Francuzi w natarciu. „Ten mecz w ogóle nie powinien się odbyć”

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

19 lipca 2026, 10:30 • 3 min czytania 19

Reklama
Francuzi w natarciu. „Ten mecz w ogóle nie powinien się odbyć”

Reprezentacja Anglii pokonała Francję w meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Trenerzy obu ekip potraktowali to spotkanie z drobną rezerwą, dokonując wielu zmian w podstawowych składach. Lepiej wyszli na tym Anglicy, jednak najlepiej – kibice, którzy mogli obejrzeć aż 10 goli. Francuzi przegrali przez katastrofalną pierwszą połowę, którą kończyli z wynikiem 0:4. Oceniając spotkanie, w język nie gryzł się Adrien Rabiot.

Reklama

Jeszcze przed meczem Ibrahima Konate wspominał, że nikt nie chciał grać o trzecie miejsce, ale jest to obowiązek wobec reprezentacji. Dla nowego zawodnika Realu Madryt nie był to udany turniej. Stoper nie znalazł uznania Didiera Deschampsa i we wcześniejszych meczach tylko raz podniósł się z ławki. Wyżej od niego w hierarchii stoperów znajdował się m.in. Maxence Lacroix z Crystal Palace.

W podobne tony, już po przegranym 4:6 meczu z Anglią, uderzał Jules Kounde.

– Moim największym żalem jest to, że nie dotarliśmy do finału. Trudno gra się mecze o trzecie miejsce. Osobiście uważam, że ten mecz w ogóle nie powinien się odbyć. Piłkarzom niezwykle trudno gra się takie spotkania, przygotowując się do jednego celu: finału. Mimo to, jesteśmy sobie winni lepszy występ. Ogólnie rzecz biorąc, zostawiliśmy pozytywne wrażenie i ludzie cieszyli się, oglądając naszą grę, ale takie zakończenie pozostawia gorycz – ocenił Kounde.

– Z kilku powodów mieliśmy bardzo, bardzo słabą pierwszą połowę. W drugiej byliśmy o wiele bardziej gotowi na założenie niebieskiej koszulki. To nie wystarczyło, mimo że mieliśmy mnóstwo okazji. Wszyscy jesteśmy rozczarowani, że zakończyliśmy mecz drugą porażką i nie udało nam się dać trenerowi zwycięstwa – dodał.

Reklama

Adrien Rabiot skrytykował drużynę

Kounde był jednym z podstawowych zawodników, których Didier Deschamps tym razem posadził na ławce. W pierwszym składzie pojawili się m.in. Konate, Gusto, Zaire-Emery czy Cherki. W porównaniu z poprzednimi meczami widać było niesamowitą różnicę w zaangażowaniu zawodników. Wymowna jest bramka Anglików na 3:0, kiedy Saka zdążył oddać strzał, chwilę poleżeć, podnieść się, oddać kolejny strzał, a wokół niego nie było żadnego Francuza.

Zagraliśmy żenującą pierwszą połowę – ocenił Adrien Rabiot, ważny gracz Les Bleus na przestrzeni całego turnieju. – Widziałem u niektórych zawodników zachowania, których nie widziałem nigdy wcześniej. To rozczarowujące, bo to był ostatni mecz w turnieju, na którym wypadliśmy całkiem dobrze. Po porażce z Hiszpanią jest dużo rozczarowania, ale do samego końca mieliśmy pracę do wykonania i nie możemy zadowalać się taką niechlujną grą. Rozmawialiśmy w przerwie, powiedzieliśmy sobie, że musimy pokazać się z dużo lepszej strony i w drugiej połowie było znacznie lepiej. W pierwszej niektóre zachowania były nie do zaakceptowania – mówił 31-latek.

Reklama

Katastrofalną postawę niektórych zawodników dostrzegł też francuski sztab. Didier Deschamps, dla którego było to ostatnie spotkanie na ławce reprezentacji Francji, szybko się zreflektował i już w przerwie zmienił czterech piłkarzy, wprowadzając na boisko Lucasa Digne, Dayota Upamecano, Bradleya Barcolę i Ousmane’a Dembele. Ostatnia trójka znacząco wpłynęła na zmianę obrazu meczu w drugiej połowie.

Musimy wyróżnić trenerów, którzy wykonali niesamowitą pracę i przywrócili drużynę na właściwe tory. Chcielibyśmy zakończyć turniej zwycięstwem, aby trener mógł mieć lepsze pożegnanie, ale to nie psuje wizerunku, jaki ma wśród Francuzów. Podziękował nam, ale to my powinniśmy podziękować jemu za te wspaniałe lata, za dyscyplinę, którą nam zaszczepił. Odrodził francuską drużynę, nie sam, ale był głównym architektem tego sukcesu. To koniec dla wielu osób w reprezentacji Francji, ale będziemy o tym pamiętać – podsumował Rabiot.

Fot. Newspix

Reklama
19 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Więcej transferów do Śląska nie będzie? „Na dziś okno jest zamknięte”

Mikołaj Duda
1
Więcej transferów do Śląska nie będzie? „Na dziś okno jest zamknięte”

Mundial 2026

Reklama