Niespełna dwa miesiące temu świętowała upragniony sukces – wygrała Australian Open, swój ojczysty turniej wielkoszlemowy. Wcześniej na swoim koncie zdołała też zapisać Roland Garros i Wimbledon. Od dawna jest liderką rankingu, czwartą najdłużej panującą w historii, a na karku ma niecałe 26 lat. Wydawało się, że przed Ash Barty prosta droga do zostania jedną z największych tenisistek wszech czasów. Tymczasem Australijka postanowiła zakończyć karierę, szokując wszystkich. Jest w tej decyzji jednak pewna doza rozwagi, która niezmiennie ją cechuje.

Barty kończy tenisową karierę! Czy Świątek zostanie teraz liderką rankingu WTA?

Ash Barty kończy karierę. Niedawno wygrywała Australian Open

To był 29 stycznia tego roku. Na kort centralny kompleksu w Melbourne wyszły Ash Barty i Danielle Collins. Nie ulegało wątpliwości, że faworytką do zwycięstwa jest ta pierwsza, uznawana powszechnie za najlepszą tenisistkę świata. Ash ma bowiem do gry w tenisa wszystko – niesamowitą technikę, świetne przygotowanie fizyczne, szybkie i mocne zagrania, a do tego, mimo że nie jest najwyższa, fenomenalny wręcz serwis, którym często ustawia sobie całe spotkania.

Niespełna dwa miesiące temu wszyscy w Australii wierzyli, że za sprawą tych właśnie atutów pokona piekielnie mocno grającą Amerykankę i zostanie mistrzynią w swoim własnym kraju.

Ash wcześniej wygrywała już największe turnieje. W 2019 roku niespodziewanie triumfowała w Roland Garros. Niespodziewanie, bo sugerowano powszechnie, że mączka to raczej nie jej nawierzchnia i tam będzie jej najtrudniej. Zupełnie inaczej było, gdy zdobywała tytuł na Wimbledonie w zeszłym roku – tego już można się było spodziewać. Podobnie jak triumfu w Melbourne, który jednak długo nie nadchodził. Odkąd Ash wspięła się na poziom, pozwalający myśleć jej o zwycięstwie w Australian Open, dochodziła tam do ćwierćfinału, półfinału i ponownie ćwierćfinału. Sama każde to odpadnięcie niesamowicie przeżywała.

Nie dziwi, że gdy już znalazła się w finale, to wszyscy czekali na jej triumf. Miejscowy rząd zezwolił nawet na większe niż we wcześniejszych fazach turnieju wypełnienie trybun, by fani z Melbourne mogli obejrzeć swoją ukochaną zawodniczkę na żywo. Zawodniczkę, która w dodatku grała fenomenalny turniej – sześć poprzednich spotkań wygrała w nieco ponad sześć godzin. W finale musiała spędzić na korcie nieco więcej czasu niż wynosiła jej średnia. Ale i tak wygrała: 6:3 7:6. Australia świętowała.

Upragniony tytuł Ash wręczyła na korcie – co było niespodzianką – Evoone Goolagong Cawley, była wielka zawodniczka, siedmiokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, ale przede wszystkim – przyjaciółka Ash. To była piękna chwila.

– Gratuluję Danielle i jej zespołowi. Grałaś świetny turniej, jesteś w czołowej 10 rankingu i to całkowicie zasłużone miejsce. Dziękuję wszystkim, którzy przygotowywali turniej. Tegoroczne Australian Open to jedno z moich najwspanialszych doświadczeń w karierze. Dziękuję swoim najbliższym. Są tu moi rodzice i siostra. Wielokrotnie mówiłam, że jestem szczęściarą, mając tyle kochających mnie osób obok siebie. Dziękuję też kibicom. Czułam wasze wsparcie, cały czas was słyszałam. Wyciągacie ze mnie najlepszy tenis. Mierząc się z zawodniczką taką, jak Danielle, to było mi potrzebne. Moje marzenie się dziś spełniło – mówiła Barty z uśmiechem na ustach.

Wtedy wydawało się, że kolejne triumfy wielkoszlemowe to tylko kwestia czasu. Ash zaczynała w końcu dopiero wchodzić w najlepszy dla tenisistki wiek. Dziś jednak ogłosiła, że więcej takich zwycięstw nie będzie.

„Jestem wyczerpana”

Kilka tygodni temu poinformowała, że jej ciało jeszcze nie doszło do siebie po trudach Australian Open i nie weźmie przez to udziału w turniejach w Indian Wells oraz Miami. Jak się okazało – to była tylko zapowiedź jej dzisiejszej decyzji. Tę, jak mówi, podjęła po długim namyśle, a ogłosiła ją w rozmowie Casey Dellacquą, swoją przyjaciółką i byłą partnerką deblową. Rozmowę opublikowano na Instagramie.

– Po raz pierwszy powiedziałam to na głos. Trudno było to zrobić. Jestem jednak szczęśliwa i gotowa na to. Nie mam już fizycznego popędu, emocjonalnego pragnienia i wszystkiego, czego potrzeba, aby rzucić sobie wyzwanie, by być na szczycie. Jestem wyczerpana. Wiem, ile pracy potrzeba, aby wydobyć z siebie wszystko to, co najlepsze. Wielokrotnie powtarzałam mojemu zespołowi, że dłużej już tego w sobie nie mam. Fizycznie nie mogę zaoferować nic więcej. Oddałam absolutnie wszystko, co miałam dla tego pięknego sportu. Jestem naprawdę zadowolona – mówiła Barty.

To nie pierwszy raz, gdy Ash schodzi z kortu. W drugiej połowie 2014 roku, mając na karku ledwie 18 lat, zdecydowała się zawiesić karierę. Powodem też było wyczerpanie, ale mentalne. Barty wpadła w depresję, przygniotła ją wtedy długa rozłąka z rodziną, ciągłe podróże, zmęczenie, ale też to, że nie potrafiła spełnić pokładanych w niej oczekiwań. Powszechnie uważano ją w końcu za ogromny talent, który szybko przebije się na szczyt. A ona utknęła w drugiej setce rankingu, nie potrafiła pójść wyżej. Odpuściła więc, zrobiła sobie przerwę, w międzyczasie… zaczęła grać w krykieta. Sama mówiła potem, że atmosfera szatni, poczucie jedności z innymi dziewczynami bardzo jej w tamtym okresie pomogły.

Gdy wróciła na kort, w 2016 roku, była już zupełnie inną tenisistką i szybko to pokazała.

CZYTAJ: ASH BARTY. WALKA Z DEPRESJĄ, KRYKIET I WIELKOSZLEMOWE TYTUŁY

Czy teraz jeszcze można spodziewać się powrotu? Raczej będzie o to trudno. Ash nie jest osobą, która rzuca słowa na wiatr i zmienia swoje decyzje. Z drugiej strony jeśli za kilka lat poczuje, że jej organizm odpoczął… to czemu nie? Wracały przecież największe tenisistki – Martina Hingis, Justine Henin (która też wcześniejszy koniec kariery ogłosiła zupełnie niespodziewanie) czy Kim Clijsters. Ash nawet gdyby zdecydowała się na to za cztery lata, wciąż będzie miała na karku tylko trzydziestkę.

A że tenis kocha, podkreślała w pożegnalnym wideo wielokrotnie.

– Jestem bardzo wdzięczna za wszystko, co dał mi ten sport, odchodzę z poczuciem dumy i spełnienia. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie w mojej drodze, zawsze będę wdzięczna za wspomnienia, które razem stworzyliśmy, a zostaną ze mną na całe życie. Ludzie mogą nie zrozumieć mojej decyzji. Nie przeszkadza mi to. Mam tak wiele marzeń, za którymi chcę gonić, że niekoniecznie wiąże się to z podróżowaniem po świecie i byciem z dala od rodziny – dodawała.

Jeśli kiedyś postanowi wrócić, tenisowy świat na pewno przyjmie ją z otwartymi ramionami. Tym bardziej, że była nie tylko wielką mistrzynią, ale i jedną z najbardziej lubianych postaci w tourze.

Świat tenisa reaguje

Dzięki swoim osiągnięciom Barty ugruntowała pozycję jednej z najlepszych mistrzyń WTA. Życzymy Ash wszystkiego najlepszego i wiemy, że nadal będzie wspaniałą ambasadorką tenisa, gdy rozpocznie nowy rozdział swojego życia. Będziemy za nią tęsknić – mówił dyrektor generalny WTA, Steve Simon. Z kolei Simona Halep, inna wielka tenisowa mistrzyni, podkreśliła, że za Barty będzie tęsknić, ale też zapytała ją: „co dalej, wielkoszlemowa mistrzyni w golfie?”.

I choć brzmi to zabawnie, to znając Ash Barty – nie zdziwilibyśmy się, gdyby po chwyceniu za kij taki tytuł faktycznie wywalczyła.

Cieszę się, że odchodzisz na własnych warunkach, ale świat tenisa będzie tęsknił za swoją wielką mistrzynią. Uwielbiam twój elegancki styl gry, zawsze byłam pod wrażeniem tego, jak radzisz sobie na korcie i poza nim. Ciesz się następnym rozdziałem w swoim życiu – pisała Tracy Austin, była mistrzyni rankingu WTA. Podobnie wypowiadała się też Petra Kvitova, dwukrotna mistrzyni Wimbledonu. – Ash, brak mi słów… Pokazujesz prawdziwą klasę, odchodząc z tenisa w tak piękny sposób. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogłam dzielić z tobą kort. Bez ciebie tenis nie będzie już taki sam. Podziwiam cię jako tenisistkę i człowieka… – pisała Czeszka.

Wielkiej kariery Ash gratulowali też i inni. Jej rodacy – choćby Daria Saville, inna australijska tenisistka, największe rywalki i znaczące postaci z historii tenisa. Nie ulega wątpliwości, że Barty na tym sporcie zdołała odcisnąć wielkie piętno w ledwie kilka lat. Teraz postanowiła, że to koniec i taką decyzję wypada uszanować. Równocześnie jednak nie dziwi, że zaczynają się spekulacje.

Z naszej perspektywy pozostaje jedno pytanie – co to oznacza dla Igi Świątek?

Iga wejdzie na szczyt?

Tak naprawdę i bez decyzji Ash o zakończeniu kariery Iga mogłaby zaraz znacząco zbliżyć się do Australijki w rankingu. Ta bowiem, jak wspomnieliśmy, już wcześniej poinformowała, że nie weźmie udziału w turnieju w Miami, w którym miała bronić tytułu – a to oznaczało stratę 1000 punktów w rankingu. Iga w zeszłym roku doszła tam do 3. rundy. W tym sezonie nawet gdyby odpadła w swoim pierwszym spotkaniu, rundę wcześniej, i tak nadrobiłaby tym sposobem 945 punktów do Australijki i traciła nieco ponad tysiąc.

Gdyby Iga wygrała i tę imprezę, byłaby o niespełna 300 punktów za jej plecami. A to już naprawdę blisko.

Teraz jednak cała sytuacja się zmieniła. I nie do końca wiadomo, co się stanie w najbliższym czasie (Ash informowała, że więcej powie na konferencji prasowej). Generalnie są dwie możliwości. Jeśli Ash Barty stwierdzi, że chciałaby nadal figurować w rankingu, może po prostu nic nie robić. Wtedy punkty zdobyte przed sezonem będą jej po trochu odliczane, tak jakby nadal grała. Zmiany na szczycie rankingu WTA można by wtedy oczekiwać najpóźniej w okolicach turnieju w Madrycie, czyli na przełomie kwietnia i maja. Ale możliwa będzie i wcześniej.

Kto jednak zmieniłby Ash na prowadzeniu? Trudno powiedzieć. Aktualnie na pole position do tego jest właśnie Iga Świątek, która po triumfie w Indian Wells objęła pozycję wiceliderki rankingu i wystarczy jej tylko jeden wygrany mecz w Miami, by na pewno ją utrzymać. Za jej plecami – w zależności od wyników – może się jednak kotłować. Tak naprawdę za miesiąc prawdopodobny jest scenariusz, że blisko fotela przeznaczonego dla numeru jeden światowego tenisa będzie sześć, nawet siedem zawodniczek. I trudno przez to cokolwiek przewidzieć.

Jest też jednak druga możliwość. Ash Barty może poprosić – tak jak zrobiła to Justine Henin w 2008 roku – o wykreślenie jej nazwiska z rankingu. Wtedy odbędzie się to ze skutkiem natychmiastowym i będzie oznaczać, że Polska po raz pierwszy w historii będzie mieć najlepszą tenisistkę świata. I choć odbyłoby się to wówczas zupełnie inną drogą, niż zakładała sama Iga Świątek, to patrząc na to, jak ostatnio grała nasza zawodniczka, trudno napisać, by było to niezasłużone.

Fot. Newspix

Czytaj więcej o tenisie:

Suche Info
14.08.2022

Kownacki z golem, a Karbownik z debiutem. Oczywiście na boku obrony

Grali Polacy z Fortuny Duesseldorf. Dawid Kownacki strzelił gola, a Michał Karbownik zadebiutował. Oczywiście na boku obrony, nie w środku pomocy. Kownacki od początku sezonu 2. Bundesligi ma pewne miejsce w ekipie trenera Daniela Thioune’a, w niedzielę czwarty raz wystąpił w podstawowym składzie i po raz trzeci grał od początku do końca. W zremisowanej rywalizacji z Greuther Fuerth 2:2 polski napastnik zdobył bramkę na 2:1. To drugie trafienie 25-latka w trwających rozgrywkach, poza tym […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Zwoliński poza kadrą Lechii, odnowił mu się uraz w trakcie jazdy autokarem

Łukasza Zwolińskiego zabrakło w składzie Lechii Gdańsk na mecz z Radomiakiem. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez trenera biało-zielonych Tomasza Kaczmarka napastnika wyeliminowała kontuzja, która odezwała się w trakcie jazdy do Radomia. – Podczas podróży autokarem Łukaszowi odnowił się uraz pleców. Był przewidziany do gry od pierwszej minuty – stwierdził szkoleniowiec Lechii na antenie telewizji Canal+ Sport. Pytaniem pozostaje, czy czasem Zwolińskiego nie było w kadrze na spotkanie z Radomiakiem ze względu […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
14.08.2022

Młociarze, Aniołki i nie tylko. Ile medali mistrzostw Europy zdobędą Polacy?

Po mistrzostwach świata, które niecały miesiąc temu odbyły się w Eugene, w lekkoatletycznym świecie jeszcze nie opadł kurz, a już jutro wystartuje kolejna wielka impreza – mistrzostwa Europy w Monachium. Chociaż ze światowego czempionatu Polacy przywieźli tylko cztery medale, to nasza reprezentacja wciąż jest jedną z najmocniejszych na Starym Kontynencie. I w stolicy Bawarii Biało-Czerwoni będą mieli sporo okazji by to udowodnić, zdobywając kolejne krążki. Jak dużo uda się ich […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Festiwal błędów defensorów Lechii [WIDEO]

Radomiak Radom rozgrywa właśnie mecz z Lechią Gdańsk. Wynik spotkania otworzyła kuriozalna bramka. Najpierw pomylił się Michał Nalepa, ale wydawało się, że jeszcze mamy do czynienia z sytuacją z gatunku – do odratowania. Maurides odważnie ruszył w kierunku bramki Lechii Gdańsk. Wydawało się, że za moment doskoczy do niego Mario Maloca, natomiast defensor Lechii miał inne plany. Unikał ze wszystkich sił podbiegnięcia do zawodnika Radomiaka do tego stopnia, że cały […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Samobój zdecydował o porażce ŁKS-u

ŁKS do wyjazdowego meczu ze Stalą Rzeszów przystępował jako wicelider rozgrywek 1. ligi. Okazało się, że rzeszowski zespół nie zamierzał łatwo odpuścić i ostatecznie pokonał faworyzowany klub z Łodzi. Początek meczu należał do gości. Zaskoczyli gospodarzy wysoki pressingiem do tego stopnia, że bramkarz Stali złapał piłkę po podaniu od swojego obrońcy. Sędzia podyktował rzut wolny pośredni, ale Pirulo do spółki z Trąbką przekombinowali. Od tego momentu nieco lepiej spisywał się […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Giovanni Simeone zostanie piłkarzem SSC Napoli

Giovanni Simeone w najbliższym godzinach zostanie ogłoszony nowym piłkarzem SSC Napoli. Syn Diego Simeone coraz lepiej radzi sobie w lidze włoskiej, w której występuje od 2016 roku. 27-latek do tej pory reprezentował barwy Genoi, Fiorentiny, Cagliari i Hellasu. W minionym sezonie był wypożyczony do klubu z Werony, dla którego zdobył 17 bramek w Serie A i dołożył 6 asyst. Teraz czas na kolejną zmianę klubu. Według informacji Fabrizio Romano, Simeone przeszedł […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
14.08.2022

Młociarze, Aniołki i nie tylko. Ile medali mistrzostw Europy zdobędą Polacy?

Po mistrzostwach świata, które niecały miesiąc temu odbyły się w Eugene, w lekkoatletycznym świecie jeszcze nie opadł kurz, a już jutro wystartuje kolejna wielka impreza – mistrzostwa Europy w Monachium. Chociaż ze światowego czempionatu Polacy przywieźli tylko cztery medale, to nasza reprezentacja wciąż jest jedną z najmocniejszych na Starym Kontynencie. I w stolicy Bawarii Biało-Czerwoni będą mieli sporo okazji by to udowodnić, zdobywając kolejne krążki. Jak dużo uda się ich […]
14.08.2022
Tenis
13.08.2022

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Hurkacz w finale Canadian Open!

Po pierwszym secie Casper Ruud miał pełne prawo myśleć, że już to ma. Że wygrał to spotkanie, a kolejna partia będzie tylko formalnością. Hubert Hurkacz był podłamany, snuł się po korcie, a na returnie nie miał nic do powiedzenia. Po czym posłuchał trenera Craiga Boyntona, który z trybun zaczął krzyczeć: – Musisz walczyć! Bo przecież można przegrać. Jednak ponieść porażkę, nie dając z siebie wszystkiego? Zawodowemu sportowcowi to po prostu nie przystoi. I Hubert pokazał, że jest […]
13.08.2022
Żużel
13.08.2022

Grand Prix Wielkiej Brytanii: Zmarzlik i Dudek na podium w Cardiff!

Tegoroczne Grand Prix w Cardiff pokazało magię jednodniowych torów. Niestety, pod koniec przedłużających się zawodów, które ostatecznie trwały trzy i pół godziny, okazało się że była to czarna magia. W decydującej fazie tor zaczął się po prostu rozlatywać i zawodnicy bardziej niż z rywalami, walczyli z nawierzchnią. Ale co najistotniejsze dla nas, Polaków, Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek wyjeździli w tak trudnych warunkach znakomite wyniki – obydwaj w Cardiff stanęli na podium! […]
13.08.2022
Tenis
12.08.2022

Hurkacz pokonał Kyrgiosa! Polak w półfinale turnieju w Montrealu

Mimo że trwał trzy sety, to był to szybki mecz. Obaj na korcie nie spędzili nawet dwóch godzin, a w tym czasie i tak zdążyli zagrać dwa tie-breaki. Wygrali po jednym z nich. W trzecim secie meczu Nick Kyrgios zaczął jednak popełniać więcej błędów, a Hubert Hurkacz z tego skorzystał i dwukrotnie go przełamał. I to Polak – znów udowadniający, że w Ameryce Północnej czuje się bardzo dobrze – awansował do półfinału. Za Oceanem najlepiej? Hubert Hurkacz […]
12.08.2022
Lekkoatletyka
12.08.2022

Memoriał Skolimowskiej. Pierwszy mityng Diamentowej Ligi w Polsce [WIDEO]

