Uganiano się za tym od dobrych kilku lat. Nie był w stanie przebić tej granicy w oficjalnym biegu Eliud Kipchoge. Kelvin Kiptum, wielka nadzieja maratonu, zmarł w wypadku i nie dostał takiej szansy. Jacob Kiplimo powoli się zbliżał. Ale ostatecznie to Sabastian Sawe jako pierwszy w dziejach pobiegł maraton w czasie poniżej dwóch godzin! A ogółem w Londynie szybciej od poprzedniego rekordu świata pobiegło trzech zawodników.
Rekord świata w maratonie. Pękły dwie godziny
2 godziny i 35 sekund. Tyle pobiegł Kelvin Kiptum w październiku 2023 roku w Chicago. Poprawił wtedy rekord Eliuda Kipchoge i jako pierwszy człowiek w dziejach przebił granicę 2 godzin i minuty. W oficjalnym biegu, bo w takim, w którym zorganizowano niemalże laboratoryjne warunki Kipchoge zbił dwie godziny. Ale Ineos 1:59 Challenge był biegiem wyjątkowym, urządzonym pod Kipchoge, przygotowanym właśnie tak, by ten rekord udało się… no właśnie ustanowić?
Trudno tak to napisać, bo to rezultat, który nigdy i nigdzie nie mógł być oficjalnie zapisany. Kipchoge po tamtym biegu dał radę osiągnąć jeszcze 2:01:09.
A potem był Kiptum, jego rekord świata i jego tragiczna śmierć. Po niej na moment się to wszystko zacięło, jakby w oczekiwaniu na kolejnego kandydata. Naturalnym wydawał się Kiplimo, który sytematycznie poprawiał swoje własne życiówki. Ale to nie on pobił ten rekord, choć też ustanowił właśnie w Londynie czas szybszy od wyniku Kiptuma. Pobiegł 2:00.28 i zajął… trzecie miejsce. Drugi był Yomif Keyelcha z czasem 1:59.41! Etiopczyk przebił więc dwie godziny, ale jako drugi człowiek w historii.
Bo wygrał ten bieg Sabastian Sawe. Kenijczyk, który czwarty raz w życiu startował w maratonie i czwarty raz wygrał. Przy okazji człowiek, który dobrowolnie przeszedł jakiś czas temu zwiększoną liczbę testów antydopingowych, by udowodnić, że – co w Kenii nagminne i stąd ta „próba” – nic nie bierze i jest czysty. A jeśli faktycznie jest, to napisał historię. Jego czas to nowy rekord świata i pierwszy w dziejach bieg poniżej dwóch godzin.
Sawe pobiegł dokładnie 1:59.30.
Watch Sabastian Sawe 🇰🇪 run 1:59:30 to destroy the Marathon World Record in London!!🤯🔥
First man ever to break 2 hours in a marathon.
2. Yomif Kejelcha 🇪🇹 1:59:41
3. Jacob Kiplimo 🇺🇬 2:00:28All under the previous World Record.pic.twitter.com/g76PpMHkiG
— Track & Field Gazette (@TrackGazette) April 26, 2026
To wynik z kosmosu, nowy poziom. Bo są po prostu takie rezultaty, które zmieniają zasady danego sportu, przekraczają wyobraźnię. Kiedyś to był na przykład bieg poniżej 4 minut na milę. Albo granica sześciu metrów w skoku o tyczce czy dwustu w skokach narciarskich. Dla maratonu to były właśnie dwie godziny. I właśnie dziś, 26 kwietnia, to wszystko pękło. Zaczął się nowy rozdział w historii męskiego maratonu.
A patrząc na wyniki Kiplimo i Keyelchy można założyć, że rekord Sawe długo się nie utrzyma. Pytanie brzmi, czy poprawi go sam rekordzista, czy inny maratończyk.
Czytaj również na Weszło:
- Polska zorganizuje wielką imprezę! Pierwszy raz w historii
- Mocne słowa o polskim talencie. „Nie lubię kariery przez pośladki”
- Sułek znów walczy o medale. „Nie mam marzeń, tylko cele”
- Pia Skrzyszowska o brązie HMŚ. „To ulga, że zdobyłam medal”
Fot. Newspix