu się to uda. Może i szatnie zdobył, bo ciężko byłoby jej nie zdobyć, gdy masz na koncie tyle tytułów co Rino. Ale po miesiącu Napoli było na 11. miejscu w lidze. Przegrało trzy z czterech pierwszych meczów. Co więcej – przed sobą miało Juventus, więc dopisywano im już kolejne „zero” do dorobku punktowego.

Uzdrowienie

Ale wtedy, jak mawia klasyk, coś przeskoczyło w głowach piłkarzy. Najpierw wygrali pucharowe starcie z Lazio, potem ograli Juventus, grając najlepszy mecz w obecnym sezonie. Gattuso dał wtedy show podczas konferencji prasowej. – Gdy wrócę do domu, nadal będę myślał o porażce z Fiorentiną. Była szokująca. Niczego jeszcze nie dokonaliśmy. Zespół był wyniszczony pewnymi zachowaniami. Śmiano się z Napoli, ale często śmiano się słusznie. Dlatego nie zadzieramy nosa – gasił hurraoptymizm szkoleniowiec Partenopei.

Po Napoli było jednak widać symptomy gattenaccio. Znamienne, że zimą za punkt honoru postawiono wzmocnienie środkowej strefy boiska. Teoretycznie najwięcej miał wnieść Stanislav Lobotka, ale on obecnie zawodzi. Za to Diego Demme… To gość, dla którego Gattuso był idolem, a teraz role się odwróciły. Trener neapolitańczyków dostrzegł w nim brakujący element układanki i ze spadkobiercą – przynajmniej imienia – Maradony w składzie. Demme zajął miejsce przed obrońcami i został kimś, kim przed laty był dla Maurizio Sarriego Jorginho. Ale nie tylko on odmienił grę niedawnego pretendenta do detronizacji Juventusu. Gattuso dużo zawdzięcza powrotowi do korzeni, czyli formacji 4-3-3.

 Dzięki niej Napoli może utrudniać grę rywali, gdy ci są w posiadaniu piłki – analizuje Federico Aque z „L’Ultimo Uomo”. – W przeciwieństwie do Ancelottiego, który ustawiał przed defensywą dwóch pomocników, Gattuso używa tam jednego piłkarza. To on ma za zadanie zabezpieczać środek boiska. Dla Gennaro ważna jest też prędkość, z jaką zawodnicy przemieszczają futbolówkę do przodu. 

Co jeszcze ceni trener Napoli? Przede wszystkim zaangażowanie. Nie ma tu miejsca na na luz. Nawet na treningach, o czym ostatnio boleśnie przekonał się Hirving Lozano. Aurelio de Laurentiis mocno się wykosztował, by ściągnąć go na południe Włoch. Ale cena nie daje Meksykaninowi immunitetu, dlatego ostatnio wyleciał z treningu. – Jeśli ktoś nie potrafi zaangażować się w trening na 100%, jedzie do domu. To nic nowego. Dziś jest jednak nowy dzień, a nowy dzień to nowa szansa – skwitował tę sytuację Gattuso.

Nie tylko furiat

Zostańmy jednak przy kwestiach taktycznych, by nie utrwalać ciążącej na byłym reprezentancie Włoch nieprzyjemnej łatki. Łatki gościa, który poza wpłynięciem na mentalność zawodników, poza pobudzeniem ich cech wolicjonalnych, niewiele ma do zaoferowania. To prawda, dla Gennaro celem nadrzędnym jest agresywna gra. Defensywka i konterka, jeśli chcemy to ładnie ująć w hasła polskiej myśli szkoleniowej. Ale gdyby chodziło tylko o prosty futbol, trener Napoli wyłożyłby się na pierwszej przeszkodzie. Tymczasem bilans ostatnich gier Partenopei to sześć meczów bez porażki. W tym czasie udało się ograć Inter, zremisować z Barceloną czy też obronić korzystny wynik z Nerazzurrimi w rewanżu. W meczu, który zagwarantował Napoli dzisiejszy finał, a który wcale nie był łatwy.

 Zaczęli dokładnie tak, jak skończyli, starając się kontrolować główne sektory boiska. Ale ten mecz był daleki od ideałów Gattuso. Napoli większość czasu spędzało bez piłki, co nie było tak dużym problemem przed przerwą w rozgrywkach – analizuje „L’Ultimo Uomo”.

Koniec końców jednak plan się powiódł. Znów udało się zagrać na nosie faworytom, podobnie jak w Mediolanie, gdy z bandą absolutnie przeciętnych piłkarzy otarł się o awans do Ligi Mistrzów. Rossoneri za Gattuso przegrali co prawda finał Coppa Italia z Juventusem 0:4, jednak mimo to grali tak dobrze, że włodarze Milanu uwierzyli, że tę drużynę naprawdę stać na jeszcze więcej. Dlatego Gattuso, którego defensywne nastawienie męczyło oczy, z Lombardii pogoniono.

I to okazało się błędem.

Czas na pierwszy sukces

Bo w Milanie Gennaro Gattuso zrobił dokładnie to, co teraz dzieje się w Neapolu. Przejął drużynę w kryzysie, kombinował, motywował i w końcu z paczki, którą stać było najwyżej na wygranie Pucharu Wójta, zrobił ekipę, która zaczęła powtórnie liczyć się w Italii. Potrafił ograć Inter, kilkukrotnie dawał pstryczka w nos Lazio, stawiał się Juventusowi. Myślano, że skoro uchodzący za wielkiego pragmatyka Gattuso, potrafi to zrobić, to Marco Giampaolo uczyni z Rossonerich zrobi z tej drużyny czołową drużynę ligi.

Ale – co za niespodzianka – z opancerzonego Jeepa nie zrobisz Ferrari. Dziś Milan może sobie pluć w brodę, gdy widzi, jak grające dokładnie to samo co on przed rokiem Napoli, wyprzedza go w wyścigu o grę w Europie.

Co to oznacza dla Gattuso? że już po raz trzeci sprawdził się w roli trenera od spraw beznadziejnych. Teraz wyciągnął z naprawdę ciemnego zaułka Napoli. Wcześniej uzdrowił Milan, a jeszcze przedtem podobną rolę odegrał w Pisie, którą wprowadził do Serie B. I choć mistrz świata z 2006 roku już zapracował na to, by przestać go uważać jedynie za strażaka, to do pełni szczęścia brakuje mu tego, by obok tamtej promocji mógł postawić sobie jakiś puchar. Powiesić medal, pochwalić się sukcesem. Taka wisienka na torcie byłaby dla Gattuso ostatnim etapem udowadniania wszystkim dookoła, że nie jest tylko furiatem, który złym spojrzeniem i krzykiem potrafi zdziałać cuda.

Dlatego dzisiejszy finał jest dla niego Gattuso szansą na coś więcej niż darmowe drinki w każdym neapolitańskim barze do końca życia z racji dwukrotnego ogrania Juve na przestrzeni kilku miesięcy. Choć tak naprawdę, nawet bez tej wygranej, w Neapolu wiedzą, że to Gennaro może dać im sukces realny, a nie tylko moralny. Dowodem na to niech będzie fakt, że de Laurentiis już pracuje nad tym, by ze strażaka uczynić ojca nowego projektu.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 17.06.2020 17:29 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek
8 miesięcy temu

Nie do konca sie zgadzam. Milan przed nim rowniez krecil sie w okolicy 5tego miejsca. Nie byl zatrudniony w roli strazaka. Klub mial obsesje robienia trenerow z byl gwiazd. Przeciez przed nim byli Seedorf i Inzaghi. Po prostu nie bylo nikogo innego, a Ancelloti sie nie zgodzil. Podobna sytuacja byla w Napoli. Prezydent stlamsil bunt zatrudniajac goscia znanego z lojalnosci i obsesyjnej dyscypliny(zrzekl sie w Milanie odprawy po to, zeby jego sztab dostal pieniadze) i nie bylo innego na rynku. Mowimy o sytuacji kiedy zostalo wtedo kilka tygodni, zeby do dymisji podaj sie Ancellotti. Co kilka meczow i tak przebakuja o jego zwolnieniu. Widac, ze jest solidnym gosciem, ale predzej, czy pozniej zostanie tam zastapiony. Nie ma absolutnie pojecia o zmianach taktycznych grajac z innymi przeciwnikami. Zidane robi to w Realu, Sarri w Juve, a Gattuso gra tak samo z kazdym. To nigdy nie wygra mu finalu, ani ligi. Rowniez pamietajmy, ze nie moze grac bez solidnego skladu. Umowmy sie, ze tamtym czasie Milan mial caly czas(i ma teraz) sklad na top 5. Napoli mialo lepszy. Pierwsze dwie posady trenerskie Gattuso zakonczyly sie totalna porazka. Po prostu solidny gosc. Swego czasu jego agent oferowal go do naszej ekstraklasy, ale nikt nie podjal tematu. Fajnie sie to czytalo, ale tekst w 80% niezgodny z rzeczywistoscia, a jestemy na portalu sportowym, gdzie bazuje sie na faktach i wynikach.

Artur
Artur
8 miesięcy temu

Przecuez to jest trenerska lajza
Pijacxyna szukajaca zaczepki wylatujaca z hukiem z kazdego klubu
Dobry jest najwyzej w wylowywsniu awantur

MałyMiś
MałyMiś
8 miesięcy temu
Reply to  Artur

Ja się nie akurat z tym nie zgodzę. Prawdziwy wojownik. Obserwowałem jego karierę wiele lat i uważam że on jest jak Rodman dla Chicago. Barwny, uparty i zdecydowany,a przede wszystkim zaangażowany. Taki zawodnik to skarb!

lold
lold
8 miesięcy temu
Reply to  MałyMiś

już dawno nie jest zawodnikiem 🙂

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
8 miesięcy temu

Trener od spraw beznadziejnych, czy może po prostu trener beznadziejny? Odkąd zaczął przygodę z trenerką próbuję znaleźć jakiekolwiek zalety i jedyne co mi przychodzi na myśl to takie włoskie smudowanie. Mam nieodparte wrażenie, że sprawdziłby się – mając inteligentną i metodyczną prawą rękę obok siebie. Kogoś, kto niekoniecznie był piłkarzem, nie jest w gorącej wodzie vincent kompany, tylko ma taką czystą nieskażoną wiedzę.

Leopold
Leopold
8 miesięcy temu

Z Pisą awansował, ale też potem zleciał z nią z Serie B.

przewalek0122
przewalek0122 (@przewalek0122)
8 miesięcy temu

Sugeruje, zeby autorzy Weszlo po napisaniu tekstu policzyli z piec razy do dziesieciu… a moze i do stu.. po czym zrobili siusiu… po czym, z chlodniejsza glowa, przeczytali napisany tekst… krytycznie przeczytali i… poprawili literowki… wygladzili byle jak upichcone zdania… zwiazali i zamotali luzno rzucone watki, ktore wija sie i strasza czytelnika zebami pelnymi jadu bezsensu… Wtedy bedzie tylko lepiej… bo gorzej byc nie moze… A Nadredaktor moglby ufunodwac i wreczac lokalnego Pulitzera za najlepiej napisany tekst numeru/tygodnia…

Jacek
Jacek
8 miesięcy temu
Reply to  przewalek0122

Uwazam, ze jest do najbardziej trafny komentarz, ale ja rowniez dodam tematyke. Niektore rzeczy tutaj sa pisane przez hobbystow, ale o tematyce wykraczajacej poza ich hobby. Widzial ktos final i meczenie buly? Wiekszosc zawodnikow Napoli jest parta 40-50milionow euro. Obrona pewnie najlepsza w lidze. Wracajac do Gattuso – byl rowniez pogoniony za granica przeciez i dlugo w tym Napoli nie posiedzi. To brzmi jak autor wybral sobie ton artykulu i wpasowal reszte posilkujac sie google i nie znajac kariery Gattuso jak rowniez potencjalu Napoli.

Weszło
26.02.2021

EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI: Czy Pyrdoł i Lewandowski wiedzą, ile goli ma Tuszyński?

W drugim odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polski, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Mateusz Lewandowski i Piotr Pyrdoł z Wisły Płock. Zapraszamy.
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tylko u nas: epilog książki „Spalony”

W nowym wydaniu książki „Spalony” znaleźć można jeden nowy rozdział. A przynajmniej takie były obietnice – oczywiście jak to w życiu, nic z tych obietnic nie wyszło, bo… jednak będą dwa nowe rozdziały. Jeden z nich, króciutki, napisany dzisiaj i obejmujący to, co wydarzyło się już po zamknięciu książki, postanowiliśmy zamieścić już teraz. Będzie on […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Filip Szymczak: „Moja obunożność została zakodowana w Warcie Poznań”

Gdzie nauczył się tak dobrze grać obiema nogami? Czym po kilku tygodniach zaimponował mu Johansson? Kiedy zapuści brodę taką jak Michael Ishak? Czego nauczył się w Warcie Poznań? Co łączy go z Jamalem Musialą? W czym pomogły mu kontuzje? Czy myślał o wypożyczeniu? Dlaczego Lech grał tak słabo na początku tego roku? Na te pytania […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Sousa ma kolejny problem. Grosicki już na pewno nigdzie się nie ruszy

– Za mną jedna z najważniejszych decyzji w karierze. Zostaję w WBA i walczę o pierwszy skład oraz grę w Premier League i grę w reprezentacji Polski. Sytuacja nie jest łatwa, ale ja nigdy nie pękam i nigdy się nie poddaje – napisał dziś Kamil Grosicki na Twitterze. Wszystkie furtki są zamknięte. Czy pomocnikowi przejdzie […]
25.02.2021