Niedawno chciały go polskie kluby, teraz może iść do Serie A

Przemysław Michalak

26 kwietnia 2026, 15:59 • 1 min czytania 0

Reklama
Niedawno chciały go polskie kluby, teraz może iść do Serie A

Nikolas Panagiotou z Omonii Nikozja zimą 2025 znajdował się na celowniku Jagiellonii Białystok. W tym roku starał się o niego również GKS Katowice. Wygląda na to, że pozyskanie Cypryjczyka będzie coraz trudniejsze.

Reklama

W obu przypadkach piłkarz ten okazywał się za drogi dla polskich klubów. Omonia nie chciała pozbywać się ważnego zawodnika w środku rozgrywek i temat za każdym razem upadał.

Stoper Omonii był na radarze polskich klubów. Teraz może trafić do Włoch

A latem może być już za późno, żeby gdzieś powrócił. Jak bowiem donosi dziennikarz Rudy Galetti, Panagiotou znalazł się na celowniku kilku klubów Serie A w kontekście letniego okienka. Z nazwy została wymieniona Pisa, która jednak w praktyce nie ma już szans na utrzymanie.

Galetti przekonuje, że mimo większej konkurencji polskie ekipy nie przestały monitorować jego sytuacji.

Kontrakt 25-letniego reprezentanta Cypru wygasa w czerwcu 2027, więc najbliższe lato będzie dla Omonii ostatnią okazją, żeby zarobić na nim większe pieniądze.

Reklama

Nikolas Panagiotou w tym sezonie rozegrał 24 mecze ligowe, w których strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty. Uzbierał też osiem występów w Lidze Konferencji (eliminacje plus faza ligowa).

Fot. FotoPyK

0 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama