Chwieje się pozycja Gianniego Infantino jako prezesa FIFA. Coraz więcej federacji ma dosyć pomysłów tego człowieka. Światem futbolu wstrząsnęła też informacja, którą podało Daily Telegraph – że jeszcze w czasach pracy w UEFA wdał się w romans, w wyniku czego federacja zapłaciła ogromne pieniądze rzekomej kochance Szwajcara. FIFA wydała oświadczenie w obronie swojego szefa.
Infantino wywołał burzę nowym pomysłem
Gianni Infantino sprawdza cierpliwość piłkarskich kibiców i działaczy. Ostatnio wpadł na przykłada na taki pomysł, że sprzeda około 20-30% udziałów turnieju FIFA World Cup nowej spółce, która miałaby zajmować się organizacją mundiali. Plan ten powstał we współpracy Infantino… z administracją Donalda Trumpa, a sam prezydent FIFA po zakończeniu kolejnej kadencji miał zostać dyrektorem generalnym nowego podmiotu.
To wywołało natychmiastową falę oburzenia ze strony federacji poszczególnych kontynentów. UEFA i kilka europejskich krajów było wręcz wściekłych, zwłaszcza, że nic o tym nie wiedzieli. Europejska federacja wprost zagroziła bojkotem mundialu. Szef FIFA w międzyczasie postawił ultimatum, grożąc wykluczeniem przeciwników z nowego modelu finansowania, ale chyba zdał sobie sprawę, że wielki turniej bez Anglii, Hiszpanii, Niemiec czy innych silnych marek w Europie byłby kompromitacją.
„Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt spowodował podziały o takim charakterze, iż niezależnie od poziomu poparcia, nie służą one już pierwotnie wyznaczonemu celowi” – głosił komunikat FIFA. Trzeba było się wycofać.
Statement attributable to the FIFA President
The FIFA Forward Enterprise project was intended to provide a basis for further strengthening our FIFA Member Associations and our sport worldwide, especially in those countries where support is most needed. And more so, as we said…
— FIFA Media (@fifamedia) July 31, 2026
Federacje buntują się przeciwko Infantino
To nie znaczy, że sprawa rozeszła się po kościach i wszyscy są szczęśliwi. Szefowa Norweskiej Federacji Piłki Nożnej (NFF) Lise Klaveness wezwała prezydenta FIFA Gianniego Infantino do rezygnacji, ponieważ – jak twierdzi – stracił on społeczne zaufanie. Norwegia, a więc jedna z rewelacji mundialu, jest w Europie już od dawna dużym opozycjonistą w stosunku do prezesa FIFA. Podobnie Niemcy.
Jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata Gianni Infantino chwalił się, że otrzymał listy z poparciem od ponad 200 federacji przed kolejnymi wyborami na prezydenta FIFA. Powoli jednak – zwłaszcza w Europie – federacje zaczynają się wyłamywać. Swoje poparcie wycofały: Walia, Serbia i Szwecja. W kolejnych dniach dołączały się do tego inne kraje – Chorwacja czy Grecja, a holenderski prezes Frank Pauuw przyznawał publicznie, że Infantino przesadził.
🚨 𝐔𝐏𝐃𝐀𝐓𝐄: HNS have also reportedly withdrawn their support for Gianni Infantino ahead of the next FIFA presidential election.
The Croatian FA remain firmly aligned with UEFA and are still awaiting FIFA’s response to their request for a detailed explanation of the… https://t.co/PzOLXONoW0 pic.twitter.com/YQ8ahO5xr5
— Croatian Football (@CroatiaFooty) August 6, 2026
Mamy też wojnę na linii FIFA vs UEFA. I to taką, że wyszły w niej prywatne, bardzo brzydkie brudy. Dziennikarze Daily Telegraph poinformowali bowiem, że UEFA wypłaciła sześciocyfrową kwotę kobiecie, która miała pozostawać w miłosnej relacji z żonatym już wówczas Giannim Infantino. Sprawa miała miejsce w czasie, gdy ten był jeszcze sekretarzem generalnym UEFA (2009-2016).
FIFA staje w obronie swojego szefa. Wydała oświadczenie. Rzecznik powiedział dla Telegraph, że Infantino zdecydowanie zaprzecza tym oskarżeniom i że są one kategorycznie nieprawdziwe. FIFA sama także skrytykowała – jak to nazywa – „bezpodstawne twierdzenia i ewidentnie fałszywe oskarżenia”, dodając, że „spekulacje i insynuacje nie powinny być przedstawiane jako fakty”.
Oto fragment: „Coraz bardziej oczywiste staje się, że niektórzy podejmują skoordynowane i ciągłe wysiłki, mające na celu osłabienie FIFA i jej Prezesa. Osoby, które nie mają poparcia ze strony stowarzyszeń członkowskich FIFA, nie powinny dążyć do osiągnięcia poprzez oskarżenia, insynuacje lub dezinformację tego, czego nie mogą osiągnąć w ramach ustalonych procesów demokratycznych FIFA. Ostatnie doniesienia zawierały bezpodstawne twierdzenia i ewidentnie fałszywe oskarżenia dotyczące FIFA i jej Prezesa.
Spekulacje i insynuacje nie powinny być przedstawiane jako fakty, a ich powtórzenie nie czyni zarzutu prawdziwym. Prezydent FIFA poświęcił ponad 30 lat swojego zawodowego życia europejskiej i światowej piłce nożnej, przyczyniając się do znaczących zmian w grze, a w szczególności do poszerzania dostępu, zasobów i możliwości w całym światowym futbolu”.
Zabrakło jeszcze na koniec: ŁUBUDUBU! NIECH ŻYJE NAM PREZES NASZEGO KLUBU, NIECH ŻYJE NAM!
Fot. Newspix