Era Santosa jest prymitywna
Dziesięć sekund nie pograli, a ten już wykrzywił wargi, zmarszczył czoło, przewrócił oczami, splótł ręce na piersiach i przyłożył dłoń do twarzy. Mimika Fernando Santosa śmieszy, tumani, przestrasza. Najwyższa pora zrozumieć, że winny tym wszystkim grymasom selekcjonera reprezentacji Polski jest również on sam. Jaki był pomysł jego drużyny na pokonanie 129. drużyny rankingu FIFA? Wysp Owczych, które w ostatnich pięciu latach przynajmniej remis do przerwy […]
Jan Mazurek
• 4 min czytania
140