Spośród polskich kibiców zdecydowana większość wie o tym, jak łatwo jest wyprowadzić z równowagi trenera Goncalo Feio. Były trener Legii oraz Radomiaka ma od pewnego czasu kolejną pracę. Jego CD Tondela ma natomiast małe szanse na utrzymanie w portugalskiej ekstraklasie, ale chociaż emocji nie brakuje. Portugalski szkoleniowiec ze sporym doświadczeniem trenerskim nad Wisłą miał spięcie z jednym z kibiców. W całym zajściu skończyło się na słownych argumentach.
Spięcie w przerwie meczu ligowego między Feio a kibicem
Według portugalskiej „A Boli”, Feio w przerwie spotkania miał spięcie z jednym kibiców. Chodziło o słowną utarczkę. Do sytuacji doszło, gdy piłkarze wracali z szatni na boisko. Trener Feio poprosił o wsparcie trybuny, tak aby pomóc drużynie Tondeli odwrócić losy meczu.
Jeden z fanów zaatakował słownie Feio, co nie spodobało się trenerowi i zaogniło nieco atmosferę. Sytuacja trwała kilka sekund i na tym się zakończyła. Jak widać – gdy w grę wchodzi walka o utrzymanie, emocje sięgają zenitu i każdemu udziela się nerwowa atmosfera.
Tondela: Gonçalo Feio entra em despique com adepto
Leia aqui: https://t.co/3xH5Wo6bZN#futebol #nacional #tondela
— A BOLA (@abolapt) April 25, 2026
– To część gry. Ci ludzie naprawdę kochają klub i są sfrustrowani tak jak my. Wiedzieli, że to był ważny mecz i to było zrozumiałe – skwitował to szkoleniowiec.
Pod kątem samego spotkania, Feio dodał:
– To był nasz najlepszy mecz z piłką przy nodze. Stworzyliśmy dużo okazji, na tyle, aby odmienić wynik meczu. Straciliśmy dwa gole ze stałych fragmentów gry (…) Wynik jest dla nas zły, ale mamy jeszcze cztery mecze i walka się nie skończyła.
Trzeba przyznać, że Tondeli zabrakło odrobiny szczęścia. Pomimo 22 strzałów, zespoł Feio przegrał z Nacionalem 0:2, a wynik ustalił golem samobójczym Brayan Medina jeszcze w pierwszej połowie. Jak wspomniał sam szkoleniowiec – zabójczą bronią okazały się stałe fragmenty gry. Po jednym z nich Jesus Ramirez trafił do siatki szesnasty raz w sezonie. Przed nim w lidze są tylko Luis Suarez (Sporting CP), Vangelis Pavlidis (Benfica) oraz Yanis Begraoui z Estoril.
Tondela Goncalo Feio po 31 kolejkach Primeira Ligi plasuje się na przedostatniej, 17. lokacie. Za plecami zespołu z Estadio Joao Cardoso jest jedynie AFS Joao Henriquesa, który został niedawno pierwszym spadkowiczem z ekstraklasy w tym sezonie. Drużyna Goncalo Feio ma w zanadrzu także jeden zaległy mecz – ze Sportingiem w Lizbonie, już 29 kwietnia. Do bezpiecznej strefy Tondeli jest jednak dość daleko. Aby doskoczyć piętnastą Estrelę Amadora potrzeba odrobić siedmiopunktowy deficyt. Misja wydaje się niemożliwa.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O INNYCH LIGACH ZAGRANICZNYCH:
- Millwall zestawione na broszurze dla dzieci z… Ku Klux Klanem
- Kolejny duet Polaków ze spadkiem do League One
- 106 punktów nie wystarczyło do awansu
Fot. Newspix