Arka Gdynia to jeden z pierwszych zespołów na zapleczu Ekstraklasy, który zdecydował się na zmianę trenera. Tym samym na północy kraju zameldował się trzeci szkoleniowiec od czasu spadku do 1. ligi. Stare polskie przysłowie mówi: zamienił stryjek siekierkę na kijek. Gdynianie zamienili Dariusza Marca na Ryszarda Tarasiewicza. Czy w tym przypadku to powiedzenie znajdzie zastosowanie?

Tarasiewicz zastąpił Marca. Co przyniosą zmiany w Arce Gdynia?

Siódme miejsce w tabeli i 20 punktów — tak po 13. kolejce wyglądała sytuacja Arki w tabeli. To wtedy w Gdyni zapadła decyzja o tym, że czas na zmiany. Drużyna z Trójmiasta przegrała z ŁKS-em i ponownie pokazała, że brak jej stabilizacji. Ponownie, bo w tym sezonie zespół Dariusza Marca ani razu nie potrafił wygrać trzech meczów z rzędu. Arka pod wodzą tego trenera w ogóle miała problem z seryjnym wygrywaniem. Wiosną zaliczyła tylko jeden marsz pełen sukcesów: pięć wygranych, 10 meczów bez porażki. Niby wygląda to konkretnie, ale właśnie: niby. Arka straciła bowiem szanse na awans, gubiąc punkty z przeciętnymi wówczas ekipami — Widzewem Łódź i Koroną Kielce. Jej marsz przerwał natomiast Radomiak, a tylko wygrana z nim mogła przedłużyć nadzieje gdynian na powrót do Ekstraklasy.

Rywalizacja z topowymi ekipami w lidze to kolejny problem, z którym Arka mierzy się od czasu spadku. Mówi się, że awanse dają punkty zdobyte z dołem tabeli. Zgoda, ale nie można mieć przy tym tak fatalnej statystyki z TOP 6, jaką miał zespół z Gdyni.

  • 3 wygrane
  • 4 remisy
  • 8 porażek

Tak wyglądało to, gdy Dariusz Marzec tracił pracę. Oczywiście część tego bilansu trzeba zapisać jeszcze na konto Ireneusza Mamrota. Niemniej nawet jeśli uznamy, że trener Marzec radził sobie z topem nieco lepiej, to kulą u jego nogi byli beniaminkowie ligi. Na sześć starć z zespołami, które awansowały do 1. ligi, Arka Marca wygrała dwa, w tym jedno z ogromnymi problemami (GKS Katowice). Trzy z czterech pozostałych starć to już wstydliwe porażki.

Dariusz Marzec w Arce Gdynia. Co po sobie zostawił?

Arka Gdynia pod wodzą Dariusza Marca była więc zespołem, który najlepiej wypadał ze środkiem tabeli. Natomiast jakby nie patrzeć była też drużyną, która zajęła miejsce dające rozstawienie w barażu, a teraz kręciła się w ścisłym sąsiedztwie TOP 6. Dlatego trener Marzec musiał mieć kilka rzeczy, które wyróżniały go na tle ligi. I faktycznie, miał. Były to:

  • stałe fragmenty gry
  • zarządzanie meczem — konkretniej jakość przeprowadzanych zmian

Warto także porównać to, jak zmienił się gdyński zespół, gdy w przerwie między rundami objął go Dariusz Marzec. W porównaniu z Arką Ireneusza Mamrota wyglądało to tak:

  • wyższa średnia strzałów i stworzonych okazji (ale mniej strzałów celnych)
  • więcej strzałów z pola karnego
  • mniej fauli, ale więcej przewinień na własnej połowie
  • mniej wywalczonych rzutów wolnych
  • krótsze posiadanie piłki
  • więcej przejść, zwłaszcza w czwartą strefę oraz pole karne
  • równie dobre statystyki odzyskanych piłek, w tym na połowie rywala
  • częstsze korzystanie z kontrataków i SFG
  • większa średnia kluczowych podań
  • więcej podań w pole karne
  • mniejsza średnia pressingów, w tym na połowie rywala
  • większe nasycenie pojedynków (liczba pojedynków i przechwytów na minutę posiadania piłki przez rywala)
  • skuteczniejsze próby odbiorów

Patrząc na tę listę można stwierdzić, że zmiana się udała. Arka Gdynia pod wieloma względami wyglądała lepiej. Widzimy też, jaki styl preferował Dariusz Marzec. Bardziej ofensywny (Arka Marca 11 razy strzelała minimum 3 gole w meczu, Arka Mamrota – 6), z niższym, ale za to równie dobrym pressingiem. Arkowcy chętniej korzystali też z kontrataków, choć i częściej się na nie nadziewali. Widać było jednak, że ten zespół jest nastawiony na stwarzanie sobie sytuacji. Nawet, jeśli nie zawsze były one wykorzystywane, a było bo sporą bolączką zespołu z Trójmiasta.

IRENEUSZ MAMROT: DWA-TRZY WZMOCNIENIA I ARKA ZE MNĄ AWANSOWAŁABY DO EKSTRAKLASY

Dariusz Marzec – specjalista od stałych fragmentów gry

Wymieniliśmy jednak dwie główne cechy, które wyróżniały Arkę po zmianie trenera. Stałe fragmenty gry oraz zarządzanie meczem. Warto przyjrzeć się temu szerzej, zwłaszcza pierwszej kwestii, bo gdynianie mieli w niej tajną broń, której brakowało jesienią. Zespół trenera Mamrota dobry wynik bramek po SFG nabił głównie dzięki rzutom karnym (5), pozostałe elementy wyglądały gorzej. Zespół trenera Marca miał dokładnie odwrotne statystyki.

Wliczamy w to także obecny sezon (cztery gole po rogach, dwa po karnych), niemniej nawet bez tego zmiana jest wyraźnie widoczna. Stałe fragmenty gry w ofensywie robią wrażenie, ale jeszcze lepiej wypadają SFG w obronie. Rzut rożny, dwa rzuty wolne i rzut karny — to poprzedni sezon. Rzut rożny i dwa rzuty karne — obecny. Arka bardzo dobrze broniła się przed wrzutkami czy strzałami ze stojącej piłki, była w czołówce ligi pod tym względem. Warto dodać, że wiosną nie straciła ani jednego gola po strzale głową (jesienią było już gorzej – 3 do czasu zwolnienia trenera Marca). Jednocześnie za kadencji tego szkoleniowca osiem razy zdobywała bramkę w ten sposób (dane za: taktycznie.net). Jeśli już mamy doszukiwać się jakiegoś problemu w obronie Arki, to były to na pewno strzały z dystansu.

W przypadku gdynian były one bronią obosieczną, bo Arka strzelała sporo bramek w ten sposób (to także zasługa znakomitych SFG — żaden zespół w 1. lidze tak często nie trafiał do siatki bezpośrednio z rzutów wolnych), ale i sporo traciła: pięć, w tym tę, która przypieczętowała zwolnienie Marca i dała ŁKS-owi wygraną.

Wracając jednak do plusów: Dariusz Marzec umiał w zmiany. Co prawda wielu z nas kojarzy go z niezbyt udanych rotacji w finale Pucharu Polski, ale w lidze wyglądało to zupełnie inaczej. Według “Taktycznie.net” był on trenerem, którego zmiany najczęściej dawały efekt bramkowy (średnio co 4,75 zmiana). Wiosną zmiennicy wypracowali dla Marca 12 goli (bramki, asysty, asysty drugiego stopnia i wywalczone rzuty karne), w obecnym sezonie nie było gorzej — licząc same bramki i asysty rezerwowi mieli udział przy ośmiu trafieniach. Oczywiście obecnie mamy pięć zmian, więc łatwiej o dobre liczby, natomiast skoro były szkoleniowiec Arki wypadał tak dobrze na tle innych trenerów, którzy mieli pięć roszad do dyspozycji, to nie mówimy o przekłamaniu.

Zresztą już w Stali Mielec Marzec wyróżniał się nosem do wprowadzania rezerwowych (oraz skutecznością, zwłaszcza z tyłu, po stałych fragmentach gry), więc mówimy tu o wyraźnie widocznym atucie w jego warsztacie trenerskim.

Co zgubiło Marca w Arce?

Co więc zgubiło Dariusza Marca, skoro miał sporo atutów i poprawił jakość gry? Choć on sam w rozmowie z nami stwierdził, że zawodnicy płakali po jego zwolnieniu…

 Niech mi pan uwierzy – gdy odchodziłem, niektórzy zawodnicy mieli łzy w oczach. Ja i mój sztab też. Dlatego to jest „ogarnięte”. Trzeba poprawić skuteczność i to jest najważniejsze. Natomiast zespół jest „ogarnięty”.

… to jednak sporo mówi się o tym, że temu szkoleniowcowi brakuje charyzmy. Ta opinia ciągnie się za nim od czasów Stali Mielec, gdzie także nie potrafił zdobyć szatni. Oczywiście w Gdyni dochodził aspekt wpływu właścicieli na to, co dzieje się z zespołem. Trener Marzec wielokrotnie temu zaprzeczał, ale opinie, które docierały do nas ze środowiska wskazywały, że rzeczywiście mógł to być problem. Oczywiście to zawsze kwestia wiary: mamy dwa stanowiska i możemy uwierzyć albo w jedną wersję, albo w drugą. My przedstawiamy tylko, co mówiło się za kulisami, a to, której stronie uwierzyć, zostawiamy wam.

DARIUSZ MARZEC: ZAWODNICY PO MNIE PŁAKALI [WYWIAD]

Problemem Arki była wspominana już skuteczność. W tym sezonie na pewno była ona lepsza niż w poprzednim (skuteczność wykorzystywania okazji wzrosła o 5 punktów procentowych). Niemniej jednak w ostatnim czasie sporo krytyki wylało się na Macieja Rosołka, który pod bramką rywala nie był tak skuteczny, jak wiosną, a i tak grał kosztem skuteczniejszego Karola Czubaka (Czubak – 19 strzałów, 8 celnych, 6 goli; Rosołek – 16 strzałów, 3 celne, 1 gol). Niewykorzystane okazje to także kamyczek do ogródka Artura Siemaszki (8, 5, 1), a w poprzednim sezonie — Mateusza Żebrowskiego.

Ale naszym zdaniem to nie nieskuteczność w ofensywie była kluczowa. Arka przeciekała w tyłach. W ofensywie było widać poprawę względem drużyny Ireneusza Mamrota. W defensywie — niekoniecznie. Średnia goli straconych w lidze wzrosła z 0,82 do 1,05. Czyste konta? Mniej o trzy (Mamrot – 10, Marzec – 7). Stało się tak, mimo że Daniel Kajzer zanotował zwyżkę formy — wybronił więcej strzałów niż jesienią poprzedniego sezonu. Na starcie obecnych rozgrywek ta forma była już słabsza, a Dariusz Marzec zdecydował się na zmianę w bramce. Niemniej jak na zespół walczący o awans zbyt wiele zależało tu od bramkarza.

Ważny był też ogólny pomysł na grę, a tego, według wielu osób, po prostu nie było. Można być skutecznym ze stałych fragmentów gry, można mieć nosa do zmian, ale to wszystkiego nie załatwi. Dariusz Marzec nie zostawił po sobie drużyny, której styl można określić po 90 minutach. Sporo zależało od dyspozycji poszczególnych graczy, a że ci byli dobrzy, to i wynik często się zgadzał. Problem często stanowiło też ustawienie. Były trener Arki stosował takie warianty:

  • z trójką obrońców: 28 razy
    z czwórką obrońców: 8 razy

I, niestety, jak bumerang wracała dyskusja o tym, czy granie tercetem w tyłach rzeczywiście ma sens.

Wpływ rezerwowych: największy kontrast między Marcem i Tarasiewiczem

Ok, o Dariuszu Marcu wiemy już sporo, ale jak zmieni się Arka Gdynia po zatrudnieniu Ryszarda Tarasiewicza? Opinia “specjalisty od awansów” w jego przypadku jest już nieco zakurzona, niemniej jest to trener świetnie obeznany w warunkach 1. ligi. Na wstępie zaznaczył już, że będzie preferował klasyczne ustawienie z czwórką defensorów i nie jest to niespodzianka: praktycznie każde spotkanie GKS-u Tychy, w którym ostatnio pracował, to właśnie gra czwórką w tyłach. Jeśli problemem Marca było porwanie szatni i brak charyzmy, to trener Tarasiewicz w tym aspekcie na pewno wypadnie lepiej. A co z grą zespołu? Na pewno będzie ona ofensywna, bo GKS za jego kadencji często dawał koncerty strzeleckie.

Tarasiewicz (GKS Tychy)Marzec (Arka Gdynia)
Minimum 3 strzelone gole w meczu1211
4 gole w meczu53
5 goli w meczu31

Z drugiej strony Arka Gdynia Dariusza Marca tylko raz dała sobie strzelić minimum trzy gole. GKS Tychy Ryszarda Tarasiewicza aż 10 razy był równie uprzejmy wobec rywali, więc ta otwartość nie zawsze kończyła się dobrze. Piętą achillesową w poprzedniej pracy Tarasiewicza były mecze wyjazdowe. W końcu został zwolniony po 1:5 w Głogowie — niezwykle wstydliwy wynik. Sześć z 10 meczów ze straconymi minimum trzema golami to właśnie wyjazdy. Zresztą wystarczy spojrzeć na tabelkę za okres pracy tego szkoleniowca w Tychach, żeby zauważyć, że różnica między domowymi a wyjazdowymi starciami, jest więcej niż wyraźna.

Ciekawą sprawą będą z kolei zmiany. Wspominaliśmy, jak wiele Dariuszowi Marcowi dawali rezerwowi, tymczasem Ryszard Tarasiewicz zdążył już stwierdzić, że różnica między pierwszym składem a ławką jest zbyt duża i konieczne będą wzmocnienia. Nowy trener Arki mierzy się z sytuacją dla siebie nową: po raz pierwszy w karierze może dokonywać pięciu roszad w trakcie spotkania. To o tyle interesujące, że w GKS-ie Tychy rezerwowi praktycznie nie mieli wkładu w wyniki drużyny. Strzelili sześć goli i zaliczyli dwie asysty (o 11 mniej bramek i asyst niż zmiennicy u Marca, a przecież nawet biorąc poprawkę na pięć zmian, mówimy o zdecydowanie dłuższym okresie pracy). Tylko dwukrotnie ich wejścia dawały GKS-owi wyrównanie lub remis, wygranej czy prowadzenia ani razu.

U Marca wejścia rezerwowych czterokrotnie zapewniały Arce prowadzenie. Trener Tarasiewicz często decydował się albo na bardzo późne rotacje, albo na niewykorzystywanie limitu trzech zmian w meczu. Wcześniej podawaliśmy, że co 4,75 zmiany rezerwowi Marca mieli wkład w zdobycie gola. W przypadku Tarasiewicza było to aż 9,67 zmian na wkład przy bramce (w tym samym sezonie Marzec w Stali wykręcił wynik 4,12).

Jak grał GKS Tychy Ryszarda Tarasiewicza?

Ciekawe jest także to, jak zmiana trenera wpłynie na stałe fragmenty gry Arki Gdynia. Już w debiucie gdynianie strzelili bramkę po rzucie rożnym, ale SFG GKS-u Tychy w sezonach 2019/2020 (pełen sezon pracy Tarasiewicza) i 2020/2021 (do 22. kolejki), nie wyglądają zbyt optymistycznie. To znaczy: GKS sporo ze stojącej piłki strzelał, wykorzystywał ułożoną nogę Łukasza Grzeszczyka. Gorzej, że sporo też tracił, więc suma summarum wypada to słabiej niż w przypadku Dariusza Marca.

Stałe fragmenty gry GKS-u Tychy Tarasiewicza (18/19 i 19/20 – do 22. kolejki)
RogiWolneKarneAuty
Strzelone151274
Stracone12771

A czego możemy spodziewać się po stylu gry Arki Tarasiewicza? W GKS-ie Tychy mamy do czynienia z dwoma różnymi sezonami (18/19 i połowa 19/20). Przyjmijmy, że “świeższy” z nich jest bliższy temu, co chciał prezentować szkoleniowiec tyszan. W porównaniu ze statystykami Marca, GKS Tarasiewicza:

  • miał więcej okazji do strzelania bramki
  • częściej oddawał strzały, także z pola karnego
  • bo po prostu częściej gościł w polu karnym rywala (liczba przejść)
  • potrafił dłużej utrzymywać się przy piłce
  • był ostrożniejszy: rzadziej tracił futbolówkę
  • ale też był mniej zaangażowany w fazie bez posiadania (odbiory, intensywność pojedynków)
  • częściej i lepiej korzystał z kontrataków
  • rzadziej dośrodkowywał piłkę
  • szybciej wymieniał podania
  • częściej korzystał z umiejętności technicznych poszczególnych piłkarzy (dryblingi)

Oczywiście nie możemy tego porównać 1:1, tak jak w przypadku Arki Marca i Mamrota, bo mówimy o kompletnie różnych zespołach, a nawet sezonach. Ale jednak: coś nam to mówi. Zwłaszcza w kontekście tego, jak może zachowywać się gdyński zespół bez piłki. GKS był bowiem mało zaangażowany, ale stosunkowo skuteczny. Czyli nie był to szaleńczy pressing, ale spokojne wyczekanie i powstrzymanie rywala. Nie wykluczamy, że trener Tarasiewicz się zmienił, bo w spotkaniu z Resovią ten pressing wyglądał całkiem agresywnie. Możliwe też, że jest to efekt innego składu personalnego: Arka ma młody zespół, a młodzi piłkarze pressing mają w żyłach i DNA.

Pod tym względem łatwiej o wnioski będzie po zakończeniu rundy. I na pewno wtedy wrócimy do tego tekstu i porównamy zmiany, które zaszły w Arce z tym, co wypracował trener Marzec. Na ten moment możemy stwierdzić, że są podstawy do tego, żeby była to “dobra zmiana”. Ale już nie raz przekonaliśmy się, że teoria nie zawsze znajduje potwierdzenie w praktyce.

CZYTAJ TAKŻE:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Romelu Lukaku nieskuteczny do kwadratu i Belgia wraca do domu

Romelu Lukaku w najbliższym czasie może zmagać się z bezsennością. Napastnik Interu jeszcze długo będzie się głowił, jakim cudem nie strzelił dziś żadnego gola i nie zapewnił Belgom wyjścia z grupy. Chorwaci chcieli zagrać wyrachowanie, byleby nie przegrać, ale na swoim podejściu omal się nie przejechali. Lukaku od początku miał na tym turnieju pod górkę. Z powodu kontuzji zapowiadano, że ominą go dwa pierwsze mecze i ewentualnie będzie się szykował na ostatnie grupowe […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Kanada wlazła „Lwom Atlasu” do paszczy. Maroko w fazie pucharowej mundialu!

Reprezentacja Maroka ani myśli budzić się z pięknego snu. „Lwy Atlasu” zremisowały z Chorwacją, pożarły Belgię, a dziś na dokładkę schrupały również reprezentację Kanady. Inna sprawa, że polowanie na ekipę z Ameryki Północnej nie było szczególnie skomplikowane. Kanadyjczycy najpierw sami wleźli Maroku do paszczy, a gdy zaczęli wierzgać, na ratunek było już za późno. Kanada – Maroko 1:2. Dziurawa obrona Kanady Kanadyjczycy po raz kolejny potwierdzili to, co w sumie i bez ich […]
01.12.2022
Uncategorized
01.12.2022

Dawid Kownacki nie przedłuży kontraktu z Fortuną Düsseldorf

Fortuna Düsseldorf wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że Dawid Kownacki nie przedłuży kontraktu z klubem. Dawid Kownacki jest piłkarzem Fortuny Düsseldorf od 2019. Do niemieckiego klubu trafił na zasadzie wypożyczenia z Sampdorii. Pełnoprawnym zawodnikiem Fortuny został w 2020 roku. Jednak dla Kownackiego obecny sezon będzie ostatnim w barwach Fortuny, ponieważ nie zamierza przedłużyć kontraktu ze swoim obecnym klubem. Zespół z Düsseldorfu informację o decyzji Polaka przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dawid […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Katarski Turysta #5 || Kto kibicuje reprezentacji Polski? Vlog z mundialu

Jakub Białek to nasz człowiek na mundialu w Katarze. Nasz redakcyjny kolega robi dla was reportaże i materiały wideo. Na WeszłoTV właśnie wleciał jego vlog z wczorajszego meczu Polska – Argentyna (0:2). Zobaczcie, kto na mistrzostwach świata kibicuje reprezentacji Polski. Podczas wczorajszego spotkania byliśmy w mniejszości, ale na trybunach pojawili się też nasi niecodzienni fani.    WIĘCEJ VLOGÓW Z KATARU: Arabski prowokacje, argentyńskie szaleństwo || […]
01.12.2022
Suche Info
01.12.2022

PZPN rozpoczął proces naturalizowania brazylijskiego skrzydłowego?

Zdaniem azerskiego dziennikarza Fuada Alakbarowa, Polski Związek Piłki Nożnej podjął działania mające na celu przyznanie polskiego obywatelstwa brazylijskiemu skrzydłowemu. Kady Borges, bo o nim mowa, to brazylijski skrzydłowy występujący w azerskim Karabachu Agdam. Jakiś czas temu zawodnik wyraził chęć gry dla naszej kadry, ponieważ ma polskie korzenie a jedno z jego nazwisk brzmi „Malinowski”- jego dziadek od strony ojca był Polakiem. W czwartek (1.12) dziennikarz […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Cieszmy się chwilą, ale myślmy o przyszłości

Im dłużej człowiek żyje na tym świecie, tym częściej odnosi wrażenie, że ogromna część z nas, Polaków, nie potrafi konsumować sukcesu. Swojego, czyjegoś – nieważne. Może się do tego nie nadajemy, może mamy wyrytą w psychice jakąś dziwną blokadę, a może problemem jest po prostu precyzyjna ocena rzeczywistości. Da się zauważyć gołym okiem, że często upraszczamy napotykane obrazy w sposób absolutnie prymitywny. Kiedy nie rozumiemy ich złożoności, wybieramy […]
01.12.2022
Na zapleczu
14.11.2022

Śląska defensywa, gdyński atak. Jedenastka jesieni w 1. lidze

Runda jesienna pierwszej ligi dobiegła końca, więc czas na tradycyjne podsumowania. Kto najmocniej wyróżniał się na tle kolegów? Przygotowaliśmy jedenastkę pierwszej części sezonu z udziałem najlepszych zawodników wszystkich drużyn. Naszą jedenastkę tradycyjnie już rozszerzamy o kilka dodatkowych pozycji, żeby dać wam szerszy kontekst i przegląd czołowych postaci zaplecza Ekstraklasy. Chłodzić szampany czy tonować nastroje? Półmetek sezonu w 1. lidze Jedenastka jesieni w 1. lidze – […]
14.11.2022
Na zapleczu
07.11.2022

Chłodzić szampany czy tonować nastroje? Półmetek 1. ligi a koniec sezonu

Czy w Łodzi i Niepołomicach mogą już otwierać szampany, a w Nowym Sączu, Częstochowie i Chojnicach szykować się do stypy? Czy cztery punkty straty Wisły Kraków do strefy barażowej to „aż” czy „tylko”, bo da się to jeszcze odwrócić? Sprawdziliśmy, jak na przestrzeni ostatnich lat wyniki na półmetku pierwszej ligi miały się do końcowych rezultatów. Pierwszoligowcy mają przed sobą jeszcze jedną serię gier do rozegrania, jednak liczby spotkań oficjalnie dobił już do połowy. Każdy […]
07.11.2022
Na zapleczu
31.10.2022

Mateusz Bochnak kolejnym dowodem na to, że Chrobry Głogów potrafi w skrzydłowych

Dziewięć, dziesięć, dwanaście i jedenaście. To bilans bramek wypracowanych przez skrzydłowych Chrobrego Głogów w czterech ostatnich sezonach, przy czym wynik na końcu wciąż może zostać poprawiony. Wszystko zależy od tego, czy Mateusz Bochnak, rewelacja obecnych rozgrywek, wyfrunie do Ekstraklasy już zimą, czy jednak pomoże ekipie Marka Gołębiewskiego w drugiej części sezonu. W rozszerzonej klasyfikacji kanadyjskiej, czyli tej, która oprócz bramek i ostatnich podań obejmuje także asysty drugiego stopnia, […]
31.10.2022
Na zapleczu
24.10.2022

Nowa Resovia. Jak Mirosław Hajdo odbudował formę klubu z Rzeszowa?

Sześć meczów bez porażki, wygrzebanie się ze strefy spadkowej pierwszej ligi, wielki sukces w derbach i jeszcze większy w krajowym pucharze. Mirosław Hajdo i Resovia Rzeszów to na ten moment historia o wybitnym efekcie nowej miotły. Postanowiliśmy zajrzeć za jej kulisy. Po zwycięstwie nad Cracovią w Pucharze Polski ochrzciliśmy Mirosława Hajdę Kazimierzem Wielkim. Analogia była oczywista — zastał Resovię drewnianą, a ta pod jego wodzą zmienia się w ekipę budowaną ze znacznie trwalszego materiału. […]
24.10.2022
Na zapleczu
18.10.2022

Z zaplecza ekstraklasy na mundial? Drugoligowiec spróbuje zatrzymać Lewandowskiego

34 zawodników spoza najwyższego poziomu rozgrywkowego pojechało na Mistrzostwa Świata w 2018 roku. Do Kataru poleci równie wielu piłkarzy z zaplecza wielkiej piłki, także z powodu rosnącego znaczenia angielskiej Championship, która „zaopatrzy” w kadrowiczów także Polskę. Może być jednak i tak, że to przeciwko biało-czerwonym zagra najbardziej egzotyczny reprezentant na tym turnieju. Bramkarz Mohammed Al-Rubaie z drugoligowego saudyjskiego Al-Ahli. 27 czerwca 2022 roku dla kibiców Al-Ahli świat […]
18.10.2022
Na zapleczu
10.10.2022

Pochwała solidności. O sukcesach Jarosława Skrobacza

Ponad 1500 dni w roli trenera GKS-u Jastrzębie, co zaowocowało dwoma awansami. Drugi sezon w Ruchu Chorzów, który po awansie na zaplecze Ekstraklasy rozsiada się na czołowym miejscach w tabeli. Jarosław Skrobacz jak nikt potrafi sprawić, że śląski zespół wykręci świetny rezultat. Często mówimy o trenerach niedocenianych, zwykle zresztą wymieniając w tym gronie szkoleniowców, którzy może nie stoją w pierwszym szeregu, ale nie są też niezauważalni. Dla przykładu Tomasz Tułacz — nic do niego […]
10.10.2022
Liczba komentarzy: 8
Subskrybuj
Powiadom o
guest

8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Janusz
Janusz
1 rok temu

Trener Marzec musiał odejść z Arki.
Przegrał z prezesem ubiegły sezon:
-bezpośredni awans do ekstraklasy,
-baraże do ekstraklasy
-finał PP,gdzie na 10 minut przed końcem meczu,przy kontrolowaniu gry przez Arkę, zdenerwowaniu piłkarzy Rakowa i ich braku pomysłu na grę-pan Marzec zrobil zmiany na utrzymanie wyniku. Zdezorganizował gre, wprowadził chaos. Raków zaatakował i…strzelił 2 gole,tak naprawdę z dupy.
A szkoda.
Wielka szkoda. Upadł by wówczas mit nadtrenera Papszuna, wielkiego Rakowa.
W obecnym sezonie Arka grała beznadziejnie.
Do tego te pomysły Pana Marca…
-Gra 3 obrońcami.
-Promowanie tych miernot-Siemaszki,Hiszpańskiego, Dobrotki
– zgoda na te śmieszne transfery-Sasina czy Dorotki-35 letniego gracza,z którego zrezygnowali w Mielcu i Suwałkach.
-brak wypracowanych schematów,zachowań piłkarzy .
Do tego te wywiady pana Marca. Miotanie się w wypowiedziach jak o Młyńskie.
Z panem Marcem Arka nie miała żadnych szans na awans
To była stagnacji.
Co zrobi Tarasiewicz?
W Gdyni ma bardzo złą opinię po jego głupich zachowaniach na meczach drużyn, które grały z Arką.
Wszystko zależy od Niego.
Jeżeli Arka zacznie wygrywać to Tarasiewicz będzie wielkim wygranym.
Jeżeli nic się nie zmieni-będzie szybka ewakuacja.

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu
Reply to  Janusz

Przede wszystkim Arka ma za słabych piłkarzy na e-klapę

Babajaga
Babajaga
1 rok temu
Reply to  Volksdeutch

Kto w tej lidze ma lepszych w takim razie?

Janusz
Janusz
1 rok temu
Reply to  Volksdeutch

Jeżeli dla Ciebie-kKajzer,Marcjanik,Aleman,Deja,Adamczyk, Milewski, czy nawet Rosołek, Czubak. Młodzi-Stępień, Bednarski- to słabo zawodnicy-to nie marnuj czasu na czytanie artykułów w Weszło. Zagrań liście przed blokiem,pomóż sąsiadom. To bardziej pożyteczne dla Ciebie

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu

Komisja Dyscyplinarna FIFA nałożyła na Polski Związek Piłki Nożnej karę za zachowanie polskich kibiców podczas wyjazdowego meczu eliminacji mistrzostw świata z Albanią.

Na PZPN nałożono karę 50 tys. franków szwajcarskich oraz zakaz wyjazdu polskich kibiców na najbliższy mecz eliminacji mistrzostw świata z Andorą.

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu

Szansą dla Arki byłby trener Michniewicz. Właśnie został wolny

Zygzag
Zygzag
1 rok temu

Janusz trochę racji ma, Papszunowi powinno się nosa utrzeć, jest zwykłym mądralą. Arka musi mieć trenera z jajami a takim jest Tarasiewicz, tylko taki gość jest w stanie wykrzesać coś z Arki i nie da sobie dmuchać w kaszę. Myślę, że jest to zmiana na +.

Czytelnik
Czytelnik
1 rok temu

Panie Autor.. a co by się stało, gdyby Arka w ogóle nie miała trenera i wciąż grała tym samym pierwszym składem, a zmęczeni piłkarze sami by się zastępowali? No co wtedy, by się stało?? = Powiem Panu.. = wtedy nie miał, by Pan o czym pisać!!