Czarne chmury nad Adrianem Siemieńcem, nad którego sprawą pochyli się Komisja Ligi. Trener Jagiellonii Białystok może mieć spory problem i coś nam podpowiada, że kara go nie ominie. To, co pozostaje kwestią otwartą, to jednak jej wymiar.
Głos w sprawie kontaktu trenera Siemieńca z sędziami zabrał przewodniczący Komisji Ligi Jarosław Poturnicki. W rozmowie z PAP przyznał on jednak, że cała historia nie nosi znamion korupcji.
– Komisja Ligi otrzymała w dniu 1 września od Komisji Dyscyplinarnej PZPN materiały dotyczące tej sprawy w celu jej rozpatrzenia. Warto zaznaczyć, że sprawa nie ma charakteru korupcyjnego lub zarzutu manipulowania wynikiem. Będzie badana pod kątem, czy nie doszło do naruszenia przepisów dot. dozwolonych kontaktów sędziów z trenerami. Komisja Ligi w trakcie postępowania poprosi o wyjaśnienia zainteresowane osoby oraz przeprowadzi postępowanie. Po zapoznaniu się z wyjaśnieniami zadecyduje o dalszych krokach w tej sprawie – czytamy.
Adrian Siemieniec zostanie ukarany przez Komisję Ligi? Chodzi o kontakty z sędziami
Chodzi oczywiście o wiadomości, które Adrian Siemieniec wysłał do Arkadiusza Kamila Wójcika w dniu meczu Jagiellonii z GKS-em Katowice. Trener Białostoczan miał dopytywać, czy możliwe jest, by sędziowie tamtego meczu – wśród nich Wójcika nie było – uprzedzali szkoleniowca o rosnącym ryzyku żółtej kartki dla jego piłkarza. Później Wójcik treść rozmowy z Siemieńcem przesłał do mającego poprowadzić spotkanie Pawła Raczkowskiego.
No i dlatego ta sprawa, mówiąc wprost, śmierdzi. Wydaje się, że Adrian Siemieniec nie uniknie kary, ale trudno na dziś powiedzieć, jak dotkliwa ona będzie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix