Świerczewski znów uderza w częstochowskie władze. „Czuję się pozostawiony sam sobie”

Marcin Ziółkowski

10 września 2026, 16:48 • 3 min czytania 12

Reklama
Świerczewski znów uderza w częstochowskie władze. „Czuję się pozostawiony sam sobie”

Michał Świerczewski od wielu, wielu lat inwestuje środki w Raków Częstochowa. Najlepsze lata tego klubu to te, w których trenerem był Marek Papszun. Przedsiębiorca zaciekle dąży do tego, aby jego zespół zawitał na tron, tak jak to było w 2023 roku. Liczy się jednak z tym, że Częstochowa potrzebuje stadionu z prawdziwego zdarzenia. Kolejny raz uderzył w miejskie władze, jeśli chodzi o stworzenie pełnoprawnego stadionu piłkarskiego w mieście. Podkreślił opór ze strony urzędników, a co za tym idzie – zaznaczył, że w tej sprawie oczekiwał zupełnie innego podejścia polityków.

Reklama

Świerczewski podkreśla miejski opór w sprawie stadionu

Raków Częstochowa i jego właściciel, czyli Michał Świerczewski – nie są w najlepszej sytuacji w tabeli Ekstraklasy, ale także jeśli chodzi o klubowy stadion. Zespół od wielu lat gra przy Limanowskiego, ale umówmy się, nie jest to arena marzeń dla klubu z dużymi ambicjami. W Częstochowie potrzeba stadionu pełną gębą.

Ważniejsze pucharowe mecze Raków musi grać w Sosnowcu. Pod koniec sierpnia doszło do pewnego przełomu. Pierwszy zastępca prezydenta miasta Zdzisław Wolski dał zielone światło na budowę obiektu. Przestano się w tym momencie zasłaniać zgodami od konserwatora zabytków i realnie dokonano ważnego kroku w sprawie. Raków planuje budowę na terenach dawnej fabryki Elanex.

Reklama

Mimo to, Świerczewski wykorzystał okazję i zabrał po raz kolejny głos w tej sprawie podczas konferencji prasowej z udziałem nowego trenera – Tomasza Kaczmarka. Zwrócił uwagę na bierność miasta w temacie stadionu w ostatnich latach. Trudno się temu dziwić, wiele mniejszych miast w Polsce posiada jakościowe stadiony.

– Powiem raz jeszcze o stadionie. Czuję się pozostawiony sam sobie. W innych miastach, takich jak Radom, Białystok itp. Pomagają klubom. Wiedzą, że klub jest po to, żeby uatrakcyjniać miasto. Jestem pewien, że tutaj to robione nie jest, tylko i wyłącznie przez złą wolę.

Reklama

– Nie mam żadnych wątpliwości. Postępy w temacie stadionu są dlatego, że część ludzi przestraszyła się referendum. Czy wybieram się na referendum? Tak.

Stadion, którego docelowym miejscem mają być tereny fabryki Elanex, ma być gotowy pomieścić 15 tysięcy widzów. Klub zaprezentował projekt pomysłu na nowy obiekt już w kwietniu 2024 roku. W lipcu z kolei zawiązano społeczny komitet poparcia dla budowy nowej areny „Stadion dla Rakowa”. Wiodącą postacią i przewodniczącym inicjatywy jest Marek Magiera.

Raków Częstochowa zagra kolejny ligowy mecz u siebie z Motorem Lublin. Do tej pory Medaliki w sześciu spotkaniach mają na koncie zero punktów. Tomasz Kaczmarek stoi przed dużym wyzwaniem.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

12 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama