Reklama

Radomiak w nowej erze. Jak różni się styl trenerów Banasika i Lewandowskiego?

Szymon Janczyk

Autor:Szymon Janczyk

29 kwietnia 2022, 11:58 • 9 min czytania 10 komentarzy

Cztery lata to szmat czasu. Dariusz Banasik nie tylko zdążył wybudować sobie w Radomiu pomnik, ale i przyzwyczaić kibiców do swojego stylu gry. Każdy wiedział, jak Radomiak Banasika grał i gra, czego się po nim spodziewać. Teraz dla radomskich fanów nastaje nowa era: także jeśli chodzi o to, co zobaczymy na boisku. Czym — przynajmniej w założeniu — różnić mają się zespoły trenerów Banasika i Lewandowskiego?

Radomiak w nowej erze. Jak różni się styl trenerów Banasika i Lewandowskiego?

Tabela 1. ligi za sezon 2020/2021. Radomiak wygrywa, ma najlepszą defensywę w lidze. Bruk-Bet Termalica jest druga z najlepszą ofensywą w rozgrywkach. 13 grudnia 2021 roku. Dzień zwolnienia Mariusza Lewandowskiego z Niecieczy. Beniaminek z Radomia jest w tabeli zdecydowanie wyżej, ale nie to zwraca uwagę. Radomianie mają dwukrotnie lepszą defensywę, ale już z przodu liczba bramek nie różni się od siebie tak znacząco. Czy to wystarczy, żeby opisać obydwie drużyny? Podsumować preferowany przez obydwu trenerów styl?

Niekoniecznie, wejdźmy w to głębiej, porównując obydwa zespoły w 1. lidze i w jesiennej części rozgrywek Ekstraklasy.

Dariusz Banasik i Mariusz Lewandowski. Jak różny będzie Radomiak według ich pomysłu?

Radomiak swój jesienny sukces oparł wbrew pozorom nie na znakomitej defensywie. Zespół trenera Dariusza Banasika po 17. kolejce miał piąte najwyższe xG w lidze. Beniaminek miał też jednak drugą największą różnicę pomiędzy bramkami oczekiwanymi a strzelonymi. Różnicę na niekorzyść, która wiele zespołów mogłaby pogrzebać. Radomianie potrafili jednak strzelać i bronić tak, że zamiast liczenia straconych punktów, liczyli mecze bez porażki czy kolejne zwycięstwa. Zespół Banasika w pewnym sensie narzucał swój styl. W pewnym sensie, bo nie robił tego poprzez dominację w statystykach podań, tak jak zespoły Lewandowskiego. Był zespołem dość ciekawym:

Reklama
  • nie brylował w pressingu, ale odzyskiwał więcej piłek w tercji ataku niż średnia ligi
  • wykorzystywał pojedynki w powietrzu, zwłaszcza do utrzymania się z piłką na połowie rywala
  • potrafił wykorzystać ponadprzeciętny drybling Leandro

W defensywie Radomiak odpychał rywala od własnej bramki, bronił ofiarnie, blokując strzały i przejmując wiele piłek. Plusem była także bardzo dobra postawa Filipa Majchrowicza, który uchronił „Zielonych” przed stratą kilku przewidywanych przez liczby bramek.

Jak w tym samym okresie grał Bruk-Bet? Tabela go okłamywała, ALE w specyficzny sposób. Mianowicie „Słonie” zdobyły aż 7,4 punktów mniej niż wskazywały liczby (stan po 17. kolejce, a więc pełnej rundzie, choć bez meczu z Legią). Czyli powinny być wyżej w tabeli? Nie do końca. Gdyby ułożyć tabelę według xP, pod nimi znalazłby się tylko jeden zespół więcej niż w rzeczywistości. Przewaga nad strefą spadkową wynosiłaby punkt, więc nie mówimy o rewolucji czy wielkiej krzywdzie. Radomiak jesienią strzelił mniej goli niż wskazywały liczby, BBT w zasadzie tyle samo (20, xG 19,8). Zaskoczeniem może być to, że statystyka przewidywanych bramek straconych nie różniła się tak mocno, jak wskazywałaby tabela. Beniaminek z Radomia miał xGA 21,4 (ponad osiem „zaoszczędzonych bramek”), ten z Niecieczy – 25 (trzy gole stracone „ponad stan”).

Drużyna Mariusza Lewandowskiego częściej zdobywała bramki po karnych, słabiej za to broniła SFG. Jednocześnie trzeba przyznać, że była aktywniejsza na boisku, starała się grać piłką, mocniej pressowała. Założenia obydwu szkoleniowców mają punkty wspólne: wykorzystanie wybieganych, ofensywnie grających boków obrony, skrzydła ścinające do środka, ale mają też sporo różnic, widocznych nawet w suchych liczbach.

RADOMIAK RADOM – JAK GRAŁA REWELACJA JESIENI?

Lewandowski preferuje utrzymywanie się przy piłce

Konstruowanie ataków z użyciem bramkarza — w Radomiu rzadko kiedy golkiper rozgrywał piłkę z obrońcami. Mapa podań „Słoni” za jesień pokazuje, że w Niecieczy zdarzało się to częściej. O ile Radomiak miał bazowe ustawienie 4-4-2 (albo 4-2-3-1 przechodzące w 4-4-2), tak Bruk-Bet stosował kilka rozwiązań. 4-3-3, 4-3-1-2 czy nawet 5-3-2. Przeważnie mogliśmy mówić o trzech piłkarzach ofensywnych, których określimy mianem „napastników”, podobnie ma to wyglądać podczas kadencji Lewandowskiego w Radomiu. Wracając do konstruowania ataków: Bruk-Bet jesienią wymieniał średnio ponad 60 podań więcej na mecz oraz o 16 więcej podań do przodu. Bardzo często jednak tracił piłkę pod własnym polem karnym — w tercji obrony tylko trzy zespoły traciły futbolówkę częściej, Radomiak z kolei robił to stosunkowo rzadko. Kiedy jednak niecieczanom udało się wydostać spod własnej bramki, notowali straty rzadziej niż piłkarze z Radomia.

Różnica w konstruowaniu ataków to nie tylko liczba podań, ale i ich rodzaj, a także to, jak długo zespół utrzymywał się przy piłce. Bruk-Bet Lewandowskiego miał piłkę średnio o trzy sekundy dłużej niż Radomiak Banasika. Zaliczył też o 38 więcej epizodów z piłką dłuższych niż 45 sekund. Przeciwieństwa, jeśli chodzi o sposób konstruowania ataków, najłatwiej pokazać na tabelce poszczególnych rodzajów podań.

Reklama
Radomiak Banasika do 17. kolejki ESA Bruk-Bet Lewandowskiego do 17. kolejki ESA
Progresywne podania 57,17 68,60
Podania w tercję ataku 43,96 47,65
Podania penetrujące 5,71 5,59
Prostopadłe podania 7,44 7,02
Dośrodkowania 15,81 13,41
Dryblingi 27,58 25,80
Kontakty z piłką w polu karnym 16,79 14,78

Radomiak notował średnio o cztery więcej ofensywne pojedynki na 90 minut. Miał także średnio o 10 więcej pojedynków główkowych. Wynika to z prostego faktu: Dariusz Banasik wykorzystywał Mauridesa i chciał bardzo szybko wprowadzać piłkę w strefę ofensywną. Tam — głównie Brazylijczyk, choć i inni — mieli się przy niej utrzymać i wycisnąć z akcji co się da. Rzut wolny, strzał, wejście w pole karne: wszystko, co da korzyść drużynie. Mariusz Lewandowski ma zdecydowanie inny styl: dłuższe posiadanie piłki, nawet jeśli nie oznacza ono pchania się na połowę rywala, jak najwięcej gry po ziemi, spora wymienność w środku.

Oczywiście nie mamy pewności, że taki styl zostanie przeniesiony do Radomia 1:1 – są tu przecież inni piłkarze. Słyszymy jednak, że może to wyglądać podobnie, przynajmniej są chęci, żeby tak było.

BANASIK I KONIEC, NA JAKI NIE ZASŁUŻYŁ

Banasik lepiej broni, Lewandowski stawia na pressing

A jakie są różnice między obydwoma trenerami, jeśli chodzi o grę w defensywie? Obaj mieli swoich „wojowników” – u Banasika był to Kaput, u Lewandowskiego Wlazło. W przypadku Bruk-Betu często zdarzało się, że „szóstka” schodziła nisko, pełniąc nawet rolę trzeciego stopera. W Radomiu Filipe Nascimento czy Michał Kaput także pojawiali się niżej, ale raczej nie w tej samej roli. Warto zwrócić uwagę na to, że Bruk-Bet zdecydowanie mocniej pressował. PPDA „Słoni” to 8,53, z kolei Radomiaka – 10,44. Założeniem Lewandowskiego zawsze był odbiór piłki jak najwyżej. W praktyce nie do końca było tak kolorowo, spójrzmy na przejęcia w poszczególnych strefach:

  • Radomiak w strefie ataku: 10,44
  • Bruk-Bet: 8,33
  • Radomiak w drugiej tercji: 29,60
  • Bruk-Bet: 27,79

Radomiak nie stosował więc agresywnego pressingu, ale naciskał rywala dość mądrze, odbierając na jego połowie więcej piłek niż beniaminek z Niecieczy. Nieco większe zaangażowanie po stracie pokazywali zawodnicy „Słoni” (intensywność pojedynków – 6,5 vs 6,2), ale to radomianie toczyli więcej pojedynków w defensywie (średnio o ponad 3). Bruk-Bet miał duży problem z tym, że nie dojeżdżał na końcówki. W ostatnich 30 minutach meczu stracił 10 bramek, Radomiak cztery. Różnicę było widać także w xGA w tym okresie: 9,03 BBT, w tym 6,00 w ostatnim kwadransie, vs 6,11 (w przypadku bramek strzelonych: 9 – 7 na korzyść zespołu z Radomia, przy xG 12,9 – 7,31). Kiepsko wypada też porównanie obrony stałych fragmentów gry.

Radomiak do 17. kolejki Bruk-Bet do 17. kolejki
Gole stracone po SFG 2 7
Gole stracone bezpośrednio po wolnych/karnych 2 3

Radomiak Banasika i Bruk-Bet Lewandowskiego w 1. lidze

W Ekstraklasie obydwa zespoły dość mocno się rozjechały, ale w 1. lidze zajęły dwa czołowe miejsca w tabeli. W jaki sposób Radomiak i Bruk-Bet wywalczyły awans? Ofensywa pokazuje, że już wtedy różnica w konstruowaniu ataków była wyraźnie widoczna. Raport InStata podaje, że „Słonie” wymieniały o 1,5 więcej podań w akcji bramkowej (5,1 vs 3,6). Do tego czas ataków bramkowych Bruk-Bet Termaliki to 15,8 sekund, a w przypadku Radomiaka 12,5. Prędkość podań? 14,8 vs 13,7, znów na korzyść klubu z województwa małopolskiego.

Wracając do WyScouta i naszej tabeli podań: w 1. lidze drużyna Lewandowskiego wymieniała średnio o 120 podań więcej niż ekipa prowadzona przez Banasika. Wchodząc w szczegóły:

Radomiak Banasika w 1. lidze Bruk-Bet Lewandowskiego w 1. lidze
Progresywne podania 66,15 79,29
Podania w tercję ataku 46,89 55,68
Podania penetrujące 5,99 8,86
Prostopadłe podania 5,19 8,25
Dośrodkowania 17,08 16,14
Dryblingi 30,03 24,22
Kontakty z piłką w polu karnym 17,77 19,62

Wyraźna przewaga „Słoni”, choć to Radomiak oddawał więcej strzałów na bramkę (12,92 vs 12,69). Z drugiej strony to Bruk-Bet wypracował wyższe xG – 64,70 vs 51,11. InStat wskazuje natomiast na to, że obydwa zespoły trafiały do siatki w podobny sposób. Klub z Niecieczy to 18 goli po ataku pozycyjnym i 12 po kontrach, Radomiak — odpowiednio 17 i 10. Stałe fragmenty gry? BBT: 26 bramek, w tym 9 z karnych. Radom: 22 i 6. Według tabeli expected points to niecieczanie powinni skończyć ligę wyżej. Ale nie skończyli, roztrwonili 12 punktów przewagi i skończyli trzy „oczka” za Radomiakiem. Wiosną Bruk-Bet Termalica miała problemy z COVID-em i urazami, musiała poradzić sobie z natłokiem meczów. Ale szukając różnic w liczbach, znów trafimy na stałe fragmenty gry.