12.08.2022
Weszło
12.08.2022

Człowiek, którzy widzi palcami. Mueller-Wohlfahrt kończy 80 lat

Lekarz, który wzniósł medycynę sportową i fizjoterapię na nowe wody. W nieosiągalnym dla innych specjalistów tempie był w stanie podnieść wielu atletów na nogi. Przez lata był głównym lekarzem Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. W skrócie: Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt. 12 sierpnia skończył 80 lat. Nie pracuje już w Bayernie Monachium, wciąż prowadzi jednak swoją klinikę, do której różne znane osoby, nie tylko ze świata sporu lgną drzwiami i oknami. Pomógł wielu z nich z Franzem […]
12.08.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
4 miesięcy temu

Za rok albo dwa zatęskni za rywalizacją i wróci. Tylko już nie będzie najlepsza.

kol. Zenon
kol. Zenon(@kol-zenon)
4 miesięcy temu

Laska zrozumiała co jest najważniejsze w życiu, więc rezygnuje z wyczerpującej kariery, żeby zająć się rodziną. to proste, bo każdy ma jakieś priorytety… jeden sprzedaje sie za frytki, a drugi rezygnuje z kokosów dla własnych zasad… i chwała takim ludziom, człowiek nie potrzebuje pierdyliarda dolarów na koncie, żeby być szczęśliwym… Panie Stanowski to też do Pana to zdanie, fajny tematyczny portal zamieniłeś Pan w sprzedajną dupę na witrynie, gdzie nie spojrzeć to okienka z reklamami, a poziom „dziennikarstwa” coraz bliżej gleby… ale kasa się chyba zgadza, chociaż podobno powyżej pewnego poziomu nie zgadza się juz nigdy… ale nie wiem, ja nigdy tam nie dotarłem.

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
4 miesięcy temu
Reply to  kol. Zenon

Chwile odpocznie i zapewne zmieni jej się podejście. A i niemałą rolę odgrywa tutaj wynagrodzenie i finanse. Żyje w bańce wielkiego talentu, żyje w bańce w której wszyscy wszystko robią za nią, bo była kurą znoszącą złote jaja.

Teraz to się skończy, szybkim odcięciem. Pieniądze są, ale nie wystarczą do końca życia, bo aż tak się nie zarobiła. Lub raczej „aż tak”, bo ludziom żyjącym w normalnym trybie mogłoby stykać, ale niekoniecznie osobie, która nie zaznała normalności i codzienności.

Paradoksalnie teraz czeka ją równie wielkie wyzwanie. Odnaleźć się w normalnym życiu i zmniejszyć swoje oczekiwania.

Życzę jej jak najlepiej, niemniej zapewne szybko powróci. Dupka się przypali, biznesy nie wypalą, bo ktoś z takim zaangażowaniem w sport – ma niewiele wiedzy i wielu głupich doradców.

Daję maksymalnie 2 lata i będzie grała. Nie wróci do obecnego poziomu i będzie ciułała dolary.

Bo można mówić, że i tak jest dużo „ponad” wszystkimi innymi 26 letnimi kobietami, bo ma hajs, ma nazwisko, ma znajomości. Tylko że trzeba pamiętać o tym, iż taka osoba jest przyzwyczajona do pewnego poziomu życia i wydaje horrendalnie dużo, nie kupi se pasztetu za 3 złote, nie siądzie w drugiej klasie. A i jest osobą żyjącą w bańce, która 100% swojego zaangażowania oddawała sportowi i mało wie jak wygląda życie.

Jak nagle skończą się wszyscy doradcy i współpracownicy, a trzeba będzie ogarniać jej samej wszystko i robić przelewy za życie. To wraz ze szczuplejącym kontem – szybko powróci na kort.

I nie chodzi o samą Barty, tylko w sporcie tak się toczy regularnie. Przedwczesne kończenie karier zazwyczaj kończy się powrotem do sportu, żeby uciułać byle co. Kobieta nie wie na co się pisze i nie rozumie raczej jak funkcjonuje przeciętne życie zwykłego zjadacza chleba.

