1. Kolejka

RPA

0
-
1
Zakończone

Kanada

Stephen Eustáquio 90"

Paździerz na start fazy pucharowej. Kanada wymęczyła awans

Michał Kołkowski

28 czerwca 2026, 23:15 • 4 min czytania 37

Reklama
Paździerz na start fazy pucharowej. Kanada wymęczyła awans

Pierwsze koty za płoty, a pierwsze śliwki robaczywki? Oby te wyświechtane powiedzonka znalazły potwierdzenie podczas mistrzostw świata, bo pierwszy mecz 1/16 finału – delikatnie rzecz ujmując – nie porwał. A zresztą, nie będziemy silić się na delikatność, bo i niby czemu? Starcie Republiki Południowej Afryki z Kanadą to był klasyczny, podręcznikowy wręcz paździerz. Jedno dobre, że nie rozciągnął się do dogrywki.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 500 zł za gola Brazylii z Japonią– kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczy

Brazylia vs Japonia - promocja Superbet

Przed koszmarem dodatkowych trzydziestu minut uratował nas Stephen Eustaquio, autor gola na wagę awansu Kanady.

Dziękujemy, panie Stefanie! Nie każdy bohater nosi pelerynę.

Reklama

RPA – Kanada. Marne widowisko w pierwszej połowie. Dwie okazje po stałych fragmentach

Już pierwsza połowa tego spotkania pozwoliła przeładować magazynek krytykom obecnego formatu mistrzostw świata.

Co tu dużo mówić, była po prostu cholernie kiepska. Ileż w tym meczu było bylejakości w rozegraniu, podań kompletnie do nikogo, kuriozalnych strat i ratowania się po nich faulami… No naprawdę przykro było patrzeć na tak dziadowskie granie w meczu, jakkolwiek spojrzeć, fazy pucharowej mistrzostw świata.

Wiadomo, po zawodnikach RPA nie spodziewaliśmy się cudów, bo w sumie już samo ich wyjście z grupy można przecież uznać za mały cud, natomiast Kanadyjczycy straszliwie nas rozczarowali. Trudno powiedzieć, czy współgospodarze (mistrzostw, choć akurat ten mecz odbył się w Kalifornii) odczuwają już trudy turnieju, czy po prostu taką obrali strategię na to konkretne spotkanie, lecz jeśli chodzi o intensywność gry, mieli do zaoferowania niewiele więcej niż ultrapasywni rywale.

A przecież wiemy, że Kanadę stać na to, by porządnie dokręcić przeciwnikowi śrubę, by dokuczać mu w odbiorze na jego połowie. Tymczasem podopieczni Jesse’ego Marscha wyglądali na przygaszonych, kalkulujących. Jakby obawiali się, że ekipa Hugo Broosa ukąsi ich jakąś przypadkową kontrą. Brakowało w grze Kanady agresji, doskoku, dynamiki. No a RPA skrzętnie z tego korzystało i generowało na boisku tak wiele chaosu, jak tylko na tym turnieju potrafi.

Reklama

Cios w ostatnich sekundach. I całe szczęście

Oczywiście nawet w takich okolicznościach Kanadyjczycy mieli kilka wymarzonych szans, by wyjść na prowadzenie i to jeszcze przed przerwą. Gorąco w polu karnym RPA robiło się zwłaszcza po dograniach ze stojącej piłki, ale Bafana Bafana z mniejszą lub większą dozą szczęścia wyratowała się finalnie ze wszystkich opresji. Duża w tym zasługa doświadczonego bramkarza Ronwena Williamsa. Ale też np. Corneliusa, który dostał idealną wrzutkę na łeb na piąty metr i tylko… drasnął piłkę czupryną.

Czasami w sukurs golkiperowi RPA przychodzili obrońcy z rozpaczliwymi interwencjami. Było tak dwukrotnie. W 41. minucie Aubrey Modiba wybił piłkę z samej linii bramkowej, a zagrożenie było – a jakże – po stałym fragmencie. W 65. minucie z kolei Jonathan David już biegł, by dobić strzelić do pustej bramki, ale pierwszy był Mbekezile Mbokazi i sprzątnął mu futbolówkę sprzed nosa.

Reklama

W pewnym momencie zapachniało też rzutem karnym dla Kanady, ale sędzia na wapno nie wskazał, a VAR chyba nawet tej akcji nie analizował.

Zatem, żeby nie było, że tylko krytykujemy – tak, Kanada była o klasę lepsza. Kontrolowała przebieg meczu, przeważała, kreowała groźniejsze sytuacje. Tylko że to naprawdę nie jest wielki wyczyn w starciu z ekipą RPA, której nieczęste ofensywne wypady kończyły się prawie zawsze desperackimi kopnięciami z 20-30 metrów.

Czekaliśmy na konkret w wykonaniu Les Rouges. Na gola, który uchroni nas przed dogrywką.

Nadzieję pokładaliśmy między innymi w kanadyjskich zmiennikach, którzy faktycznie wnieśli na boisko nieco ożywienia. Warto odnotować przede wszystkim pojawienie się na murawie Alphonso Daviesa, premierowe na tym turnieju.

Reklama

Koniec końców o losach rywalizacji przesądził jednak piłkarz, który na placu gry przebywał od samego początku. A konkretnie – Stephen Eustaquio. 29-letni pomocnik wykorzystał zbyt krótkie wybicie piłki głową przez obrońcę przeciwnika, dopadł do futbolówki tuż przed polem karnym i mocnym strzałem skierował ją do siatki. Williams tym razem był już bezradny.

Żegnamy zatem reprezentację RPA i – co tu kryć – czynimy to bez żalu, bo – tak Bogiem a prawdą – i tak obejrzeliśmy o jedno spotkanie z udziałem tej drużyny więcej, niż mieliśmy na to ochotę. Bilans afrykańskiej ekipy z tej fazy play-off to raptem jeden celny strzał i to taki z 25 metrów, w ataku nie pokazała nic. Natomiast po kolejnych starciach 1/16 finału oczekujemy po prostu więcej jakości. W tym meczu było jej jak na lekarstwo.

Reklama

O emocjach nie wspominając.

Republika Południowej Afryki – Kanada 0:1 (0:0)

  • 0:1 – S. Eustaquio 90+3′

Ocena atrakcyjności meczu – 1/6

6
Williams
5
Modiba
5
Mbokazi
4
Okon
5
Mudau
5
Sithole
4
Mokoena
2 -
Appollis
2
Mofokeng
2
Maseko
3
Makgopa
Joao Pinheiro 5

Zmiany:

icon-swap
Thalente Mbatha
3
Relebohile Mofokeng
icon-swap
Iqraam Rayners
Evidence Makgopa
icon-swap
Tshepang Moremi
Thapelo Maseko

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

fot. NewsPix.pl

Reklama
37 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 28 czerwca 2026 21:00
Sędzia:
Joao Pinheiro

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Prezydent UEFA zbojkotował finał mundialu. Coraz gorsze stosunki z FIFA

Braian Wilma
8
Prezydent UEFA zbojkotował finał mundialu. Coraz gorsze stosunki z FIFA