Organizatorzy mistrzostw świata w Eugene mieli problem – przez pierwszy tydzień trwania tej imprezy nie chciał paść żaden rekord świata. Wszyscy wiedzieli jednak, że gdy na bieżnię w finale biegu na 400 metrów przez płotki wyjdzie Sydney McLaughlin, powinno się to zmienić. Od dawna nie było bowiem tak wyczekiwanego rekordu. Właściwie wszyscy byli pewni, że padnie, jeszcze zanim zaczął się bieg. A Amerykanka i tak zdołała zaskoczyć – bo dotychczasowy, zresztą swój własny, rekord nie tyle pobiła, co zmiażdżyła. W cieniu jej wyczynu skrył się przez to nieco słaby dzień Polaków. 

Lekkoatletyczne MŚ. Fenomenalny rekord McLaughlin i słabszy dzień Polaków

To nie był nasz dzień

Zaczęło się od sztafety 4×100 metrów kobiet. Nie biegła w niej co prawda Pia Skrzyszowska, którą w sobotę wieczorem naszego czasu czekają eliminacje w biegu na 100 metrów przez płotki, ale i tak liczyliśmy na to, że Polki mogą wejść do finału. Nie udało im się jednak i nietrudno stwierdzić, że nie był to idealny bieg. Przede wszystkim – zawalone zostały zmiany. Właściwie wszystkie trzy. Wykonywane były stosunkowo wolno, a gdy nie jest się najszybszym na dystansie, to ten element trzeba mieć dopracowany do perfekcji. Polki nie miały i ostatecznie w swojej serii zdołały zająć tylko szóste miejsce z czasem 43.19 s, choć na ostatniej zmianie o piątą lokatę do końca walczyła Ewa Swoboda.

Biegniemy w tym składzie pierwszy raz od trzech lat. To dla nas dobre doświadczenie, zaraz mistrzostwa Europy. Wiadomo, że jest trochę żal. Jesteśmy szybkie jak nigdy, ale wyszło jak zawsze – mówiła Marika Popowicz-Drapała na antenie TVP. Wtórowała jej Martyna Kotwiła. – Chyba popełniłyśmy nieco za dużo błędów na tych zmianach, powpadałyśmy na siebie. A na treningach zmiany były dobre. Wiemy już co i jak, mamy przed sobą mistrzostwa Europy. Tam spróbujemy pokazać, co robimy na treningach. Każda z nas osiąga tam życiówki, to kwestia zaprezentowania tego, co wyćwiczyłyśmy.

Orlen baner

Dziewczyny zapewniały przy tym jednak, że sobie ufają i są coraz bliżej wyćwiczenia odpowiednich zmian. A gdy to przyjdzie, mogą powalczyć o niezły wynik na wspomnianych mistrzostwach Europy. Zapewne podobnie myśli po dzisiejszym występie Anna Wielgosz. Ona odpadła w półfinale biegu na 800 metrów, ale i tak była ze swoich startów bardzo zadowolona – po igrzyskach w Tokio przeszła operację kolana, na początku tego roku dopiero wracała po rehabilitacji. Na mistrzostwach w Eugene w świetny stylu przeszła przez eliminacje i nieźle (zwłaszcza pod względem taktycznym) pobiegła w półfinale, zajmując tam piąte miejsce z czasem 2:00.51, co jest jej trzecim wynikiem w karierze.

Jeszcze trochę brakuje mi obiegania w żwawszym tempie na zawodach. Dziś trochę mnie „podcięło”. Pomiędzy biegami nie udało mi się też do końca zregenerować, miałam problem ze snem. Może zagrały w tym emocje. Ale cieszę się, bo ostatni tak dobry występ miałam cztery lata temu [była wtedy piąta w finale mistrzostw Europy – przyp. red.]. Myślę, że taktycznie było dobrze. Podczas biegu czułam, że nie dało się przesadnie mocniej. Starałam się być czujna i pilnować miejsca. Dziewczyny tym razem były lepsze, mam nadzieję, że dogonię je w przyszłości.

Wielgosz dała nam więc nadzieję na przyszłość, której… zdecydowanie nie dały występy Piotra Liska i Roberta Sobery. O ile po tym drugim cudów nie oczekiwaliśmy (tym bardziej, że nie startował od mistrzostw Polski i wyraźnie brakowało mu występów), o tyle w wykonaniu pierwszego liczyliśmy przynajmniej na awans do finału. A okazało się, że obaj zaliczyli dziś tylko 5.50 m, nie poradzili sobie z poprzeczką zawieszoną na wysokości 5.65 m i odpadli w eliminacjach. A gdy ktoś, tak jak Lisek, skakał w swojej karierze sześć metrów, to jest to rezultat wręcz katastrofalny.

– To moje pierwsze mistrzostwa świata nie tylko bez finału, ale nawet bez medalu, a jestem na nich szósty raz [licząc też halowe – przyp. red.]. Jest mi bardzo przykro, że tak się to potoczyło. Fizycznie jest wszystko okej, ale muszę odnaleźć się w wysokim skakaniu ponownie. Takie wysokości nadal „połykam” bez trudu na treningach. Nie zwalniam z treningami i myśleniem o wysokim skakaniu. Będę się temu poświęcał. Przed nami mistrzostwa Europy. Może na przestrzeni ostatnich miesięcy zachwiała się moja pewność siebie. Trudno mi powiedzieć, co się dzieje, że jestem teraz trochę Lisek-nielot. Mam nadzieję, że za niedługo wrócę na swoje wysokości – mówił Piotr w rozmowie z TVP Sport.

Polacy rywalizujący dziś we wcześniejszych fazach nie mieli więc szczęścia. Dzień w naszym wykonaniu kończyła jednak Anna Kiełbasińska w finale biegu na 400 metrów. I… zajęła w nim ósme, ostatnie miejsce. Ale powiedzmy sobie wprost – na więcej trudno było liczyć. Może gdyby miała inny tor, byłaby w stanie powalczyć o szóstą lokatę (a to byłby najlepszy w historii polskiego kobiecego biegania na MŚ wynik na „czterysetce”), ale z pierwszego nie dało się tego zrobić. Jej czas – 50.81 s – pokazuje jednak, że ustabilizowała się na naprawdę świetnym poziomie.

– Wydaje mi się, że gdyby rok temu ktoś powiedział, że w każdym starcie będę biegała poniżej 51 sekund, to nikt nie uznałby, że to słaby wynik. To bieganie na poziomie, na którym marzyłam by biegać, ale nie byłam pewna, że się uda. Trochę zabrakło mi dziś na wirażach, było mi trudno biec po pierwszym torze, traciłam rytm i nieco mnie to wypychało. Ale nie ma co narzekać – do tej pory całe życie mogłam marzyć, by być na takim poziomie. Jestem zadowolona i dumna z siebie. Czuję się rewelacyjnie. To jest na pewno fajne bieganie i to w niemal każdym starcie. Dla mnie rewelka.

Co ważne – już wczoraj ogłoszono, że Kiełbasińska pobiegnie w sztafecie i razem z koleżankami powalczy o kolejny medal mistrzostw świata. I oby rywalizacja w drużynie dała jej kolejny powód do radości. Trzymamy za to kciuki, bo i ona, i Natalia Kaczmarek – nawet pomimo nieudanego półfinału – pokazały, że są w formie, w której mogą sporo dać sztafecie.

Jezu, co za bieg!

Polacy tej nocy nie radzili sobie więc zbyt dobrze, ale właściwie wszystko, co działo się wcześniej w Eugene – nawet medal Katarzyny Zdziebło, zdobyty rankiem amerykańskiego czasu – odeszło w zapomnienie, gdy na metę dobiegły zawodniczki w rywalizacji na 400 metrów przez płotki. Nikt już wtedy nie pamiętał, że złoto pół godziny wcześniej na płaskie 400 m zdobywała Shaunae Miller-Uibo. Ba, Amerykanie mogli zapomnieć nawet o jednym z ich bohaterów dnia – Michaelu Normanie, który chwilę przed rywalizacją kobiet na płotkach świętował złoty medal w biegu na jedno okrążenie.

Sydney McLaughlin w niecałą minutę sprawiła bowiem, że mówiono już wyłącznie o jej biegu.

Niespełna 23-letnia Amerykanka zostawiła bowiem z tyłu wszystkie rywalki. I uradowała organizatorów, którzy najpierw pewnie wyskoczyli w górę, a potem… złapali się za głowy z niedowierzaniem. Dotychczasowy rekord – zresztą też autorstwa Sydney i też ze stadionu w Eugene – wynosił bowiem 51.41 s. Nowy? 50.68! Tak, Sydney McLaughlin pobiegła na 400 metrów przez płotki szybciej, niż Anna Kiełbasińska w finale płaskiej „400”. W wielu przypadkach z takim wynikiem do tego finału by zresztą weszła (w tym roku nie, choć byłaby blisko – ostatnia z zakwalifikowanych, czyli właśnie Kiełbasińska, miała w półfinale czas lepszy o… trzy setne, 50.65 s).

Powiedzmy sobie wprost – to już nie przeniesienie poprzeczki o centymetr czy dwa w górę. To tak jakby z rekordu na wysokości 6.20 m, Armand Duplantis jednym skokiem zrobił co najmniej 6.40. McLaughlin dokonała czegoś absolutnie kosmicznego, historycznego i niesamowitego. Epitetów można by tu zresztą użyć mnóstwo, a porównać chyba wypada ten wyczyn jedynie do niesamowitego biegu Karstena Warholma z igrzysk w Tokio (gdzie Sydney zresztą też ustanawiała rekord świata, pierwszy w karierze). To dokładnie ten sam poziom. McLaughlin pokazała wszystkim, czemu uznawano, że pobije swój rekord. Ba, pokazała, że jeśli nadal będzie się rozwijać, to jest zdolna zbliżyć się do granicy 50 sekund.

BURGER O SMAKU ZWYCIĘSTWA. POZNAJCIE SYDNEY MCLAUGHLIN [SYLWETKA]

Swoją drogą, gdyby przeliczyć to na płaskie 400 metrów, byłby to rezultat w granicach 48 sekund. Doliczając nawet pół sekundy zapasu i robiąc z tego 48.50, to byłby to wynik o ponad sekundę lepszy od dzisiejszego rezultat Miller-Uibo, którym zdobyła złoto. Prawda jest taka, że w tej chwili – czysto teoretycznie – to Sydney McLaughlin mogłaby być najpoważniejszą kandydatką, do wymazania z historycznych ksiąg rekordu Marity Koch (47.60), który obowiązuje od 1985 roku. A przecież ta dziewczyna bez płotków niemal nie biega – w tym sezonie nie zdarzyło jej się to ani razu. Jej życiówka na płaskie 400 jest jednak bardzo solidna – wynosi 50.07 s – tyle że pochodzi… z 2018 roku.

Gdyby teraz zdecydowała się poświęcić treningowi do tego dystansu, kto wie, czy w przyszłym roku nie zostałaby na nim mistrzynią świata. Ale po co to robić, skoro na płotkach jest absolutnie nie do doścignięcia i niezmiennie zapisuje fenomenalną historię?

Fot. Newspix

Czytaj też: 

Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Marek Papszun: Chyba nie tylko ja stawiam Slavię w roli faworyta

Trener Rakowa na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem ze Slavią ocenił szansę swojego zespołu na awans, wskazał faworyta i wskazał mocne punkty Rakowa. Marek Papszun wypowiedział się w następujący sposób: – Nie jesteśmy w tym dwumeczu faworytem, ale będziemy walczyć, aby wejść do fazy grupowej. Byłby to ogromny sukces dla klubu i miasta. W porównaniu do zeszłego roku i dwumeczu z Gentem zrobiliśmy postęp. Jesteśmy teraz lepszą drużyną. Nie tylko przez transfery, ale przede wszystkim […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

QUIZ LIVE OD 20. PACZUL, ROKI, BIAŁEK, GOŁASZEWSKI I SŁAWIŃSKI

Już o 20 wielki powrót Quizu! Quiz na żywo poprowadzi Paweł Paczul, a jego gośćmi będą także Paweł Gołaszewski, Adam Sławiński, Mateusz Rokuszewski i Jakub Białek. Zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Media: Fabian Ruiz musi dołączyć do PSG

Jak donosi RAI Sport, Napoli przekazało 26-letniemu pomocnikowi informację, iż ten musi zgodzić się na transfer do Paris Saint-Germain. W przeciwnym razie Hiszpan spędzi całą jesień na trybunach. Aurelio De Laurentiis słynie z twardych negocjacji z piłkarzami. Tak jest też i tym razem w przypadku Fabiana Ruiza. O transferze wychowanka Betisu do stolicy Francji mówi się od ponad tygodnia. Teraz jednak Ruiz już nie ma innego wyjścia. Musi opuścić Neapol na rzecz […]
17.08.2022
Brama dnia
17.08.2022

Arda Turan vs Mateusz Cholewiak | BRAMA DNIA

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Reprezentant polskiej ekstraklasy, czy ówczesny piłkarz Barcelony? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was! Arda Turan vs Sevilla (17.08.2016) Superpuchar Hiszpanii, drugi mecz dwumeczu pomiędzy Barceloną a Sevillą. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali 2:0, w drugim, na Camp Nou chcieli dokończyć dzieła. Nie chciało być inaczej. Dwa gole strzelił Turan, jednego blondwłosy wówczas Leo Messi. […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Oficjalnie: Tanguy Nianzou nowym graczem Sevilli

Klub z Andaluzji potwierdził dziś transfer 20-letniego francuza, który dotychczas występował w Bayernie Monachium. Jak można przeczytać na portalu transfermarkt.com, obrońca podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku. Według Florian Plettenberga kwota transferu wynosi 16 milionów euro, plus cztery miliony euro w bonusach. Dziennikarz poinformował również, że mistrzowie Niemiec zawarli w umowie z Sevillą prawo do odkupu młodego piłkarza w przyszłości. Nie podał on jednak informacji, ile wynosi […]
17.08.2022
Inne sporty
17.08.2022

Lisu. Dziewczyna z Warmii, która została mistrzynią Europy w maratonie

To nie jest tylko opowieść o tym, jak skromna dziewczyna z Warmii przeszła do historii polskich biegów długodystansowych. Jej losy są lustrzanym odbiciem tego, z czym w trakcie kariery musi zmagać się wielu biegaczy długodystansowych, chcących uprawiać ten sport w Polsce na profesjonalnym poziomie. To starty w zawodach, w których do wygrania było 200 złotych. Nieustanne uzależnienie dalszego kontynuowania kariery od tego, czy otrzyma się stypendium. Wreszcie, próba pogodzenia startów i treningów z pracą. Ale to też […]
17.08.2022
Lekkoatletyka
15.08.2022

Złoto! Aleksandra Lisowska mistrzynią Europy w maratonie

Pierwszy w historii Polski medal maratonu na mistrzostwach Europy. I to od razu złoty! Aleksandra Lisowska, choć uznawano ją za zdolną do sprawienia niespodzianki, zaskoczyła ekspertów, zostawiając w tyle wszystkie rywalki. A kilka minut po tym, jak dobiegła do mety, okazało się, że od razu ma i drugi medal – w rywalizacji drużynowej Polki (z Angeliką Mach i Moniką Jackiewicz) zajęły trzecie miejsce. Co za początek mistrzostw!  Niespodzianki są najlepsze Nie da się nie uśmiechnąć, gdy zdobywamy medal, którego się nie spodziewaliśmy. […]
15.08.2022
Lekkoatletyka
14.08.2022

Młociarze, Aniołki i nie tylko. Ile medali mistrzostw Europy zdobędą Polacy?

Po mistrzostwach świata, które niecały miesiąc temu odbyły się w Eugene, w lekkoatletycznym świecie jeszcze nie opadł kurz, a już jutro wystartuje kolejna wielka impreza – mistrzostwa Europy w Monachium. Chociaż ze światowego czempionatu Polacy przywieźli tylko cztery medale, to nasza reprezentacja wciąż jest jedną z najmocniejszych na Starym Kontynencie. I w stolicy Bawarii Biało-Czerwoni będą mieli sporo okazji by to udowodnić, zdobywając kolejne krążki. Jak dużo uda się ich […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
12.08.2022

Memoriał Skolimowskiej. Pierwszy mityng Diamentowej Ligi w Polsce [WIDEO]

12.08.2022
Weszło
12.08.2022

Człowiek, którzy widzi palcami. Mueller-Wohlfahrt kończy 80 lat

Lekarz, który wzniósł medycynę sportową i fizjoterapię na nowe wody. W nieosiągalnym dla innych specjalistów tempie był w stanie podnieść wielu atletów na nogi. Przez lata był głównym lekarzem Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. W skrócie: Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt. 12 sierpnia skończył 80 lat. Nie pracuje już w Bayernie Monachium, wciąż prowadzi jednak swoją klinikę, do której różne znane osoby, nie tylko ze świata sporu lgną drzwiami i oknami. Pomógł wielu z nich z Franzem […]
12.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Foo
Foo
25 dni temu

„Słabszy dzień” to eufemizm. Sztafeta przepadła, tyczkarze kompromitacja, Wielgus plotła o medalu, chociaż nie jest w stanie pobiec poniżej 2 minut, i jedynie Zdziebło uratowała honor.

Szanse na wyrównanie wyniku medalowego sprzed 3 lat mamy już tylko teoretyczne (4×400 i chód), a wiadomo, że dwa cuda naraz się nie zdarzają. Nie takiemu pokrzywdzonemu przez los krajowi.

Foo
Foo
25 dni temu
Reply to  Foo

Aha, i jeszcze Kiełbasińska, która się cieszy, że wreszcie biega poniżej 51 sekund. Gdy na medal trzeba sekundy albo półtorej mniej. Może by to miało sens, gdyby miała 22 a nie 32 lata.

vtn
vtn
25 dni temu
Reply to  Foo

Nie zawsze jest niedziela. Polska jest nadal najlepszą europejską reprezentacją na tych MŚ. Solidne miejsca w top 10 medalowej oraz punktowej.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice(@kondziubenice)
25 dni temu
Reply to  Foo

Ha ha ha …”pokrzywdzonemu przez los krajowi…”
Ale urwał!!!!!

JanPaweł Podlaski
JanPaweł Podlaski
25 dni temu

Amerykańskie maszyny na dopingu. Kiedy ktoś zacznie ich brać pod lupę tak jak wzięto Rosję? Czy to wszystko było i jest planowane?

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
25 dni temu

W USA sport, w tym lekkoatletykę na poziomie szkolnym i akademickim uprawiają dosłownie tysiące zawodników. A zwłaszcza bieganie, bo oni jest najłatwiejsze. Swoje drużyny sportowe mają wszystkie szkoły. W Polsce na poziomie szkolnym i akademickim największym osiągnięciem jest, jak ktoś przyniesie na WF lewe zwolnienie, zaś sport uprawia się wyłącznie na AWF, a i to niechętnie (bo ni ma piniondzów).
Wyciągnij wnioski.

asdf
asdf
25 dni temu

Kultura uprawiania sportu dziecięcego / młodzieżowego w USA to fakt. Przenosi się to na poziom akademicki, gdzie najlepsi już wtedy walczą o medale na najważniejszych imprezach. To nie podlega dyskusji.
Tak samo jak koksowanie się Amerykanów i próby tuszowania przez Track & Field.

dfg
dfg
25 dni temu

Co nie zmienia faktu, że koksują.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
25 dni temu
Reply to  dfg

Tak tak, wszyscy koksują, tylko jedyni Polacy czyści, nieskazitelni i nigdy niczym nie wspomagani.
Ach ta naiwność w narodzie, nie do podrobienia.

asdf
asdf
25 dni temu

Ktoś mówił o Polakach? Kogo interesuje nacja zdobywająca kiele 10 medali na IO. Teraz mają 4 w rzucie młotem i chodzie. Nóż qrwa kluczowe dyscypliny w lekkiej atletyce, dla nich ludzie idą na stadion. Uj że sprintem, 200 i 400.

dfg
dfg
25 dni temu

A gdzie ja mówiłem cokolwiek o Polakach?

Kuchenkorz
Kuchenkorz
25 dni temu
Reply to  dfg

Wstaliśmy już z kolan ?

Kamil
Kamil
25 dni temu
Reply to  dfg

Właśnie tak takie wyniki tylko na dopingu ,a jak ktoś myśli inaczej jest naiwny

Kandyzowany
Kandyzowany
25 dni temu
Reply to  Kamil

To zupełnie jak w latach 80., 90. i wszystkich kolejnych. Cały zawodowy sport, we wszystkich dyscyplinach polega na boostowaniu swoich możliwości. Nikogo to nie powinno dziwić i nie widzę powodów by o tym wspominać zwłaszcza w kraju Anity Włodarczyk, która „witaminy” wpierdala wiadrami.

Ja to wiem
Ja to wiem
23 dni temu
Reply to  Kandyzowany

Łatwo jest pleść banialuki i oskarżać bez dowodów. Bo przezież żadnych nie masz prawda?
Anita od lat zdobywa medale i miała tysiące kontroli. Jakoś zawsze okazywało się, że jest czysta. Ale ty wiesz lepiej, prawda?

Kandyzowany
Kandyzowany
23 dni temu
Reply to  Ja to wiem

Ale ty wiesz (bo wbrew nickowi, to chyba nie), że doping to nie tylko nielegalne na tę chwilę środki, ale też te dopuszczalne?