Fatalna statystyka Olise. Tylko jeden gracz był gorszy w tej edycji

Patryk Idasiak

07 maja 2026, 22:03 • 3 min czytania 4

Reklama
Fatalna statystyka Olise. Tylko jeden gracz był gorszy w tej edycji

Michael Olise jest obecnie w takiej formie, że w kwietniu uznawano go nawet za głównego faworyta do zdobycia Złotej Piłki. Odpadnięcie w półfinale Ligi Mistrzów trochę jego szanse obniża, a jeśli przeanalizuje się jego występ pod względem indywidualnym, to… był on bardzo, ale to bardzo słaby. Francuz notował stratę za stratą i prawie został pod tym względem najgorszym piłkarzem rozgrywek Champions League 2025/26. 

Reklama

Olise zdecydowanie nie miał dnia

Drybling i strata, niecelne podanie, drybling i strata, kiepskie podanie, drybling i strata – tak mniej więcej można opisać postawę Francuza w drugim półfinale Ligi Mistrzów. W tym pierwszym potrafił błysnąć indywidualnym zagraniem, strzelił przecież kapitalnego gola, ale w drugim? Został świetnie rozczytany, był podwajany i radził sobie dużo gorzej niż po drugiej stronie Luis Diaz.

Co prawda Nuno Mendes zarobił na nim żółtą kartkę, miał też ogromne szczęście, że nie wyleciał z boiska za zagranie ręką po akcji Konrada Laimera, ale generalnie można Portugalczyka uznać za wygranego tej rywalizacji. Dobrze pilnował Olise, raz nawet w efektowny sposób zdołał zablokować jego strzał. Nie dawał mu się też za specjalnie objeżdżać. Bayern posyłał kolejne piłki na skrzydło do Olise, a ten nie potrafił zrobić przewagi.

Reklama

To wszystko poskutkowało tym, że Olise aż 30 razy stracił piłkę. Był tylko jeden piłkarz gorszy w tej edycji LM pod tym względem – Gelson Martins.

To jest i tak wielki sezon Francuza

Statystyki Michaela Olise w Bundeslidze są oszałamiające. Bayern gra bardzo efektowną piłkę i – cóż – wygrywa często wysoko:

Reklama
  • 6:0 z RB Lipsk
  • 5:0 z HSV
  • 6:2 z Freiburgiem
  • 5:0 z VfB Stuttgart
  • 8:1 z Wolfsburgiem
  • 5:1 z RB Lipsk
  • 5:1 z Hoffenheim
  • 5:0 z St. Pauli

Taki ofensywny styl gry powoduje, że piłkarze z przednich formacji wykręcają niesamowite liczby. Olise już dawno osiągnął double-double, a w tej chwili ma na koncie 14 bramek i 19 asyst. Tylko dwóch ostatnich podań brakuje mu do rekordu Thomasa Mullera. Będzie miał do tego jeszcze dwie okazje. No i tak niesamowita forma Francuza sprawiła, że zaczęto o nim dyskutować w kontekście walki o Złotą Piłkę.

Przede wszystkim też przyjemnie się na jego ruchy z piłką patrzy. Co z tego, że schodzi zawsze do lewej nogi i uderza po dalszym słupku, skoro jest z nim tak jak z Robbenem? Wszyscy wiedzą, a mało kto umie go zatrzymać.

https://www.youtube.com/watch?v=TufUt_n6eds

Reklama

Zwłaszcza, że świetne występy dokładał też w Champions League (choćby wspomniany efektowny gol w pierwszym półfinale), gdzie jednak swój dorobek zamknął na pięciu trafieniach i sześciu asystach. Bayern ma już zapewnione mistrzostwo, zagra też z VfB Stuttgart w finale Pucharu Niemiec. Nie będzie potrójnej korony, ale może być podwójna. Olise może za to jeszcze poprawić swoją renomę mundialem, gdzie przecież reprezentacja Francji będzie jednym z głównych faworytów do tryumfu, bo to przecież mistrz i wicemistrz świata z dwóch ostatnich edycji.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

 

4 komentarze
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama