Dziś w nocy Iga Świątek może kolejny raz napisać historię polskiego tenisa. Po tym jak w 2020 roku została pierwszą Polką która wywalczyła wielkoszlemowy tytuł w grze pojedynczej, teraz ma ogromne szanse na objęcie pozycji liderki rankingu WTA. Aby tego dokonać, Świątek musi wygrać w drugiej rundzie turnieju Miami Open z Viktoriją Golubic.

Jans-Ignacik: Sukces Świątek ma ogromne znaczenie dla całego polskiego sportu

Nawet jeżeli dziś zaliczy jednak wpadkę, tylko triumf Pauli Badosy w Miami mógłby odebrać jej pozycję liderki rankingu. Z tego względu porozmawialiśmy z Klaudią Jans-Ignacik. Była tenisistka, a obecnie ekspertka i komentatorka tej dyscypliny w stacji Canal+, opowiedziała nam między innymi o tym, jak dużo będzie znaczył ten sukces dla polskiego sportu, co zmieniło się w grze Igi w ostatnich miesiącach oraz czego jeszcze dwudziestolatka może dokonać na kortach.

SZYMON SZCZEPANIK: Dwa dni temu Ash Barty ogłosiła zakończenie kariery. Australijka jest liderką rankingu WTA, w dodatku ma zaledwie 25 lat. Wydawało się, że przed nią jeszcze wiele lat gry na najwyższym poziomie.

KLAUDIA JANS-IGNACIK: Ja w ogóle nie spodziewałam się takiego posunięcia ze strony Barty. Jej przejście na emeryturę było ostatnią rzeczą, jaką można było przewidywać. Nic na to nie wskazywało.

Obecnie Iga Świątek znajduje się w światowym rankingu na drugim miejscu. Tak, jak kiedyś Agnieszka Radwańska. Wobec tego, pytanie, która z nich jest lepsza, samo się nasuwa – Aga czy Iga?

Nie chciałabym ich porównywać, bo to dwie zupełnie inne kariery. Agnieszka jest mi bardzo bliska z tego względu, że razem przechodziłyśmy przez poszczególne etapy kariery. Łączą nas lata spędzone na tourze, wszystkie emocje – to czas, w którym ja również grałam. Wspomnienia, które dla mnie są bardzo bliskie, wręcz namacalne. Natomiast Iga to już jest tenisistka z nowej generacji, innego wymiaru.

Barty na własną prośbę zostanie usunięta z rankingu WTA. Nagle przed Polką otworzyła się ogromna szansa na zostanie kobiecym numerem jeden.

Kiedy powiem sobie na głos, że jeżeli dziś Iga wygra z Viktoriją Golubic, to zostanie numerem jeden kobiecego tenisa… Wcześniej było do przewidzenia, że kiedyś to nastąpi. Sama Iga powiedziała niedawno, że teraz ten cel wydaje się jej realny. Ale wszyscy zakładaliśmy, że Polka będzie się do niego zbliżać krok po kroku, punkt po punkcie. Tutaj każdy jest zaskoczony. Ona z pewnością również, bo wystarczy jej jedno spotkanie na wczesnym etapie turnieju, żeby została światową jedynką.

Ale warto podkreślić, że dzisiejszy mecz sam się nie wygra. Golubic będzie bardzo trudną rywalką. Iga w tym sezonie grała z nią podczas turnieju w Dosze i Szwajcarka sprawiła jej bardzo dużo problemów. Dysponuje bardzo dobrym slajsem. Polka zwyciężyła tamto spotkanie po trzech setach.

Jak wiele takie osiągnięcie będzie znaczyć dla polskiego tenisa?

Myślę, że ten sukces będzie miał ogromne znaczenie nie tylko dla polskiego tenisa, ale dla całego naszego sportu. Iga sama pisze nową historię. Jako pierwsza Polka wygrywa wielkoszlemowy turniej. Nawet, jeżeli dziś nie zostanie numerem jeden [to możliwe pod warunkiem, że Świątek przegra z Golubic, a turniej w Miami wygra Paula Badosa – dop. red.], to w najbliższym czasie tego dokona. Jednak ja wierzę, że stanie się to jeszcze dziś. Podejrzewam, że w naszym studio zapanuje euforia.

Od obecnego sezonu Iga współpracuje Tomaszem Wiktorowskim – byłym trenerem Agnieszki Radwańskiej. Wiele mówi się o tym, że Polka zmieniła swoje nastawienie na korcie, nie daje w aż takim stopniu ponieść się emocjom. Czy ty zauważyłaś inne zmiany w grze Świątek, czy może wszystko sprowadza się do szeroko rozumianego mentalu?

Widzę zmiany, ale to nie jest tak, że Iga nagle wprowadziła do swojej gry nowe zagrania techniczne. Ona już miała w zanadrzu arsenał zagrań, z którego wcześniej nie do końca korzystała. Teraz Świątek wykorzystuje swoje atuty w maksymalnym stopniu. Gra bardzo odważnie, zdobywa dużo piłek na returnie, albo ustawia sobie nim całe akcje. Stara się panować nad przeciwniczką już od pierwszej piłki. Rozegrać z Simoną Halep takie spotkanie, jakie Świątek rozegrała w Indian Wells – czapki z głów. Przygotowuję się do dzisiejszego studia przedmeczowego w Canal+ i opracowuję analizy jej zagrań. To czysta przyjemność oglądać jeszcze raz mecze, w których Świątek grała tak fantastycznie.

Mnie zmiana stylu gry Igi najbardziej uderza na przykładzie jej pojedynków z Marią Sakkari. W poprzednim sezonie spotkały się ze sobą trzykrotnie i Greczynka wygrała każdy z tych meczów. W tym roku bilans wynosi 2-0 dla Świątek.

Tak, Iga ma dobrze ułożony plan gry. Tomasz Wiktorowski wprowadził spokój, potrzebny w jej poczynaniach na korcie. W ostatnich miesiącach ona tego nie miała. Kiedy patrzyłam na grę Polki, to była zagubiona. Tak jakby bardzo szybko wycofywała się z tego, co ustaliła z poprzednim trenerem – Piotrem Sierzputowskim. Wyglądało to tak, że nie była do końca przekonana o swoich możliwościach. Że potrafi grać w takim tempie. Zmieniło się też to, że teraz Iga potrafi wychodzić z trudnych sytuacji. Weźmy na przykład mecze trzysetowe. W samym Indian Wells zagrała trzy takie spotkania, w sumie w tym roku ma ich osiem na koncie. Siedem z nich wygrała.

Iga ma dopiero 20 lat. Ze względu na decyzję Barty, jej awans będzie zaskoczeniem. Ale czy możemy oczekiwać od Polki, że zadomowi się na dłużej na pozycji liderki rankingu WTA?

Myślę, że każdy z nas ma nadzieję zobaczyć Polkę z pierwszym numerem w rankingu. I żeby utrzymała się na dłużej na tej pozycji. Oczywiście, myślę że Paula Badosa będzie ją naciskać – w tym sezonie to zawodniczka, na którą warto zwrócić uwagę. Bardzo równo gra Maria Sakkari. Widać, że się przełamała, odczarowała niekorzystne statystyki, które miała w półfinałach. Ale Iga też zaczęła w tym sezonie grać bardzo równo. Stabilna gra jest konieczna do utrzymania się na fotelu liderki. Tu trzeba mozolnie zdobywać punkty i mieć dobre rezultaty w startach na największych turniejach. Na tym poziomie występy w mniejszych zawodach już nic nie dają.

Zatem możemy się spodziewać, że Iga będzie trochę inaczej dobierać turnieje, w których zdecyduje się zagrać?

Tak, ona od początku roku ma plan postawić na turnieje z najwyższą pulą. Trochę tak, jak robiła to Ash Barty, która bardzo skrupulatnie wybierała zawody, w jakich brała udział. Jako zawodniczka z pierwszej dziesiątki Iga raz na pół roku może zagrać turniej z pulą nagród wynoszącą 250 tysięcy. Za parę miesięcy odbędzie się turniej w Gdyni, gdzie jej start jest zapowiadany. Zobaczyć Igę jako światową jedynkę na naszej ziemi – dla polskich fanów to byłoby niesamowite przeżycie.

Iga jest młoda, a przy tym bardzo dynamicznie się rozwija. Kiedy rozmawialiśmy o jej rywalkach, padły nazwiska Sakkari czy Badosy. Jednak pojawiają się opinie mówiące, że w obecnym tourze nie widać kandydatki, z którą Świątek mogłaby seryjnie przegrywać. Innymi słowy – że Polka ma spore szanse zadomowić się na pozycji liderki na dłużej.

To wszystko zależy od dyspozycji dnia. Tenis jest piękny dlatego, że jest tak nieprzewidywalny – zwłaszcza tenis kobiecy. Oczywiście, że teraz nie ma takiej dominatorki, jak było to parę lat temu, kiedy była Serena Williams i reszta. Gdy Serena znajdowała się w najwyższej formie, można było tylko pomarzyć o tym, żeby zostać numerem jeden w rankingu. A ona taką formę prezentowała przez parę lat. Później panowało takie bezkrólewie. Dopiero Barty pierwsza się przełamała i po kilku latach została liderką na dłużej. Ale pamiętam, że bodajże trzy-cztery lata temu podczas French Open mieliśmy sytuację, gdzie było aż osiem zawodniczek, które dochodząc daleko w drabince, mogłyby zostać liderkami rankingu WTA. Wówczas nie było zawodniczki, która mogłaby wyznaczyć trend, pokazać wielkość. Iga posiada wszystkie zadatki ku temu, by zostać taką zawodniczką.

Polka już bardzo rozbudziła apetyty polskich kibiców.

Oczywiście. Pamiętajmy też, że za dwa i pół roku odbędą się igrzyska olimpijskie w Paryżu. Wyobraź sobie, że Iga będzie rozgrywała turniej na kortach Rolanda Garrosa i jeszcze wywalczy tam medal. Wówczas będzie miała zwycięstwo w szlemie, pierwszą pozycję w rankingu oraz sukces na igrzyskach. Kariera Świątek może się ułożyć wprost bajecznie.

ROZMAWIAŁ SZYMON SZCZEPANIK

Czytaj także:

Weszło
08.08.2022

Wisła – Miedź. Czy zadziała logika Ekstraklasy?

Wisła Płock, absolutna rewelacja początku rozgrywek, zmierzy się z Miedzią Legnica, dotąd jednym z najgorszych zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu. Wiecie, co to oznacza? Tak jest, to idealne okoliczności do tego, by zadziałała logika Ekstraklasy. Na papierze murowanym faworytem są „Nafciarze”, którzy w dodatku grają u siebie. Ale ile razy widzieliśmy już w tej lidze historie, gdy właśnie w takim momencie padał nieoczekiwany wynik. Zresztą, przykładów nie trzeba daleko szukać — przecież rozpędzona Cracovia została pokonana […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Włoski napastnik odchodzi z Widzewa

Mattia Montoni odchodzi z Widzewa Łódź. Kontrakt z włoskim napastnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron.  Montini przyszedł do Widzewa rok temu jako zawodnik wyróżniający się w rumuńskiej ekstraklasie, ale rozczarował. Przez cały pierwszoligowy sezon rozegrał tylko 10 meczów, w których strzelił dwa gole. Wiosną już praktycznie nie pojawiał się na boisku. Po awansie ani razu nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych. Jak niedawno informował „Fakt”, Włoch miał problem z profesjonalnym […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Grosicki: W pewnych momentach nasze granie jest naprawdę męczące

Pogoń Szczecin po czterech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, więc w tym względzie kibice narzekać nie mogą. Trudno jednak zachwycać się grą „Portowców”, którzy wygrywają w kiepskim stylu, często z dużym udziałem szczęścia. Zdaje sobie z tego sprawę Kamil Grosicki, autor pierwszego gola w meczu z Wartą. – Wygraliśmy i to jest najważniejsze, ale w pewnych momentach jest to naprawdę męczące na boisku i pewnie też dla kibiców. Staramy się jednak realizować […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Papszun: Trochę przekombinowałem, niepotrzebnie zdjąłem Sebastiana Musiolika

Marek Papszun część winy za porażkę z Górnikiem Zabrze wziął na siebie. Trener Rakowa Częstochowa był mocno niezadowolony z wydarzeń przed przerwą.  – Słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsza połowa bez kultury gry, dużo nerwowości, mało zawodników, którzy mieli odpowiednią jakość tego dnia. Na domiar złego daliśmy sobie strzelić gola przed zejściem do szatni, a poza jeszcze tą jedną sytuacją, którą sami sprokurowaliśmy, przeciwnik za bardzo nam nie zagroził. Grając […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Gaul: Cieszy mnie, że szybko zrozumieliśmy, ile możemy osiągnąć intensywnością gry

Bartosch Gaul był bardzo zadowolony po zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa. Trener Górnika Zabrze znów dużo mówić o intensywności w grze.  – Po tym intensywnym i emocjonalnym meczu cieszę się z wyniku i zagrania w drugim meczu z rzędu na zero z tyłu. Napracowaliśmy się na to zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, z dużą intensywnością i posiadaniem piłki. Może te piłki możemy zagrywać jeszcze głębiej za plecy, ale myślę, że wiele rzeczy mieliśmy pod kontrolą. Intensywność, […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Napędzany przez złość, dynamit w nogach. Skąd wziął się Jakub Myszor

Kiedy był chłopcem – Kubusiem, jako bramkarz brał piłkę, dryblował przez całego orlika i strzelał gole. Bo drużynie nie szło, a porażki zaakceptować nie umiał. Gdy był nastolatkiem – Kubą, zdarzyło mu się zapomnieć butów z hotelu, więc grał w pożyczonych, choć każdy ruch sprawiał mu ból i obcierał stopy. Bo nie wyobrażał sobie, by nie zagrać. Jako dorosły – Jakub, powoli zaczyna stanowić o sile Cracovii. Oto droga do Ekstraklasy Jakuba Myszora. Bojszowy, Tychy, […]
08.08.2022
Inne sporty
29.07.2022

Jednak można pokonać Igę Świątek na mączce

Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich obrazków. Iga Świątek w całym tegorocznym sezonie prezentowała się świetnie, ale na mączce wydawała się wręcz nie do pokonania. Jej łupem padły turnieje w Stuttgarcie oraz Rzymie, wygrała też oczywiście wielkoszlemowe French Open. Polka nie tylko odprawiała kolejne zawodniczki, ale niemal nie traciła setów. Dzisiaj w Warszawie jednak przegrała. Z turnieju BNP Paribas Poland Open wyrzuciła ją Caroline Garcia (1:6, 6:1, 4:6). Gdyby te zawody były rozgrywane w jakimkolwiek […]
29.07.2022
Tenis
28.07.2022

Została już tylko Iga. Świątek ostatnią Polką w turnieju w Warszawie

Choć na początku było ich pięć, to w III rundzie zagra tylko jedna. I to ta, co do której byliśmy niemal pewni, że się tam znajdzie, czyli Iga Świątek. Reszta Polek już odpadła z rywalizacji singlistek w BNP Paribas Poland Open. Choć Maja Chwalińska rozegrała dziś naprawdę wyrównany mecz z Petrą Martić.  Niewykorzystana szansa? Zasada jest prosta – im więcej turniejów w kraju, tym lepiej dla miejscowych zawodniczek. Bo takie imprezy […]
28.07.2022
Inne sporty
10.07.2022

Novak Djoković po raz 21! Serb znowu wygrał Wimbledon

Nick Kyrgios nie zawiódł na największej z możliwych scen, czyli korcie centralnym w Wimbledonie. Świetna dyspozycja, o której świadczyło choćby 30 posłanych asów, nie wystarczyła jednak na Novaka Djokovicia. Bo Serb to po prostu mistrz kortów trawiastych. Był dzisiaj znakomity i wygrał finał turnieju w Londynie 4:6, 6:3, 6:4, 7:6. To jego 21. wielkoszlemowy triumf. Po jednej stronie kortu znalazł się debiutant, po drugiej gość, który miał zagrać w swoim 32. finale wielkoszlemowym. […]
10.07.2022
Tenis
09.07.2022

Kazachstan świętuje. Jelena Rybakina mistrzynią Wimbledonu!

Gdyby ktoś przed turniejem postawił właśnie na nią, zostałby uznany za dziwaka. Nic nie wskazywało, że Jelena Rybakina wygra Wimbledon. Owszem, jej gra bardzo pasuje do nawierzchni trawiastej, ale Kazaszka przegrała dwa z trzech meczów na trawie, które rozegrała w tym sezonie. Wcześniej męczyła się z urazami, co chwila coś wybijało ją z przygotowań przed i w trakcie sezonu. Ale już w Londynie nie dała rywalkom szans. I dziś, choć zaczęła od przegranego seta, ostatecznie pokazała, że to był jej […]
09.07.2022
Tenis
08.07.2022

Jelena Rybakina. Talent wypuszczony przez Rosję może wygrać Wimbledon… bez Rosjan

Choć korzenie ma stuprocentowo w Rosji, to reprezentuje Kazachstan. Jej gra zdaje się być idealna na korty trawiaste, a trwający Wimbledon tylko to potwierdza. Możliwe, że wielkie sukcesy odnosiłaby już w 2020 roku, ale jej najlepszy okres w karierze zahamowała pandemia. Jeden z trenerów nazwał ją „praworęczną Petrą Kvitovą” i dodał, że od Czeszki lepiej porusza się po korcie. Jelena Rybakina zagra jutro przeciwko Ons Jabeur o pierwszy w karierze wielkoszlemowy tytuł.  Najważniejsza decyzja […]
08.07.2022
Inne sporty
08.07.2022

Djoković rozkręcał się powoli, ale awansował do finału Wimbledonu

To już stało się tradycją w ostatnich turniejach wielkoszlemowych, że Novak Djoković wolno się rozkręca. Pierwszego seta półfinału Wimbledonu z Cameronem Norriem przegrał… na własne życzenie. Brytyjczyk nie musiał robić wiele, głównie korzystał z niewymuszonych błędów rywala. Kiedy jednak Serb wszedł na przyzwoity poziom, wątpliwości zostały rozwiane. Pokonał faworyta gospodarzy (2:6, 6:3, 6:2, 6:4) i zagra o tytuł z wypoczętym Nickiem Kyrgiosem. Wypoczętym, bo Australijczyk oczywiście – […]
08.07.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ambermozart
ambermozart
4 miesięcy temu

nie, nie ma. polski sport nie stanie się nagle lepszy tylko dlatego, ze jakaś tenisistka wygrała. ba, nawet inni tenisiści nie staną się od tego lepsi. tak samo żaden sponsor nie zainwestuje w np. bobsleje z powodu jakiejś tenisistki.

Piotrek R
Piotrek R
4 miesięcy temu
Reply to  ambermozart

jakaś tenisistka… [ajacu pewnie spisz w koszulce RL9 🙂

janusz
janusz
4 miesięcy temu

Czytam komentarz,wymądrzanie sie Jans-Ignacika o grze Igi i dziwię się.
Jak to możliwe?
Tyle uwag o grze, taktyce,krytyka gry za okres trenera Sierzputowskiego.
Pani Jans?
Dlaczego Pani nie osiągnęła tego co Iga?
Mimo, że grała kilkanaście lat. A Iga raptem kilka?
Dlaczego Pani nie wprowadzała do swojej gry tych elementów taktyki, zagrań co Iga?
Czasami lepiej milczeć.
Gdyby osiągnęła Pani 10% tego co Iga…
A tak?
Mąż w głupim,infantylnym tyrbokozaku.
Pani – jako (???)ekspert

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
4 miesięcy temu

Myślę, że ten sukces będzie miał ogromne znaczenie nie tylko dla polskiego tenisa, ale dla całego naszego sportu.

Cudowny banał łyknięty przez dzieciaka Stana. Jakieś dopytanie, doprecyzowanie, logika – jakim, kurde, cudem sukces w sporcie tak dziwacznie indywidualnym jak tenis ma mieć znaczenie/wpływ na np. kajakarstwo? Albo dobra – skoki narciarskie? O piłce nożnej to nie mówię, bo tej nic nie pomoże.

Ani punkty w rankingu Radwańskiej, ani wygrane Świątek niczego w Polsce nie zmienią. Bo to Polska i jej sport. Dziewczyna robi to co kocha, odnosi sukcesy i tyle. Na ch* się tyle ludzi próbuje pod to podpiąć i ogrzać się w ciepełku cudzych sukcesów?

Uret
Uret
4 miesięcy temu
Reply to  F91-DudeLange

Tenis to generalnie sport dla klasy średniej. Jeśli Polak/Polka będzie nr 1 w tym sporcie to prestiż Polski jako Polski i sportowej Polski wzrośnie. W tym sensie ta teza jest prawdziwa.

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
4 miesięcy temu
Reply to  Uret

Jaki prestiż? Jeśli już to takowy budują medale olimpijskie, a nie sport praktycznie indywidualny i to raczej dla klasy wyższej niż średniej, biorąc zawsze pod uwagę opowieści tenisistów ile to rodzina włożyła w ich rozwój kasy…

Barbapapa
Barbapapa
4 miesięcy temu

Ons Jabeur świetnie się ogląda jej mecze i Iga miała z nią problemy. Jak wygra z nią może nawet w Miami to wtedy nie ma dla niej przeszkód żeby zdominować WTA, no chyba, że Osaka zacznie dobrze grać bo miała niezły mecz z Kerber.

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
4 miesięcy temu

Iga byłaby wielką zawodniczką gdyby nie miała tak najebane we łbie. Przyspawana do tej szamanki Darii, ostatnio znowu się poryczał, tym razem dlatego, że Barty zakończyła karierę. Tam potrzebny jest już chyba psychiatra.