Mateuszekk
Mateuszekk
4 miesięcy temu

Brawo,info podane parę godzin po oficjalnym przekazie. Macie informacje przed czasem tylko od tego skorumpowanego grubaska na stanowisku selekcjonera w kopanej. NDalbsie sprzedaje, teraz wam

Coffey
Coffey
4 miesięcy temu

Pisząc teraz bez złośliwości – strasznie się ten tenis kobiecy stoczył. Barty uważana za jedną z najlepszych w historii? 4 najdłużej panująca?
Ja dopiero kilka miesięcy temu dowiedziałem się o jej istnieniu gdy przeglądałem z ciekawości ranking WTA i na 1 miejsce zareagowałem wymownym „Kto to kurwa jest?”

Kiedyś to były prawdziwe gwiazdy a dziś?
Siostry Willians, Higgins, Woźniacka,Azarenka, Henin, Davenport itd itp ale Barty?
Kim do kurwy jest Barty?

Jakby co to ja się nie znam
Jakby co to ja się nie znam
4 miesięcy temu
Reply to  Coffey

nie no, ale zeby zestawiac Williams, Higgins i Henin z Wozniacka? Przeciez ona nawet nie wygrala zadnego turnieju Wielkiego Szlema, gdy Barty ma ich juz 3.

Marek83
Marek83(@marek83)
4 miesięcy temu
Jakby co to ja się nie znam
Jakby co to ja się nie znam
4 miesięcy temu
Reply to  Marek83

Racja, moj blad. Jakos w mojej glowie utknal mi wizerunek Wozniacki grajacej dlugie lata w tourze bez sukcesow w Wielkim Szlemie, dlatego zapomnialem o AO 2018, dzieki.

Awf
Awf
4 miesięcy temu
Reply to  Coffey

Chciałeś zaistnieć a nie wyszło. Porównanie Barty do Wozniackiej ? Powiedz że się nie znasz i się nie wymadrzaj

Ruskie trole
Ruskie trole
4 miesięcy temu

Na Polsacie występuje aleksandra domanska w serialu o prawniczce. W rzeczywistości to ruski trol który mąci i szczuje. Dzwońcie i piszcie do Polsatu żeby wywalili to z ekranu.

Coffey
Coffey
4 miesięcy temu
Reply to  Ruskie trole

Ruski troll bo pisze prawdę?
Wypierdalaj szczochu, zajebana brukselska onuco.

Awf
Awf
4 miesięcy temu
Reply to  Coffey

Coffey….jaka mniejszość seksualna reprezentujesz?

Pan Janusz
Pan Janusz
4 miesięcy temu

Chuja warty jest ten ranking, na końcu i tak liczą się tylko turnieje wielkoszlemowe.

Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego
Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego
4 miesięcy temu
Reply to  Pan Janusz

Otóż to.

Janek
Janek
4 miesięcy temu

Za dużo preparatów, czy zawija się zanim ktoś się kapnie, że to facet?

Ziemson hujev
Ziemson hujev
4 miesięcy temu

dzięki temu że zakonczyła karierę i napisaliście o tym dowiedziałem się że ktoś taki istnieje, najs całe życie się człowiek uczy

Paweł, patrz, ul
Paweł, patrz, ul
4 miesięcy temu

Szpryca działa!

xxx
xxx
4 miesięcy temu

Strasznie to podejrzane. A może coś wykryli i dali ultimatum? Kończysz i nikt się nie dowie, zostajesz, ale wiadomo co dalej.

Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego
Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego
4 miesięcy temu
Reply to  xxx

Ale co podejrzane?
Dziesiątki milionów dolarów na koncie i wiekowo chyba najfajniejszy okres(25-35 lat) do przeżycia. Bycie zawodowym tenisistą, to katorżnicza praca. Praktycznie zero życia osobistego. Przeloty i hotele są twoim domem przez 10 miesięcy w roku. Jeśli Ash nie czuje bluesa, by poświęcić owe życie na wyścig po trofea, to dezycja jak najbardziej słuszna.