Odrobina życzliwości chyba nie zaszkodzi?
Michał Probierz nie był moim wymarzonym kandydatem na selekcjonera reprezentacji Polski, nie był też na miejscu numer dwa, trzy, cztery, może i nawet nie pięć, siedem czy dziesięć. Gdy Kuba Kosecki w Stanie Kadry wskazał właśnie jego, wykrzyknąłem „Boże!”, bo się po prostu przeraziłem. Niemniej – dziś nie mam ochoty w Probierza strzelać, przecież tak po ludzku można mu okazać choć trochę życzliwości. Ostatecznie do kadry nie trafia facet, który chce tę kadrę rozwalić – […]
Paweł Paczul
• 4 min czytania
87