Ousmane Dembele strzelił jednego z najszybszych goli w historii półfinałów Ligi Mistrzów, Chwicza Kwaracchelia dołączył do elitarnego gola, a Harry Kane przedłużył imponującą serię Bayernu. To tylko część z ciekawostek, które dostarczył nam rewanż Bayern – PSG. Poniżej zebraliśmy najbardziej interesujące statystyki z tego meczu.
Jeden z najszybszych goli
Był potencjał na rekordowe w historii Ligi Mistrzów 14 goli w dwumeczu, ale stanęło na jedenastu. Po pierwszym w dziejach Champions League półfinale z dziewięcioma bramkami rewanż w Monachium przyniósł tylko dwa trafienia. Choć zanosiło się na ponowną goleadę, bo Ousmane Dembele piłkę do siatki wpakował już w 139. sekundzie. Był to trzeci najszybszy gol w historii półfinałów Ligi Mistrzów. Szybciej gola na tym etapie rozgrywek strzelili tylko Kevin De Bruyne w 2022 roku w Manchesterze i trzy lata później Marcus Thuram w Barcelonie.
Ousmane Dembélé has scored the third earliest goal in a UEFA Champions League semi-final (2:19) after Marcus Thuram for Inter vs Barcelona last season (30 seconds) and Kevin De Bruyne for Manchester City vs Real Madrid in 2021-22 (1:34). ⏱️ pic.twitter.com/0FgmGPiFIo
— Squawka Live (@Squawka_Live) May 6, 2026
Kwaracchelia odpalił w fazie pucharowej
Ostatnie podanie przed trafieniem Dembele zanotował Chwicza Kwaracchelia, dzięki czemu Gruzin został trzecim w historii graczem, który zaliczył 15 bezpośrednich udziałów przy golach PSG w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Wcześniej dokonali tego jedynie Kylian Mbappe i właśnie Dembele. Francuzi potrzebowali jednak do osiągnięcia tego wyniku trzech występów więcej. Gruzin w 17 meczach fazy pucharowej Champions League dla Paris Saint-Germain strzelił dziesięć goli i zaliczył pięć asyst, z czego 70% trafień i 60% asyst zaliczył w tej edycji.
Kwaracchelia został również pierwszym w historii Ligi Mistrzów, który w jednej edycji miał bezpośredni udział przy golu w siedmiu meczach fazy pucharowej z rzędu. Rewanże z Monaco, Chelsea i pierwszy mecz z Liverpoolem skończył z bramką na koncie. W domowych meczach z Chelsea i Bayernem ustrzelił dublet (z The Blues miał też asystę), a w Liverpoolu i Monachium zaliczył po asyście. Z 16 punktami Gruzin jest współliderem klasyfikacji kanadyjskiej tej edycji LM. Wszystko ma swoich rękach, bo Mbappe i Harry Kane z rozgrywkami się już pożegnali.
𝐙𝐀𝐂𝐙𝐄̨Ł𝐎 𝐒𝐈𝐄̨! 𝐃𝐄𝐌𝐁𝐄𝐋𝐄 𝐍𝐀 𝟏:𝟎!
Coś nam mówi, że to nie jedyne trafienie w tym meczu 😉
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/PwKg7TYb04
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 6, 2026
Kane przerwał świetne serie PSG
A propos Kane’a, to właśnie kapitan reprezentacji Anglii w ostatniej minucie meczu zdobył dla Bawarczyków bramkę na otarcie łez. Przerwał tym samym rekordową w historii PSG serię sześciu wyjazdowych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach. Zakończył też najlepszą za kadencji Enrique serię pięciu wyjazdowych meczów na zero z tyłu. Zapobiegł też przerwaniu serii domowych meczów Bayernu z minimum jednym golem strzelonym przez gospodarzy. Serię tę przedłużył do 40 meczów. Ostatni raz Bayern gola na Allianz Arenie nie strzelił w grudniu 2024 roku.
Bramka Kane’a nieco poprawiła i tak mizerny w porównaniu z pierwszym meczem procent strzałów przełożonych na gole. W Paryżu padło dziewięć goli z 22 strzałów, czyli po 41% uderzeń piłka wylądowała w sieci. Teraz było to tylko 6%. W Monachium oddano 11 strzałów więcej. Kane nieźle radzi sobie w półfinałach, bo w dziewięciu ostatnich występach na takim etapie, biorąc pod uwagę klub oraz kadrę, strzelił sześć goli i dołożył dwie asysty. W tym roku zagrał w trzech półfinałach i w każdym strzelił gola, a w pierwszym meczu z PSG miał jeszcze asystę.
Bayern wyrównuje, ale zdecydowanie za późno! Harry Kane z pyrrusowym trafieniem 👇
📺 Pomeczowe studio trwa w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/FP5imghPWM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 6, 2026
Pierwszy taki mecz od pół wieku
PSG jest pierwszym od 2019 roku klubem, który drugi sezon z rzędu zagra w finale Ligi Mistrzów. Jako ostatni dokonał tego Liverpool. Les Parisiens do finału Champions League awansowali trzeci raz w historii (i to na przestrzeni siedmiu lat), stając się tym samym rekordzistą Francji. Pobili wynik Marsylii i Stade Reims, którzy po dwa razy zagrali w finale Pucharu Europy (OM w 1991 i 1993, Reims w 1956 i 1959).
Czwarty raz w historii w finale Ligi Mistrzów spotkają się trenerzy z tych samych krajów, a po raz pierwszy z Hiszpanii. Ostatni raz rodacy w finale Champions League rywalizowali w 2020 roku przy okazji starcia PSG – Bayern. Mecz PSG – Arsenal, który w sobotnie popołudnie 30 maja odbędzie się w stolicy Węgier, będzie dopiero czwartym w historii finału Pucharu Europy starciem klubów ze stolic dwóch różnych państw. Ostatni taki przypadek miał miejsce w 1971 roku, gdy Ajax rywalizował z Panathinaikosem, a poprzednie dwa w latach 60.
4 – Finales de la @LigadeCampeones con entrenadores del mismo país:
2003 – Ancelotti / Lippi 🇮🇹
2013 – Heynckes / Klopp 🇩🇪
2020 – Flick / Tuchel 🇩🇪
2026 – ARTETA / LUIS ENRIQUE 🇪🇸Maestros. 🎓 pic.twitter.com/BF7YAPC2iF
— OptaJose (@OptaJose) May 6, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Cios Dembele na wagę finału. Bayern obudził się za późno
- Ekspert sędziowski: Bayern może czuć się pokrzywdzony
- Przed nami finał Ligi Mistrzów, jakiego jeszcze nie było
fot. Newspix