Dopiero tydzień po zakończeniu mistrzostw świata Gianni Infantino podsumował turniej. Nie zrobił tego na konferencji prasowej, a poprzez Instagrama. W dodatku pod swoim wpisem wyłączył komentarze. Ze słów szefa FIFA wynika, że nawet konstruktywną krytykę, która spadała na niego w związku z kontrowersyjnymi sytuacjami, podpina on pod „szerzenie nienawiści”. A poza tym to „dobry przekaz leci”.
O, a kto to wyszedł z pokoju
Gianni Infantino nie podsumował mundialu tuż po jego zakończeniu na konferencji prasowej, a dopiero tydzień po jego finiszu i to na Instagramie. Na obserwowanym przez blisko sześć milionów użytkowników koncie wypuścił esej, który udostępnił oficjalny profil FIFA. W sumie to jego wywód mógłby ograniczyć się do zdania, że „jest wszystko w porządku, dobrze robią, dobrze wszystko jest w porządku”. Z jego słów wynika, że nawet krytykę za kontrowersyjne zdarzenia, które miały miejsce podczas turnieju, traktuje jako szerzenie nienawiści.
– Moja wiadomość dla wszystkich którzy przegapili naszą piękną grę, emocje, celebracje, śmiech, płacz, iluzję i radość. Do wszystkich was, którzy przegapili dzieci, niemowlęta, dziadków i rodziców przychodzących razem na piękną grę. Przepraszam, że mecze już się skończyły i że przegapiliście całą tę radość i jedność. Przepraszam, że przegapiliście to wszystko, bo byliście zbyt zajęci nienawiścią i krytyką.
– Do tych siedzących z długopisem i kartką, za ekranami, szerzących nienawiść i fałszywe doniesienia. Chcę powiedzieć, że gdy siedzicie za tym, my w FIFA jesteśmy na pierwszej linii organizacji, ciężkiej pracy i dostarczania najlepszego show na świecie. Kiedy się ukrywacie, my odkrywamy ulice Kanady, Meksyku i USA, rozmawiamy z kibicami, angażujemy ludzi i upewniamy się, że wszyscy są bezpieczni. Gdy wy dzielicie, my jednoczymy. Ludzie przybyli jako rodzina, jako kibice, jako jedność.
Najlepszy sportowo, najgorszy poza boiskiem. Taki był mundial 2026
– Nie doświadczyliśmy przemocy, incydentów, tylko radości i szczęścia, 100-procentowego bezpieczeństwa i ochrony. Siedem milionów ludzi z ponad 200 krajów cieszyło się turniejem w 16 fantastycznych miastach i stadionach. Zero incydentów, zero wrogości, zero przemocy, tylko radość, emocje, szczęście i jedność. Wszyscy byliśmy bezpieczni i szczęśliwi. Miliardy na świecie oglądały mistrzostwa świata z domu, dzieląc się z przyjaciółmi i rodziną miłością do gry. Wypełnieni radością, emocjami, szczęściem i jednością.
– Wszystkie światowe gwiazdy muzyki, kina, rozrywki i sportu przybyły, cieszyły się wydarzeniem, spędzały czas z fanami i nami. Były radosne i szczęśliwe. To wszystko było możliwe dzięki rządom trzech państw i ich ogromnemu zaangażowaniu, dzięki FIFA i jej pracującej dla was fantastycznej drużynie, dzięki krajom-gospodarzom i ich obywatelom, dzięki policji i jej niesamowitemu zaangażowaniu oraz wolontariuszom. Oh, wolontariuszom, którzy przybyli z całego świata, by być częścią najlepszego wydarzenia na świecie.
FIFA President Gianni Infantino and Crown Prince Haakon of Norway spotted in the stands for this massive clash!!!! 👑⚽#ENGNOR #GianniInfantino #PrinceHaakon pic.twitter.com/QLwBecHrOe
— Anwar Ul Haq (@AnwarUlHaqAk1) July 11, 2026
Iran jednak nie powinien narzekać
Kapitan Iranu, Mehdi Taremi, wprost nazywał turniej „katastrofą” m.in. z powodu narzucenia na jego drużynę ograniczeń dotyczących podróżowania. Irańczycy maksymalnie 24 godziny mogli przebywać na terenie USA. Do tego kilkunastu członków delegacji nie dostało wiz. Do USA nie mógł również wjechać sędzia FIFA Omar Artan. Jeden z urzędników Białego Domu uważał, że Somalijczyk jest „powiązany z podejrzanymi członkami organizacji terrorystycznych”. Infantino nie widzi jednak problemu, bo za to miliony wizy otrzymały:
– Każde miasto było napakowane kibicami z całego świata. Kiedy oni świętowali, wy byliście zajęci sianiem nienawiści. Nasz świat potrzebuje miłości, nie nienawiści. Tolerancji, nie podziałów. Celebracji, nie żałoby. Gdy wy sialiście nienawiść, my ciężko pracowaliśmy, by zjednoczyć dwa będące w wojnie kraje. Iran bez problemu wjechał do USA. Gdy Irańczycy zaczęli grać, wszystkie przyśpiewki przeciw nim przerodziły się w jedną piosenkę. Kibice stali się tym krajem, tą drużyną, stali za nimi.
Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim
– Nie chodzi o polityków. W piłce chodzi o jedność, nie podziały. Piłka jest większa niż nienawiść i dyskryminacja. Kraje borykające się z poważnymi problemami zdrowotnymi lub innymi wyzwaniami otrzymały wizy. Rywalizacja ich drużyn i dopingów kibiców napełniły miliony ludzi w kraju nadzieją, a nawet, nawet jeśli na krótko, chwilą wartą wieczności, radością i dumą. Wspominaliście o kilku osobach, którym odmówiony wizy, a pominęliście miliony z całego świata, którym je przyznano.
– Piłka jednoczy cały świat i to udowodniliśmy tego lata w imponujący sposób. Albo kiedy piłka nożna przyniosła światu Haiti. Kraj, którego wielu nie może lub nie chce odwiedzić. Może nadszedł czas, by odłożyć długopisy i klawiatury, i okazać szacunek drużynom, które grały z sercem, które walczyły zaciekle. Krajom, które się do tego przyczyniły, kibicom, którzy podróżowali, i dzieciom z całego świata, które chcą marzyć o wielkich rzeczach. Może nadszedł czas, aby okazać trochę miłości.
Autodestrukcja po haitańsku. Morderstwo na śniadanie, obiad i kolację
Krytyka FIFA? Nienawiść i marnowanie czasu
Infantino stwierdził również, że kraje, które krytykowały zapadające na turnieju decyzje sędziowskie, same stosują tego typu praktyki:
– Rzeczywiście, „kontrowersyjne” decyzje sędziów lub „dziwne” decyzje dyscyplinarne, jak np. omyłkowe czerwone lub żółte kartki, albo późniejsze decyzje o braku kar w pewnych sytuacjach w niektórych największych ligach świata są rutyną i są powszechnie akceptowane. Ciekawe, że te same kraje, które stosują te praktyki, je krytykują. Mistrzostwa świata były człowieczeństwem w najlepszym wydaniu.
– Widzieliśmy drużyny z małych krajów, które dumnie rywalizowały w najbardziej prestiżowych meczach. Były pewne siebie, profesjonalne i przyniosły dumę swoim krajom. Co najważniejsze, dały nadzieję. Nadzieję, że każdy może być częścią świata, być wielkim podczas meczu, niezależnie od pochodzenia. Wszyscy jesteśmy równi – kibice, zawodnicy i po prostu ludzie. W FIFA jesteśmy niezwykle dumni i wzruszeni, będąc świadkami tych chwil miłości, radości i jedności.
Szef CONMEBOL chce poszerzenia MŚ. Zyskałby jego kontynent
– Tych, którzy marnują swój czas i energię na nienawiść do nas, prosimy, poświęćcie chwilę na refleksję, medytację, modlitwę lub obejrzyjcie mecz i naprawdę przyjrzyjcie się twarzom, oczom, emocjom. Ponieważ tylko nasza wspaniała gra może dostarczyć tak niezwykłe widowisko, w którym wszyscy stają się jednością i na nowo łączą się jako ludzie. Do tych zza długopisów i papierów, zza ekranów, życzę wam, abyście znaleźli miłość i spokój tam, gdzie stojącymi za wami ludzie nie mogli ich znaleźć.
– Obyście odnaleźli spokój. My w FIFA go odnaleźliśmy i zapewniamy go, organizując najwspanialsze mistrzostwa świata. Niech piłka wzniesie się ponad wszelką nienawiść. Na koniec, jestem niezmiernie dumny, jako prezydent FIFA, że mogłem choć trochę przyczynić się do powstania tego widowiska. To wspaniałe uczucie! Dużo miłości dla wszystkich.
View this post on Instagram
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix