Wtopa Holendrów w sparingu. A mundial coraz bliżej

Mikołaj Duda

04 czerwca 2026, 00:24 • 2 min czytania 0

Reklama
Wtopa Holendrów w sparingu. A mundial coraz bliżej

Coraz bliżej do mistrzostw świata, a to oznacza, że reprezentacje szlifują swoją formę przed startem zmagań na turnieju w Ameryce Północnej. Swój przedostatni sprawdzian przed pierwszym spotkaniem na mundialu odbyła właśnie kadra Holandii. I cóż, zapewne nie wyszło im to tak, jak sami się spodziewali.

Reklama

Piłkarze Ronalda Koemana na stadionie w Rotterdamie zmierzyli się z Algierią, która również jest w groni uczestników najbliższeych mistrzostw świata. Mimo to Holendrzy, występujący przed własnymi kibicami, byli wyraźnymi faworytami tego starcia. Choćby z tego względu, że w rankingu FIFA plasują się o ponad 20 lokat wyżej od rywala z Afryki, a selekcjoner Oranje wystawił skład zbliżony do tego optymalnego. A jednak, mimo to lepsi na obiekcie Feyenoordu okazali się goście.

Niespodziewane potknięcie Holandii w sparingu. Problemy Oranje przed mundialem

Dla Holendrów mecz z Algierią był już trzecim z czterech zaplanowanych spotkań towarzyskich przed mistrzostwami świata. Po zwycięstwie z Norwegią oraz remisie z Ekwadorem przyszła pora na pierwszą porażkę. Piłkarze prowadzeni przez Vladimira Petkovicia strzelili zaledwie jednego gola, ale wystarczyło im to do odniesienia zwycięstwa.

Na kilka minut przed końcem podstawowego czasu gry fenomenalnym uderzeniem popisał się Anis Hadj Moussa, który udowodnił, że stadion w Rotterdamie jest mu doskonale znany. Piłkarz właśnie Feyenoordu uderzył tak, że Robin Roefs, który w przerwie zmienił Barta Verbruggena, nie miał szans na skuteczną interwencję.

Reklama

A dodajmy, że Ronald Koeman w podstawowym składzie wystawił większość zawodników, którzy zapewne znajdą się w jedenastce także na pierwsze spotkanie na turnieju w Ameryce Północnej. Od pierwszej minuty zagrali choćby Virgil Van Dijk, Cody Gakpo, Frenkie de Jong czy Ryan Gravenberch. Dopiero w drugiej części na placu gry powoli meldował się drugi garnitur, którego częścią byli Memphis Depay czy Wout Weghorst.

Ostatni sprawdzian formy przed startem meczów o punkty Holandia ma już zaplanowany w Stanach Zjednoczonych. Ósmego czerwca zmierzy się w Nowym Jorku z Uzbekistanem. Sześć dni później w pierwszym spotkaniu mistrzostw stanie w szranki z Japonią. W grupie ma także Tunezję oraz – niestety – Szwecję.

Z kolei Algieria 10 czerwca sprawdzi się na tle Boliwii. Dokładnie tydzień później w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej spróbuje przeciwstawić się Argentynie. W kolejnych meczach będzie w teorii łatwiej, bowiem kadra prowadzona przez Vladimira Petkovicia zmierzy się jeszcze z Jordanią i Austrią.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama