Wymarzony debiut Delikata. Frederiksen: Zasługuje na grę

Aleksander Rachwał

09 sierpnia 2026, 23:48 • 2 min czytania 0

Reklama
Wymarzony debiut Delikata. Frederiksen: Zasługuje na grę

Gwiazdy Lecha zagrały świetny mecz przeciwko Piastowi Gliwice. Uwagę skradł jednak 18-letni Karol Delikat, który trafił do siatki w swoim debiucie w pierwszej drużynie Kolejorza. Po spotkaniu Niels Frederiksen docenił występ wychowanka i ocenił jego szanse na częstsze występy.

Reklama

Delikat pojawił się na boisku w końcówce spotkania. Od razu po wejściu na murawę sfinalizował szybki atak Lecha precyzyjnym strzałem głową.

Imponujący debiut Karola Delikata. „To świetna historia”

Niels Frederiksen po meczu ocenił grę młodego pomocnika. Przyznał, że przy bramce piłkarz dobrze wywiązał się ze swojej roli na boisku.

To, że znalazł się we właściwym miejscu nie wynikało z moich instrukcji. Dostał bardzo dobre podanie od Luisa Palmy, bardzo blisko bramki. Nie wydaje mi się, by wcześniej strzelił gola głową, ale tym razem to zrobił i był on niesamowicie ładny. Grał na pozycji numer dziesięć, przesunęliśmy Luisa na lewą stronę, gdy ściągnęliśmy Hakansa. W naszym sposobie gry „dziesiątka” musi wchodzić w pole karne, szczególnie, gdy przejmujemy piłkę przed szesnastką. On tam był, co bardzo cieszy – wyjaśnił Duńczyk.

Szkoleniowiec dał też do zrozumienia, że możemy spodziewać się częstszych występów utalentowanego 18-latka.

Reklama

To również świetna historia. To nam się podoba, chcemy w klubie włączać zawodników z Akademii do pierwszej drużyny, dawać im możliwości. On wykorzystał swoją szansę. Po bramce powiedziałbym, że nie wszystko było idealnie, ale szczerze, to nie ma znaczenia. To jeden z zawodników, co do których spodziewamy się, że będą dostawać w najbliższym czasie więcej minut. Dobrze sobie radzi i zasługuje na grę – podkreślił Frederiksen.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama