Legia Warszawa zbudowała już serię dziesięciu meczów bez porażki w Ekstraklasie, choć aż sześć z nich zremisowała. Bogusław Leśnodorski w „Gabinecie Prezesa” na Weszło TV komentuje sytuację zespołu Marka Papszuna oraz medialne informacje na temat odejścia z klubu Inakiego Astiza.
Legia w teorii oddaliła się od strefy spadkowej na pięć pozycji, ale w praktyce ma tylko trzy punkty przewagi nad Arką Gdynia. Tabela jest bardzo płaska. Tyle samo punktów mają zespoły od miejsc 10. do 14., wśród których jest właśnie warszawski zespół.
Faktem jest jednak, że forma Wojskowych w porównaniu do jesieni poszła w górę.
– Trzeba oddać Markowi Papszunowi, że jego drużyna gra bardzo stabilnie. Nie jest to może futbol, który kibice chcieliby bardzo oglądać, niemniej dzisiaj nie ma to wielkiego znaczenia. Na ten moment wydaje mi się, że Legia dość pewnie idzie, żeby się utrzymać w Ekstraklasie – komentuje w swoim programie na Weszło TV Bogusław Leśnodorski.
– Szansa na puchary jest bardzo mała. Kluczowe będą dwa następne mecze, czyli wyjazdowy z Lechem Poznań i z Widzewem Łódź u siebie – dodaje.
Bogusław Leśnodorski: Papszun trzyma się swoich zasad
Leśnodorski zabrał też głos na temat możliwego pożegnania z Legią Inakiego Astiza, który zimą pełnił nawet (z kiepskim skutkiem) funkcję tymczasowego trenera.
– Zgodnie z przewidywaniami. Marek Papszun jest osobą, która bardzo twardo trzyma się swoich zasad i na pewno zbuduje sobie takie środowisko, które mu odpowiada. Wydawało mi się od początku, że Inaki Astiz do tego środowiska nie będzie pasował – twierdzi były właściciel Legii Warszawa.
– Bardzo lubię i szanuję Inakiego, wydaje mi się, że dużo się nauczył. Ciekawe, jak potoczy się dalej jego kariera trenerska – komentuje Leśnodorski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Leśnodorski wspomina Magierę: To świadczy o jego wielkości
- Media: To koniec Inakiego Astiza w Legii
- Legia gotowa na Lecha? | Czarna Elka