Grupa D - 1. Kolejka

Australia

2
-
0
Zakończone

Turcja

Nestory Irankunda 27"
Connor Metcalfe 75"

Podpuścić i skasować. Żelazna defensywa Australii i bezsilni Turcy

Antoni Figlewicz

14 czerwca 2026, 08:11 • 4 min czytania 10

Reklama
Podpuścić i skasować. Żelazna defensywa Australii i bezsilni Turcy

Jak już zrywać się w weekend z łóżka o szóstej rano, to chociaż dla takiego meczu. Jedni i drudzy głodni, jedni i drudzy ambitni, jedni i drudzy waleczni. Zupełnie inaczej nastawieni do meczu, ale na swoim podwórku oferujący całkiem przyzwoitą jakość, która w kilku momentach pozwalała nam się dobudzić. Starcie Australii z Turcją na papierze nie zapowiadało się na ucztę, ale czasem te najsmaczniejsze kąski wyglądają jak talerz flaków. Wiecie, o co chodzi.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 600 zł za trafiony Bet Builder (Stawka 2 zł) – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczy

Promocja STS 600 zł za trafiony BetBuilder na MŚ

Bo flaki wyglądają, jak wyjęte psu z gardła, a smakują… ach, jak one smakują! Tak samo było dziś z tym meczem Australijczyków z Turkami. Socceroos generalnie skupieni na defensywie i skoncentrowani głównie na tym, by z jakiejś półakcji ulepić coś więcej. Może niezbyt efektowni, ale naprawdę dobrze przygotowani. Rywale znad Bosforu? Prowadzenie gry, prostopadłe podania Gulera, strzały z dystansu, ujarzmianie chaosu. Działo się i trudno naprawdę na cokolwiek tu narzekać.

Australia – Turcja 2:0. Kangury górą!

Nie no, czytacie Weszło, wiecie, że zawsze da się ponarzekać. Turcy byli dziś wyjątkowo nieskuteczni i wobec taktyki obranej przez rywali wydawali się też trochę naiwni. Inna sprawa, że na tak zbitą obronę Australii trudno było znaleźć odpowiednią receptę. Rozsądnym wydawało się podejmowanie prób z dystansu, szczególnie jeśli masz w składzie i Calhanoglu, i Gulera. Obaj zresztą próbowali swoich sił i niekiedy byli naprawdę blisko.

Reklama

Rzecz w tym, że każdy wypad pod bramkę Australii – a tych było sporo – traktować należało również jako szansę dla Kangurów. A może w szczególności jako szansę dla Kangurów. Tak zresztą padła niezwykle cenna bramka Irankundy, która mogłaby spokojnie znaleźć się w jakimś multimedialnym podręczniku piłki nożnej pod hasłem „modelowy kontratak”. Świetne podanie z głębi pola, duża dynamika akcji, skrzydłowy, który po prostu nie boi się pakować w pojedynki.

Efektem naprawdę urodziwy gol, który wprawił Turków w osłupienie.

Reklama

Nie żeby porzucili w związku z tym swój plan na mecz. Z dystansu bombował Guler, Bardakci zmusił Beacha do efektownej interwencji. Nadal jednak dziesięciu Australijczyków we własnym polu karnym tworzyło mur nie do przejścia.

Oblężenie bramki. Turcy w ciągłym natarciu

Mecz ten długimi fragmentami przypominał właśnie oblężenie. Australijczycy schowani we własnym polu karnym, Turcy w hokejowym zamku (wszak grali w Vancouver!) ustawieni wokół szesnastki. I próba za próbą, strzał za strzałem, a wraz z nimi, nierzadko, blok za blokiem. Rzadkie momenty, w których Socceroos zapuszczali się na połowę przeciwnika też nie były dla Turków szansą – nawet wyjście z kontrą pięciu na trzech dało się sknocić.

Tak po prawdzie, nabijając się z bezsilności podopiecznych Vincenzo Montelli, należy głośno chwalić defensywę Australii. Albo w ogóle cały zespół, który pod wodzą dyrygującego obroną Souttara prezentował się pod własną bramką wyśmienicie. Świetny mecz zagrał między słupkami Beach, doskonale funkcjonowały boki obrony, środek pola – choć skupiony głównie na defensywie – też dawał radę.

A poza tym Australia w najmniej spodziewanym momencie, dociskana przez Turków niemiłosiernie, strzeliła drugiego gola. Aż trudno dziwić się minom osłupiałych rywali, bo to wszystko jakoś wymykało się piłkarskiej logice.

Reklama

Jak nie idzie, to nie idzie

Po tym gongu Turcja nie mogła się już podnieść. Próbujesz, myślisz, że robisz wszystko tak, jak należy, a masz z tego figę z makiem. Trener stoi jak słup soli. Miało iść, a nie idzie. Można się załamać. A potem jeszcze okazja zdecydowanie z tych stuprocentowych, kiedy Akturkoglu uderzał wolejem z piątego metra po dobrym dośrodkowaniu z prawej strony. Dało się z tego zrobić więcej, ale napastnik dołożył nogę, uderzył mocno i ustrzelił Beacha, który tę paradę pokazywać będzie wnukom, opowiadając o meczu, w którym z kolegami zatrzymał Turków w wielkim stylu.

Wiadomo, oglądamy mistrzostwa głównie dla goli i popisów największych wirtuozów. Tych upatrujemy raczej w gronie piłkarzy ofensywnych, to oni budzą największe emocje. Jednak taka obrona jak ta australijska, może i musi podobać się każdemu. Kawał dobrego meczu w wykonaniu Kangurów i wielki wyrzut sumienia dla ich rywali. Montella i jego piłkarze mają o czym myśleć. Na przykład o 30 (!) oddanych strzałach, z których żaden nie znalazł drogi do bramki Australii.

Reklama

Atrakcyjność meczu 5/6

8
Beach
5
Bos
6
Burgess
9 +
Souttar
7
Circati
6
Italiano
6
Irankunda
1
6
Okon-Engstler
1
6
O'Neill
6
Metcalfe
1
5
Toure
Jesus Valenzuela 4

Zmiany:

icon-swap
Nishan Velupillay
4
Nestory Irankunda
icon-swap
Jason Geria
Jacob Italiano
icon-swap
Tete Yengi
Mohamed Toure
icon-swap
Aziz Behich
Jordan Bos
icon-swap
Jackson Irvine
Paul Okon-Engstler

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

10 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 14 czerwca 2026 06:00
Sędzia:
Jesus Valenzuela

Najnowsze

Reklama
Grupa C

Vinicius docenia Ancelottiego. „Robię dla niego o wiele więcej”

Braian Wilma
3
Vinicius docenia Ancelottiego. „Robię dla niego o wiele więcej”

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama
Grupa C

Vinicius docenia Ancelottiego. „Robię dla niego o wiele więcej”

Braian Wilma
3
Vinicius docenia Ancelottiego. „Robię dla niego o wiele więcej”