Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Najlepsi stoperzy? Szukaj ich w Lechu Poznań

Szymon Janczyk

Autor:Szymon Janczyk

27 maja 2022, 09:30 • 8 min czytania 28 komentarzy

24 stracone gole — sześć mniej niż wicelider zestawienia. To bilans Lecha Poznań w minionym sezonie Ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że gdy wybieramy najlepszych stoperów ligi, piłkarze “Kolejorza” miejsca na podium mają zaklepane.

Najlepsi stoperzy? Szukaj ich w Lechu Poznań

W przypadku Rakowa Częstochowa doceniliśmy Vladana Kovacevicia. Nie ma co ukrywać: to Raków miał lepszego bramkarza niż zespół z Poznania, który zresztą — jak twierdzą “Sportowe Fakty” – interesuje się Bośniakiem. Gdy jednak spojrzymy na stoperów, ekipa Macieja Skorży pływała w luksusie. W dziesiątce najlepszych środkowych obrońców ligi zmieściliśmy trzech piłkarzy mistrza Polski i nie damy sobie wmówić, że to przesada.

Ranking: najlepsi środkowi obrońcy Ekstraklasy 21/22

Zresztą — z czym tu polemizować? Bartosz Salamon grał tak dobrze, że został dostrzeżony przez selekcjonera reprezentacji Polski. Lubomir Satka regularnie gra w kadrze Słowacji, ma za sobą występy na EURO 2020. Tylko Antonio Milić ostatnio pozostaje poza międzynarodowym futbolem, ale nie ma co się dziwić: przegrać z Duje Caletą-Carem czy Josko Gvardiolem to żaden wstyd. “Kolejorz” ma w składzie trzech kozaków, co potwierdzają twarde dane.

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Antonio Milić

Były reprezentant Chorwacji jest numerem jeden w naszym zestawieniu. Kiedy Milić przyszedł do Lecha, można było mieć lekkie obawy. Starzejący się gość z Bałkanów, który nie grał w Anderlechcie — CV na typową wtopę transferową. Miniona wiosna w jego wykonaniu była przeciętna, ale ten sezon… Mamy akcenty ofensywne: gole dające prowadzenie z Wartą i Zagłębiem, bramki na wagę wygranej z Górnikiem i remisu z Wisłą Kraków, asysta dająca punkt z Pogonią. To już sporo, ale obrońcę rozliczamy przede wszystkim z tego, jak broni. Obrona z Miliciem w składzie w 12 z 25 meczów zanotowała czyste konto. Bardziej zaawansowane statystyki?

  • 73,5% wygranych pojedynków w defensywie — tylko trzech stoperów mających >2000 minut na koncie miało lepszą skuteczność, z czego dwóch minimalnie (73,55%)
  • średnio 55,92 podań/90 minut — drugi najlepszy wynik wśród stoperów
  • 90,64% celnych podań — drugi wynik wśród stoperów
  • 333,82 – progresja piłki poprzez podania, piąty wynik wśród stoperów >2000 minut

Antonio Milić nie popełniał błędów, był skuteczny w destrukcji i potrafił rozegrać piłkę. Ciężko wymagać więcej od stopera w polskiej Ekstraklasie — znakomity sezon piłkarza Lecha.

Bartosz Salamon

O ile o Milicia były lekkie obawy, tak Salamon od początku był uważany za gościa, który musi pozamiatać ligę. Topowy transfer, wielki powrót, lata zbierania doświadczeń w kraju, który uważany jest za szkołę życia dla obrońców. I Salamon dał radę. Też potrafił strzelić ważną bramkę (na 1:0 z Wisłą Płock i Cracovią), miał minimalnie niższą średnią not w naszym arkuszu niż Milić (5,54 vs 5,40), jak już wspominaliśmy, trafił na radar Czesława Michniewicza. W jego przypadku także możemy mówić o twardych danych potwierdzających jego dobrą formę.

  • 153 pojedynki w powietrzu — dziewiąty wynik wśród stoperów
  • 70% wygranych główek we własnym polu karnym (z 27) – piąty wynik wśród stoperów >2000 minut
  • 12 strzałów głową — czwarty wynik wśród stoperów
  • 51,42 podań/90 minut — piąty wynik wśród stoperów
  • 8,1 podań w tercję ataku/90 minut — najlepszy wśród stoperów >2000 minut

Ostatecznie Salamon wylądował u nas za Miliciem z kilku powodów. Pierwszy: grał mniej, z powodu urazu opuścił najważniejszy fragment sezonu. Drugi: według naszych ocen Polak pięć razy zagrał poniżej wyjściowej “piątki”, Miliciowi zdarzyło się to ledwie dwa razy. Niemniej to i tak wybór jak między dwoma pizzami w neapolitańskim przybytku: nieważne, co zamówisz i tak będziesz zadowolony.

Przepis o młodzieżowcu zostaje w Ekstraklasie. Kto będzie miał problem?

Lubomir Satka

Trzeciego ze stoperów Lecha sklasyfikowaliśmy na siódmym miejscu. Satka to jedyny ze środkowych obrońców “Kolejorza”, którego w tym sezonie umieściliśmy w jedenastce badziewiaków. Ale nawet nie o to chodzi. Słowak miał niezłe noty, choć grał mniej niż koledzy z drużyny. Poza tym był też wystawiany na prawej stronie defensywy. Satka najczęściej ze stoperów Lecha otrzymywał od nas notę poniżej “piątki” choć statystycznie nie wypada najgorzej. Wygrał 72,57% pojedynków w defensywie, nieco mniej niż Milić. Imponował spokojem w rozegraniu (89% celnych podań i 75,82% celnych podań w tercję ataku).

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Bądźmy jednak sprawiedliwi — w tym sezonie znajdziemy gości, którzy prezentowali się lepiej niż reprezentant Słowacji. Dlatego czas na kilka słów o reszcie brygady.

Czerwiński, Kostas, Rossi i inni — najlepsi stoperzy Ekstraklasy 2021/22

Jakub Czerwiński lata temu wykupił karnet na bycie w czołówce tego rankingu. Z ciekawości zerknęliśmy na zestawienia z poprzednich lat – obrońca Piasta w 2019 roku wygrał zestawienie, rok później był na trzecim miejscu. To nie przypadek, bo Czerwiński najzwyczajniej w świecie prezentuje bardzo równą formę. W minionym sezonie tylko raz przyznaliśmy mu notę poniżej wyjściowej, w dodatku pod względem średniej ocen przebija nawet piłkarzy Lecha Poznań (5,56). Wiadomo, że były defensor Legii Warszawa ma swoje ograniczenia, ale też nie ma co przesadzać. W zaawansowanych statystykach wypada bardzo dobrze pod względem precyzji podań, jest jednym z najczęściej grających głową defensorów we własnym polu karnym i blokuje mnóstwo strzałów. Nie ma wątpliwości, że defensywa Piasta to głównie on i Frantisek Plach. Zresztą mamy tego dowód, bo tak się składa, że Czerwiński na moment wypadł ze składu z powodu kontuzji. Efekt?

  • Piast bez Czerwińskiego: średnia punktów – 1,14; średnia straconych bramek – 1,57
  • Piast z Czerwińskim: średnia punktów – 1,70; średnia straconych bramek – 0,96

Imponujące było także to, że stoper Piasta dostał w tym sezonie zaledwie trzy żółte kartki i ani razu nie pauzował z tego powodu. Równie solidny sezon ma za sobą Kostas Triantafyllopoulos. Lekką rysą w jego przypadku jest to, że kiedy już zawalał, to przeważnie tak, że lądował w badziewiakach. Z drugiej strony Grek był najpewniejszym punktem obrony drużyny, która była trzecia w zestawieniu najmniejszej liczby straconych bramek. Kostas należał do czołówki ligi jeśli chodzi o wygrane pojedynki w defensywie, królował także pod względem pojedynków w powietrzu.

Raphael Rossi – od nielegalnego pobytu w Anglii do transferu za milion euro

Raphael Rossi to z kolei przyjemna odmiana — w końcu jakiś kozacki stoper w ekipie beniaminka Ekstraklasy. Oglądając Brazylijczyka na zapleczu widzieliśmy, że ma zadatki na topowego obrońcę także na wyższym poziomie. Radomiak dokonał chyba najważniejszego transferu lata, wykupując go za 0,5 mln zł ze Sion. Rossi, tak jak i cały zespół, obniżył trochę loty wiosną, ale wciąż był to stoper z największą liczbą zablokowanych strzałów (39, dziewięć więcej niż drugi Nalepa), bardzo dobrym bilansem pojedynków (68,12% wygranych) i piątą liczbą przejęć (212). Do tego Brazylijczyk kapitalnie gra głową: 11. pod względem pojedynków główkowych – 178, 63% wygranych; 3. jeśli chodzi o główki we własnym polu karnym – 45; 62% wygranych; dwa gole po uderzeniach z powietrza. Rozegranie? Też dawał radę. Gdyby wiosna w wykonaniu radomian była nieco lepsza, Rossi miałby szansę na podium. A gdyby był nieco młodszy, Radomiak mógłby go sprzedać ze sporym zyskiem.

Ivanov, Niewulis, Zech, Nalepa – najlepsi stoperzy Ekstraklasy 2021/2022

Jest jeszcze jeden gość, który nie gra w topowym zespole tej ligi, ale nie można nie zwracać na niego uwagi. Robert Ivanov to złoty strzał Warty Poznań. To jedyny zawodnik klubu z Wielkopolski, który w skali sezonu zapracował u nas na średnią powyżej 5,00 (konkretnie – 5,23). Cztery razy wybraliśmy go do kozaków. Jasne, miał też słabsze mecze: dawaliśmy mu dwójkę czy nawet trójkę. Natomiast już taki występ, jak z Pogonią Szczecin w drugiej kolejce: gol, 15 przejęć, siedem wybić, 10 odzyskanych piłek — absolutny top tego sezonu, jeśli chodzi o pojedynczy mecz stopera. Fin był trzecim najlepszym zawodnikiem ligi pod względem przejęć (218), miał 69% skuteczności w pojedynkach w defensywie, do tego zablokował 20 strzałów. Zasługuje na szansę w lepszym klubie.

Pewien problem mieliśmy z obrońcami Rakowa. Mianowicie najlepszy z nich – Fran Tudor – częściej jednak biegał na boku i w taki też sposób go oceniliśmy. Z kolei typowi stoperzy w ekipie Marka Papszuna borykali się w tym sezonie z wieloma urazami, grali bardzo nieregularnie. Ostatecznie postawiliśmy na Andrzeja Niewulisa, któremu rzadziej wlepialiśmy cenzurkę poniżej “piątki”. Andrzej to solidna marka: sporo walki w powietrzu, skuteczność w odbiorze. Jakimś bonusem są także gole w ważnych momentach: w Superpucharze Polski i pierwszym meczu z KAA Gent. W lidze dwukrotnie wybraliśmy go do kozaków, wypracował tylko jednego gola mniej niż Petrasek.

Cichocki: Teraz widzę, że Ekstraklasa nie jest taka straszna

Niejednoznaczna była także sprawa drugiego ze stoperów Pogoni Szczecin. Benedikt Zech to bez dwóch zdań jeden z lepszych piłkarzy “Portowców” w ostatnich latach. Jesienią grał bardzo solidnie, ale jednak – zawalił w kluczowych momentach i długo borykał się z urazem, stąd miejsce w ogonie TOP 10. Nasze zestawienie zamknęliśmy Michałem Nalepą. Stoper Lechii miał kilku konkurentów, ale doceniliśmy konsekwencję w ubezpieczaniu Mario Malocy. Nalepa był piąty wśród regularnie grających stoperów, jeśli chodzi o przejęcia, siódmy pod względem wygranych pojedynków w defensywie, drugi w zestawieniu zablokowanych strzałów i dziewiąty, gdy sprawdzamy liczbę starć powietrznych we własnym polu karnym. Bardzo solidny zestaw, do którego dorzucamy trzy nominacje do kozaków.

***

Kto znalazł się w orbicie zainteresowań? Blisko TOP 10 był Mateusz Cichocki – równie pewny, co Rossi, zaliczający często kluczowe interwencje, solidnie wyglądający w zaawansowanych statystykach. Warto docenić przemianę po wcześniejszych, nieudanych przygodach w lidze. Braliśmy też pod uwagę Michała Pazdana, jednak on wiosną popełnił zbyt dużo błędów, do których zaliczamy także dwa samobóje. Nieźle grał Ariel Mosór, o Petrasku już wspominaliśmy, w drugiej części sezonu podciągnął się Mateusz Wieteska. No, ale wszystkich nie zmieścimy, a do grupy, którą wybraliśmy, ciężko się przyczepić.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

28 komentarzy

Loading...