  • Radomiak: 8 goli straconych po SFG, 4 z karnych
  • BBT: 13, w tym 4 z karnych
Trener Mariusz Lewandowski i jego Bruk-Bet Termalica świętują wygraną w Radomiu

Niecieczanie mieli problem z rożnymi i wolnymi, to po nich stracili owe pięć bramek więcej. „Słonie” w defensywie działały podobnie, jak w Ekstraklasie: widoczny był zamiar odebrania piłki jak najbliżej bramki rywala i nikt nie odzyskiwał futbolówki bliżej „szesnastki”. Radomiak notował jednak więcej odbiorów na połowie przeciwnika, ciekawy paradoks. W defensywie w zasadzie oba zespoły wypadły dobrze, radomianie mieli wybitną statystykę 20 straconych goli w sezonie, ale Bruk-Bet też zszedł poniżej średniej 1,00 na 90 minut. Oczywiście klasycznie już zespół Lewandowskiego wyróżniał się pressingiem. PPDA 6,64 to najlepszy wynik w lidze, Radomiak był na ósmym miejscu z wynikiem 8,9. Intensywność pojedynków: podobnie – 8,4 vs 6,4. Niewiele strat, unikanie pojedynków główkowych – wszystko tu się zgadza i powtarza.

Warto dodać, że w 1. lidze Mariusz Lewandowski bardzo często używał ustawienia – rombu, a z Piotra Wlazło zrobił nie tylko „szóstkę”, ale też ważną postać w fazie konstrukcji. W Ekstraklasie, co nie jest zaskoczeniem, wajcha trochę się przestawiła. Cały zespół musiał trochę częściej bronić niż dążyć do dominacji na boisku. Na zapleczu nawet gdy BBT miewał problemy (pierwszy tracił gola), to i tak sobie z nimi radził. Zdobył najwięcej punktów ze „straconej pozycji”.

JAK NIE ZOSTAĆ ZWOLNIONYM – 10 PRZYKAZAŃ DLA TRENERA

Analityk Kawałko – dodatkowy atut Lewandowskiego

Co jeszcze warto wiedzieć o obydwu trenerach? Ważną postacią dla Mariusza Lewandowskiego jest asystent, którego zabrał ze sobą do Radomia. Krzysztof Kawałko to gość, który jest bardzo cenionym analitykiem i w poprzednich klubach obecnego szkoleniowca „Zielonych” jego wkład w grę drużyny określano jako ogromny. Lepszy bilans meczów bezpośrednik ma Lewandowski, który dwa razy z Banasikiem wygrał i dwukrotnie zremisował, podkreślał to także prezes Stempniewski. Ta rywalizacja nie była jednak aż tak jednostronna. Jesienią Radomiak zremisował 1:1, mimo że w xG wygrał 4,25 – 0,47 (bez rzutu karnego!). Statystyki xG z poprzednich spotkań tej dwójki to:

  • 1,27 – 0,37 (porażka Radomiaka 0:1)
  • 1,35 – 2,6 (bez karnego 1,84; porażka Radomiaka 2:3)
  • 1,00 – 1,33 (remis 1:1)

Tylko raz BBT oddał więcej strzałów niż Radomiak (łączny bilans 59 – 37, 21 – 9 celnych). W tekście wspomnieliśmy także o tym, jak Banasik i Lewandowski korzystali z boków obrony: to może być ciekawy punkt spójny obydwu projektów. Na zapleczu Ekstraklasy Marcin Grabowski zanotował udział przy sześciu golach, tak jak Dawid Abramowicz. Mateusz Grzybek przy siedmiu, tak jak Damian Jakubik.

Oczywiście w takich przypadkach należy zawsze pamiętać o tym, że porównanie dotyczy być może tych samych liczb, ale i innego materiału ludzkiego. O tym, czy Radomiak trenera Lewandowskiego kontynuuje jego tradycje (jeśli chodzi o styl) z Niecieczy, będziemy mogli powiedzieć najpewniej dopiero w przyszłym sezonie. Warto jednak znać bazę, bo nie jest ona przypadkowa.

 

WIĘCEJ O RADOMIAKU RADOM:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

EURO 2024

Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka

Arek Dobruchowski
1
Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka
EURO 2024

Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Szymon Janczyk
1
Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Ekstraklasa

Komentarze

10 komentarzy

Loading...