Odpadnięcie Lecha Poznań z Aarhus w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, którego, zwłaszcza po pierwszym meczu, nikt się nie spodziewał, może mieć wpływ na politykę transferową poznańskiego klubu. Czy z drużyny odejdzie 19-letni środkowy obrońca Wojciech Mońka, który ze świetnej strony pokazał się w ubiegłym sezonie? I ile ewentualnie mógłby kosztować? Głos na ten temat zabrał w Kanale Sportowym Rafał Gikiewicz – bramkarz, pozostający obecnie bez klubu, który świetnie zna niemiecki rynek.
Lech wygrał na wyjeździe 4:1, ale przy Bułgarskiej po dogrywce było tyle samo, tylko że dla rywali, którzy później okazali się lepsi w konkursie rzutów karnych. W rewanżu Mońka dopasował się do większości kolegów. Na pewno nie był wśród najgorszych na boisku, ale wypadł kiepsko, nie był pewny w swoich interwencjach. U niego również widać było strach. Z drużyny Nielsa Frederiksena na pochwałę zasługuje tylko Filip Jagiełło, który pojawił się na boisku w drugiej połowie i imponował tym, że jako jedyny grał odważnie.
Nie zmienia to jednak faktu, że Mońka jest wielkim talentem i może odejść z Lecha za naprawdę sporą kwotę.
Rafał Gikiewicz o Wojciechu Mońce: Każdy klub w Niemczech zapłaci za niego duże pieniądze
Gikiewicz w Kanale Sportowym potwierdził, że są mocne kluby, które interesują się Mońką. Bramkarz, który sezony 2014-2023 spędził w czterech niemieckich drużynach, nie chciał jednak zdradzić konkretnych ekip.
– Wojtek ma taki potencjał, że duże pieniądze zapłaci za niego każdy klub w Niemczech. Duże, czyli od ośmiu milionów euro w górę, to na 100 procent. I wiem, że te kluby są w stanie tyle zapłacić. Oglądały go zresztą teraz w tym meczu z Duńczykami. To akurat nie jest dobra laurka – mówił Gikiewicz.
Są jakieś mocne kluby zainteresowane Wojciechem Mońką? ⤵️
Gikiewicz 🗣️ „Wojtek Mońka ma taki potencjał, że duże pieniądze zapłaci za niego każdy klub w Niemczech. Od 8 mln euro w górę. Na 100%.” pic.twitter.com/F6v2fAoRwG
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) July 31, 2026
Bramkarz twierdzi też, że Augsburg, choć pisało się o tym, nie interesuje się poważnie Antonim Kozubalem.
– Kozubalowi jest tak blisko do Augsburga jak Maćkowi Makuszewskiemu do Bayernu Monachium – dodał.
Fot. Newspix.pl