Pierwszy raz w historii grający z „siódemką” na plecach Portugalczyk strzelił gola w fazie pucharowej mistrzostw świata. Szkoda tylko, że dla innego kraju. Zrobił to, czego nie potrafiły dokonać takie tuzy, jak Luis Figo oraz Cristiano Ronaldo
Przełamał portugalską klątwę
Portugalczycy wreszcie doczekali się gola występującego z „7” rodaka w fazie pucharowej mistrzostw świata. Szkoda jedynie, że nie strzelił go dla ich kraju. Kanadę do 1/8 finału mundialu wysłał Stephen Eustauqio, którego rodzice są z Portugalii. Urodzony w 1996 roku w prowincji Ontario piłkarz Porto w wieku siedmiu lat przeniósł się z nimi na Półwysep Iberyjski. W 2012 roku otrzymał powołanie do kadry Kanady do lat 17, którą mógł reprezentować z racji miejsca swojego urodzenia. Furtka do reprezentacji Portugalii wciąż jednak nie była zamknięta.
Stephen Eustáquio is the first ever No 7 who has represented Portugal to score a goal in a World Cup knockout game.
— Colin Millar (@Millar_Colin) June 28, 2026
Jesienią 2017 roku Rui Jorge powołał występującego wówczas dla Leixões pomocnika do kadry Portugalii U21. W najstarszej młodzieżowej reprezentacji Eustauqio grał przez rok. Ostatni raz wystąpił w niej w przegranym barażu o wyjazd na Euro U21 z Polską. Kilka miesięcy później ogłosił, że na seniorskim poziomie chce reprezentować Kanadę. W październiku 2019 roku otrzymał pierwsze powołanie, a zadebiutował miesiąc później. Mogło to mieć miejsce znacznie wcześniej, lecz na początku tamtego roku nabawił się kontuzji kolana i pauzował ponad pół roku.
W 2022 roku Kanada z nim w składzie po raz pierwszy od 36 lat awansowała na mistrzostwa świata. Na turnieju w Katarze zaliczył dwa występy i oba w wyjściowej jedenastce. Nie zagrał w ostatniej kolejce fazy grupowej z powodu kontuzji. Na tegorocznym mundialu gra już z opaską kapitańską na ramieniu. Selekcjoner Jesse Marsch etatowym kapitanem mianował go jesienią ub. roku. Tylko w ostatnim grupowym meczu ze Szwajcarią 29-latek nie zagrał od deski do deski. Następny występ w kadrze zaliczy 4 lipca przeciwko Holandii lub Maroku.
Stephen Eustaquio pięknym strzałem w doliczonym czasie gry zapewnił Kanadzie wygraną z RPA 1:0 i awans do 1/8 finału mundialu 2026. pic.twitter.com/mgDE9gXnyT
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 28, 2026
Zrobił to, czego nie potrafili Figo i Ronaldo
Najwięcej meczów w fazie pucharowej mistrzostw świata Portugalia rozegrała w 2006 roku. Wtedy z „siódemką” na plecach biegał Luis Figo. Kapitan Portugalczyków tym turniejem żegnał się z reprezentacją. Na mundialu w Niemczech nie zdobył bramki – tak jak cztery lata wcześniej – ale za to zaliczył trzy asysty i wywalczył rzut karny. W 2002 roku zaś nie miał nawet okazji zagrać w fazie pucharowej MŚ. Portugalia wracała wówczas na mundial po 16 latach przerwy. W 1986 roku też nie wyszła z grupy. Z „siódemką” grał wtedy Jaime Pacheco.
Luis Figo – 2006:
- 1/8 finału vs Holandia – 84 minuty, żółta kartka w 60. minucie
- 1/4 finału vs Anglia – 86 minut
- 1/2 finału vs Francja – 90 minut
- mecz o 3. miejsce vs Niemcy – 13 minut, asysta przy golu na 1:3
Zinedine Zidane 🤝 Luis Figo, France 1-0 Portugal 2006 FIFA World CUP (Semi Final) pic.twitter.com/3GGZKDH4HY
— 🔴WFTVLIVE (@WFTV46) June 2, 2026
Mistrzostwa świata 1986 były dla Portugalii pierwszymi od 20 lat. Tamte zaś były debiutanckimi. Na swoim pierwszym mundialu zdobyła brązowy medal. W fazie pucharowej rozegrała trzy mecze, ale żadnej „siódemki” w wyjściowym składzie nie było. Był to ostatni mundial, na którym nie można było wprowadzać zmienników. Od 2010 roku portugalską „siódemką” na mundialu jest Cristiano Ronaldo. W meczu z Chorwacją dopiero piąty raz zagra w fazie pucharowej mistrzostw świata. Jego dorobek na tym etapie to zaledwie jedna… żółta kartka.
Cristiano Ronaldo:
- 2010 – 90 minut vs Hiszpania w 1/8 (0:1)
- 2018 – 90 minut vs Urugwaj w 1/8 (1:2), żółta kartka w 90. minucie
- 2022 – 16 minut vs Szwajcaria w 1/8 (6:1), 39 minut vs Maroko w 1/4 (0:1)
O caminho de Portugal até à final do Mundial:
🇭🇷 nos 16-avos
🇪🇸/🇦🇹 nos oitavos
🇺🇸/🇧🇦/🇧🇪/🇸🇳 nos quartos
🇩🇪/🇵🇾/🇫🇷/🇸🇪/🇿🇦/🇨🇦/🇳🇱/🇲🇦 nas meiasÉ permitido sonhar? 💭 pic.twitter.com/vJrh6mcVgj
— B24 (@B24PT) June 28, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix