Wyjaśniła się przyszłość Pawła Dawidowicza. Jak przed kilkoma tygodniami informowaliśmy, Raków nie ma zamiaru zatrzymywać na dłużej 17-krotnego reprezentanta Polski. Teraz klub potwierdził nasze doniesienia, ogłaszając, że nie będziemy dłużej oglądać 31-latka w barwach Medalików.
Wydarzyło się to, na co od dłuższego czasu się zanosiło. Paweł Dawidowicz, który często zmaga się z problemami zdrowotnymi, zdecydowanie nie może zaliczyć swojego powrotu do kraju do udanych i teraz będzie musiał szukać sobie nowego klubu. Przez wspomniane urazy nie załapał się do kadry na europejskie puchary, mimo że gra na arenie międzynarodowej była jednym z czynników, dla których zdecydował się na grę przy Limanowskiego.
Paweł Dawidowicz odchodzi z Rakowa Częstochowa.
Paweł, dziękujemy za reprezentowanie naszych barw i życzymy powodzenia w dalszej karierze! 👊 pic.twitter.com/ZjWClSC2n6
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) June 10, 2026
Paweł Dawidowicz odchodzi z Rakowa. Klub nie skorzystał z opcji przedłużenia umowy
17-krotny zimą podpisał półroczny kontrakt z klubem spod Jasnej Góry. Znalazła się w nim także opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy, jednak teraz Raków nie zdecydował się z niej skorzystać. Nie jest to specjalnie zaskakujące, bowiem Dawidowicz wiosną specjalnie dużo nie grał. Doskwierały mu problemy zdrowotne, ale nawet gdy był gotowy do gry, to nieraz zdarzało się, że w całości oglądał poczynania kolegów z perspektywy ławki rezerwowych.
W Ekstraklasie zaliczył 10 występów i nawet nie przekroczył bariery pół tysiąca rozegranych minut. Zagrał także w dwóch spotkaniach Pucharu Polski. Jak informowaliśmy, mimo nieudanej przygody w kraju i próby odbudowy, piłkarz celuje w powrót do Włoch. W przeszłości grał w Palermo czy Hellasie Verona i wciąż cieszy się uznaniem na Półwyspie Apenińskim.
Raków już wcześniej zabezpieczył się na odejście Dawidowicza, bowiem jeszcze przed końcem sezonu ogłosił pozyskanie nowego stopera. To 25-letni Iworyjczyk Dieudonne Gaucho Debohi z Caen, występującego na trzecim poziomie rozgrywkowym we Francji. Można się jednak spodziewać, że przy Limanowskiego może pojawić się jeszcze jakiś zawodnik na wzmocnienie rywalizacji na pozycji stopera.
Już oficjalnie do Legii przeniósł się Zoran Arsenić, a według niedawnych informacji pojawili się konkretni zainteresowani na pozyskanie Bogdana Racovitana. Nie wiadomo też do końca jaka przyszłość czeka Ariela Mosóra, który miał problem z regularnymi występami. Zimą mówiło się, że może opuścić Częstochowę choćby na rzecz Arki Gdynia. Po spadku temat raczej nie wróci, ale niewykluczone, że zostanie oddany do innego zespołu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix