Reklama

Transfery, sparingi, zmiany. Co słychać w pierwszej lidze przed wiosną?

Szymon Janczyk

Autor:Szymon Janczyk

25 lutego 2022, 13:01 • 9 min czytania 4 komentarze

Pierwszoligowcy budzą się z zimowego snu późno, ale nie zmienia to naszego zainteresowania tym, co wiosną wydarzy się na zapleczu Ekstraklasy. Przygotowaliśmy dla was pigułkę wiedzy w postaci najciekawszych transferów, najważniejszych informacji i wniosków z zimowej przerwy w rozgrywkach.

Transfery, sparingi, zmiany. Co słychać w pierwszej lidze przed wiosną?

Najciekawsze transfery

Coś, co zawsze najbardziej grzeje kibiców. Wiadomo, że na zapleczu Ekstraklasy nazwiska ściąganych do klubów zawodników nie są zwykle tak głośne, jak w przypadku najwyższej ligi w kraju. Niemniej skoro zimą do pierwszej ligi trafiali zawodnicy, którzy mają w CV europejskie puchary czy grę w reprezentacji kraju, to na pewno nie możemy narzekać. Hit okienka? Zdecydowanie Matvei Igonen, 10-krotny reprezentant Estonii, który trafił do Podbeskidzia Bielsko-Biała. Bramkarz dopiero co grał w pucharach z Florą Tallinn, wciąż jest dość młody – 25 lat, przed najlepszym okresem w karierze – w Bielsku już są z niego zadowoleni. Ostateczna weryfikacja nastąpi w meczach ligowych, jednak Igonen był długo obserwowany, także na żywo, więc nie możemy założyć, że to bardzo przemyślany ruch „Górali”. W Lidze Konferencji Estończyk był golkiperem, który obronił największą liczbę strzałów.

JAK WYGLĄDA PION SPORTOWY PODBESKIDZIA? OPOWIADA ŁUKASZ PIWOROWICZ

Numer dwa także zabezpiecza tyły. Dużo szumu wywołał transfer Kristoffera Hansena do Widzewa Łódź, ale ciekawszym ruchem jest sprowadzenie jego klubowego kolegi. Martin Kreuzriegler może mieć kluczowe znaczenie dla zespołu Janusza Niedźwiedzia. Widzew musi poprawić grę w obronie, a Austriak był 20. najlepszym piłkarzem ligi norweskiej pod względem przejęć/90 minut w poprzednim sezonie. Łapał się do topki także pod względem zablokowanych strzałów czy pojedynków główkowych we własnym polu karnym (tu mały problem: wygrał nieco ponad połowę z nich). Ważniejsze będzie jednak to, ile Kreuzriegler może wnieść do rozegrania. Ten pół-lewy defensor był 12. piłkarzem ligi pod względem podań, 16. pod względem długich piłek, 10. jeśli chodzi o podania w tercję ataku i 11. gdy patrzymy na progresywne zagrania. Na papierze wygląda to na świetny ruch. Hansen? Skoro już o nim: wyżej wyceniamy Austriaka, bo Norweg miał udany sezon, ale dopiero po raz pierwszy błysnął w najwyższej lidze w kraju, w dodatku mocno przebijając liczbę asyst względem xA (0,16 xA, cztery asysty). Bez wątpienia jest ciekawym zawodnikiem, ale to Kreuzriegler wydaje się potencjalnie ważniejszym ruchem.

Reklama

Zawyżone liczby względem xA ma także Dalibor Takac, jednak on dość regularnie notował solidne liczby na Słowacji. Koronie jesienią brakowało przede wszystkim kreatywnego rozgrywającego w środku, a Takac w ekstraklasie naszych południowych sąsiadów był 4. zawodnikiem pod względem prostopadłych podań oraz 9. jeśli chodzi o podania w tercję ataku i 9. gdy mówimy o podaniach penetrujących. Potrafi też pociągnąć akcję rajdem z piłką, więc wydaje się być rozwiązaniem kieleckich kłopotów. Największym nazwiskiem ściągniętym na zaplecze Ekstraklasy jest za to Jens-Martin Gammelby, który ma na koncie ponad 150 występów w duńskiej lidze i grę w europejskich pucharach. W jego przypadku liczby nie są imponujące, ale gdyby były, pewnie nie spojrzałby nawet na drugi poziom rozgrywkowy w Polsce.

Jakie jeszcze ruchy możemy wyróżnić? Przede wszystkim młodzież. Emre Celtik to kapitan tureckiej młodzieżówki, 18-latek sprowadzony na zaplecze najwyższej ligi w Polsce. To z miejsca robi wrażenie, choć wiadomo, że nie będziemy wymagać od Celtika zostania gwiazdą ligi. Klaudiusz Krasa to ciekawy przypadek: młodzieżowiec, podstawowy piłkarz drugoligowej Olimpii Elbląg, który trafia poziom wyżej. W Rzeszowie go chwalą, choć nie będzie miał łatwej drogi do składu z uwagi na konkurencję na pozycjach „sześć”/”osiem”. Z drugiej strony młodzieżowiec musi być, a w Resovii jego największym rywalem jest Bartłomiej Eizenchart. W każdym razie Krasa to solidny defensywny pomocnik (w poprzednim sezonie TOP 3 pojedynków w defensywie), któremu warto się przyjrzeć. Jakub Karbownik to inna półka: ofensywny piłkarz, który sezon temu wypracował 14 bramek dla Lecha II Poznań. GKS Katowice wykupił go w dołku formy, jednak wciąż może on rozwinąć skrzydła.

W końcu dwa ostatnie ruchy, które wyróżniamy. GKS Tychy od dawna ma problem ze skutecznym napastnikiem, teraz ściąga do siebie piłkarza, który ciągnął sąsiadów z Jastrzębia. Daniel Rumin przed rokiem strzelił 11 bramek, teraz ma ich na koncie sześć. W sparingach trafiał dwukrotnie, więc może okazać się cennym wzmocnieniem. Abdallah Hafez to z kolei świetny drybler, który trafia pod skrzydła trenera, który dobrze go zna z drugiej ligi. Egipcjanin był obserwowany przez kluby Ekstraklasy, zapewne odpadł przez niepokorny charakter, ale piłkarsko sporo umie i może zapewnić parę fajerwerków.

  1. Matvei Igonen – Flora Tallin -> Podbeskidzie Bielsko-Biała
  2. Martin Kreuzriegler – Sanderfjord -> Widzew Łódź
  3. Dalibor Takac – MFK Rużomberok -> Korona Kielce
  4. Kristoffer Hansen – Sanderfjord -> Widzew Łódź
  5. Jens-Martin Gammelby – Brondby IF -> Miedź Legnica
  6. Emre Celtik – Fortuna Sittard -> Podbeskidzie Bielsko-Biała
  7. Daniel Rumin – GKS Jastrzębie -> GKS Tychy
  8. Klaudiusz Krasa – Olimpia Elbląg -> Resovia Rzeszów
  9. Abdallah Hafez – Hutnik Kraków -> Górnik Polkowice
  10. Jakub Karbownik – Lech Poznań -> GKS Katowice
Reklama
Matvei Igonen w meczu Flory Tallinn z Legią Warszawa

Najlepsi strzelcy zimowych sparingów

Który pierwszoligowy napastnik wiosną wystrzeli z formą? Pewną podpowiedzią może być lista strzelców w zimowych sparingach. Na jej szczycie, bez zaskoczenia, lider klasyfikacji strzelców po pierwszej części sezonu. Kamil Biliński w meczach kontrolnych zdobył sześć bramek, popisał się też hattrickiem. – Mamy fajny pomysł na grę, taki, który wyróżnia się na tle ligi. Odnajduje się w tym, moje funkcjonowanie w zespole pokazuje, że mogę strzelać bramki. Oby wyglądało to tak dobrze, jak w pierwszej rundzie i wszyscy będziemy zadowoleni – mówił sam zainteresowany w programie „PierwszaKlasa”.

Nieoczekiwanie taki sam wynik bramkowy wykręcił Daniel Stanclik, czyli nowa twarz na pierwszoligowych boiskach. GKS Jastrzębie buduje swoją ofensywę od nowa po odejściu Daniela Rumina. Jego imiennik trafił na Śląsk z Piasta Żmigród, gdzie jesienią zaliczył 10 trafień w trzeciej lidze. To optymistyczne wieści dla kibiców GKS-u, podobnie jak to, że cztery gole na koncie mają również Konrad Handzlik i Marek Fabry. Ten drugi to czeski napastnik, który także pojawił się na Śląsku zimą. Łyżką dziegciu w tym wszystkim jest fakt, że jastrzębianie rozegrali osiem sparingów, z czego jeden wygrali 12:0, więc o efektowny dorobek strzelecki trudno nie było.

WRÓBEL: W ŻABNIE KAŻDY SIĘ ZNA. U FRYZJERA I W SKLEPIE DOWIESZ SIĘ WSZYSTKIEGO

Zimą odblokował się za to dobrze znany na pierwszoligowych boiskach Jakub Wróbel. Napastnik Resovii jesienią zmagał się z urazami i zakończył rundę z golem oraz asystą. Zimą Wróbel trafił do siatki pięciokrotnie, być może mobilizująco podziałał na niego transfer Pawła Wojciechowskiego, z którym albo będzie rywalizował o skład, albo współtworzył duet snajperów. Kto jeszcze błysnął w sparingach? Artur SiemaszkoMateusz Machaj, Swetosław Dikow – to grono autorów czterech bramek w meczach kontrolnych. Szczególnie sporo obiecywać sobie można po Dikowie, który przychodził do Nowego Sącza jako topowy strzelec w Bułgarii, ale jesień zakończył z zaledwie jedną asystą drugiego stopnia.

Jeśli zaś szukacie nieoczywistych wyborów, np. do Fantasy 1. ligi, nadziei można szukać u Szymona Kobusińskiego z Puszczy Niepołomice, który jesienią strzelił trzy bramki, a w sparingach powtórzył ten wyczyn. Trzy gole na koncie w sparingach to również dorobek nowych twarzy w lidze: Jewgienija Szykawki z Korony Kielce i Łukasza Zjawińskiego z Sandecji, a także młodych strzelb i Patryków: Makucha oraz Szwedzika.

  1. Kamil Biliński (Podbeskidzie) – 6
  2. Daniel Stanclik (GKS Jastrzębie) – 6
  3. Jakub Wróbel (Resovia) – 5

Największe zmiany

Nowy trener i czterech nowych piłkarzy, z czego potencjalnie dwóch-trzech do pierwszego składu. Korona Kielce to zespół, w którym zimą wiele się zmieniło. Załatano kluczowe dziury, czyli sprowadzono rozgrywającego i rezerwowego napastnika, który będzie wsparciem dla Adama Frączczaka. Jewgienij Szykawka wielkim snajperem nie był, ale widać, że zwykle wykorzystywał to, co miał. W tym sezonie dwa gole z xG 2,13. Przed rokiem 11 bramek z xG 11,96. W sparingowych spotkaniach trafiał do siatki trzykrotnie, więc powinien zacząć rundę w pierwszym składzie.

O zaletach Takaca pisaliśmy. Dalej mamy back-up na lewe wahadło dla Łukasza Sierpiny, czyli Roberto Corrala. Back-up już pożyteczny, bo Sierpina doznał groźnej kontuzji. Do tego Artur Amroziński, dobrze znany w Koronie zawodnik, który w ostatnim czasie strzelił 18 goli w trzeciej lidze.

Wygląda to wszystko logicznie, transfery też przeprowadzano sprawnie, a nie czekając do ostatniej chwili. Największa zmiana zaszła jednak na ławce rezerwowych. Dominik Nowak w Kielcach mocno się pogubił, analizowaliśmy zresztą jego czas w Koronie i nie wyglądało to zbyt dobrze. Nie będziemy wystawiać ocen i opinii po sparingach, ale wiadomo, co niesie za sobą przyjście Leszka Ojrzyńskiego. Poprawienie atmosfery, zapewne także gry w defensywie czy organizacji na boisku.

Warto przyglądać się także temu, co będzie się działo w Polkowicach. Szymon Szydełko, czyli kolejny nowy trener na zapleczu Ekstraklasy, dokonał kilku ruchów, które mogą pomóc Górnikowi. Hafez, Kozubal, Bojdys brzmią jak solidne transfery. Górnik według tabeli expected points powinien być na 13. miejscu w tabeli, więc potencjał w tym zespole na pewno jest.

Dalibor Takac, nowy pomocnik Korony Kielce

Najlepsza forma w sparingach

Wiadomo, są dwie szkoły. Albo wyniki sparingów nie mają znaczenia, albo pomagają budować morale na wiosnę. Jeśli założymy, że zwycięstwa w meczach kontrolnych mogą pomóc danej drużynie, to najbardziej zadowoleni mogą być zawodnicy ŁKS-u. Łodzianie mają świetny bilans: pięć zwycięstw oraz remis. ŁKS pokonał dwóch polskich drugoligowców, zespoły z kazachskiej i ukraińskiej ekstraklasy, drużynę z drugiej ligi rumuńskiej i zremisowali z zespołem z czarnogórskiej najwyższej ligi. Jakimś minusem może być fakt, że tylko w dwóch meczach ŁKS-owi udało się zachować czyste konto, ale pozytywów jest więcej niż minusów.

  • Ricardinho na „dziesiątce” błysnął formą – 3 gole i asysta (za lksfans.pl)
  • napastnicy dali radę: Corral 2 gole, Jurić 3 gole i asysta

A przecież jesienią mówiliśmy, że największymi problemami łodzian (na boisku) jest brak skutecznej „dziewiątki” i słaba dyspozycja lub urazy najlepiej opłacanych piłkarzy. Jeśli zaś chodzi o drużynę, która wygrała największą liczbę sparingów, jest to Arka Gdynia. Gdynianie zwyciężyli siedem z 10 spotkań. Dobry bilans ma także GKS Katowice, który wygrał pięć gier, remisując i przegrywając po razie. Podobny bilans w okresie sparingowym ma Odra Opole.

WSZYSTKIE PROBLEMY ŁKS-U

Największa zagadka

Zagłębie Sosnowiec wygrało jeden z ośmiu meczów sparingowych. W dodatku zimą sosnowiczanie stracili kapitana, a z klubu dobiegają niepokojące informacje o zaległych wypłatach. Biorąc pod uwagę to, że Zagłębie w ostatnim czasie pikuje z zawrotną prędkością i przy meczu więcej od rywali walczących o utrzymanie ma nad strefą spadkową tylko pięć punktów przewagi, ciężko myśleć pozytywnie. Z jednej strony w Zagłębiu Dąbrowskim mają ambitnego trenera, Artura Skowronka. Z drugiej — Sosnowiec już nie takich szkoleniowców zatapiał. Zagłębie zimą załatało najsłabszą pozycję, bramkę, doświadczonym Michałem Gliwą. Mateusz Bodzioch miał spory wkład w awans Radomiaka, a teraz przyszedł do Zagłębia ratować ligę. Filip Borowski, młodzieżowiec, zwiększy wachlarz możliwości w tej kwestii. Ale czy w poprzednich okienkach z równie dużą nadzieją nie patrzono na inne ruchy sosnowieckiego klubu?

Dlatego na Zagłębie patrzymy z dystansem i ostrożnością. Na dziś wydaje się, że na boisku tej drużynie może brakować lidera, nawet mimo tego, że Szymon Sobczak jest w czołówce klasyfikacji strzelców pierwszej ligi. W końcówce rundy drużynę pociągnął Szymon Pawłowski, który wrócił do gry po kontuzji i zaliczył siedem punktów w „kanadyjce”. Czy wiosną doświadczony skrzydłowy też da radę parę razy błysnąć i uratować ligę dla Zagłębia? No właśnie, zagadka.

WIĘCEJ O 1. LIDZE:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix/FotoPyK

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

EURO 2024

Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka

Arek Dobruchowski
3
Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka
EURO 2024

Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Szymon Janczyk
1
Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

1 liga

EURO 2024

Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka

Arek Dobruchowski
3
Robert Pires pochwalił Polaków za mecz z Holandią: – To była duża niespodzianka
EURO 2024

Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Szymon Janczyk
1
Janczyk z Niemiec: Reprezentacja odzyskanej radości. Polska wierzy, że można

Komentarze

4 komentarze

Loading...