Stracił pracę po MŚ. Dopiero co dostał nową umowę

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

04 sierpnia 2026, 14:05 • 3 min czytania 2

Reklama
Stracił pracę po MŚ. Dopiero co dostał nową umowę

Tuż przed mistrzostwami świata przedłużali z nim umowę. Minęły dwa miesiące i udało im się przekonać selekcjonera do rozwiązania jej za porozumieniem stron. Władze federacji podjęły decyzję o rozstaniu, bowiem ich zdaniem na obu dużych turniejach trener rozczarował. Patrząc jednak na to, skąd startował, kadra pod jego wodzą zaliczyła progres.

Reklama

Algierczycy szybko pożałowali

Vladimir Petković, niczym Adam Majewski w 2025 roku, przed startem turnieju przedłużył z federacją umowę, ale po jego zakończeniu doszło do rozstania. Szwajcar podpisał umowę do czerwca 2028 roku. Jeszcze przed jej przedłużeniem był najlepiej zarabiającym trenerem w Afryce. Mówiło się o miesięcznej wypłacie w wysokości 135 tys. euro. Nie trudno wywnioskować, że po parafowaniu nowej umowy pensja wzrosła.

Choć za kadencji Petkovicia Algieria po dwunastu latach wróciła na mundial, a do tego wyszła z grupy, federacja miała być niezadowolona ze stylu, w jaki „Zieloni” pożegnali się z turniejem. Tak na początku lipca informował francuski dziennikarz Romain Molina. Przypomnijmy, że Algierię za burtę w 1/16 finału wyrzucili rodacy Petkovicia. Do fazy pucharowej prowadzony przez 62-latka zespół awansował poprzez klasyfikację trzecich miejsc. Gdyby w końcówce meczu z Austrią Algieria nie oddała prowadzenia, to ona, a nie Austria, zagrałaby o 1/8 z Hiszpanią.

Reklama

Selekcjoner poszedł na ustępstwo

Według Moliny federacja zaczęła rozważać rozstanie z Petkoviciem za obopólna zgodą. Porozumienie miało mu zagwarantować pięcio- lub sześciomiesięczną pensję. Szwajcar jednak ponoć nie miał zamiaru się nigdzie wybierać. Algierczykom udało się jednak dopiąć swego. Po niecałym miesiącu negocjacje z Petkoviciem w tej sprawie zostały wznowione, a 62-latek poszedł działaczom na ustępstwo. W poniedziałek 3 sierpnia algierska federacja wydała oficjalny komunikat, w którym poinformowała o rozstaniu ze szkoleniowcem za porozumieniem stron.

Algierska federacja informuje, że umowa z trenerem reprezentacji, Vladimirem Petkoviciem, oraz jego sztabem, została dzisiaj oficjalnie zakończona za obopólną zgodą. Federacja chce wyrazić głęboką wdzięczność Vladimirowi Petkovicowi i jego sztabowi za profesjonalizm, zaangażowanie i poświęcenie podczas 29 miesięcy spędzonych na czele reprezentacji. Federacja składa im serdeczne podziękowania za ich pracę i życzy im wszelkich sukcesów w przyszłej karierze zawodowej – czytamy w oświadczeniu.

Reklama

Rozczarował jeszcze przed MŚ

Petković reprezentację Algierii przejął na początku 2024 roku, tuż po kolejnym rozczarowaniu na Pucharze Narodów Afryki. Po raz drugi z rzędu mistrzostwa Afryki zakończyły się dla „Zielonych” już po fazie grupowej. Dwa lata wcześniej do fazy pucharowej nie awansowali jako obrońca tytułu. Z kolei w 2024 roku tylko zremisowali z Burkiną Faso oraz Angolą, a w bezpośrednim meczu o awans ulegli… Mauretanii.

Na ostatnim Pucharze Narodów Afryki Algieria wygrała już grupę i to z kompletem punktów na koncie. Udało się to jeszcze jedynie Nigerii. Później to właśnie ta reprezentacja wyeliminowały piłkarzy Petkovicia z turniejem. W ćwierćfinale „Superorły” wygrały 2:0. Do najlepszej ósemki Algieria awansowała natomiast po wymęczonym 1:0 z DR Konga. Zwycięska bramka padła dopiero w 119. minucie. Już wtedy stołek Petkovicia zaczął się mocno chwiać. W niepamięć poszło to, że w eliminacjach do MŚ tylko Tunezja i Egipt lepiej punktowali od Algierii.

Reklama

Petković „Zielonych” poprowadził w 33 meczach. Odniósł w nich 23 zwycięstwa, a przegrał tylko pięć razy, z czego dwukrotnie na ostatnim mundialu. Więcej razy tę reprezentację poprowadził tylko poprzednik Szwajcara. Djamel Belmadi w ciągu 5,5 roku swojej kadencji na ławce Algierczyków zasiadł 64 razy. Nazwisko następcy byłego selekcjonera „Helwetów” nie jest na ten moment znane. Najbliższy mecz Algieria rozegra u siebie 23 września. Meczem z Zambią rozpocznie zmagania w eliminacjach do przyszłorocznego Pucharu Narodów Afryki.

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Paweł Golański o Wjunnyku: „Jednym transferem możesz zburzyć całe DNA klubu”

Kacper Korpak
3
Paweł Golański o Wjunnyku: „Jednym transferem możesz zburzyć całe DNA klubu”
Polecane

Rozgrzewamy się przed ostatnimi meczami eliminacji! Poranek z Weszło!

Antoni Figlewicz
3
Rozgrzewamy się przed ostatnimi meczami eliminacji! Poranek z Weszło!
Ligue 1

Leśnodorski o Sebastianie Szymańskim: „Wydawało mi się, że będzie polskim Kante”

Kacper Korpak
8
Leśnodorski o Sebastianie Szymańskim: „Wydawało mi się, że będzie polskim Kante”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”